jajkiem_lepiej_reportaz.PDF
(
128 KB
)
Pobierz
(Microsoft Word - reporta\277_marsz.doc)
1
Jajkiem lepiej
28 kwietnia 2006 w Krakowie odbył si
ħ
II Marsz Tolerancji. Tym samym doszło
do „nachalnej manifestacji homoseksualizmu”. Ulicami królewskiego miasta
Krakowa przemaszerowali „homoterrory
Ļ
ci”, stwarzaj
Ģ
c zagro
Ň
enie dla
moralno
Ļ
ci publicznej. Na szcz
ħĻ
cie „dewiantom” nie udało si
ħ
wedrze
ę
na Rynek
Główny.
O tym,
Ň
e w Krakowie odb
ħ
dzie si
ħ
marsz gejów i lesbijek, zawiadamiały od
dłu
Ň
szego czasu plakaty głównie te rozklejane przez przeciwników „promocji
homoseksualizmu”. Ogromne zielone płachty z napisem „Stop dewiacji” sygnowało
Stowarzyszenie Kultury Chrze
Ļ
cija
ı
skiej im. Ks. Piotra Skargi. Krakowscy działacze
Młodzie
Ň
y Wszechpolskiej postawili na hasło „Kraków. Miasto papieskie, czy miasto
promuj
Ģ
ce zboczenia?”. Nagło
Ļ
niono te
Ň
,
Ň
e w tym samym czasie i prawie w tym samym
miejscu Marsz Kultury i Tradycji organizuje MW.
Marsz Tolerancji odbył si
ħ
, pomimo protestów skierowanych przeciwko
„terroryzowaniu polskiego społecze
ı
stwa przez nic nieznacz
Ģ
c
Ģ
grupk
ħ
homoseksualistów”.
Nie obyło si
ħ
bez zamieszek, bo policjantów ochraniaj
Ģ
cych homoterrorystów było
tylko 400. Za to przygotowanych na uliczn
Ģ
wojn
ħ
: kamizelki, kaski na głowach, tarcze;
niektórzy nie
Ļ
li na plecach niebieskie butle z gazem łzawi
Ģ
cym.
Ilona, która prowadziła Marsz Tolerancji z ramienia Kampanii
Przeciwko Homofobii (KPH), tłumaczy: –
Czego si
ħ
spodziewali
Ļ
my
po kontrmanifestantach?
ņ
e nas zablokuj
Ģ
,
Ň
e b
ħ
d
Ģ
chcieli
konfrontacji. Bo do kogo by mieli krzycze
ę
„zbocze
ı
cy”, gdyby
Ļ
my
si
ħ
nie spotkali? Spodziewali
Ļ
my si
ħ
te
Ň
,
Ň
e b
ħ
d
Ģ
czym
Ļ
rzuca
ę
.
Pami
ħ
taj
Ģ
c, co si
ħ
działo podczas Marszu w 2004 roku, tym razem nale
Ň
ało zosta
ę
w domu.
Tolerancja 2004:
Pedały do gazu!
Marsz Tolerancji 2004 zacz
Ģ
ł si
ħ
pod Collegium Novum. Szło w nim prawie 1,5
tysi
Ģ
ca osób. Wzdłu
Ň
całych Plant, którymi szedł pochód, stały pojedyncze osoby, czasem
niewielkie grupki. Ludzie przygl
Ģ
dali si
ħ
, rzucali wyzwiskami i jajkami.
–
Odniosłam wra
Ň
enie,
Ň
e niektórzy przyszli specjalnie,
Ň
eby zobaczy
ę
co
Ļ
gorsz
Ģ
cego. Jaka
Ļ
babcia siedziała na ławce i gdy przechodziłam
obok, rzuciła z obrzydzeniem: Ona tak niewinnie wygl
Ģ
da, a te
Ň
2
zboczona
– opowiada z rozbawieniem Weronika, uczestniczka
marszu
*
–
Ludzie pluli na nasz widok
.
Uczestnicy pochodu skandowali:
Chod
Ņ
cie z nami – gejami, lesbijkami!
W zamian słyszeli:
Pedały! Zbocze
ı
cy! Wynocha st
Ģ
d!
