2_2007.pdf
(
6624 KB
)
Pobierz
4443515 UNPDF
zmartwychwstał
i żyje w Tobie
Icchak
Chrystus
Chrystus
i żyje w Tobie
i żyje w Tobie
i żyje w Tobie
2-2007
Kochani Czytelnicy!
W numerze:
W numerze:
Święta Wielkanocne na nowo uświadamiają nam, że naj-
ważniejszym wydarzeniem w historii całej ludzkości i każdego
człowieka jest męka, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa.
W dramatycznych wydarzeniach tajemnicy paschalnej Bóg-
Człowiek dokonał ostatecznego zwycięstwa, wyzwalając
wszystkich ludzi z niewoli grzechu, Szatana i śmierci. Prawda
ta jest źródłem niezniszczalnej radości i chrześcijańskiego
optymizmu: „Gdzież jest, o śmierci, twoje zwycięstwo? (…)
Bogu niech będą dzięki za to, że dał nam odnieść zwycięstwo
przez Pana naszego Jezusa Chrystusa” (1 Kor 15, 55.57).
W swoim nieskończonym miłosierdziu zmartwychwstały
Pan, żyjący w swoim Kościele, ofiaruje nam wszystkim prze-
baczenie grzechów oraz dar życia wiecznego. Tylko ci, któ-
rzy uwierzą i szczerym sercem będą codziennie przyjmować
ten dar, doświadczą już tutaj na ziemi radości zmartwych-
wstania. Co to znaczy przyjmować od Chrystusa dar Jego
zmartwychwstałego życia? Przede wszystkim oznacza to ta-
kie uporządkowanie swojego codziennego życia, że kontakt
z Jezusem na modlitwie stanie się najważniejszym zadaniem
i obowiązkiem. Ojciec Święty Benedykt XVI uświadomił nam,
że codzienna modlitwa jest dla każdego człowieka kwestią ży-
cia i śmierci. Nie można jej traktować jako coś dowolnego,
dodatkowego, ale należy ją przyjąć jako największy nasz przy-
wilej, a zarazem obowiązek. Poprzez szczerą modlitwę oraz
sakramenty pokuty i Eucharystii jednoczymy się z Jezusem
zmartwychwstałym i przyjmujemy od Niego dar życia wiecz-
nego oraz niezniszczalnej miłości. Tylko ten, kto się wytrwale
modli, podnosi się z każdego grzechu w sakramencie poku-
ty, uczestniczy w Eucharystii, z synowską miłością zawierzając
siebie Bogu, będzie razem z Chrystusem mógł nieść krzyż co-
dziennego życia i już tutaj na ziemi doświadczać radości zmar-
twychwstania.
„Chrystus zmartwychwstał w określonym momencie dzie-
jów, ale wciąż pragnie powstawać z martwych w życiu nie-
zliczonej rzeszy ludzi, w życiu jednostek i ludów” – mówił
w orędziu wielkanocnym w 1986 r. Jan Paweł II.
“
Owo po-
wstawanie z martwych wymaga współdziałania człowieka,
współdziałania wszystkich ludzi. Ale w tym zmartwychwsta-
niu zawsze ujawnia się tamto Życie, które przed tylu wiekami
w wielkanocny poranek pokonało grób. Wszędzie tam, gdzie
serce, które przezwyciężając egoizm, przemoc, nienawiść,
pochyla się z miłością ku temu, kto jest w potrzebie, tam
i dziś zmartwychwstaje Chrystus”.
Kochani Czytelnicy! To dzięki Waszej modlitwie i ofiarno-
ści możemy pochylać się nad największą z ludzkich potrzeb
a jest nią pragnienie Boga – i drukować
Miłujcie się!
po ro-
syjsku, angielsku, słowacku, węgiersku, rumuńsku. Obecnie
jesteśmy w trakcie przygotowywania pierwszego wydania
po niemiecku i albańsku. Każdy z nas jest odpowiedzialny
nie tylko za swoje własne zbawienie, ale również za zbawie-
nie innych. Pozwólmy Zmartwychwstałemu, aby przez nas
działał i zwyciężał w ludzkich sercach przez prawdę i mi-
łość. Z całego serca życzymy: bądźcie radosnymi i odważ-
nymi świadkami Zmartwychwstałego. Spisujcie i przesyłajcie
do naszej redakcji świadectwa nawróceń, odnalezienia skar-
bu wiary, działania Boga w Waszym życiu.
