Annie BESANTMYŚLOKSZTAŁTY
Słowo wstępne
Rozdział I: O trudności w przedstawieniu myślokształtówRozdział II: Podwójne działanie myśliRozdział III: Sposób w jaki tworzy się wibracjaRozdział IV: Myślokształt i jego skutkiRozdział V: Zasady ogólneRozdział VI: Trzy kategorie myślokształtów
W miarę, jak wzrasta poznanie, zachowanie się nauki w stosunku do świata niewidzialnego podlega znacznym modyfikacjom. Ziemia wraz ze wszystkim, co się na niej znajduje i światy fizyczne, które ją otaczają nie są już jedynym przedmiotem badań, pociągającym uwagę uczonych; są oni zmuszeni szukać jeszcze dalej i dochodzić do hipotez, o naturze materii i energii znajdujących się w sterach, dokąd nie przenikają przyrządy, jakimi badacze ci rozporządzają. Eter stanowi obecnie integralną cześć dziedziny wiedzy i nie jest już tylko prostą hipotezą. Mesmeryzm pod swoim nowym imieniem hipnotyzmu przestał już być usuwany z granic oficjalnej wiedzy. Promienie Roentgena przekształciły niektóre dawne poglądy w przedmiocie materii, podczas gdy rad zrewolucjonizował je i pociągnął prawdziwą naukę poza granice eteru – na krańce świata astralnego. Przegrody między materią ożywioną i materią nieożywioną zostały zburzone. Zauważono, że magnetyzerzy znajdowali się w posiadaniu władzy prawie niebezpiecznej, zdolnej do udzielania niektórych rodzajów chorób w sposób, który nie jest jeszcze zadawalająco wytłumaczony. Telepatia, jasnowidzenie, telemetria (przenoszenie ruchu bez dotknięcia), nie stanowią jeszcze części współczesnej nauki, ale wkrótce zajmą tam swoje miejsca.
Nauka posuwając swoje poszukiwania tak daleko, dała dowód tak rzadkiej pomysłowości w zgłębianiu natury, okazała taką niezmordowaną cierpliwość we wszystkich swoich poszukiwaniach, że otrzymała w końcu nagrodę, dawaną tym, którzy szukają. Siły i istoty najbliższego nam planu natury, zaczynają się ukazywać na najodleglejszej granicy naszego horyzontu fizycznego.
“Natura nie czyni skoków" i w miarę, jak uczony zbliża się do krańców swojego królestwa, jest głęboko poruszony błyskami, które do niego dochodzą z nowego planu, związanego ściśle z jego własnym.
Jest on zmuszony przyjmować niewidzialne istnienie, aby znaleźć racjonalne wytłumaczenie fenomenów fizycznych, którym nie można zaprzeczyć i powoli daje się pociągać o wiele dalej, i nie zdając sobie jeszcze z tego sprawy, jest już w kontakcie z planem astralnym. Studia te, myślę, są jednymi z najbardziej interesujących w dziedzinie, która się rozpościera pomiędzy światem fizycznym i światem astralnym. Nasi uczeni oddając się najpierw studiom anatomii i fizjologii mózgu, próbują z nich uczynić podstawy racjonalnej psychologii. Przechodzą następnie w sferę snów, złudzeń i halucynacji; od chwili, gdy próbują utworzyć naukę doświadczalną, mając na widoku ustalenie klasyfikacji i praw, przedostają się natychmiast na plan astralny. Dr. Baraduc z Paryża był już w punkcie przekraczania tej granicy, fotografując obrazy astralno-rnyślowe i otrzymując w ten sposób reprodukcje tego, co ze stanowiska materialistycznego byłoby rezultatem wibracji szarej substancji mózgu. Wszyscy ci, którzy badali poważnie te kwestie, wiedzą, że odbicia fotograficzne, o których mówimy, są wywołane przez promienie ultrafioletowe, pochodzące od przedmiotów, które w granicach widma słonecznego nie są widzialne. Prawdziwości zeznań niektórych jasnowidzących można było dowieść przez pojawienie się na czułych płytach fotograficznych postaci i przedmiotów niewidzialnych dla oczu fizycznych, które oni jednak widzieli i opisywali. Jest niemożliwe dla człowieka dobrej woli, odrzucić w całości zeznania, złożone przez ludzi poważnych, którzy byli w stanie dowieść ich wielokrotnie. Mamy nawet poszukiwaczy, którzy zajęli się gorliwie poszukiwaniem obrazów i subtelnych kształtów, wynajdując specjalne metody, żeby z nich zrobić dokładną reprodukcje. Dr. Baraduc, zdaje się, był jednym z najszczęśliwszych w swoich doświadczeniach i wydał książkę, w której opowiada o swoich poszukiwaniach, i która zawiera reprodukcje fotografii przez niego otrzymanych.
“Szukam – jak mówi – sił subtelnych, przy pomocy których dusza – będąca według niego inteligencją, działającą pomiędzy ciałem i duchem – próbuje się wypowiedzieć".
Starał się notować te ruchy przy pomocy przyrządu, który powodował ruch igły na tarczy i miał zbierać na czystych płytach niewidzialne wibracje świetlne. Udało mu się uniknąć w swoich doświadczeniach omyłek, które mogłyby pochodzić z działania ciepła lub elektryczności. Możemy pominąć jego studia nad biometrią (mierzeniem życia przez ruch) i zatrzymać się chwilę nad jego badaniami nad ikonografią. Chodzi tu o reprodukcje niewidzialnych prądów, które według niego są tej samej natury, co światło, i którymi dusza posługuje się, aby wytwarzać kształty, mogące być pochwycone przez fotografie. Niektóre z tych fotografii przedstawiają pod swoimi postaciami eterycznymi albo magnetycznymi, rezultaty fenomenów fizycznych; nie zatrzymamy się na tym, jakkolwiek owe rezultaty byłyby interesujące same przez się, jednak nie mają bezpośredniego związku ze specjalnym przedmiotem, który nas zajmuje. Myśląc silnie o pewnym przedmiocie, dr Baraduc dał początek myślokształtowi myśli. Uderzający jest typ, który przedstawia swoją siłę skierowaną na zewnątrz (na przykład modlitwa). Jedna modlitwa będzie podobna jako kształt do liści paproci; inną będzie można porównać do łuku tryskającej fontanny. Trzy osoby myślące o uczuciu, które je łączy, dadzą rzut myśli, która może być porównana do falującej masy, podłużnego kształtu. Mały chłopiec, pełen smutku nad ciałem martwego ptaszka, jest otoczony przepływem emocjonalnym zakrzywionych włókien, które się wzajemnie przenikają. Uczucie głębokiego smutku przypomina silny wir. Patrząc z uwagą na serie tych “reprodukcji” tak szczególnie interesujących, zdajemy sobie jasno sprawę, że to, co otrzymujemy, nie jest wyobrażeniem myślokształtu, lecz efektem wywołanym w materii eterycznej przez wibracje, które mu towarzyszą; jest zatem niezbędne znać dokładnie myśl, którą się bada, aby zrozumieć otrzymane rezultaty.
Być może pożyteczne będzie przedstawić uczniom, nieco jaśniej, niż dotychczas, pewne fakty, które czynią bardziej zrozumiałymi rezultaty, otrzymane przez dr Baraduca. Te ostatnie są naturalnie niedoskonałe, bowiem aparat fotograficzny i czułe płyty (klisze) nie są narzędziami skonstruowanymi dla badania światła astralnego; niemniej jednak, jak to zobaczymy, rezultaty owe są w najwyższym stopniu interesujące przez to, że służą jako ogniwo pomiędzy badaniami czysto naukowymi, a tymi, które zawdzięczamy jasnowidzącym.
W epoce, gdy to piszemy, obserwatorzy stojący poza Towarzystwem Teozoficznym, próbują wytłumaczyć w jaki sposób następujące po sobie wzruszenia zmieniają kolory aury, która otacza nas wszystkich. Artykuły w tym przedmiocie ukazują się w przeglądach nie mających żadnego związku z naszym Towarzystwem i pewien lekarz specjalista, Dr Booker, dzięki wielkiej liczbie obserwacji, ustalił kolor aury rozmaitych typów i różnych temperamentów. Rezultaty jego poszukiwań zbliżają się bardzo do wyników, otrzymanych przez filozofów jasnowidzących i zupełna zgodność między dwiema metodami jest wystarczającym udowodnieniem faktów, których oczywistość nie może być poddana w wątpliwość. Książka “Człowiek widzialny i niewidzialny" autorstwa C.W. Leadbeatera zajmuje się aurą z ogólnego punktu widzenia. Niniejsze studium tegoż autora i jednej z jego koleżanek, ma za zadanie posunąć się nieco dalej; jak sądzimy, pożyteczne będzie przejąć umysł ucznia tą ideą, że myśl i pragnienie, żyją i działają, i że ich wpływ rozciąga się na wszystko, z czym się zetkną.
Zapewne niejednokrotnie słyszeliście już o tym, że myśli są to rzeczy realne i wielu spośród was jest przekonanych o prawdziwości tego twierdzenia, jednakże tylko bardzo nieliczni zdają sobie jasno sprawę, czym w istocie jest myśl i książka ta, ma właśnie za zadanie przyjść im z pomocą w wyjaśnieniu tego problemu.
Mamy przed sobą poważną trudność wynikającą z naszej koncepcji przestrzeni. Widzimy ją w istocie tylko w trzech wymiarach, praktycznie zaś ogranicza się do dwóch, gdy próbujemy ją rysować. W rzeczywistości nawet przedstawienie przedmiotów w trzech wymiarach jest mocno niedokładne, a linia lub kąt naszego rysunku są odtworzone niezbyt ściśle. Jeśli nasz szkic przedstawia drogę w perspektywie, pierwszy plan musi być o wiele większy niż najdalszy, jakkolwiek w rzeczywistości rozmiary wszędzie są te same.
Jeżeli model, który mamy przed oczami jest domem, to kąty proste, które go ograniczają stają się kątami ostrymi lub rozwartymi, stosowanie do miejsca, w którym się obserwator znajduje i rysunek przedstawia te różnice jeszcze silniej. W rzeczywistości rysujemy rzeczy nie takimi, jakie one są w rzeczywistości, ale stosownie do tego, jakie się przedstawiają naszym oczom. Artysta usiłuje w istocie dać złudzenie trzech wymiarów, rozmieszczając zręcznie linie na powierzchni płaskiej, zawierające tylko dwa z nich.
Jest to możliwe tylko dlatego, że ci, którzy patrzą na malowidła są już oswojeni z przedmiotami podobnymi i są gotowi przyjąć idee, którą im one podają (sugerują). Osoba, która nigdy nie widziała drzewa, nie mogłaby sobie o nim wyrobić żadnego pojęcia, nawet gdyby miała przed oczami jego dokładny obraz. Jeżeli do tej trudności dodamy jeszcze drugą poważniejszą trudność ograniczania świadomości i jeżeli przypuścimy, że pokazujemy to malowidło osobie, która zna tylko dwa wymiary przestrzenne, zdajemy sobie sprawę, że jest absolutnie niemożliwe sprawić, aby zrozumiała krajobraz, który mamy przed oczami. Taka jest właśnie przeszkoda, jaką napotykamy na naszej drodze i to w najostrzejszej formie, gdy próbujemy przedstawić najprostszy myślokształt. Olbrzymia większość tych, którzy patrzą na obraz, ma tylko świadomość trzech wymiarów i – co więcej – nie mają najmniejszego pojęcia o świecie wewnętrznym, w którym myślokształty ukazują się w całym swoim wspaniałym blasku i w różnorodności swoich kolorów.
Wszystko, co możemy uczynić, to tylko przedstawić przekrój myślokształtów, a jeszcze pomimo to, ci, którym ich zdolności pozwolą widzieć sam myślokształt, będą bardzo zawiedzeni, gdy im postawimy przed oczami jego niedokładny opis; jednak ci, którzy w obecnej chwili nie są w stanie nic zobaczyć, będą mieli w ten sposób chociaż przybliżone pojecie o tym, co to są myślokształty i wyciągną z tego realną korzyść.
Wszyscy uczniowie wiedzą, że to, co nazywamy aurą człowieka, jest zewnętrzną częścią substancji obłoku jego wyższych ciał, tej substancji, która je przenika wszystkie, i która przekracza znacznie granice jego ciała fizycznego, najmniejszego ze wszystkich. Wiedzą także, że dwa z naszych ciał – ciało myślowe i ciało pragnień – są w szczególnym związku z tym, co nazywamy myślokształtem. Ale, aby przedmiot ten był łatwy do zrozumienia, nawet dla tych, którzy nie mają praktyki w wykładach teozoficznych, jest niezbędne powtórzyć tutaj pokrótce pierwsze zasady tego zagadnienia.
Człowiek prawdziwy, myśliciel, jest w ciele złożonym z niezliczonych kombinacji materii subtelnej planu mentalnego; to ciało jest mniej lub więcej oczyszczone, mniej lub więcej zorganizowane dla funkcji, które ma spełniać, stosownie do stopnia rozwoju intelektualnego, do jakiego człowiek doszedł. Ciało mentalne jest cudownie piękne i subtelne; części, z których się składa, dają mu pozór żywego światła i im bardziej rozwija się inteligencja w celu czystym i bezinteresownym, tym bardziej zyskuje ono na wspaniałości i blasku.
Wszelka myśl daje początek szeregowi wibracji, które działają skutecznie na materie ciała mentalnego; towarzyszy jej wspaniała gama barw, która da się porównać z grą światła słonecznego w kroplach fontanny, ale o rozwoju tysiąc razy kompletniejszym i bardziej intensywnym. Ciało pod wpływem lego popędu, wyrzuca na zewnątrz drgającą cząstkę siebie samego, która przybiera kształt, określający samą naturę tych wibracji. W ten właśnie sposób na krążku pokrytym piaskiem, formują się pewne figury pod wpływem tej lub innej nuty muzycznej; w tym działaniu wytwarza się rodzaj siły przyciągającej materię elementarną świata mentalnego, materię o naturze szczególnie subtelnej. Mamy w ten sposób myślokształt czysty i prosty, i to jest rzeczywiście żywa istota o intensywnej działalności, kierowana przez myśl, która dała jej początek. Jakkolwiek ukształtowana jest z materii niezmiernie subtelnej, jest tak potężna i energiczna, że może pod kierunkiem spokojnej i silnej woli, odgrywać ogromne znaczenie. Podam nieco dalej szczegóły tej osobliwej działalności.
Gdy energia człowieka jest skierowana na zewnątrz, ku przedmiotom swojego pragnienia, czy też zużywa się na akty wzruszenia lub namiętności, energia ta, ma jako pole swojego działania, rodzaj materii o wiele mniej subtelny niż materia świata mentalnego, jest to materia świata astralnego. To, co nazywamy ciałem pragnień, jest utworzone z owej materii bardziej skupionej i ona to, w każdym człowieku mało jeszcze rozwiniętym, tworzy największą cześć aury. Jeśli człowiek należy do typu prostackiego, jego ciało pragnień jest ukształtowane z najbardziej skupionej materii planu astralnego, jej kolor jest ciemny, barwy brązowe, brudno-zielone, a czerwone odgrywają tam największą role. Stosownie do tego, czy ta lub inna namiętność objawia się, wola powoduje, że świecą tam po kolei te charakterystyczne kolory. Przeciwnie, człowiek typu podniosłego ma ciało pragnień złożone z najsubtelniejszych jakości materii astralnej. Kolory są błyszczące i czyste, zarówno na powierzchni, jak i wewnątrz. Ciało to jest mniej subtelne i mniej jaśniejące, niż ciało mentalne, niemniej jednak całość jest wspaniała i w miarę, jak się eliminuje egoizm, wszystkie plamy ciemne i zamglone znikają razem z nim.
Ciało astralne albo ciało pragnień – daje początek drugiej klasie istot, podobnych w swojej budowie do myślokształtów, które poprzednio opisywaliśmy, ale których egzystencja jest ograniczona do planu astralnego, i które umysł produkuje tylko pod wpływem natury zewnętrznej .
Formy te zawdzięczamy działalności zewnętrznego “Manas”, padającego na zewnątrz poprzez ciało astralne. Jest to inteligencja opanowana przez pragnienie. W tym wypadku wibracje umiejscawiają się w ciele pragnień lub w ciele astralnym i pod wpływem tego, ciała wyrzucają na zewnątrz drgającą cząstkę jego samego, forma której jest przypisana, jak w poprzednim wypadku, przez samą naturę tych wibracji, wytwarza wtedy siłę przyciągania esencji elementarnej, odpowiadającej światu astralnemu. Myślokształt tego rodzaju ma zatem jako otoczkę te esencje elementarną, a jako ośrodek, pragnienie lub namiętność, która go stworzyła; siła myślokształtu będzie zależna od ilości energii mentalnej związanej z tym elementem namiętności lub pragnienia. Formy te, zarówno, jak formy należące do planu mentalnego, otrzymały nazwę “elementów sztucznych” i są one najpospolitsze, gdyż u zwykłego człowieka istnieje niewiele myśli, które by nie były splamione pragnieniem, namiętnością lub wzruszeniem.
Każda wyraźnie określona myśl, wywołuje podwójny skutek: wibrację promieniującą i pewien kształt, zdolny unosić się w powietrzu. Myśl – mówiąc właściwie – ukazuje się jasnowidzącemu najpierw jako wibracja mentalna, a ciało to może się objawić w postaci skomplikowanej lub prostej. Jeżeli myśl jest absolutnie prosta, znajduje się w grze tylko jeden gatunek wibracji i otrzymamy tylko jeden rodzaj materii mentalnej, która będzie mocno zmodyfikowana. Ciało mentalne w rzeczywistość jest złożone z materii w różnym stopniu skupienia, którą dzielimy zwykle na “klasy”, odpowiadające różnym podplanom. Każdy z nich dzieli się na kilka poddziałów i jeżeli badamy je klasyfikując stosownie do ich stanu skupienia w rozmaitych działach poziomych, położonych jeden nad drugim, możemy – aby lepiej rozróżnić ich rozmaite właściwości – klasyfikować je, tym razem przedstawiając je jako linie prostopadłe do poprzednich i przecinające je pod kątem prostym. Są wiec liczne odmiany tej materii mentalnej i przekonano się, że każdy z nich ma swój specjalny i dokładnie określony sposób wibracji, do którego wydaje się najbardziej przyzwyczajona, do tego stopnia, że mu odpowiada automatycznie i dąży w sposób naturalny aby do niego powrócić, gdy zostanie oddalona przez myśl lub uczucie szczególnie silne.
Weźmy jako przykład moment, gdy człowiek jest pod wrażeniem silnej emocji, jego ciało astralne jest miotane gwałtownymi zmianami i jego zwykłe barwy są prawie zupełnie zaciemnione przez napływ karminu, błękitu, szkarłatu, odpowiadających stopniowi wibracyjnemu tego szczególnego wzruszenia. Zmiana ta jest tylko chwilowa, trwa jedynie kilka sekund i ciało astralne przybiera szybko z powrotem swoją zwykłą fizjonomię. Jednakże każde z tych gwałtownych wzruszeń powoduje skutek niezmienny: dorzuca ono zawsze coś ze swojej własnej barwy do normalnego odcienia ciała astralnego w ten sposób, że za każdym razem, gdy człowiek poddaje się pewnemu wzruszeniu, staje się dla niego łatwiejsze poddać mu się na nowo, ponieważ jego ciało astralne przyzwyczaja się do wibrowania w pewien specjalny sposób. Jednakże większa część ludzkich myśli jest bardzo daleka od prostoty. Wzruszenie absolutne, czyste, istnieje bez wątpienia, ale znajdujemy je najczęściej zabarwione pychą lub egoizmem, zazdrością lub prawie zwierzęcą namiętnością. To znaczy, że dwie wibracje bardzo ściśle odgraniczone – a czasem nawet więcej – ukazują się naraz w ciele mentalnym i w ciele astralnym. Wibracja promieniująca jest wówczas złożona i myślokształt będący jej wynikiem, posiada wiele barw, zamiast jednej.
Wibracje promieniujące, o których właśnie mówiliśmy, jak wszystkie wibracje natury, stają się mniej potężne w miarę, jak oddalają się od ośrodka, który je wytwarza; jednakże możliwe jest, że siła ta zmienia się raczej w stosunku do sześcianu, niż do kwadratu odległości z powodu interwencji nowego wymiaru.
Wibracje te, podobnie jak wszelkie inne, mają tendencje do powtarzania się za każdym razem, gdy zdarzy się po temu okazja, i gdy zaczynają one działać na inne ciała mentalne, natychmiast powstaje w nich tendencja, aby skłaniać tamto do wtórowania. To znaczy, że u człowieka, którego ciało mentalne jest dotknięte przez owe fale, wibracje te zmierzają do wytworzenia w jego umyśle myśli tego samego typu, co utworzone już poprzednio w mentalu myśliciela, który wytworzył pierwotną falę. Odległość, na jaką działają te fale myślowe, siła i moc, z jaką przenikają do ciała innych osób, zależą od siły i wyrazistości myśli pierwotnej (twórczej). Człowiek wysyłający myśl, w tym wypadku może być porównany do kogoś mówiącego. Jego głos wprawia w ruch fale dźwiękowe, które promieniują we wszystkich kierunkach i zanoszą jego słowa tym wszystkim, którzy znajdują się w pewnej od niego odległości i jeśli ten głos jest silny, i wysłowienie wyraźne, przebyta odległość nie będzie miała granic. Tak samo mają się rzeczy, jeśli mamy do czynienia z silną myślą, która dochodzi o wiele dalej, niż myśl słaba i niezdecydowana, ale i w tym wypadku siła jest mniej ważna, niż jasność i precyzja. W końcu, podobnie jak głos mówcy wpada często do uszu nieuważnych, gdy ludzie, do których mówi, mają inne radości lub inne troski, tak samo i fala myśli może przejść obok jakiejś istoty tak, że ona jej nie zauważy, jeśli przypadkowo jej myśl jest już zajęta czym innym.
Ta promieniująca wibracja, przenosi ze sobą charakter myśli, która ją ożywia, ale nie przedmiot tej myśli. Hindus, pogrążony w swojej medytacji, myśli o Krisznie; fala myśli, która z niego emanuje, obudzi myśli pobożne u tych wszystkich, których dosięgnie; u Mahometanina będzie to adoracja Allacha, a u Chrześcijanina – Jezusa. Człowiek, który usilnie myśli o przedmiotach wzniosłych, wydobędzie z siebie wibracje, która u innych podniesie myśl do tego samego poziomu, co jego własna, nie wywołując jednak w ich umysłach tego przedmiotu, który – zajmuje jego. Wibracje te działają naturalnie ze szczególną siłą na umysły przyzwyczajone już do tych zagadnień o specjalnym charakterze; jednak mają one także wpływ na ciało mentalne, które napotkały na swojej drodze w ten sposób, że zmierzają do rozbudzenia potęgi myśli wyższej u tych, którzy nie są jeszcze do niej przyzwyczajeni. Jest wiec oczywiste, że każdy człowiek, który myśli o rzeczach podniosłych, spełnia bezwiednie prace propagandy.
Zajmijmy się teraz drugim skutkiem myśli: stworzeniem określonego kształtu. Wszyscy ci, którzy studiowali zajmujące nas obecnie kwestie, znają esencję elementalną, (elemental) tę osobliwą manifestację, na wpół inteligentną, która nas otacza, ożywiając równocześnie materię planu astralnego i planu mentalnego.
Materia ta poddaje się także z wielką łatwością wpływowi myśli ludzkiej i wszelki popęd, któremu daje ona początek z ciała mentalnego lub ciała astralnego, stwarza sobie natychmiast rodzaj czasowego przewodnika otaczając się tą, obdarzoną żywotnością materią. W ten sposób myśl lub popęd staje się na pewien czas rodzajem żywej istoty, której duszą będzie myślokształt, zaś ciałem materia ożywiona. Pisarze teozoficzni zastępują więc dawne określenie: materia astralna lub mentalna ożywiona przez esencję monadyczną, w jednym ze stadiów królestwa elementarnego, przez proste słowo “esencja elementalna", a często nawet nadają myślokształtowi nazwę “elementu”. Może być wielka różnorodność w kolorze i wyglądzie tych myślokształtów, bo każda myśl przyciąga wokół siebie materię, i każe tej materii współdziałać ze swoją własną siłą. W ten sposób charakter myśli decyduje o jej kolorze, a badanie zmian i kombinacji, jakie może on spowodować jest w najwyższym stopniu interesujące.
Myślokształt taki może być przyrównany do prawdziwej butelki lejdejskiej; sama butelka symbolizuje wówczas otoczkę żywej esencji, a elektryczność, którą jest naładowana – energię myśli. Jeżeli myśli człowieka lub jego uczucia są wysyłane w kierunku danej osoby, myślokształt wynikający jako rezultat tej operacji, pójdzie prosto do swojego celu i przyjmuje na wskroś przewodniki: astralny i mentalny tego, który je odbiera. Jeżeli myśl jest egoistyczna, jeżeli istota, która ją zrodziła myśli tylko o sobie (a tak bywa najczęściej), będzie ona błądziła nieustannie dookoła tego, który jej dał początek, zawsze gotowa reagować na niego, za każdym razem, gdy się znajdzie w warunkach biernych. Weźmy na przykład: człowiek, który poddaje się często myślom nieczystym, może o nich zapomnieć, jak długo będzie uwikłany w codzienny bieg swoich spraw, chociaż myślokształty unoszą się w nim, podobne do gęstej chmury, gdyż jego działalność mentalna jest skierowana w inną stronę i jego ciało astralne jest czułe tylko na wibracje tej samej natury. Ale gdy czynności zewnętrzne osłabną, gdy człowiek odpoczywa po pracy i gdy jego mental jest bierny, wówczas poczuje marsz nieczystych wibracji, kierujących się ku niemu. Jeżeli sumienie tego człowieka jest rozbudzone do pewnego stopnia, nie będzie on mógł ignorować tego zjawiska i zawoła, że “ta pokusa jest dziełem demona”, prawdą jest, że ten atak zła pochodzi z zewnątrz, i jest jedynie reakcją na niego jego własnych myślokształtów.
Każdy człowiek porusza się w przestrzeni, zamknięty niby w klatce, którą sam zbudował otoczony przez tłum myślokształtów, stworzonych przez jego zwykłe czynności myślowe; poprzez to środowisko widzi świat i oczywiście zabarwia każdą rzecz kolorem, który ma przewagę, wobec czego cała gama wibracji dosięgających go jest mniej lub więcej zmodyfikowana przez jego własną osobistą barwę. W ten sposób człowiek nie widzi nic dokładnie, dopóki nie nauczy się kontrolować swoich uczuć i myśli; aż do tego czasu wszystkie jego obserwacje muszą być czynione poprzez jego własne środowisko, które zniekształca i zmienia kolor wszystkiego, podobnie do złego zwierciadła. Jeżeli myśl nie jest skierowana zdecydowanie w czyimś kierunku, jeśli nie czepia się istoty, do której jest wysłana, unosi się ona po prostu w atmosferze, emanując bezustannie wibracje analogiczne do tych. które były wprowadzone w ruch przez jego twórcę. Jeżeli myśl nie wchodzi w kontakt z innymi ciałami mentalnymi, wibracja ta traci stopniowo swoją energię, co doprowadza w końcu do zniweczenia myślokształtu; przeciwnie, jeżeli uda się jej obudzić w sąsiednim ciele mentalnym wibracje sympatyczne, wówczas pomiędzy tymi wibracjami zachodzi przyciąganie i myślokształt bywa po większej części zaabsorbowany przez to nowe ciało mentalne.
W ten sposób widzimy, że wpływ myślokształtu nie rozciąga się tak daleko, jak wpływ wibracji pierwotnej, ale w granicach swojego działania postępuje z większą precyzją, jego wpływ na ciało mentalne daje początek myśli nie tylko podobnej do niego samego, lecz nawet tworzy tą samą myśl. Tysiące istot mogą być dotknięte przez promieniowanie, o którym właśnie mówiliśmy, i które wytworzy w nich myśl tego samego rzędu, jakkolwiek może się zdarzyć, że żadna z niech nie będzie dokładnie podobna do oryginału. Myślokształt może być nawet zaabsorbowany przez kilka osób, lecz w tym dość rzadkim wypadku odtworzy myśl pierwotną.
Twórczość przy pomocy wibracji pewnego kształtu geometrycznego lub innego, jest rzeczą zwykłą dla tych, którzy studiowali akustykę i odtwarzali często w laboratoriach fizycznych tak zwane figury “Ohladniego”. Opiszemy je dla tych spośród naszych czytelników, którzy nie są obeznani z tym zagadnieniem.
