Chrystus chociaż wiódł na ziemi życie bardzo proste, ubogie – można powiedzieć – w trudnych warunkach materialnych, był Człowiekiem radosnym, szczęśliwym, niekiedy beztroskim.
Te cechy wypływały z Jego wielkodusznej postawy wobec Boga Ojca.
Jezus cieszył się każdą chwilą życia jako darem Boga, zawsze czuł się bezgranicznie akceptowany i kochany przez Boga, jak ktoś, kto jest tu, gdzie jest i w tym właśnie czasie, bardzo potrzebny Bogu.
Troskę o jedzenie, ubranie, mieszkanie pozostawiał Bogu. Jezus czuł się zawsze Synem Bożym i Synem Człowieczym. Łączył w sobie dwie natury, boską i ludzką i był całkowicie dla Boga i dla drugiego człowieka. Jego istnienie było zawsze „ byciem dla kogoś”.
Kontemplacja postawy Chrystusa wobec Boga i człowieka pokazuje, że chrześcijanie naśladując GO jako swego Mistrza i Pana, mogą żyć tak samo lub podobnie. Bóg troszczy się o wszystkie swoje dzieci. Mówił o tym właśnie Jezus przypominając swoim ówczesnym słuchaczom, którzy podążali za NIM po drogach Galilei, podając za przykład ptaki niebieskie i polne lilie / Mt 6 25-34 / Nie znaczy to, żeby nie dbać o siebie i swoich bliskich, ale raczej, aby się przesadnie nie zamartwiać brakiem posiadania czegoś, lecz ufać w Bożą Opatrzność i dziękować za to, co się ma.
Jezus zachęcał także do wiary w prawdę, iż tym, którzy za Nim idą niczego nie braknie. Swoją mocą i obecnością pośród ludzi czynił prawdziwe cuda rozmnożenia chleba i ryb, ale także cuda uzdolnienia ludzi do dzielenia się między sobą tym, co każdy posiada, jako darem Bożym / Mt 14 13-21 i Mt 15 32-39 /, do którego posiadania nikt nie może mieć ostatecznego prawa.
Takie dzielenie się z bezinteresowną miłością z innymi to właśnie dla Jezusa było i jest królestwem Bożym na ziemi. Jezus udowodnił, że na ziemi jest możliwe królestwo Jego Ojca, a każdy, kto czyta Ewangelię, wie, że nie jest ono fikcją. Pierwszym Człowiekiem w tym królestwie jest i zawsze będzie JEZUS, który gromadzi wokół siebie wszystkich innych ludzi i uzdalnia ich swą obecnością do dobroci i do życia dla Boga oraz innych ludzi.
Takie życie daje prawdziwą radość, mówił o tym już św. Paweł: „Więcej szczęścia w dawaniu aniżeli w braniu”/Dz 20, 35/. Jeśli kto tej prawdy nie doświadczył może zacząć już od tej właśnie chwili.
Nefer71