Celem, do którego zmierzał pochód, był pomnik Smoka Wawelskiego. Sko
ı
czyło si
ħ
jednak wcze
Ļ
niej – pod Wawelem, u wylotu ulicy Grodzkiej. Nielegalna kontrmanifestacja
normalnych czekała pod Krzy
Ň
em Katy
ı
skim i blokowała przej
Ļ
cie. Podobno przyszli si
ħ
tam
modli
ę
o uzdrowienie gejów i lesbijek, ale krzyczeli:
Pedały do gazu!
To było straszne, niektórzy z nas wła
Ļ
nie wrócili z obozu
w Auschwitz. Co roku jedziemy,
Ň
eby upami
ħ
tnia
ę
homoseksualne
ofiary nazistów
– wspomina Ilona z KPH.
Kto krzyczał? Głównie młodzi m
ħŇ
czy
Ņ
ni, ogoleni na łyso. Dziwiły klubowe szaliki. Kibice
Wisły i Cracovii nareszcie stali rami
ħ
w rami
ħ
. Leciały jajka, kamienie, butelki.
Ilona:
Rzucali wszystkim, po prostu wszystkim. Młotek do wybijania
szyb w autobusach, jabłko, obwarzanek
.
Justyna (studentka UJ) wspomina:
Kto
Ļ
we mnie rzucił kluczami.
Takimi zwykłymi, od mieszkania
.
Znajomy Justyny dostał kamieniem w głow
ħ
i zako
ı
czył dzie
ı
w szpitalu.
Organizatorzy marszu kazali wszystkim przykucn
Ģę
, zasłoni
ę
si
ħ
, czym tylko mo
Ň
na.
Potem poprosili,
Ň
eby spokojnie si
ħ
rozej
Ļę
, małymi grupkami, w ró
Ň
ne strony.
Kr
ĢŇ
yły historie o tym,
Ň
e szalikowcy pó
Ņ
niej polowali na uczestników
marszu
– przypomina sobie Robert, chłopak Justyny. –
Kogo
Ļ
pobito, kto
Ļ
uciekał, kto
Ļ
si
ħ
gdzie
Ļ
schronił…
Ilona: – C
howali
Ļ
my si
ħ
po restauracjach, ró
Ň
nych lokalach.
Dzwonili
Ļ
my do siebie nawzajem, bo nie wiedzieli
Ļ
my, czy wszyscy s
Ģ
cali. To było makabryczne.
Oficjalne zako
ı
czenie kontrmanifestacji odbyło si
ħ
na Rynku Głównym – tam doszło do star
ę
chuliganów z policj
Ģ
.
Tolerancja krakowska 2006
Zbiórka na Placu Matejki. W samym centrum tłumu stoj
Ģ
organizatorzy. Ciemnowłosa
dziewczyna z megafonem to wła
Ļ
nie Ilona z KPH. Mówi,
Ň
e b
ħ
dzie prowadziła marsz i
Ň
e
wszyscy maj
Ģ
i
Ļę
za transparentem „Kultura dla Tolerancji”. Przypomina,
Ň
e nie wolno mie
ę
*
Na pro
Ļ
b
ħ
bohaterów niektóre imiona zostały zmienione.
3
przy sobie ostrych narz
ħ
dzi ani zachowywa
ę
si
ħ
agresywnie.
Jeste
Ļ
my pokojow
Ģ
manifestacj
Ģ
– zaznacza. Uczestnicy dostaj
Ģ
pomara
ı
czowe nalepki z napisem „Wolno
Ļę
, Równo
Ļę
,
Akceptacja”. Karol przykleja ra
ŇĢ
co pomara
ı
czow
Ģ
karteczk
ħ
na czarnej podkoszulce –
ņ
eby
było wiadomo, w co celowa
ę
– zauwa
Ň
a z kpin
Ģ
. Tłum g
ħ
stnieje, wokół wida
ę
coraz wi
ħ
cej
transparentów i t
ħ
czowych flag. Jest kolorowo.
Wreszcie powoli ruszamy na Planty. Nikt w nas nie rzuca jajkami. Nie słycha
ę
wyzwisk. Kto
Ļ
zaczyna skandowa
ę
:
Tolerancja, tolerancja...
Kilka osób podejmuje okrzyk,
ale szybko milkn
Ģ
. Wyczu
ę
mo
Ň
na napi
ħ
cie, dookoła jest pełno policji. M
ħ
ski głos za mn
Ģ
opowiada o tragicznych Juwenaliach w Łodzi, gdzie policjanci zacz
ħ
li strzela
ę
do tłumu ostr
Ģ
amunicj
Ģ
. Robert pokazuje na stosy kamieni i
Ň
wiru, le
ŇĢ
ce wzdłu
Ň
chodnika.
