1997_284_04_Kurier Lubelski.pdf
(
277 KB
)
Pobierz
Wspominanie Agaty
www.budzynska.forumowisko.net
www.chomikuj.pl/Agaty
www.agatabudzynska.blog.onet.pl
Lektury lubelskie
Wspominanie Agaty
POWSTAŁE w 1989 roku Wydawnictwo NORBERTINUM ma dość wyraźnie
określony profil edytorski. Oficyna proponuje książki religijne, poezję,
eseistykę, a przede wszystkim wspomnienia. 150. publikacja NORBERTINUM -
„Rozpalcie nowe słońca..." - w pełni realizuje założenia, jakie postawił przed
sobą wydawca. Rzec można, że łączy niemal wszystkie, wspomniane wyżej,
nurty z oferty wydawnictwa. W tomie tym bowiem zebrane zostały piosenki,
listy i wywiady pozostałe po zmarłej przed piętnastoma miesiącami Agacie
Budzyńskiej. Zgromadzono w nim również wypowiedzi i opinie osób, które w
taki czy inny sposób zetknęły się z nią.
Agata Budzyńska znana była szeroko miłośnikom piosenki autorskiej, w
jej religijnym, poetyckim, ale i studencko-kabaretowym wydaniu. Autorka brała
udział w imprezach o tak różnym charakterze, jak: Festiwal Piosenki Miłosnej i
Erotycznej w Poznaniu, FAMA, Studencki Festiwal Piosenki w Krakowie, YAPA
czy Zamkowe Spotkania „Śpiewajmy Poezję" w Olsztynie. Po ukończonych
studiach polonistycznych w KUL współpracowała z Teatrem Literacko-
Muzycznym i Lubelskim Domem Kultury, prowadząc m.in. autorskie wieczory
czwartkowe. Węższemu gronu publiczności dawała się poznać jako
wykonawczyni recitalu Niedokończona krucjata, na który składały się wiersze
Baczyńskiego, Stachury, Bursy, Wojaczka i Poświatowskiej. Zrządzeniem losu,
we wrześniu ubiegłego roku, dołączyła do tych przedwcześnie zmarłych
poetów.
Lektura książki „Rozpalcie nowe słońca..." daje nam możliwość wniknięcia w
wewnętrzny świat Agaty Budzyńskiej. Nawet ktoś, kto nie znał jej osobiście,
otrzymuje kilka punktów odniesienia, które pozwalają stanąć bliżej człowieka
żyjącego dziś już tylko we wspomnieniach. Jest to jednak wniknięcie
uzasadnione. Otrzymujemy nań nie tylko zgodę, ale wręcz zachętę Ewy Bis,
Doroty Mitrus i Andrzeja Trąbki, czyli osób przygotowujących te wspomnienia
do druku. Bo - według ich słów - jeśli książka poruszy jakąś czułą strunę serc
czytelników, to jej cel zostanie osiągnięty.
O ARTYŚCIE najwięcej powinno mówić jego dzieło, którego odbiór jest
tym szerszy, im bardziej jest ono autentyczne. Szczerość, posunięta czasem do
granic ekshibicjonizmu, gwarantuje osiągnięcie porozumienia z odbiorcą,
dotarcie do jego skrywanych reakcji, może budzić także potrzebę wzajemnej
identyfikacji. Wiedziała o tym i chętnie mówiła Agata Budzyńska, świadomie
wyposażając teksty swoich piosenek w zawsze tę samą szczerość. Była przy
tym osobą, dla której czas miniony miał swoją wagę. Nie rezygnowała więc ze
swoich wczesnych utworów uważając, że każdy z nich poświęcony był czemuś
ważnemu i niósł jakieś przesłanie. Inną sprawą były oczywiście kwestie
warsztatowe. Pojawiały się głosy krytyki, że teksty własne śpiewane przez
Budzyńską są zbyt proste, chwilami wpadające w banał. Że zbyt dużo w nich
popularnych zapożyczeń. No cóż - uczucia, którym autorka poświęciła swoją
twórczość są proste. Czasami na tyle, że wstydzimy się ich wobec siebie. Z
zapożyczeniami zaś tak już bywa, że wchodzą do głowy, gdy obcuje się z
wielką literaturą. Ale po to właśnie mistrzowie tworzyli poezję, by zapadała w
serca, lub - jak chce ideologia - trafiała pod strzechy.
ZAŚ Budzyńska była doskonałą odbiorczynią i wykonawczynią poezji.
Szukała tekstów oddających jej stan ducha kunsztowniej niż sama to mogła
uczynić. Kanon tworzyły wiersze poetów wspomnianych już przy okazji
Niedokończonej krucjaty. Pozostaje pytanie: czy artystka antycypowała w ten
sposób swoją przedwczesną śmierć? Przeczyć temu mogą plany opracowania i
włączenia do repertuaru niezwykle witalnych wierszy ks. Jana Twardowskiego.
Jednak jej poetycki Testament mógł być czymś więcej niż odzewem na utwór
Poświatowskiej. Mógł być głosem wewnętrznego przeczucia.
(...) A kiedy zasnę pamiętajcie o moich piosenkach
I nie pozwólcie im nie pozwólcie milczeć
A kiedy zasnę uczcie ludzi jak się uśmiechać
I pokażcie im jak dobrze mieć serce (...)
Ten wiersz można uznać za credo zawierające esencję twórczej
działalności Agaty Budzyńskiej.
Iwona Kowalczyk
* * *
„Rozpalcie nowe słońca..." Agata Budzyńska w piosenkach, listach, wywiadach, wspomnieniach.
Zebrali i przygotowali do druku:
Ewa Bis, Dorota Mitrus i Andrzej Trąbka
. Wydawnictwo
NORBERTINUM. Lublin 1997.
[w:] "Kurier Lubelski" 1997, nr 284, s. 4
Plik z chomika:
Agaty
Inne pliki z tego folderu:
1997_284_04_Kurier Lubelski.jpg
(1374 KB)
1997_284_04_Kurier Lubelski.pdf
(277 KB)
Inne foldery tego chomika:
•1996 - Gazeta w Lublinie - Agata Budzyńska nie żyje
•1998 - Dziennik Wschodni - Wspominając Agatę
•2000 - Gazeta w Lublinie - Agata Budzyńska - wspomnienie
•2002 - Gazeta Wyborcza-Lublin - Wspomnienie Agata Budzyńska-Trąbka
•2002 - Lubartowiak - Rozpalcie nowe słońca
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin