WIARA W ANIOŁÓW W DZISIEJSZYCH CZASACH

Aniołowie to dosłownie; posłańcy. Słowo „anioł” pochodzi od łacińskiego wyrazu „Angelus” i greckiego „angelos”, które oznaczają właśnie posła, wysłannika.
Dla chrześcijan aniołowie to posłańcy Boga. W Piśmie św. znajdziemy wiele opowieści, w których aniołowie pełnią właśnie tę funkcję: przekazują wiadomości, wpływają na decyzje ludzi, ostrzegają ich, umacniają.
„Ciekawe, że ci niebiescy posłannicy sami nie są przedmiotem wiary i kultu, lecz wskazują zawsze na Tego, który ich przysłał” – zauważa pastor H. Westphal.
Dlatego ze zdumieniem przyjmujemy do wiadomości wyniki sondaży, zgodnie z którymi w naszych czasach więcej ludzi wierzy w istnienie aniołów niż w Boga.
„Istnienia aniołów nie da się obiektywnie udowodnić, ale też nie da się obiektywnie zaprzeczyć ich istnieniu. Aniołowie przychodzą do nas z głębi duszy” – twierdzi angelolog U.Wolff
Wg teologa i psychoanalityka E.Drewermanna wiara w aniołów ucieleśnia „wyobrażenie człowieka o tym, że podlega on osobistej opiece, że ktoś mu stale towarzyszy, dając oparcie i poczucie bezpieczeństwa”.
A benedyktyn A. Grun uważa, że aniołowie to nie tylko „konkretny odblask Boga w naszym świecie. Dzięki aniołom człowiek doświadcza także kreatywnych i uzdrawiających sił drzemiących w jego duszy”.
ANIOŁOWIE – POSŁANNICY BOGA

W Piśmie św. jest mowa o wielu przełomowych wydarzeniach, kiedy Bóg posyła do ludzi swoich aniołów. Chyba najbardziej znana jest opowieść o narodzeniu Pana Jezusa z Ewangelii wg św. Łukasza / 2, 8-11 /
Niewiele to ma wspólnego ze słodkimi wyobrażeniami aniołków, jakimi karmią nas bożonarodzeniowe szopki. Ten wysłannik niebieski napawa pastuszków lękiem. Dlatego jego pierwsze słowa brzmią: ”Nie bójcie się!”.
Pan Jezus też często wspomina o aniołach w Ewangelii wg św. Mateusza / 18, 10 /
To miejsce Ewangelii jest źródłem wiary, że każdemu człowiekowi przydany jest osobisty anioł. Jak czytamy, anioł ten znajduje się blisko Boga, a tym samym jest ogniwem łączącym istotę ziemską z jej bytem niebieskim, nadprzyrodzonym.
Zasada łączności między niebem i ziemią została też unaoczniona w słynnym śnie patriarchy Jakuba o drabinie / Rodz.28,12 / Księga Tobiasza ze ST w całości poświęcona jest opowieści o tym, jak to nierozpoznany anioł towarzyszy młodemu Tobiaszowi w niebezpiecznej podróży, pomaga mu znaleźć żonę, a w końcu uzdrawia jego ślepego ojca. Gdy wreszcie dobroczyńca ujawnia się jako anioł Rafał /12, 18 /
NIE BÓJ SIĘ