– Ten remont
trwa od jakiego
Ļ
czasu, gdyby tu przyszli w nas porzuca
ę
, te
Ň
byłaby tragedia. Ale mo
Ň
e tym
razem b
ħ
dzie normalniej.
Chyba nikt w to jednak nie wierzy.
Jest zbyt spokojnie. Idziemy ju
Ň
dobry kawałek,
Ň
adnego wyzwiska,
Ň
adnego jajka.
Tylko chłopak, stoj
Ģ
cy na trawie, krzyczy:
Nie ma tolerancji!
Obok stoi jego kolega
i wyra
Ņ
nie znudzony zjada zapiekank
ħ
. Zostaj
Ģ
za nami. Karol nagle stwierdza:
Tylko
Ň
eby
gównem nie rzucali
. Zastanawiamy si
ħ
, czym najlepiej dosta
ę
. Faworytami s
Ģ
jajka i
pomidory. Pomidory, bo mi
ħ
kkie.
– Oka ci tym nie wybij
Ģ
, głowy nie rozwal
Ģ
. Jajka w
ostateczno
Ļ
ci mog
Ģ
by
ę
, chocia
Ň
pomidory lepsze. Tyle,
Ň
e tych ostatnich na pewno nie
b
ħ
dzie – za drogie. Wi
ħ
c najlepiej jajkiem. Najbardziej trzeba si
ħ
ba
ę
szkła i kamieni. Czego
bardziej? Zdania s
Ģ
podzielone. Rozbita butelka si
ħ
rozpryskuje, ma wi
ħ
ksze pole ra
Ň
enia.
Z drugiej strony kamieniem, dobrze wycelowanym, mo
Ň
na zabi
ę
. A butelk
Ģ
? Butelk
Ģ
te
Ň
.
Trzeba si
ħ
jeszcze ba
ę
tego,
Ň
e jajka si
ħ
za szybko sko
ı
cz
Ģ
, bo wtedy b
ħ
d
Ģ
rzuca
ę
wszystkim.
Cho
ę
by kostk
Ģ
brukow
Ģ
.
Połowa homoterrorystów jest hetero
ņ
eby zobaczy
ę
co dzieje si
ħ
z przodu, trzeba wymin
Ģę
cz
ħĻę
pochodu. To daje
wreszcie wyobra
Ň
enie o maszeruj
Ģ
cych. Lepiej wida
ę
transparenty. „V RP b
ħ
dzie t
ħ
czowa”,
„Jestem fajn
Ģ
ciotk
Ģ
”, „Dziewczyna i dziewczyna to te
Ň
rodzina”, „Wszyscy równi, ka
Ň
dy
inny”. Flagi s
Ģ
głównie t
ħ
czowe, ale nie tylko. Pod zielon
Ģ
chor
Ģ
gwi
Ģ
maszeruj
Ģ
Zieloni 2004. Gdzie
Ļ
majaczy transparent Unii Lewicy. Id
Ģ
organizacje ze swoimi
sztandarami. Porozumienie Lesbijek rozdaje fioletowe ulotki „Stop Homofobii”.
W
Ļ
ród manifestantów wida
ę
par
ħ
z dzieckiem w wózku. Wszyscy im robi
Ģ
zdj
ħ
cia,
prosz
Ģ
,
Ň
eby si
ħ
zatrzymali, pozowali. Jest m
ħŇ
czyzna z mo
Ň
e trzyletni
Ģ
córeczk
Ģ
na r
ħ
kach.
Jak spotkam ich pod koniec marszu, dziewczynka b
ħ
dzie miała włosy ubrudzone jajkiem
4
i przera
Ň
on
Ģ
twarz. Ale teraz wszystko jeszcze jest w porz
Ģ
dku, roze
Ļ
miane dziecko wyra
Ņ
nie
dobrze si
ħ
bawi.
Oprócz rodzin z dzie
ę
mi, wyró
Ň
niaj
Ģ
si
ħ
osoby starsze. Dziadziu
Ļ
, skanduj
Ģ
cy
Tolerancja, tolerancja...
Starsza kobieta z p
ħ
kiem kwiatów w r
ħ
ce. Stoj
ħ
blisko niej, wi
ħ
c
słysz
ħ
, co odpowiada na pytanie ubranej na czarno dziewczyny –
Nie boi si
ħ
pani? – Dziecko,
ja stan wojenny prze
Ň
yłam. To co mi tutaj...
Po
Ļ
ród uczestników s
Ģ
te
Ň
obcokrajowcy. Ogromn
Ģ
, kilkumetrow
Ģ
t
ħ
czow
Ģ
flag
ħ
nios
Ģ
Belgowie. Poza tym s
Ģ
Czesi, Niemcy, Szwedzi, Francuzi. Ale głównie w Marszu
Tolerancji bior
Ģ
udział polscy studenci. Justyna zauwa
Ň
a półgłosem:
– Widziałam
doktorantów z mojego instytutu, tylko nie napisz z jakiego. Podobno jest te
Ň
który
Ļ
z
profesorów.
„Podobno” jest cz
ħ
sto spotykanym na marszu słowem. Podobno s
Ģ
w
Ļ
ród nas
gimnazjali
Ļ
ci, podobno jest kilku krakowskich artystów. Podobno jest nas bardzo du
Ň
o.
Nie mam poj
ħ
cia ilu było w tym roku uczestników, ja szłam z przodu
– tłumaczy pó
Ņ
niej Ilona. –
Ale gejów i lesbijek było pewnie wi
ħ
cej
ni
Ň
dwa lata temu, mo
Ň
e nawet połowa. Du
Ň
o ludzi przyjechało spoza
Krakowa, na przykład z Koszalina, specjalnie na marsz. My
Ļ
l
ħ
,
Ň
e w
tym roku festiwal był bardziej rozpropagowany.
Kamienny argument
B
ħ
d
Ģ
c w
Ļ
rodku manifestacji tak naprawd
ħ
niewiele mo
Ň
na zobaczy
ę
. Zatrzymujemy
si
ħ
przed wej
Ļ
ciem na ulic
ħ
Szewsk
Ģ
, któr
Ģ
mamy doj
Ļę
do Rynku Głównego. Teraz ju
Ň
wszyscy skanduj
Ģ
: „Wolno
Ļę
, Równo
Ļę
, Tolerancja”. A potem pochód znowu rusza, ale
zamiast skr
ħ
ci
ę
w lewo idzie dalej Plantami. Co si
ħ
dzieje? Podobno Młodzie
Ň
Wszechpolska
zablokowała przej
Ļ
cie. Podobno. Id
Ģ
c w tłumie, w
Ļ
rodku, mo
Ň
na tego nie zauwa
Ň
y
ę
. Idziemy
za tłumem, bo tutaj głównie chodzi o to,
Ň
eby i
Ļę
.
Pytam Ilon
ħ
, dlaczego nie Rynek –
Bo zmian
ħ
trasy ustalili
Ļ
my
z policj
Ģ
wcze
Ļ
niej. Chodziło przecie
Ň
o to,
Ň
eby si
ħ
nie spotka
ę
z MW.
Ich sukces,
Ň
e nas nie wpu
Ļ
cili na Rynek. Tyle,
Ň
e my
Ļ
my tam nie
szli. Dla nich sukces, dla nas sukces.
Po mini
ħ
ciu Szewskiej skandujemy ju
Ň
bez przerwy. Hasła o tolerancji, akceptacji
i demokracji podsuwaj
Ģ
nam organizatorzy. Przez megafon s
Ģ
te
Ň
składane deklaracje:
Kochamy Kraków, kochamy Polsk
ħ
. Pierwsze jajka lec
Ģ
na nas pod Collegium Novum.
Ilona –
Nie miałam poj
ħ
cia co Wszechpolacy akurat robi
Ģ
, gdzie si
ħ
udaj
Ģ
, gdzie biegn
Ģ
. Jak zobaczyłam jajka, to wiedziałam,
Ň
e rzucaj
Ģ
.
5
Pó
Ņ
niej dowiemy si
ħ
,
Ň
e planowali broni
ę
przed homoterroryzmem Rynku i pocz
Ģ
tkowo
zaskoczyła ich zmiany trasy. Potem rozwi
Ģ
zali swój marsz i pobiegli za nami na Planty.
Według opinii Justyny to nie była MW.
– W ka
Ň
dym razie nie tylko,
bo widziałam „białe szelki”. No wiesz, neofaszystów. I oczywi
Ļ
cie
szalikowców
.
Policja prowadzi pochód na ulic
ħ
, pomi
ħ
dzy samochody. Cały czas jeste
Ļ
my obrzucani
jajkami, ale poleciały te
Ň
kamienie i butelki. Policjanci otaczaj
Ģ
nas kordonem, pop
ħ
dzaj
Ģ
.
Ilona –
Policja strasznie przy
Ļ
pieszyła i ludzie z tyłu nie
nad
ĢŇ
ali. Robiły si
ħ
dziury w pochodzie. Tam gdzie nie było obstawy
policji, ka
Ň
dy mógł wej
Ļę
. Kto
Ļ
krzyczał do mnie,
Ň
eby policja szła
wolniej, a kto
Ļ
inny –
Ň
eby biec. I ja ju
Ň
nie wiedziałam, co mam
robi
ę
.
Justyna –
Zobaczyłam,
Ň
e jest luka w ła
ı
cuchu policjantów
i w ni
Ģ
od strony Plant wbiega grupa skinów. Prosto na nas. Mieli
transparent z napisem „Zakaz pedałowania”. No to zacz
ħ
li
Ļ
my
ucieka
ę
.
Justyna nie pami
ħ
ta, czy co
Ļ
krzyczeli. Ale przypuszcza,
Ň
e to oni byli autorami hasła „Bij, kto w Boga wierzy”.
Ilona –
Miałam najlepsz
Ģ
obstaw
ħ
policji z całego marszu.
Ale pod filharmoni
Ģ
pomy
Ļ
lałam sobie: Aha, policjanci zakładaj
Ģ
osłony na hełmy i si
ħ
uzbrajaj
Ģ
w pałki, a my nic nie mamy i wła
Ļ
nie
na mnie leci butelka...
Wszyscy staraj
Ģ
si
ħ
i
Ļę
jak najdalej od kontrmanifestantów. Nas jest na pewno wi
ħ
cej,
ale to oni maj
Ģ
przewag
ħ
. My idziemy powoli, jak monstrualny
Ň
ółw. Ochraniani przez
policj
ħ
nie mo
Ň
emy wyj
Ļę
poza kordon. Wszak
Ň
e
jeste
Ļ
my pokojow
Ģ
manifestacj
Ģ
.
Nasi
przeciwnicy nie maj
Ģ
takiego problemu: przemieszczaj
Ģ
si
ħ
szybko a rzucaj
Ģ
czym popadnie.
Co
Ļ
wrzeszcz
Ģ
, pewnie wyzwiska, ale zupełnie ich nie słycha
ę
. Na wszelki wypadek
zdzieramy gardła na okrzyku
Precz z faszyzmem!
Widz
ħ
przytulon
Ģ
par
ħ
, chłopaka
i dziewczyn
ħ
. Oboje skanduj
Ģ
:
Chod
Ņ
cie z nami, gejami, lesbijkami
. To hasło nagle wypiera
poprzednie i teraz na nim trenujemy struny głosowe. Dobiega mnie ironiczny komentarz
Karola
– Tylko,
Ň
eby nas czasem nie posłuchali
.
Patrz
ħ
, czy kamienie lec
Ģ
...
Dochodzimy pod Wawel. Po lewej stronie mamy siedz
Ģ
c
Ģ
demonstracj
ħ
MW, my
skr
ħ
camy w prawo, omal nie zgarniaj
Ģ
c ze sob
Ģ
budek z pami
Ģ
tkami i grillowan
Ģ
kiełbas
Ģ
.
Budki stoj
Ģ
na rogu, a my staramy si
ħ
i
Ļę
jak najdalej od kontrmanifestacji. Trudno
Plik z chomika:
FikuPliku
Inne pliki z tego folderu:
zmasakrowani_przez_ojca_brygida_helbig_mischewski.PDF
(148 KB)
transgresje_cielesności.pdf
(177 KB)
szczuka_kopciuszek_frankenstein_i_inne.pdf
(510 KB)
program_gender_studies.PDF
(43 KB)
poprawnosc_przemyslaw_jaskolski.PDF
(77 KB)
Inne foldery tego chomika:
Afery
Agenci
Antoni Macierewicz - sprawy
Centrum Monitoringu Wolności Prasy
Dokumenty Źródłowe IPN
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin