00:00:19:Co by nie m�wi�, w �yciu najwa�niejsze s� pieni�dze. 00:00:21:Zabawmy si� w bankiera. 00:00:23:Uwa�ajcie - raz, dwa, trzy. 00:00:26:Pani ma wszystko, a my nic. 00:00:29:- Ma pani cztery monety. 00:00:31:To nie z�oto. Zwyk�a podr�bka. 00:00:33:Chcecie si� dowiedzie�, gdzie si� podzia�a czwarta moneta ? 00:00:38:Pieni�dze za uchem ? Niez�y pocz�tek... 00:00:41:- Widzia�e� Edwarda ?|- Nie. �wietne przyj�cie. 00:00:44:Moja �ona si� wysili�a.|Wszystko zam�wi�a gotowe. 00:00:48:S�ysza�em, �e Edward wykupuje Morse Industries. 00:00:51:- Nie przyjecha� tu, �eby si� opala�.|- Mog� wej�� do sp�ki ? 00:00:53:- Tak. Zadzwo� do mnie. 00:00:55:- Dzie� dobry. Jestem prawnikiem Edwarda Luisa.|- A gdzie jest Pan Louis ? 00:00:58:Pewnie podrywa jak�� �licznotk�. 00:01:05:Moja sekretarka nie dzwoni�a do ciebie ? 00:01:08:Owszem, dzwoni�a. Rozmawiam z ni� cz�ciej ni� z tob�. 00:01:12:- Ja te� mam swoje �ycie. 00:01:15:To jest dla mnie bardzo wa�ny tydzie�. Jeste� mi potrzebna. 00:01:17:My�lisz, �e kiwniesz palcem a ja od razu przylec� ? 00:01:22:Wcale tak nie my�l�. 00:01:26:Ale przez ciebie tak si� czuj�. 00:01:28:- Mo�e powinnam si� wyprowadzi� ?|- Je�li tego chcesz... 00:01:30:Porozmawiamy jak wr�cisz. 00:01:32:- Mo�emy i teraz.|- Skoro tego chcesz. Do widzenia. 00:01:35:- Do widzenia, Jessica. 00:01:42:- Phil powiedzia� : "jest tylko moim prawnikiem". 00:01:45:- Jakie s� notowania Morsa na gie�dzie w Tokio ? 00:01:48:- Nie wiem.|- Nie wiesz ? S� czynni od p�torej godziny. Zajmij si� tym. 00:01:54:Do niedzieli chc� zamkn�� t� spraw�|i wr�ci� do Nowego Jorku. 00:01:58:- Kupi�em bilety do Metropolitan. 00:02:02:- Pa�ski p�aszcz.|- Dzi�kuj�. 00:02:04:- Edward ! 00:02:05:- Susan ! 00:02:07:- Cze��. 00:02:08:- Przykro mi z powodu Cartera.|- Dzi�kuj�. 00:02:11:-S�ysza�em, �e wysz�a� za m��. 00:02:13:-Nie mog�am wiecznie czeka� na ciebie. 00:02:16:- Powiedz mi... 00:02:21:- czy kiedy byli�my par�...|rozmawia�a� cz�ciej z moj� sekretark� ni� ze mn� ? 00:02:24:By�a druhn� na moim �lubie. 00:02:30:Tw�j m�� jest szcz�ciarzem. 00:02:37:Edward wychodzi. 00:02:39:- Przepraszam. 00:02:43:- Czy to samoch�d Pana Stuckey'a ? 00:02:46:Edward, dok�d jedziesz ?|- Masz kluczyki ? 00:02:49:- Co� si� sta�o z limuzyn� ? 00:02:54:Jest zastawiona samochodami.|- Daj mi kluczyki. 00:02:55:Nie powiniene� prowadzi�, jeste� zdenerwowany.|Zaraz co� za�atwi�. 00:02:59:Poprzestawiajcie te samochody ! 00:03:03:- Dasz sobie rad� z r�czn� skrzyni� bieg�w ?|- Tak. 00:03:07:- Tylko obchod� si� z nim delikatnie. To nowy samoch�d. 00:03:11:- Edward ! Zlituj si� ! 00:03:15:- Uwielbiam ten w�z.|- Ja te�. Nawet nie wiesz dok�d jedziesz. 00:03:18:- Zgubisz si� po ciemku !|- Beverly Hills jest na dole. 00:04:20:- Cze�� skarbie, chcesz si� zabawi� ?|- Jasne. 00:05:24:Ty chyba nie rozumiesz. 00:05:26:To moja praca. Przy ko�cu miesi�ca zbieram czynsz od wszystkich lokator�w. 00:05:29:P�acisz albo wynocha. 00:06:37:Witamy w Hollywood !|Ka�dy kto tu przyje�d�a, ma jakie� marzenie. 00:06:40:O czym marzysz ? 00:06:41:A Ty, facet ? 00:06:50:- Co si� sta�o ?|- Jaka� dzidzia si� doigra�a. 00:06:54:Detektyw Albertson.|Co wiesz o tej dziewczynie ? 00:06:57:Nie mam poj�cia czyja to dupcia. 00:06:59:Daruj sobie. Wyci�gn�li�my j� ze �mietnika.| Kto by� jej alfonsem ? 00:07:02:Kokaina j� za�atwi�a. By�a odlot�w� 00:07:06:Przy�azi�a tu codziennie i sprzedawa�a si� za dzia�k� cracka. 00:07:09:- A Ty co robisz ?|- Ja jestem czysty. Na pewno. 00:07:13:Hej, hej, hej ! Chwileczk� !|- Jeste�cie z prasy ? 00:07:15:- Nie, przyjechali�my z Orlando. 00:07:17:W g�owie si� nie mie�ci. Tury�ci fotografuj� zw�oki. 00:07:48:Jest tu Kit ?|- Na g�rze w sali gier. 00:08:03:- Wyda�a� ca�� fors� ? 00:08:06:- Carlos, znasz moj� wsp�lokatork�, Vivian ?|Znam ich ! Przepu�ci�a� wszystko ? 00:08:10:Carlos sprzeda� mi odjazdowy towar.|Ale by�a impreza. 00:08:14:Kupi�a� narkotyki z pieni�dzy na czynsz ?|Co z Tob� ? 00:08:17:Potrzebowa�am kopa.|- Musimy zap�aci� za mieszkanie ! Spoko. 00:08:20:- Jest mi winna jeszcze 200. 00:08:23:- Jeszcze 200 dolar�w ?|- To zaleg�e. 00:08:26:Dwie setki, Vivian.|Je�li chcesz, mo�esz to ze mn� odpracowa�. 00:08:30:- Niez�a oferta, ale nie teraz. 00:08:33:- Chod�my na d�.|- O co mu chodzi ? 00:08:38:- Ty naprawd� na ni� lecisz ?|Wzi�a� pieni�dze jak spa�am ? 00:08:42:- Nie mog�am ci� spyta�. 00:08:43:Chod�, jestem g�odna ! 00:08:48:- To moje mieszkanie.|- Ja te� musz� w nim mieszka�. 00:08:51:Jak przyjecha�a�, da�am ci troch� forsy, dach nad g�ow�... 00:08:53:i przyuczy�am do zawodu. 00:08:56:Wi�c nie wkurzaj mnie. 00:09:00:- To nie szwedzki st�, Kit.|- Ja ci� wkurzam ? 00:09:03:W�a�nie widzia�am dziewczyn�, kt�r� wyci�gn�li ze �mietnika. 00:09:08:Wiem. Chuda Marie.|Ale ona mia�a nier�wno pod sufitem. 00:09:13:�pa�a kok�. Dominik pr�bowa� j� z tego wyci�gn��. 00:09:18:Nie chcesz z tym sko�czy� ? 00:09:20:Sko�czy� ?|I dok�d p�jd� ? 00:09:30:- Przepraszam ? 00:09:31:- Jak dojecha� do Beverly Hills ?|- Jest Pan na miejscu ! 00:09:34:Tam stoi dom Sylwestra Stallone. 00:09:37:- Dzi�kuj�.|- Prosz�. 00:09:42:- Rachel.|- Co ? 00:09:44:- Widzisz te nazwiska na chodniku s�awy ?|- Tak. 00:09:47:Vivian i ja pracujemy tutaj,|Bob Hope, bracia Ritz, 00:09:50:Fred Astaire, 00:09:52:a� do Elli Fitzgerald. 00:09:54:To nasz rewir.|Sp�ywaj st�d ! 00:09:57:Przepraszam, ja tylko odpoczywa�am. 00:09:59:Poza tym ona jest nowa.|Ale ja nie. 00:10:03:Odpoczywaj sobie przy Esther Wilson|- Williams. W�a�nie - Esther Williams. 00:10:06:Tam twoje miejsce ! 00:10:08:Zejd� ze mnie, Kit. Robisz si� niezno�na. 00:10:11:- Ja naprawd� jestem niezno�na ?|- Tak. 00:10:16:To dlatego, �e jestem g�odna. 00:10:18:Id� co� wszama�. 00:10:20:- Hej dziewczyny.|- Hey, yo, baby. 00:10:23:Dacie za darmo ?|Mam urodziny. 00:10:24:Marzyciel ! 00:10:28:Co� kiepsko nam dzisiaj idzie. 00:10:32:Mo�e powinny�my znale�� sobie alfonsa.|Carlos leci na ciebie. 00:10:36:�eby nami rz�dzi� i zabiera� pieni�dze ?|Nie ma mowy. 00:10:40:Masz racj�. To my decydujemy,|z kim, kiedy i za ile. 00:10:47:Czy wygl�dam jak Carol Channing ?|- Nie, wygl�dasz pi�knie. 00:10:50:Ta peruka jest �wietna. 00:10:52:Doskona�y wyb�r. 00:10:54:�ap go ! 00:10:59:Zaraz, to Lotus Esprit ! 00:11:03:To nasz czynsz. 00:11:05:Id� do niego !|Dzisiaj wygl�dasz super sexy ! 00:11:07:Tylko nie bierz mniej ni� setk� ! 00:11:09:Trzymaj si� !|- Ty te�. 00:11:15:Do roboty skarbie ! 00:11:18:Zdobywaj szlify ! 00:11:22:Dam sobie rad�... 00:11:24:Pierwszy bieg jest gdzie� tutaj... 00:11:27:Chcesz si� zabawi�, kochanie? 00:11:30:Nie. Powiesz mi jak dojecha� do Beverly Hills ? 00:11:32:Jasne, za pi�� dolc�w. 00:11:36:To �mieszne.|- Teraz ju� dziesi��. 00:11:40:Nie mo�esz bra� pieni�dzy za wskazanie drogi ! 00:11:42:Mog� robi� co zechc�,|ja si� nie zgubi�am. 00:11:50:Dobrze, w porz�dku, wygra�a�. 00:11:55:Masz wyda� z 20 ? 00:11:56:Za 20 pojad� z Tob�.|Poka�� ci nawet domy s�awnych aktor�w. 00:11:59:Dom Stallone'a ju� widzia�em. 00:12:04:Do ko�ca ulicy, a potem w prawo. 00:12:14:Przyda�yby si� �wiat�a... 00:12:18:To chyba nie jest dobry pocz�tek nocy. 00:12:20:S�uchaj, zawsze u�ywam prezerwatyw. 00:12:22:Co miesi�c robi� badania. 00:12:24:Jak bym �le si� czu�a, wiedzia�abym �e jestem chora. 00:12:28:To brzmi nie�le. 00:12:30:Czyli, �e dbasz o opini�. 00:12:34:Mozesz mnie wysadzi� jak ci si� nie podobam. 00:12:38:Nie, tego nie powiedzia�em.|-Przepraszam. 00:12:42:Jak masz na imi� ? 00:12:44:A jak ci pasuje ? 00:12:48:Jestem Vivian. 00:12:53:W kt�rym hotelu mieszkasz ?|- Regent Beverly Wilshire. 00:12:57:Za rogiem w prawo. 00:13:05:To cacko musi �miga� na zakr�tach jak po szynach. 00:13:08:S�ucham ? 00:13:10:To ci� nie podnieca ?|Ma tylko 4 cylindry. 00:13:15:Sk�d tyle wiesz o samochodach ?|- Z magazynu 'Road and Track'. 00:13:19:Tam sk�d pochodz�, ch�opc�w rajcowa�y Mustangi i Korwetty. 00:13:20:Ci�ki kaliber...|Widzia�am jak je naprawiali. 00:13:26:Czemu tak ma�o wiesz o samochodach ? 00:13:29:Moim pierwszym samochodem by�a limuzyna. 00:13:33:To gdzie by�y te Mustangi i Korwetty ? 00:13:38:Millage Ville, w Georgia'e. 00:13:40:Chyba rozwali�e� skrzyni� bieg�w. 00:13:43:Zmieniaj po literze H,|to standard. 00:13:46:Jakbym wiedzia� co to znaczy... 00:13:49:Prowadzi�a� kiedy� Lotusa ?|- Nie. 00:13:52:To teraz b�dziesz mia�a okazj�. 00:13:55:�artujesz ?!|-To jedyny spos�b �eby� wsta�a z mojego p�aszcza. 00:14:02:Zapnij pas. 00:14:04:Teraz poka�� ci, na co sta� ten samoch�d. 00:14:08:Got�w ?|- Tak. 00:14:09:To ruszamy, trzymaj si� ! 00:14:18:Ma peda�y jak wy�cig�wa, blisko siebie. 00:14:21:Kobietom jest �atwiej prowadzi�, bo maj� ma�e stopy. 00:14:27:Z wyj�tkiem mnie, nosz� dziewi�tk�. 00:14:29:Mam kajak jak od �okcia do nadgarstka. 00:14:33:Znasz to ?|- Nie zna�em. 00:14:36:To do�� pospolite. 00:14:41:Du�o teraz zarabiacie ? 00:14:45:Ile bierzesz ? 00:14:47:Nie mniej ni� st�w�. 00:14:50:Za noc?|- Za godzin�. 00:14:55:Za godzin� ?! 00:14:58:Bierzesz $100 za godzin�|i zapinasz buty na agrafk� ? 00:15:01:Chyba �artujesz...|Gdy mowa o pieni�dzach, nigdy nie �artuj�. - Ani ja. 00:15:05:Ale cennik 100 dolar�w za godzin�... 00:15:07:sztywny 00:15:11:Nie... 00:15:14:ale warunki ma... 00:15:35:B�dzie Panu potrzebny jeszcze samoch�d ?|Mam nadziej�, �e nie. 00:15:43:Jeste� na miejscu. 00:15:55:Dasz sobie rad� ? 00:15:59:Mam 20 dolc�w na taks�wk�. 00:16:01:Wracasz do ... biura ? 00:16:04:Taa... do biura. 00:16:07:Dzi�ki za przeja�d�k�. 00:16:12:Do zobaczenia.|- Do widzenia. 00:16:27:Nie ma taks�wek ? 00:16:30:Lubi� autobusy. 00:16:36:Naprawd� powiedzia�a� 100 dolar�w za godzin� ?|- Tak. 00:16:42:Je�li nie jeste� z nikim um�wiona, 00:16:45:b�dzie mi mi�o, je�li dotrzymasz mi towarzystwa.|- Za�atwione. 00:16:55:Jak ci na imi� ?|- Edward. 00:16:59:To moje ulubione imi� ! 00:17:02:M�wi� ci, to przeznaczenie. 00:17:07:Za�� to.|- Po co? 00:17:12:W tym hotelu, nie wynajmuj� poko...
jag04