„Nie bójcie się” – mówi anioł do pasterzy, zanim im oznajmi tajemnicę świętej nocy.
W Piśmie św. zjawienie się anioła jako posłańca Boga do ludzi zaczyna się zwykle od sceny uspokojenia. Ludzie są tak wstrząśnięci odblaskiem Bożego światła, że anioł musi najpierw rozproszyć ich lęk, by byli w stanie zrozumieć wiadomość. Można by sądzić, że słowa „ nie bój się!” czy „nie bójcie się!” są formułą powitania, niejako wstępem do przekazania „właściwej” wiadomości. Ale można też inaczej na to spojrzeć i słowa te odczytywać jako podstawowe orędzie anioła.
Dotyczy to zwłaszcza orędzia Anioła Stróża
· Nie bój się! Bóg ma plan, a ty jesteś częścią Bożego planu. Nawet gdy coś w twoim życiu wydaje ci się bezsensowne lub absurdalne, uwierz w Boży plan i idź za swoim powołaniem.
· Nie bój się nowych zadań i trudnych wyzwań. Strach czyni cię małym, podczas, gdy ufność we własne siły i zawierzenie Bogu dodają ci mocy. Nie bój się! Dawid nie zdołałby pokonać Goliata, gdyby nie wierzył we własne siły. Ale pamiętajmy: już wcześniej przekonał się o tym, że Bóg zawsze go wspiera w niebezpiecznych sytuacjach. / I Sam 17,37/
· „Nie bój się !” – to orędzie, które twój Anioł Stróż codziennie przynosi ci od Boga.
PYTANIA DO ANIOŁA STRÓŻA

Posłuchaj, chciałbym z tobą porozmawiać. Wiesz, kim jestem, nie muszę się przedstawiać, ale chciałbym się dowiedzieć czegoś bliższego o tobie.
Wyobrażam sobie, że jesteś jakby moją lepszą połową, że odbierasz dokładnie na tych samych falach co ja, a mimo to zawsze wyprzedzasz mnie o kilka kroków, jesteś jasnowidzący i czujny.
· Wiesz, jaki błąd zamierzam popełnić
· Wyczuwasz grożące mi niebezpieczeństwa. I podobnie wierzę, że oddalasz ode mnie nieszczęścia.
· Ukazujesz mi błąd, zanim go popełnię.
· Wskazujesz mi inną drogę, pozwalającą uniknąć niebezpieczeństwa.
Chciałbym mieć pewność, że nikt nie potrafi czuwać nade mną tak dobrze jak ty, bo ty jesteś moim osobistym Aniołem Stróżem.
Ale w związku z tym mam kilka pytań.
· Dlaczego dopuściłeś do tego, że podjąłem tę fatalną decyzję?
· Gdzie byłeś, kiedy miałem wypadek? Dlaczego mnie nie pilnowałeś?
Zaczynam podejrzewać, że wiesz o mnie równie mało, jak ja o tobie. Może minąłeś się z powołaniem?
Jesteś tylko pięknym wymysłem ludzi. Bajkową postacią dla uspokojenia dzieci i ukojenia tęsknoty dorosłych za utraconym poczuciem bezpieczeństwa.
KILKA ODPOWIEDZI NA WĄTPLIWOŚCI

W Psalmie 91 czytamy: Bo swoim aniołom dał rozkaz o tobie, aby cię strzegli na wszystkich twych drogach. Tak postanowił Pan, jedyny Bóg, w którego wierzą chrześcijanie. Strzec kogoś na wszystkich drogach to zwykle zadanie rodziców. Prowadzą swoje dziecko za rączkę, w samochodzie przypinają je pasami, wkładają mu kask, gdy wsiada na rower. Ale rodzice przygotowują również dzieci do przyszłego samodzielnego życia, przerabiają z nimi sytuacje, w których może grozić niebezpieczeństwo: uczą przechodzić przez jezdnię, wskazują zagrożenia itp.
A potem z dzieci otoczonych opieką rodziców stajemy się dorosłymi. Sprawia nam przyjemność chodzenie własnymi drogami i w ogóle nie myślimy o niebezpieczeństwach. Ale zdarza się, że zatęsknimy za tym, jak to było „dawniej”, kiedy o nic nie musieliśmy się martwić. Trzymani za rączkę przez tatę lub mamę, dziadka lub babcię, nie zważając na drogę, bezpiecznie docieraliśmy do celu.
Jakże piękne byłoby życie, gdybyśmy także jako dorośli czuli nad sobą taką opiekę, mieli takie poczucie bezpieczeństwa! I oczywiście nie chodzi tylko o konkretne drogi, którymi codziennie się poruszamy, ale o konflikty, na jakie jesteśmy narażani, decyzje, które musimy podjąć, wyzwanie, którym musimy sprostać. Kto mówi dorosłym, co jest słuszne i najlepsze dla nich?
Szczęśliwy, kto przez wszystkie te lata zachował dziecinną wiarę w Anioła Stróża. Taka wiara nie jest zresztą wcale „dziecinna”. Jeśli bowiem jako chrześcijanie wierzymy w Boga, „Ojca Niebieskiego” czujemy się dziećmi Bożymi. Bóg jest silniejszy od ojca i najtroskliwszej matki razem wziętych. Każdy z nas czuje się bezpieczniejszy pod skrzydłami kochających rodziców. Dlatego możemy się tak czuć również jako ludzie dorośli nawet wtedy, gdy nie możemy już liczyć na opiekę mamy i taty.
To poczucie bezpieczeństwa umożliwia nam prowadzenie dorosłego, samodzielnego i odpowiedzialnego życia. Być dzieckiem Bożym nie oznacza bowiem, że wszystkie ciężary zostaną z nas zdjęte. Ale jako dzieci Boże potrafimy z ufnością stawić czoło wyzwaniom, pomni na biblijną zasadę: nie bój się, bo JA jestem z tobą.
I być może dopiero Anioł Stróż sprawia, że ta Boża obietnica staje się czymś namacalnym – dla mnie, dla ciebie, dla każdego mężczyzny i każdej kobiety, dla każdego dziecka.
ANIOŁ STRÓŻ NA CAŁE ŻYCIE

Szczególną opieką Anioła Stróża na pewno otoczone są dzieci! Anioły są przedstawione na niezliczonych obrazach: oto dzieci nad przepaścią ochraniane przez Anioła Stróża; oto dziecko w kołysce pilnowane przez aniołka! Wierzymy w to i chcemy w to wierzyć! Jako osoby, którym powierzono los własnych lub cudzych dzieci – rodzice, nauczyciele, opiekunowie – doświadczamy naszych ludzkich ograniczeń. Staramy się najlepiej, jak potrafimy, ale często tylko łut szczęścia pozwala uniknąć tragedii. A może to właśnie Anioł Stróż strzegł życia malucha?
Nasuwa się jednak pytanie: gdzie był Anioł Stróż dziecka, które uległo wypadkowi i walczy o życie, dzieci odrzuconych, poniewieranych, maltretowanych? Czy w obliczu tych cierpień można jeszcze wierzyć w Aniołów Stróżów? Ktoś powie, że nie można. Ale właśnie dlatego – można! Bo zamiast wadzić się z losem, możemy pomagać innym. Znaleźć czas dla własnych i cudzych dzieci. Słuchać, rozmawiać. Zażegnywać konflikty. Obdarzać zaufaniem. Pokazać dziecku: jesteś dla mnie kimś ważnym, nie ktokolwiek, lecz właśnie konkretnie ty! To także jest działanie Anioła Stróża. Oczywiście mamy mnóstwo obowiązków. I nie chodzi o to, by zbawiać świat. Ale tu, tam i jeszcze gdzieś możemy zapalić pojedyncze anielskie światełko. Kiedy połączą się wszystkie razem – powstanie morze światła!

BOŻE BŁOGOSŁAWIEŃSTWO
Znużona dniem, jak co dzień –
dziecino, we śnie marz,
Aniołki w nocnym chłodzie –
wiernie trzymają straż.
Łóżeczka nie odstąpią,
aż przyjdzie blady świt
Całusa nie poskąpią –
byś dalej mogła śnić.

W MŁODOŚCI
Czy młodzież potrzebuje Anioła Stróża? Cały świat należy do niej. Hej, z drogi bo idę ja! Ale ta typowa pewność siebie młodych ludzi nie jest w stanie przesłonić trudności, do których należą między innymi:
· Nieporozumienia z rodzicami, którzy nie do końca nas rozumieją
· Wymagania nauczycieli
· Walka o uznanie w grupie rówieśników
· Zawód, jaki sprawiają nam przyjaciele
· Cierpienia związane z pierwszą miłością
· Ograniczenie możliwości.
I nie ma się komu zwierzyć. Nie ma nikogo, z kim można by rozsądnie porozmawiać. Wszyscy są zajęci sobą i swoim własnym życiem. „ Tylko nie wyjeżdżaj z Aniołem Stróżem – zdaje się mówić nastolatek - to dziecinada! Biała szata, świetlista aureola na złotych lokach, tak? I co mi to da? Poczucie bezpieczeństwa, opiekę, pocieszenie i zachętę? Chwileczkę! Niepotrzebna mi niańka, potrzebne mi konkrety: dobre stopnie na maturze, miejsce na studiach, dobra praca, do tego trochę rozrywki, pary fajnych kumpli…”
To prawda, Anioł Stróż nie może ci tego zapewnić.
„ Więc po co mi on potrzebny?”
Żeby cię podźwignąć, kiedy „konkrety” okazują się nie takie, jak byś sobie życzył.
Z pewnością zdarzyło ci się nieraz, że coś się udało, ponieważ uwierzyłeś w siebie. Masz dni, kiedy
„wszystko robi się samo”. Musiałeś też zauważyć, że po złych dniach przychodzą dobre i że tych dobrych dni jest coraz więcej, jeśli już od rana wierzysz, że wszystko będzie dobrze. I zarażasz innych swoim optymizmem.
Za tymi dobrymi impulsami może kryć się twój Anioł Stróż! W każdym razie możesz w to wierzyć dopóki nikt ci nie dowiedzie, że jest inaczej.
Twój Anioł Stróż strzeże skarbów twojej duszy: tego, czym jesteś i co potrafisz! Pozwól, żeby cię prowadził. I pamiętaj zawsze o orędziu: „NIE BÓJ SIĘ!”.
ANIOŁ
Nikt nie zna cię lepiej!
Idź do niego!
Odważ się, on na ciebie czeka!
Łatwiej ci będzie w jego towarzystwie!

W DOROSŁYM ŻYCIU
Przecież dorośli nie potrzebują Anioła Stróża. Sami nimi są! Mamy i tatusiowie są aniołami stróżami swych dzieci. Nauczyciele troszczą się o swych wychowanków. W miejscu pracy chodzi nie tylko o wykonanie konkretnej pracy, ale także o klimat, o sukces firmy, której jest się częścią. Jako obywatele wszyscy ponosimy odpowiedzialność za wspólne dobro kraju.
Wszyscy musimy dźwigać brzemię powszednich dni: podejmować decyzje, wypełniać obowiązki, zarabiać na chleb codzienny. Ileż tego jest! Zwykłe powinności potrafią stać się nieznośnym ciężarem, dobrze więc jest, gdy ktoś pomaga nam dźwigać, daje chwile wytchnienia, mobilizuje do dalszych wysiłków, przypomina o celu.
Kimś takim może być właśnie Anioł Stróż!
Anioł Stróż człowieka dorosłego „pracuje” pewnie inaczej niż anioł strzegący dziecka. Kiedy dziecko spadnie z drzewa i nic sobie nie zrobi, z wdzięcznością wspominamy Anioła Stróża. Ale gdy dorosły wymyśli jakieś karkołomne przedsięwzięcie i wszystko weźmie w łeb, wtedy nikt nie mówi: zawiódł go Anioł Stróż.
Anioł Stróż dorosłego człowieka ma dostatecznie dużo obowiązków:
· Włącza myślenie
· Wspiera przewidujące zachowania
· Przypomina o odpowiedzialności
· Ostrzega przed niebezpieczeństwami i pułapkami
· Przypomina ci o twoich mocnych stronach
· Usuwa dręczące wątpliwości
· Troszczy się o ciało i duszę.
Możesz MU zaufać!

W KWIECIE WIEKU
A potem przychodzą najlepsze lata. Jest takie niezbyt mądre powiedzenie, że najlepsze lata przeżywamy wtedy, kiedy dobre mamy już za sobą. Zastanów się: czy jesteś „już” w kwiecie wieku, czy może „jeszcze”?
Nie ma sensu pytać o to opinii publicznej, a zwłaszcza mediów, bo one co i rusz kreują inną grupę wiekową jako optymalną. Sam musisz ocenić, kiedy były, są lub będą twoje najlepsze lata, kiedy byłeś, jesteś lub będziesz w kwiecie wieku. Weź pod uwagę kilka rzeczy:
· Człowiek nostalgicznie zapatrzony w przeszłość z wiekiem coraz częściej się dziwi, jak szybko mija czas. Taki człowiek do znudzenia powtarza: „dawniej wszystko było lepsze …. pamiętasz, jak to dawniej….. ach, to były czasy!”.
· Człowiek stawiający sobie dalekosiężne cele, ciągle na coś czekający, nawet nie zauważy, jak upłynie mu życie. Taki człowiek uparcie powtarza: „Kiedy osiągnę to lub tamto, będę wreszcie zadowolony! …..
Jeszcze tylko zrobię to czy tamto i wtedy zacznę używać życia!”.
· Człowiek żyjący z dnia na dzień, który nie troszczy się o przeszłość ani o przyszłość, nie żyje naprawdę, a skarby jego życia pozostają zagrzebane głęboko w ziemi; człowiek ten sam pozbawia się możliwości sensownego kształtowania własnej egzystencji.
Anioł Stróż najlepszych lat:
· Przyjmuje z radością teraźniejszość: CARPE DIEM! – chwytaj dzień, korzystaj z życia!
· Traktuje przeszłość jak skarb doświadczeń, którym dzieli się z innymi; skarb mądrości życiowych czerpanej ze wzlotów i upadków minionych lat; skarb niezniszczalny, z którego czerpiemy „dziś”.
· Pozwala ci patrzeć z ufnością w przyszłość, zachować ciekawość przyszłości a tym samym podtrzymuje w tobie płomyk życia „dziś”.
W Piśmie Św. Pan Jezus jako Dobry Pasterz mówi metaforycznie o ludziach: JA przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości /J 10,10/.
Anioł Stróż w kwiecie wieku stawia ci przed oczami tę pełnię życia w wymiarze doczesnym i nadprzyrodzonym, którą troski codzienne łatwo mogą przytłumić. Jeśli mu tylko pozwolisz, twój Anioł Stróż może sprawić, że przez całe życie będziesz w kwiecie wieku!

W JESIENI ŻYCIA
Ze starością jest trochę podobnie jak z najlepszymi latami. Kiedy i dlaczego człowiek czuje się stary, jak najzupełniej względnie. A przy tym ocena własna i ocena innych osób z reguły się nie pokrywają.
Bardzo często momentem uświadamiającym człowiekowi starość jest przejściem na emeryturę. Jeśli fakt ten nie przynosi uczucia ulgi, a raczej ponurą konstatację, że przestaliśmy być potrzebni może to być bardzo bolesne doświadczenie. A jeśli do tego dojdzie znaczne obniżenie standardu życia i kłopoty zdrowotne, to wówczas starość może być naprawdę bardzo smutnym okresem. Pod wpływem takich przeżyć chętniej przypominamy sobie o Aniele Stróżu. Chcielibyśmy, by nas chronił od wypadków od wypadków, chorób, samotności.
Przypomnijmy więc raz jeszcze słowa powitania biblijnych aniołów, które jest też zasadniczym orędziem każdego Ania Stróża: „Nie bój się”.
Nie bój się chorób ani samotności, nie bój się, że możesz czegoś nie doprowadzić do końca.
Może Anioł Stróż przyjdzie do ciebie
· W postaci utalentowanego lekarza i życzliwego personelu medycznego, gdy będziesz na jakiś czas przykuty do łóżka
· W postaci członków rodziny lub przyjaciół, gdy będziesz się czuł opuszczony
· W postaci wspomnień ukazujących ci skarby twego życia
· W postaci nieoczekiwanych znajomości, które poszerzą twoje horyzonty myślowe
· W postaci zadań, które niesie ze sobą wieczór życia.

„NIECH ANIOŁ BĘDZIE Z TOBĄ” – WE WSZSTKICH SYTUACJACH ŻYCIOWYCH
Gdy stajemy na własnych nogach, życie okazuje się niesłychanie ekscytujące. Dobrze jest mieć wtedy przy sobie życzliwego anioła.
DLA ZAKOCHANYCH
Jesteście zakochani i żyjecie tylko bieżącą chwilą. Nie ma dla was nic piękniejszego nad bycie razem.
Czy wiecie, że nauczyliście się od Waszych Aniołów Stróżów niesłychanie ważnej rzeczy: szczególnej formy bliskości i opieki, którymi pragniecie się odtąd obdarzać? Aniołowie na rękach będą cię nosili jak rozkazał Bóg. Czytamy o tym w psalmie 91, który powstał ponad dwa tysiące lat temu. Siebie nawzajem i obopólną miłość nosić na rękach: oto co jest teraz najważniejsze. Jesteście aniołami stróżami waszego czułego uczucia, które nie jest wcale takie kruche, jeśli pragniecie traktować się nawzajem poważnie, poznawać się i być wobec siebie uczciwi. Tolerancja i wielkoduszność to dwie bardzo ważne cnoty wspólnego życia. Zwłaszcza gdy minie pierwsze zauroczenie i z „siódmego nieba” zstąpicie z powrotem na ziemię.
Poeta H. Heine tak ot w żarliwej formie ujął to, o czym wszyscy dobrze wiemy, że nikt nie jest doskonały:
Nic nie jest doskonałe na tym świecie
Róża ma kolce o czym dobrze wiecie
I nawet w niebie anioły świetliste
Nie są bez skazy, wszak to oczywiste…

DLA NARZECZONYCH
Czy wiecie, że miłość dwojga ludzi tylko wówczas może być trwała, jeśli ma za podstawę nieskończenie bogatą miłość Bożą? Bóg zna wszystkie wymiary miłości a wasza miłość też się będzie zmieniać.
Już teraz, gdy postanowiliście zawrzeć związek małżeński na całe życie, jest ona inna niż wtedy, gdy się poznaliście i zakochaliście w sobie. Stała się dojrzalsza i mądrzejsza. I nadal będzie się zmieniać, tak jak wy się będziecie zmieniać – razem, jedno pod wpływem drugiego i każde na swój niepowtarzalny sposób.
Wytrwajcie w miłości mojej - powiada Pan Jezus – aby radość moja w as była i aby radość wasza była pełna
/J 15,9-11/ Tą wieloraką miłością Bożą otacza was Anioł Stróż, który jest posłańcem miłości. Miłości otwartej na napomnienia waszego Anioła Stróża, bo znajduje się „po opieką Najwyższego”, można przypisać nstępujące atrybuty:
· Charyzma
· Niezależność
· Bliskość
· Uczciwość
· Czułość
· Bezpieczeństwo
· Tolerancja
· Radość
· Współpraca
· Zaangażowanie

DLA ŚWIEŻO UPIECZONYCH RODZICÓW
No i nareszcie jest, kochani rodzice! Wasze pierwsze, wytęsknione dziecko! Po pełnym nadziei i lęków okresie oczekiwania, po gorączce pierwszych dni życia, rozpoczyna się codzienność z waszym dzieckiem. Jak tam codzienność! Maleństwo rozwija się w błyskawicznym tempie, każdy dzień przynosi nowe zdarzenia – dobre i złe.
Nic tak nie wybija was z rytmu, jak troska o chore dziecko. Choćby to były „tylko” bóle brzuszka, ceną są zszargane nerwy, bezsenne noce.
Oby życie oszczędziło wam i waszemu dziecku poważniejszych chorób! Wystarczą jednak drobne dolegliwości, by przekonać się na własnej skórze, że nie ma większego zmartwienia niż choroba dziecka.
Ale nawet wtedy, gdy dziecko jest zdrowe, absorbuje was całkowicie. Nieustanne chce poznawać świat, a przy tym szybko odkrywa własne granice. Te granice wy mu stawiacie!. Czy to będzie płotek przed schodami, czy zakazy oraz nakazy, które nawet najmłodsze dziecko rozumie i respektuje.
Jesteście aniołami stróżami waszego dziecka! Troszczycie się o jego dobro i bezpieczeństwo, otaczacie miłością i troską, jakbyście...