Pamiętamy o Was każdego dnia w modlitwie.
3
8
10
11
Misja polskiego Żyda z Izraela
Znak ognia
Orędzia św. Charbela
„Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie,
nie uwierzycie” (J 4, 48)
O dzisiejszych zabobonach
Rozmowa ze św. Augustynem
Ewangelia jak chleb (cz. 2.)
Kościół w PRL – Kościół Męczenników (cz. 2.)
Jak żyć z Janem Pawłem II
po 2 kwietnia 2005 r.?
Nie odkładaj sakramentu pojednania, bo
czasu jest mało!
Dotknięcie Bożego Miłosierdzia
Największe zagrożenie
Miłość w małżeństwie
Ratujmy małżeństwa! Modlitwa w intencji
małżeństw zagrożonych rozpadem
Do małżeństwa trzeba się przygotować
Nie babraj się w dragach!
O chodzeniu z chłopakiem
Jezus przywrócił mi moją czystość
Powołani do miłości
Ruch Czystych Serc
Misja polskiego Żyda z Izraela
fot. Archiwum MS!
13
17
20
24
27
29
30
33
36
39
42
46
49
51
52
„Miłujcie się!” – Katolicki Dwumiesięcznik Społecznej Krucjaty Miłości
Imprimatur: Przełożony Generalny Towarzystwa Chrystusowego
ks. Tadeusz Winnicki, 09.03.2007
Redaguje zespół: Redaktor naczelny: ks. Mieczysław Piotrowski TChr
Zastępca redaktora: Tomasz Tuchowski
Redakcja: Robert Bil, br. Mieczysław Chmiel TChr, Marie Cofta, Lilla Danilecka,
Agata Dąbek, Tadeusz Figiel, Mieczysław Guzewicz, ks. Edward Janikowski TChr,
Tomasz Kaźmierczak, Grzegorz Kucharczyk, o. Wojciech Mainka OFM,
Jarosław Matecki, Katarzyna i Robert Pilarscy, Jacek Pulikowski, Małgorzata
Radomska, Mirosław Rucki, Mariusz Sonnak, ks. Andrzej Trojanowski TChr,
Teresa Tyszkiewicz, Eugenia i Julian Umławscy
Opracowanie graficzne: Paweł Fiszer
Adres redakcji: Czasopismo „Miłujcie się!”, ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań,
tel./fax (061) 8523282, tel. (061) 6472686, (061)6472100
www.milujciesie.org.pl, e-mail: milujcie@tchr.org
Wydawca: Wydawnictwo Agape, 60-962 Poznań, ul. Panny Marii 4,
tel./fax (061) 8523282, tel. (061) 6472686
Redakcja zastrzega sobie prawo dokonywania skrótów i zmian w
tekstach. Zdjęcia osób zamieszczone w sąsiedztwie świadectw i artykułów
są całkowicie przypadkowe.
milujciesie.org.pl
sklep internetowy
ks. Mieczysław Piotrowski TChr z zespołem redakcyjnym
www.milujciesie.org.pl
/ aktualno
ci / archiwum /
sklep
/ prenumerata on–line /
www.milujciesie.org.pl
/ aktualno
ci / archiwum /
sklep
świadectwo
zmartwychwstałego
Jest to świadectwo Icchaka, polskiego
Żyda, który po kilkudziesięciu latach
przyjechał z Izraela do Polski, żeby
pojednać się ze swoimi przybranymi
rodzicami, doprowadzić ich do pojednania
się z Bogiem w sakramencie pokuty
i ukazać im kochającego Jezusa, który
przebacza i uzdalnia do przebaczenia,
który jest Prawdą i Miłosierdziem samym.
I to się udało. Żyd z Izraela przyniósł
błogosławieństwo i wiarę rodzinie polskiej,
zagubionej, żyjącej daleko od Boga.
Przyniósł im Jezusa, Syna Bożego, Mesjasza
Polaków i Żydów. Mieliśmy szczęście gościć
go również w redakcji Miłujcie się! A on się
zgodził napisać swoje świadectwo:
Modlitwa przed Ścianą Płaczu w Jerozolima
Kiedy moi przyjaciele w redakcji
Mi-
łujcie się!
zaprosili mnie na modlitwę ko-
ronką do Miłosierdzia Bożego, nie wie-
działem, co to znaczy. Usiadłem w kaplicy
razem z nimi i słuchałem. Nagle poczu-
łem, jak głęboka i miła Bogu jest mod-
litwa o miłosierdzie dla całego świata.
Uklęknąłem i modliłem się razem z nimi,
prosząc o zmiłowanie dla grzeszników,
o nawrócenie złoczyńców, o jeszcze jed-
ną szansę dla świata, zanim nastąpi Sąd
Ostateczny. Odkryłem, że koronka do Bo-
żego Miłosierdzia jest znakiem miłości
Pana do narodów. Prosimy w niej o mi-
łosierdzie „dla nas i dla całego świata”.
Tylko ten, kto czuje się święty, nie pro-
si o miłosierdzie. My prosimy, bo wiemy,
że jedynie ono może nas uratować.
Jestem polskim Żydem. Tak się złoży-
ło, że nie znam swoich rodziców, ale po-
nieważ ósmego dnia po urodzeniu zosta-
łem obrzezany zgodnie z Przymierzem
(
Brit Mila
), mam pewność, że moja matka
musiała być Żydówką. Wychowywałem
się w sierocińcu dla dzieci żydowskich,
prowadzonym przez siostry urszulanki.
Ich miłość, opieka i poświęcenie wywar-
ły ogromny wpływ na mnie i moją duszę,
ale nie zostałem katolikiem.
Kiedy sierociniec został rozwiązany,
miałem sześć lat. Zabrała mnie polska ro-
dzina, która mnie zaadoptowała. Jestem im
za to bardzo wdzięczny, choć jako mały
Żyd wiele wycierpiałem. Na podwórku
chłopcy wołali na mnie pogardliwie „Icek”
– chociaż otrzymałem polskie imię, a im
zabroniono tak mnie nazywać. Również ci
moi przybrani rodzice nieraz pozwalali so-
bie na naśmiewanie się ze mnie z powodu
mojego obrzezania – lecz nie mam im tego
za złe. Przebaczam im wszystko ze względu
na Jeszuę (Jezusa Chrystusa), żydowskiego
Mesjasza, który zbawia ludzi z każdego na-
rodu. Co więcej, myślę, że to wszystko mu-
siało się wydarzyć, że moje pojawienie się
na ich drodze – a ich na mojej – nie było
przypadkiem.
Nie do człowieka nale-
ży sądzić innych – to sprawa Boga. On
jest wspaniały i sprawiedliwie sądzi każ-
dego. Człowiek zawsze krzywdzi tego,
którego sądzi; poniża go, a to świadczy
o braku pokory. Nigdy nie zna i nie po-
zna się swojego bliźniego tak, jak go Pan
zna – od wewnątrz. Nie mogłem dłużej
nosić w sobie brzemienia przeszłości, dla-
tego przyjechałem, by pojednać się z mo-
imi przybranymi rodzicami i by prosić
ich o to, żeby poszli do spowiedzi i pojed-
nali się z Bogiem.
Jesteśmy powołani, by błogosławić,
a nie złorzeczyć, więc szczerym sercem
chcę błogosławić zarówno im, jak i całej
Polsce, i polskiemu narodowi. Pan Bóg
nigdy nikogo nie zmusza do tego, by in-
nym błogosławić – mnie nie zmusił, bym
błogosławił naród polski, bym był dla
Was bratem, bym Was kochał. Przybyłem
tu, bo Pan tak chciał, On mnie do tego po-
ciągnął, ponieważ Was kocha.
Droga do poznania
Moje silne poczucie tożsamości ży-
dowskiej spowodowało, że po zakończe-
niu edukacji postanowiłem dokonać
aliji
– powrotu do kraju Praojców, do Izraela.
Jak już wspomniałem, nie zostałem ka-
tolikiem, pomimo nacisków ze stro-
nr 2-2007 •
3
Świadek
świadectwo
Wyszyta torebka na
talit –
chustę modlitewną z frędzlami
fot. Archiwum MS!
ukrytego w każdym przykazaniu,
w każdym obrzędzie i w każdej
tajemnicy judaizmu, a przede
wszystkim w każdej świętej księdze
Biblii hebrajskiej
Przywiązane na rękę filakterie symbolizują więź Izraela z Bogiem
ny moich przybranych rodziców. My-
ślę, że brak przykładu autentycznej wiary
z ich strony zbudował blokadę w moim
sercu, bo ich sposób życia bardzo kłócił
się z tym, czego doświadczałem u sióstr
urszulanek. W sercu miałem dużo szacun-
ku do Kościoła katolickiego i byłem prze-
konany o tym, że chrześcijaństwo musi
mieć w sobie prawdę Bożą i misję w świe-
cie. Był we mnie jednak niepokój, tak jak
u większości Żydów, że przynależność
do Kościoła jest zdradą Boga Izraela.
W Izraelu zostałem studentem
jeszi-
wy
– żydowskiej wyższej szkoły religij-
nej. Tam poznałem ogromne bogactwo
duchowe Izraela: Talmud (księgi
Misz-
ny
i
Gemary
), nauki praktycznego judai-
zmu (
halacha
) oraz księgę
Zohar
, zawie-
rającą największe tajemnice duchowości
żydowskiej.
Halacha
stała się podstawą
mojego życia i postępowania, odkryłem
w niej bogatą symbolikę wierności Bogu
w codzienności, służby Bogu w świąty-
ni swego serca. Uczyłem się być wiernym
w małym, by móc być wiernym też w wiel-
kich rzeczach. Odkryłem nagle, jak bliskie
jest to wszystko duchowości chrześcijań-
skiej, o której dowiedziałem się w Polsce.
Dla przykładu: księga
Zohar
mówi o drze-
wie życia (
Ec Chaim
) – a przecież tym
drzewem jest Jezus, wyrastający z korzeni
żydowskich i dający owoce życia wszyst-
kim narodom (por. Rz 11, 16-24).
Znajdy-
wałem Jeszuę – Jezusa ukrytego w każ-
dym przykazaniu, w każdym obrzędzie
i w każdej tajemnicy judaizmu, a prze-
de wszystkim w każdej świętej księdze
Biblii hebrajskiej. I tak podczas studiów
w żydowskiej wyższej szkole religijnej
zasłona powoli spadała mi z oczu.
W tym miejscu chciałbym zwró-
cić się do wszystkich chrześcijan z proś-
bą, by nie osądzali ortodoksyjnych Ży-
dów za brak wiary. Ich oczy są zasłonięte
i oni naprawdę nie widzą tego, że Jeszua
ha-Masziach (Jezus Chrystus) jest obecny
w wyznawanym przez nich judaizmie. Oni
nawet mają wypisane Jego imię w swo-
im własnym modlitewniku i wymawiają
je co roku w święta Jom Kippur: „Jeszua
Sar ha-Panim” („Jezus, książę oblicza
[Pańskiego]” – czyli minister, który repre-
zentuje Boga Izraela), nazywają Go Wy-
wyższonym, większym nawet od aniołów.
Jednak, drodzy Bracia i Siostry, uwierzcie
mi, że naprawdę można wymawiać imię
Jeszua
i nie widzieć Go. Dlatego proszę,
byście nie osądzali Żydów, lecz pomogli
im zdjąć zasłonę i zobaczyć Tego, kogo
oni już dawno znają, ale widzą „jakby
w zwierciadle”. Oni naprawdę potrzebują
Waszej modlitwy i Waszej pomocy!
Oczywiście, to działanie Mesjasza,
to Pan Najświętszy, Bóg Izraela, otwiera
oczy – zasłona zostaje zerwana – i nag-
le w pismach hebrajskich, w pismach ży-
dowskich widzi się światło, którego nigdy
w życiu nie mogłoby się o własnych si-
łach zobaczyć. To jest możliwe tylko dzię-
ki światłości, która oświeca każdego z nas.
Tą światłością jest Jeszua ha-Masziach
(Jezus Chrystus), który powiedział o so-
bie: „Ja jestem światłem, ja jestem drze-
wem życia, ja jestem drogą, ja jestem po-
znaniem, ja jestem tajemnicą Bożą”. On
jest tym pomostem, który łączy całą ludz-
kość i jedna świat ze sobą. Pan Wiekuisty
otworzył mi oczy na tę sprawę.
Ukończyłem
jesziwę
, otrzymując cer-
tyi kat
sofer stam
– skryby uprawnionego
do przepisywania zwojów Tory. Tradycja
żydowska wypracowała mnóstwo obwa-
rowań i ograniczeń, które zapewniły prze-
trwanie świętych tekstów w niezmienionej
formie aż do dnia dzisiejszego, dlatego tyl-
ko ludzie spełniający wymagania tradycji
(
Masora
) mogą zajmować się przepisywa-
niem Tory. Oprócz tego zdobyłem upraw-
nienia inspektora
kaszrutu
– czyli przepisów
żydowskiej czystości rytualnej dotyczącej
pokarmów i innych zagadnień codziennego
życia. Pracowałem w szpitalu Bnei Brak,
prowadzonym przez ortodoksyjnych Ży-
dów, i wtedy poznałem moją przyszłą żonę.
Opowieść o jej wierze i cierpieniach
jest odrębnym tematem. Zresztą w USA
4
• nr 2-2007
Znajdywałem Jeszuę – Jezusa
świadectwo
Wieczorna modlitwa przy Ścianie Płaczu
fot. Mirek Rucki
została wydana jej książka
His Testimo-
ny
, dlatego nie będę o tym wiele pisał.
Wyjaśnię tylko, że ona pochodzi z rodzi-
ny kapłańskiej, czyli z rodu Aarona, a kie-
dy rozpoznała w Jezusie Mesjasza, cała
rodzina się od niej odwróciła. Paradok-
salnie jej krewni prawie nie byli religij-
ni, nie praktykowali judaizmu – ale kiedy
ona wyznała swoją wiarę w Jeszuę (Jezu-
sa) i zaczęła przestrzegać szabatów oraz
innych przepisów żydowskich, wszyscy
uznali ją za zdrajczynię żydowskości. Zo-
stała wyrzucona z domu – bez grosza, bez
pracy, bez możliwości powrotu... Wtedy
właśnie Bóg sprawił, że się poznaliśmy.
modlitwy. Tylko pokuta, modlitwa
i przebaczenie prowadzą do Drzewa
Życia i do spożywania jego owoców
Oczywiście, wiara w Zmartwychwsta-
nie i w bóstwo Jeszui (Jezusa) nie ozna-
cza, że musimy porzucić judaizm. Sam
Jeszua (Jezus) przecież był Żydem, wier-
nie przestrzegającym wszystkich nakazów
Tory, i tak samo postępowali Jego ucznio-
wie. Nienawiść rodaków, Żydów z uro-
dzenia, do Niego była wynikiem zatwar-
działości, która przywiodła do zbawienia
cały świat pogański – obecnie pojedna-
ny z Bogiem przez Jezusa. A jednak wolą
Bożą było to, by apostołowie świadczyli
przed Sanhedrynem, przed przełożonymi
synagog i przywódcami ludu izraelskiego.
Dziś jest podobna sytuacja. Gdybym
przestał przestrzegać tradycji żydowskiej,
przestałbym istnieć dla mojego narodu.
Byłbym uznany przez nich za goja, któ-
ry nic nie wie o prawdziwym judaizmie,
który zdradził wiarę Praojców. Dlatego
również ze względu na nich pozostaję na-
dal Żydem, świętującym szabat i obcho-
dzącym święta żydowskie, przepisującym
koszerne zwoje Tory i przestrzegającym
halachy
. Poza tym moje sumienie w Bogu
nie pozwoliłoby mi porzucić całej mądro-
ści i duchowości Izraela, w której jest „za-
szyfrowany” Zbawiciel, Pan Jeszua ha-
Masziach (Jezus Chrystus). Wierząc
w Jezusa Chrystusa, jako mojego jedyne-
go Pana i Zbawiciela, czuję się spełnio-
nym Żydem.
Z woli Bożej gorliwi prześladowcy,
zaślepieni jak niegdyś Szaul – św. Paweł
– donieśli naczelnemu rabinowi naszego
miasta o mojej wierze. Zostałem wezwa-
ny i rabin uroczyście ogłosił, że jako od-
stępca nie mogę więcej przepisywać świę-
tych ksiąg judaizmu. Zapytałem go, skąd
wie, że jestem odstępcą. Odpowiedział
triumfalnie: „Bo czytasz gojowski Nowy
Testament i wierzysz w Jeszuę, jakby był
Mesjaszem”. „Tak – odpowiedziałem –
ale czyż sam rabbi nie wymawia imie-
nia »Jeszua Sar ha-Panim« w czasie Jom
Kippur? Czy nie o Mesjaszu, synu Józe-
fa, mówi nasz Talmud? Czyż nie o cier-
piącym Mesjaszu mówi prorok Izajasz?
Czy nie o Mesjaszu, drzewie życia, mówi
Zohar
? Czy nie Mesjasz, syn Dawida,
ma panować nad narodami? Ja w ogóle
nie potrzebuję czytać Nowego Testamen-
tu, by wierzyć w Jeszuę Mesjasza – ży-
jącego Syna Bożego! Czy nie większymi
odstępcami są wyznawcy rebego z Lu-
bawicz, których wszyscy szanują i uwa-
żają za pobożnych Żydów, a oni wierzą,
że umarły rebe może kogoś zbawić?”.
Rabin pomyślał i orzekł: „Masz ra-
cję. Nie jesteś odstępcą. Zgadzam się
Wyznanie wiary
Byłem uczonym w Piśmie, człowie-
kiem wykształconym i przestrzegającym
tradycji żydowskich. Nagle Bóg poru-
szył moje serce i dzięki świadectwu mojej
żony wszystko ułożyło się w moim umyśle
w jedną całość: moje katolickie wychowa-
nie w Polsce, rekolekcje, w których brałem
udział, spotkania z Żydami mesjanicznymi
w Krakowie, zaufanie Jezusowi jako Panu
i Zbawicielowi, żydowskie wykształcenie
i religijność. Jeszua ha-Masziach (Jezus
Chrystus), obecny we wszystkich nieła-
twych epizodach mojego życia, dał mi się
poznać jako Ten, o kim zgodnie świadczą
Biblia hebrajska, ustna tradycja żydowska,
zwyczaje i obrzędy judaizmu, a także dwu-
tysiącletnia tradycja chrześcijaństwa. Za-
ufałem Mu i poświęciliśmy z moją żoną
nasze wspólne życie właśnie Jemu.
nr 2-2007 •
5
Przebaczać potrafi tylko człowiek
Plik z chomika:
Carleyss
Inne pliki z tego folderu:
3_2007.pdf
(7395 KB)
2_2007.pdf
(6624 KB)
1_2007.pdf
(6296 KB)
Miłujcie się 5 2006.pdf
(7196 KB)
5_2006.pdf
(7196 KB)
Inne foldery tego chomika:
21 wiek
Factor X
Gazety wojenne
Gwiezdne wojny
Historia świata
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin