Przeszywająca rozkosz.txt

(6 KB) Pobierz
Przeszywajšca rozkosz - wyznania niewolnicy  
   

 
 
Witam wszystkich. Mam na imię Anorina. Może niektórzy z was już mnie zauważyli na stronie? Chciałabym wam opowiedzieć mojš przygodę z Igłš. Igła - to najkrótsza droga do rozkoszy.
Jestem umiłowanš niewolnicš mojego pana i kochanka. Nasza wzajemna miłoć wyraża się w ostrym seksie okraszonym tajemnymi gestami i bólem, bólem, który daje wielkš przyjemnoć.
W tym opowiadaniu napiszę wam, co lubię, co mi sprawia przyjemnoć i co doprowadza mnie do granic rozkoszy i obłędu. Tak się szczęliwie składa, że to samo sprawia wielkš przyjemnoć mojemu panu. Uwielbia on patrzeć na to,co się ze mnš dzieje, gdy targana spazmami rozkoszy i bólu zwijam się naga i zależna od niego. Mój pan jest mistrzem w tym, co robi, potrafi kierować mnš jak najbardziej precyzyjnym urzšdzeniem. Mój pan jest mistrzem wladania igłš - to jego miecz, którym posluguje się w sposób mistrzowski. Uwielbiam nasze przygody z igłami, nakluwaniem i klamerkami. Uwielbiam penis mojego pana wdzierajšcy sie we mnie naszpikowanš ostrymi kolcami. POdziwiam w moim kochanku wyrzymaloć na rozkosz i na ból, które sprawiajš ostre krawędzie ranišce go niekiedy w narzšd męskoci.
Może to nietypowe opowiadanie, ale jest to po prostu kartka z mojego pamiętnika. Tutaj piszę o tym,co lubię. Mimo,że jestem zależna od mojego pana. Bo on lubi, gdy ja wiem,co lubię. :)
Lubię, jak mój pan i najmilszy kochanek nakłuwa mi piersi igłami typu wenflon. Takš igłš można nawet przekłóć całš pier. Jednak igły w tkankach miękkich nie dajš takich wrażeń, jak igły w sutkach. Lubię więc,kiedy cieniutkie igiełki wbija mi w sutki, a potem nabrzmiałe z oczekiania i rozkoszy pieci językiem lekko naciskajšc. Igiełki 
wówczas pracujš, a rozkosz się wzmaga, potęgowana słodkim bólem. Kiedy mój pan i kochanek nie skupia się na pieszczeniu moich piersi,wówczas na moje sutki nakłada klamerki. A ponieważ mam dosyć duże piersi,ich ruch podczas pieszczot sprawia, że czuję cały czas słodkie obcišżenie. Czasem jescze zawiesza jaki ciężarek,aby moje doznania były większe. Nigdy jednak nie zapomina o tym, aby - najlepiej w sutka, w miejsce odsłonięte mimo klamerki - wbić igiełkę. wówczas wrażenie jest niezapomniane. niekiedy też do tak naszpilowanych piersi przytknie zestaw do elektroseksu. Sutki zatrzanięte i przekłute porażone pršdem o bardzo niewielkim napięciu wywołujš swędzšcy ból połšczony z wielkš rozkoszš. Te doznania niš mi się po nocach i często budze si e w rodku nocy, mylšc, że ta 
przyjemnosć trwa. Ale to tylko echa. Czekanie na takie doznania jest prawdziwš męczarniš. Nie tylko piersi nakłuwamy. Mój partner wbija igiełki równiez w mojš cipkę. W wargi sromowe można wbić ogromnš iloc igieł, co nie jest zbyt bolesne - dopóki się nie pieci przy tym cipki.... Największe wrażenia wywołuje wbicie igły w łechtaczkę - pod kštem, aby mimo to można było jš piecić... Kiedy planujemy takie zabawy z nakłówaniem cipki, na samš myl, przechodze mnie dreszcze rozkoszy. Sama zabawa polega zazwyczaj tak,że po uprzednim rozpieszczeniu piersi,kiedy już czuję się gotowa na bardziej odważniejsze zabawy, mój partner funduje mi małe biczowanie cipki i 
łechtaczki. Po tym zabiegu moja łechtaczka znacznie powiększa się i jest już gotowa do zabawy. Wtedy nadchodzi pora na lanie wosku na wargi sromowe i na łechtaczkę. To bardzo pobudza. Zwlaszcza, jak parę kropel spadnie do wnętrza cipki i do odbytu. Wtedy palšce ciepło rozchodzi się po cšłym moim wnętrzu. Szczególnš opiekš otoczona jest moja łechtaczka... Oblana cała woskiem pali się z rozkoszy... potem którtka pieszczota wibratorem, ale tylko po to, aby łechtaczka bardziej się wypięła i żeby zastygły wosk popękał.wówczas przemywa jš spirytusem, co jš dezynfekuje i rozpala. Obmywa też moje wargi sromowe, a kiedy chociaz kropla wpadnie do cipki, ogarnia mnie goršca rozkosz, rozchodzšca się po całym ciele. Wtedy juz jestem gotowa na wszystko... Wtedy przystępujemy do bardziej zaawansowanych zabaw... Mój pan i kochanek naklówa moje wargi sromowe od zewnštrz cieniutkimi szpileczkami z dużymi okršgłymi główkami - szpileczki sš krótkie i bardzo cienkie , a główki duże i okršgłe. Od wewnštrz - przy wejciu do cipki zakłada klamerki ostre na końcach, Kiedy więc wargi sromowe się zejdš, czuję nie tylko ich cisk, ale również kłócie ich końców. Wówczas przychodzi pora na łechtaczkę... łapie jš małymi szczypcami i mocno nacišga ku górze..... w bok wbija mocno cieniutkš igłę. Na poczštku jest to bolesne, ale poniej ból zanika i zasępuje go przyjemnoć... Tak nakłóte cipka i łechtaczka czekajš na pieszczoty. Najlepiej jest porazić je pršdem o bardzo niskim napięciu, oblepić eletrodami nie tylko łechtaczkę, ale i wnętrze cipki i odbytu. po jednej z nich jest też na piersiach. Wtedy - tak nakłóta - mam orgazm, długi i mocny. a mój partner też szczytuje patrzšc na to, co się ze mnš dzieje...Zawsze chcę,żeby kończył w mojej buzi - przeszywajšcy mnie orgazm i jego sprema sš wspaniałe. Na tym rozkosze się nie końzš - to dopiero poczštek. Mój parner pieci moja łechtaczkę językiem, a cipke i odbyt muska palcami. Nie przejmuje się
igłami sterczšcymi tu i ówdzie,dla niego to też przyjemnoć poczuć taki słodki ból... PO chwili zakłada znowu elektrody na moje piersi i łechtaczkę, a ja klękam. Włšcza napięcie i wchodzi we mnie od tyłu - kochamy się analnie. To mnie bardzo pobudza, jest jak podniebny lot przez płomienie... Co wspaniałego. Po chwili wychodzi z odbytu i wchodzi do mojej cipki. Igiełki zaczynajš pracować... Czuję je wbite w wargi sromowe. Również klamerki przy wejciu do pochwy dajš o sobie znać. Sš ostre na końcach i kiedy jego członek wchodzi we mnie, ociera się o nie.... To wywołuje ból, ale też przyjemnoć... Tak we mnie szczytuje... Jestemy tak zmęczeni i upojeni rozkoszš, że trudno
nam przełamać sen... Ale musi jeszcze starczyć czasu na powycišganie wszystkich igiełek i klamerek oraz przetarcie zbolałych miejsc, oraz jego członka spirytusem - aby odkazić. Wtedy znowu ogarnia nas fala goršca. Szaleńczo się kochamy, już bez żadnych igieł i klamerek. Wchodzi raz do mojej cipki, raz do odbytu, aż skończy.... Zazwyczaj kończy analnie, to oboje lubimy. Ja również przeżywam kojeny orgazm... Po tej długiej zabawie zapadamy w długi i pełen marzeń sen. Dezynfekowanie igieł zostawiamy sobie na póniej... 
Często też ja nakłówam mojego partnera. Wbijam mu igiełki w sutki i w czlonka. Kiedy mój pan chce większych przeżyć, zakładam na jego penisa klamerki, a w jšdra wbijam igiełki. Wtedy pozostajš one do końca, kochamy się kilka razy, i dopiero przed ostatniš jazdš je zdejmujemy: moje igiełki i jego .....
Nasze zabawy sš jak czary. Im dłużej je uprawiamy, tym bardziej je pragniemy. To jak narkotyk, to Nirwana, po prostu co niewyobrażonego...
Mam nadzieję, że te sekretne wyznania skloniš was do reflesji... Może macie jakie pomysły, jak urozmaicić te zabawy? Może macie jakie zdjęcia, na których widać nakłuwanie? Jeżeli tak, to w sekrecie podaję swój adres e-mail: anorienne@o2.pl
 
 
 
Zgłoś jeśli naruszono regulamin