Płyta dźwiękowa Ohladniego jest zrobiona z miedzi lub szkła; ziarenka drobnego piasku są rozsypane na jej powierzchni, a brzeg płyty jest lekko podniesiony. Piasek bywa wyrzucany w powietrze przez drgania płyty i opadając przybiera regularne formy. Dotykając brzegu płyty w rozmaitych punktach, otrzymujemy różne dźwięki, i co za tym idzie, różne figury. Jeżeli podany tutaj przykład porównamy z figurami otrzymanymi wskutek wibracji głosu ludzkiego, zauważymy zadziwiające podobieństwo. Figury głosowe opisane, przez Margaret Watts Hughes, są prawdziwymi świadkami faktu, który my staramy się przedstawić. Praca, którą cytujemy, winna się znaleźć w rękach wszystkich interesujących się tymi zagadnieniami.
Niewiele jednakże osób zdaje sobie sprawę, że formy opisywane w tej pracy, zawdzięczamy działaniu i przeciwdziałaniu wibracji, które je tworzą. Wielu nie wie również, że istnieje proste urządzenie wykorzystujące wahadełka, przy pomocy którego wibracje mogą być dokładnie zanotowane. Zastąpmy ruch wahadełka przez wibracje, jakie zawdzięczamy ciału astralnemu i ciału mentalnemu, i otrzymamy sposób, w jaki odbywa się tworzenie kształtów przez wibracje astralne lub mentalne.
Opisy, które dalej nastąpią, są zaczerpnięte z bardzo interesującej pracy: “Kształty, jakie zawdzięczamy wibracjom”, F. V. Bonda, który przy pomocy wahadełek zanotował wielką liczbą bardzo pięknych rysunków.
Wahadełko jest zawieszone na ostrzu z hartowanej stali i może wykonywać ruchy tylko pod kątami prostymi do ostrza. Cztery wahadełka poruszające się pod kątami prostymi jedne względem drugich są umieszczone po dwa i związane nitkami, łączącymi wahadełka każdej pary z końcami lekkiej deszczułki, ze środka której wychodzą inne nitki; te nitki przenoszą ruchy każdej pary na kawałek lekkiej, drewnianej listewki, zawieszonej przy pomocy sprężyny i unoszącej pióro. Pióro jest w ten sposób poddane połączonemu ruchowi czterech wahadełek ruch ten jest notowany przy pomocy pióra na kartce papieru. Nie ma teoretycznie granic dla liczby wahadełek, które mogą być połączone w ten sposób. Ruchy są złożone z linii prostych, a dwie wibracje prostolinijne, o pewnej amplitudzie przy działaniu jednej na drugą pod kątem prostym dają początek kołu, jeżeli ruchy są na przemian regularne – elipsie zaś, jeżeli są mniej regularne lub nierówne. Wibracja kolista może być również otrzymana z wahadełka bujającego się swobodnie w środku powierzchni, na której odzwierciedlono ruch obrotowy. Otrzymano w ten sposób cudowną serie rysunków, których podobieństwo do myślokształtów jest zadziwiające.
Wystarczają one, aby wykazać, jak łatwo wibracje mogą być przekształcone w figury. Jest rzeczą cudowną, że można skonstatować, iż wiele rysunków, zrobionych na pozór przypadkowo przez maszynę, o której była mowa, odpowiada dokładnie najwyższym typom myślokształtów, które były stworzone podczas medytacji. Jesteśmy przekonani, że niewyczerpane skarby bogactw naukowych zawierają się w fakcie, który cytowaliśmy w tej chwili i nic nie szkodzi, że będzie trzeba jeszcze długich poszukiwań, zanim będziemy mogli ustalić w sposób zupełnie pewny dokładne znaczenie tych fenomenów.
Znaczy to oczywiście, że jeżeli dwie siły planu fizycznego, zależące jedna od drugiej w jakikolwiek sposób, mogą utworzyć kształt, który będzie odpowiadał dokładnie kształtowi wytworzonemu na planie mentalnym przez złożoną myśl – myśl owa, aby mogła być sformowana musiała wprawić w ruch dwie siły symetryczne planu mentalnego.
Pozostaje tylko przekonać się, czym są te siły, i jak one działają; jeżeli okaże się kiedykolwiek, że będziemy zdolni do rozwiązania tego problemu, być może otworzy on dla nas nowe pole niezmiernie użytecznych wiadomości.
Istnieją trzy ogólne zasady, które kierują wytwarzaniem wszystkich myślokształtów:
1. Jakość myśli określa barwę.
2. Treść myśli określa kształt.
3. Dokładność myśli pociąga za sobą wyrazistość konturów.
ZNACZENIE BARW
Nie będę szczegółowo opisywać znaczenia poszczególnych kolorów, gdyż opis ten był podany w “Człowieku widzialnym i niewidzialnym” C.W. Leadbeatera, i było by to niepotrzebnym powtarzaniem. To, co było powiedziane o tych kolorach w odniesieniu do ciał człowieka, można także powtórzyć, jeśli chodzi o myślokształty, które są zrodzone przez te ciała. Dla czytelników nie znających książki, o której mowa, lub nie mających jej świeżo w pamięci, powiem w skrócie, że kolor czarny znaczy nienawiść i złość, czerwony w całej swojej gamie, od ciemnoczerwonego ceglastego do szkarłatu wykazuje gniew; gniew brutalny objawia się przez ciemnoczerwone błyskawice, przebijające gęste, brunatne chmury, podczas gdy szlachetne oburzenie ukaże się jako bardzo żywy szkarłat, daleki od brzydoty, jakkolwiek niemiły z powodu swojego blasku: kolor czerwony, ciemny i odpychający, prawie dokładnie taki, który nazywamy “czerwienią smoczej krwi” jest wskaźnikiem zwierzęcych namiętności i wszystkich zmysłowych żądz. Jasnobrązowy, znany jako sienna palona, oznacza skąpstwo; smutny szaro-brązowy wykazuje egoizm – ten kolor spotyka się. niestety aż nazbyt często; ciemnoszary jest oznaką depresji, podczas gdy jasnoszary i siny oznacza strach; zielono-szary znamionuje podstęp, podczas gdy zielono-brązowy, poplamiony punktami i szkarłatnymi błyskami oznacza zazdrość.
Zielony zdaje się zawsze towarzyszyć zdolności przystosowania; w najgorszym wypadku, gdy jest pomieszany z egoizmem, zdolność ta staje się często oszustwem, fałszem; później, gdy ewolucja jest już wyższa, barwa staje się szczersza, czystsza – oznacza ona, że istota, która ją posiada, chce się stać oddaną wszystkim, nawet, gdyby do tego projektu wchodziło wiele osobistych uczuć, pragnienie popularności albo dobrej opinii. Zielony, subtelny i jasny, w swojej postaci najbardziej podniosłej, wyraża boską moc sympatii.
Przywiązanie objawia się przez, całą gamę od karmazynowego do różowego; barwa karminowa, jasna i czysta, oznacza silne i zdrowe przywiązanie, a jeżeli kolor różowy zanieczyszcza gesty, ciemnobrązowy, wskazuje na uczucie egoistyczne, podczas gdy różowy, jasny i czysty, należy do miłości absolutnie bezinteresownej, która jest udziałem natury podniosłej. Podobna do pierwszych błysków jutrzenki, miłość przechodzi od ciemnego karminu uczuć pospolitych do delikatnych kolorów różowych, coraz słodszych, w miarę, jak uczucie oczyszcza się z wszelkiego egoizmu i rozwija coraz dalej, obejmując w swoim hojnym i czułym współczuciu wszystkie istoty, które jej potrzebują.
Ten cudowny kolor, pomieszany lekko z błękitem nabożności, może wyrazić silne uczucie zrealizowania powszechnego braterstwa. Ciemno-pomarańczowy, wskazuje na pychę lub ambicję, a cała gama żółtego należy do intelektualizmu; żółta ochra, ciemna – wykaże inteligencję przystosowaną do zadowolenia osobistego egoizmu, podczas gdy jasno-żółta będzie oznaczać podniosłą osobowość intelektualną. Żółta, blada i świecąca jest wskaźnikiem najwyższej i najbardziej bezinteresownej inteligencji i jest to czysty rozum skierowany do celów duchowych.
Myśl pełna miłości pobożnego serca, daje początek cudownym kolorom, podobnym do głębokiego błękitu letniego nieba. Czasami poprzez chmury tego wspaniałego błękitu, jaśnieją złote gwiazdy błyszczące ze wszystkich stron, jak deszcz iskier.
Uczucie składające się równocześnie z przywiązania i uwielbienia, objawia się przez barwę fiołkową, której najdelikatniejsze odcienie towarzyszą z największą dokładnością różnorodnym zdolnościom dusz odpowiadającym koncepcji wzniosłego ideału.
W ogóle blask i głębokość barw, daje miarę siły i aktywności uczucia, które je zrodziło. Nie należy również zapominać o rodzaju materii, z której owe myślokształty są utworzone.
Jeśli jakaś myśl jest czysto intelektualna, nieosobista, jeśli myśliciel np. usiłuje rozwiązać zadanie matematyczne lub geometryczne, myślokształt i jego forma wibracyjna będą należały wyłącznie do planu mentalnego. Przypuśćmy następnie, że myśl jest czysto duchowa, że jest zabarwiona miłością i podniosłymi aspiracjami lub zupełnym zaparciem siebie samego – wówczas wzniesie się ona ponad plan mentalny i zapożyczy wiele wspaniałości i chwały z planu buddhi. W tym wypadku jej wpływ jest bardzo potężny. Myśl ta stanowić będzie zawsze znaczną siłę, mogącą wywołać tylko dobroczynne skutki na “mental” tych, których będzie mogła dosięgnąć, pod warunkiem jednakże, że potrafią ją odczuć i na nią odpowiedzieć.
Z drugiej strony, jeżeli jakaś myśl zawiera w sobie coś egoistycznego, jakieś pragnienie osobiste, jej wibracje powracają wstecz i otaczają się materią naturalną, tworzącą rodzaj odzieży dla materii mentalnej, z której cala myśl jest złożona. Myśl tego typu będzie więc działać zarówno na ciało astralne ludzi, jak na ich inteligencje i w ten sposób rozbudzi nie tylko ich myśl, lecz także i ich uczucia.
Jeżeli rozpatrujemy myśli z punktu widzenia myślokształtów, jakie tworzą, możemy sklasyfikować je w trzech kategoriach:
I. Myślokształty, które odtwarzają obraz myśliciela.
Gdy człowiek widzi się w myśli w tym lub innym oddalonym miejscu, albo gdy żywo pragnie być tam, w istocie stwarza on myślokształt, który go przedstawia, i który ukazuje się w owym upragnionym miejscu. Podobny kształt może być widziany często przez inne osoby i niejednokrotnie już bywał brany za ciało astralne lub widmo samego człowieka. W tym wypadku, widzący musi posiadać dość silny dar jasnowidzenia w danej chwili, aby móc obserwować to widmo astralne, albo też myślokształt musi posiadać dostateczną siłę, by się zmaterializować, tzn. przyciągnąć dookoła siebie czasowo pewną ilość materii fizycznej.
Myśl zdolna uformować kształt tego rodzaju, musi z konieczności być potężna, i zużywa wielką ilość materii ciała mentalnego. Jakkolwiek ten kształt był mały i spłaszczony, gdy opuszczał myśliciela, otacza się on znaczną ilością materii astralnej i rozwija się aż do rozmiarów istoty żywej, zanim dostanie się do miejsca swojego przeznaczenia.
II. Myśli, które przybierają kształt przedmiotów materialnych.
Gdy człowiek myśli o swoim przyjacielu, formuje przy pomocy swojego ciała mentalnego dokładny obraz tego przyjaciela; wysuwa się on często z jego umysłu i po większej części unosi się przed nim w powietrzu. Tak samo, jeżeli człowiek myśli o jakimś pokoju, o jakimś domu lub krajobrazie, drobne obrazki tych przedmiotów kształtują się w ciele mentalnym i w następstwie ukazują się. Jest to również możliwe, gdy ćwiczy się wyobraźnie. Malarz, który myśli o dziele, jakie ma stworzyć, buduje je z materii zaczerpniętej z jego ciała mentalnego, następnie emanuje je w przestrzeń przed sobą, zatrzymuje przed swoim wzrokiem mentalnym i kopiuje je na płótno. Powieściopisarz również konstruuje obrazy swoich bohaterów z materii mentalnej, później zaś, wysiłkiem woli powoduje ruch tych marionetek z jednej i z drugiej strony, rozdzielając je lub grupując; w ten właśnie sposób intryga rzeczywiście roztacza się przed nim.
Dzięki naszej dziwnej i fałszywej koncepcji rzeczywistości, trudno jest nam zrozumieć w jaki sposób obrazy mentalne mogą rzeczywiście istnieć i bywają tak doskonale przedmiotowe, że jasnowidzący może je spostrzec natychmiast oraz, że mogą nawet być przekształcone przez kogoś innego, nie tylko przez ich twórcę.
Kilku powieściopisarzy zauważyło powierzchownie, takie przypadki i stwierdzili, że bohaterowie raz stworzeni w ich wyobraźni, rozwijają tam swoją wolę i powodują zmianę kierunku intrygi, czasami nawet w znaczeniu zupełnie przeciwnym do pierwotnego planu autora. Przyczyną powyższego zjawiska jest to, że czasami myślokształty bywają jakby ożywione przez żartobliwe duchy natury, albo też, jak to się częściej zdarza, że jakiś zmarły powieściopisarz, czuwający z planu astralnego nad pracą swojego kolegi sądzi, że może w niej wprowadzić postęp i wybiera tę metodę, aby wyrazić swoje rady.
III. Myśli, które przybierają kształt całkowicie oryginalny, i które wyrażają się w materii przyciągniętej wokoło siebie.
Tylko tej kategorii myślokształty, mogą być z korzyścią przedstawione na ilustracjach, ponieważ myślokształty dwóch poprzednich serii są, jednym słowem, tylko krajobrazami lub portretami. Co się tyczy tych typów myśli, rozpoznajemy w nich naśladowanie form należących do planu fizycznego, ale oddane w materii astralnej. Zaś w trzeciej grupie, przeciwnie, mamy blask kształtów, należących w swojej naturze do planu astralnego i planu mentalnego. To właśnie czyni owe myślokształty głęboko interesującymi, ale równocześnie wznosi nieprzebytą przeszkodę dla ich dokładnego odtworzenia.
Myślokształty tej kategorii objawiają się prawie zawsze na planie astralnym, gdyż w większej części są wyrazem nie tylko myśli, lecz i uczuć. Te spośród nich, których wzory tutaj podajemy, należą prawie wszystkie do tej klasy, wyjąwszy niewielką liczbę cudownych myślokształtów, biorących początek w medytacji tych, którzy dzięki długiej praktyce doszli nareszcie do tego, że umieją myśleć.
Myślokształty skierowane do danego osobnika wywołują zupełnie określone skutki; skutki te są odtworzone po części w aurze tego, który odbiera myśli i w tym wypadku wzmacniają całkowity rezultat, albo tez są odrzucane.
Myśl pełna miłości i pełna pragnienia opiekowania się, skierowana usilnie do istoty kochanej, stwarza kształt, który kieruje się do tej osoby i pozostaje w jej aurze jako stróż, jako tarcza; ten myślokształt będzie szukał wszelkiej okazji, by się stać pożyteczny, aby opiekować się i bronić tego, ku któremu jest wysyłany i to nie przez akt świadomej woli lecz przez ślepe posłuszeństwo popędowi twórczemu; rezultatem tego będzie wzmocnienie prądów dobroczynnych krążących w aurze i osłabienie prądów szkodliwych, które mogłyby się tam znajdować. W ten sposób stwarzamy i utrzymujemy w pobliżu tych, których kochamy, prawdziwych aniołów stróżów i niejedna matka modląca się za swoje oddalone dziecko, zbudowała naokoło niego ochronne przedmurze, chociaż sama nie wie, jak się to stało, że jej prośby zostały wysłuchane.
W tym wypadku, gdy myśli złe, czy dobre, są skierowane ku danym osobom, aby spełniły swoją misję, muszą znaleźć w aurze tego, który je odbiera, materiał zdolny odpowiedzieć na ich wibracje. Żadna kombinacja materii nie może wibrować poza pewnymi granicami, pomiędzy którymi aura jest zdolna do wibracji, i czasami nie może ona przeniknąć owej aury w żaden sposób. Co za tym idzie, myśl odskakuje ku temu, który ją sformował, z siłą proporcjonalną do energii zużytej na wyrzucenie jej. Dlatego mówi się, że serce czyste i umysł wzniosły są najlepszymi obrońcami przeciwko atakowi myśli nienawistnych, ponieważ umysł i serce czyste zbudują ciało astralne i ciało mentalne, które to ciała nie będą mogły odpowiadać na wibracje należące do materii ciężkiej i brutalnej. Jeżeli jakaś myśl nienawistna wprawiona w ruch dla przewrotnych celów, spróbuje uderzyć o ciało czyste, jak to, o którym właśnie mówiliśmy, jest ona odepchnięta i odskakuje wstecz z całą swoją energią; obiera ona drogę najmniejszego oporu, którą właśnie przeszła i przybywając do tego, który ją stworzył, ukarze go. Ponieważ posiada on w materii tworzącej jego ciało astralne i mentalne, elementy podobne do tych, które tworzą ów myślokształt, wchłania on w owe wibracje i ostatecznie, będąc twórcą tej złej myśli doznaje właśnie tych cierpień, które chciał zadać innemu. Tak więc przekleństwa i błogosławieństwa można porównać do ptaków, które powracają same do gniazda. Widzimy stąd niebezpieczeństwo kierowania myśli nienawistnych do człowieka o wysokim stopniu rozwoju; myślokształty wysłane przeciwko niemu są bezsilne i nie mogą go dosięgnąć, lecz w zamian powracają do swoich twórców i ranią ich myślowo, moraln...
Retland