dudzinski.pdf
(
121 KB
)
Pobierz
dudzinski
Antoni DudziĶski, kapitan ōeglugi wielkiej
CzĀowiek za burtĥ
Warszawa, 23 wrzeŁnia 2005 r.
Za burtĥ - zawsze groŋnie!
WypadniĪcie czĀowieka za burtĪ statku (jachtu) jest zawsze bardzo niebezpieczne.
Praktyka morska dowodzi, ōe nawet na spokojnej wodzie i w bardzo dobrych
warunkach atmosferycznych czĪsto dochodzi do utoniĪcia takiej osoby albo jej
zaginiĪcia czyli nie odnalezienia przez jednostkĪ, z ktrej wypadĀa i przez sĀuōby
ratownicze.
Przypadki wypadniĪcia czĀowieka za burtĪ duōego statku zdarzajĥ siĪ stosunkowo
rzadko, gdyō taka jednostka ulega mniejszym przechyĀom, jest bardziej stabilna, a
ponadto pokĀady obarierowane sĥ wysokimi stalowymi relingami. W czasie sztormu
zaĀoga nie przebywa na pokĀadzie, lecz wewnĥtrz nadbudwki.
Na jachtach, zwĀaszcza maĀych, wypadniĪcie czĀowieka za burtĪ jest o wiele bardziej
prawdopodobne. Jacht ulega na fali znacznym przechyĀom, a pokĀady nie majĥ
duōych relingw. ÿatwo poŁlizgnĥě siĪ na pokĀadzie, zahaczyě nogĥ o liny albo
oberwaě w gĀowĪ bomem ōagla... Wystarczy chwila nieuwagi i moōna znaleŋě siĪ w
wodzie.
Znane mi wypadki tego rodzaju niejednokrotnie koĶczyĀy siĪ tragicznie. Ich opisy
moōna znaleŋě w Orzecznictwie Izb Morskich, a takōe w zagranicznej literaturze
fachowej. Dlaczego ludzie, ktrzy wypadki za burtĪ, ponosili Łmierě?
Moōna by tu wyrōniě trzy zasadnicze grupy przyczyn takich zdarzeĶ.
Brak linki asekuracyjnej
Bardzo wiele wypadkw wypadniĪcia ōeglarza za burtĪ zwiĥzanych byĀo z brakiem
wĀaŁciwego zabezpieczenia. W warunkach sztormowych kaōdy ōeglarz
przebywajĥcy na pokĀadzie powinien mieě zapiĪtĥ linkĪ asekuracyjnĥ. Nie jest to
wcale objawem tchrzostwa, ale wyrazem rozsĥdku i rozwiniĪtej wyobraŋni. W
przypadku wypadniĪcia za burtĪ linka ta pozwala w krtkim czasie przyciĥgnĥě
rozbitka do jachtu i wydobyě go na pokĀad.
Niestety, okazuje siĪ, ōe w bardzo wielu przypadkach powinnoŁci zapiĪcia linki
asekuracyjnej nie egzekwowali kapitanowie jachtw, a czĀonkowie zaĀogi tenōe
obowiĥzek lekcewaōyli. Morze jednak, jak wiadomo, nie znosi dyletantw i nie lubi
byě lekcewaōone. Kapitan lub oficer, ktry toleruje nie zapinanie linek
asekuracyjnych w warunkach sztormowych, godzi siĪ de facto na Łmierě czĀonka
zaĀogi i daje bardzo zĀy przykĀad.
Znane sĥ przypadki, kiedy ōeglarz schodziĀ pod pokĀad na chwilĪ, a potem
"zapomniaĀ" o ponownym zapiĪciu linki. Na innym z kolei jachcie 16-letnia ōeglarka
nie zapiĪĀa linki, bo "nikt jej tego nie nakazaĀ".
Niejednokrotnie wystarczy jedna duōa fala, ktra potrafi gwaĀtownie przechyliě lub
podrzuciě jacht, by doszĀo do wypadniĪcia czĀonka zaĀogi za burtĪ. Czasem fala taka
nadchodzi zupeĀnie nieoczekiwanie. Ci, ktrzy byli przekonani, ōe "w razie czego"
zdĥōĥ siĪ uchwyciě jakiegoŁ elementu jachtu, srodze siĪ zawiedliÈ
Warto teō wiedzieě, ōe niespodziewane, nagle znalezienie siĪ za burtĥ stanowi dla
wypadajĥcego wstrzĥs psychiczny, ktry objawia siĪ czĪsto panikĥ.
Nieskoordynowane ruchy, chĪě utrzymania siĪ na powierzchni i jak najszybszego
dopĀyniĪcia do jachtu powodujĥ moōliwoŁě zachĀyŁniĪcia siĪ wodĥ i sĥ groŋne nawet
dla osoby umiejĥcej dobrze pĀywaě. Panicznie zachowujĥcy siĪ w wodzie rozbitek
szybko traci siĀy.
JeŁli woda jest stosunkowo zimna, dochodzi ponadto do wstrzĥsu termicznego.
Moōe to w bardzo krtkim czasie spowodowaě utratĪ przytomnoŁci. Nawet
doskonali pĀywacy, mĀodzi ludzie o Łwietnej kondycji fizycznej tonĪli, gdy znaleŋli
siĪ nieoczekiwanie w lodowatej wodzie, po zmroku.
Strach, poczucie zagroōenia, panika, dezorientacja powodujĥ, maĀo kto potrafi w
takiej sytuacji myŁleě i dziaĀaě spokojnie.
Co wiĪcej, w czasie wypadania za burtĪ czĪsto dochodzi do uderzenia gĀowĥ (lub
innĥ czĪŁciĥ ciaĀa) o jakiŁ element jachtu. Moōe to spowodowaě utratĪ przytomnoŁci
osoby wypadajĥcej, co oczywiŁcie niweczy szansĪ na wyratowanie siĪ.
W kaōdym z takich przypadkw nieocenione usĀugi oddaje linka asekuracyjna, ktra
pozwala na wyratowanie rozbitka nawet, jeŁli straciĀ przytomnoŁě lub jest ranny.
Nasuwa siĪ zatem prosty wniosek: moōna byĀo uniknĥě wielu tragedii
spowodowanych wypadniĪciem czĀonka zaĀogi za burtĪ, gdyby osoba ta miaĀa
zapiĪtĥ linkĪ asekuracyjnĥ.
Brak pasa ratunkowego (kamizelki)
Podobnie rzecz ma siĪ z pasem ratunkowym (kamizelkĥ, kapokiem). Pas ratunkowy
pozwala na utrzymanie siĪ rozbitka na powierzchni wody, a takōe uĀatwia zaĀodze
jachtu zauwaōenie go.
Znane wypadki dowodzĥ, ōe niejednokrotnie osoba, ktra znalazĀa siĪ za burtĥ i nie
miaĀa na sobie pasa ratunkowego, natychmiast zanurzaĀa siĪ w wodzie. Wynika to
zapewne z nieskoordynowanych rozpaczliwych ruchw wykonywanych przez
tonĥcego, ktry ustawia ciaĀo w pozycji pionowej.
W wyniku tego rozbitek bez pasa staje siĪ w ogle niewidoczny dla zaĀogi jachtu.
Jego poszukiwania sĥ zatem praktycznie pozbawione szans. Stĥd wĀaŁnie wypadki
utoniĪcia ludzi nawet na przystani, w basenach portowych.
Morze czĪsto oddaje swoje ofiary dopiero po dĀugim czasie. Bywa, ōe rozbitek, ktry
wypadĀ za burtĪ i utonĥĀ, zostaje odnaleziony kilka mil dalej i po paru miesiĥcach!
Inni nigdy nie zostajĥ odnalezieni...
Pas ratunkowy stwarza szanse na uratowanie siĪ nawet osobie nie umiejĥcej pĀywaě!
Podczas sztormu wszyscy czĀonkowie zaĀogi powinni mieě na sobie pasy (kamizelki
ratunkowe). Dobry kapitan wymaga tego nawet przy dobrej pogodzie od
niedoŁwiadczonych czĀonkw zaĀogi, ktrzy nie majĥ wprawy w poruszaniu siĪ po
pokĀadzie, operowaniu ōaglami itd.
Ubir i zachowanie siĪ w wodzie
Wiele tragicznych zdarzeĶ wskazuje, iō ubir czĀowieka, ktry wypadĀ za burtĪ, ma
niebagatelne znaczenie. Jak dowodzĥ opisy wypadkw, rozbitkowie, ktrzy byli
ciepĀo ubrani, czĪsto zostawali wyratowani nawet po kilku godzinach przebywania
w wodzie. A zatem ciepĀa nieprzemakalna kurtka, spodnie, bielizna - taka odzieō
chroni czĀowieka przed szybkĥ utratĥ ciepĀa w wodzie.
Nie mwimy oczywiŁcie o wodach tropikalnych, ktrych temperatura dochodzi do
25-30 C. Tam utrata ciepĀa nie jest tak radykalna. Jednak juō znalezienie siĪ w
BaĀtyku, gdzie temperatura wody wynosi np. 10-15 C, jest bardzo groŋne! JeŁli ktoŁ
nie wierzy, proszĪ nalaě sobie wody o takiej temperaturze do wanny i wejŁě do niej.
Juō po paru minutach zaczniemy odczuwaě dotkliwe zimno!
Z reguĀy woda morska ma temperaturĪ zawsze niōszĥ niō temperatura ciaĀa
czĀowieka (36,6 C). W wodzie nastĪpuje wiĪc utrata ciepĀa przez czĀowieka.
Prowadzi to do hipotermii.
Moōe siĪ pozornie wydawaě, ōe ciepĀa gruba odzieō utrudnia pĀywanie po
znalezieniu siĪ w wodzie. To fakt, ale rozbitek nie powinien pĀywaě! Praktyka
dowodzi, ōe szanse na dopĀyniĪcie do jachtu albo do brzegu sĥ minimalne (no,
chyba, ōe wypadek nastĥpiĀ kilka lub kilkanaŁcie metrw od brzegu). Rozbitek
powinien zatem tylko utrzymywaě siĪ na powierzchni wody i czekaě na
odnalezienie go.
PĀywanie (poruszanie siĪ) powoduje szybkĥ utratĪ energii. Na wzburzonym morzu,
albo przy silnym wietrze i prĥdzie pĀywanie moōe okazaě siĪ w ogle nieefektywne,
gdyō bĪdziemy dryfowani.
BĀĪdem jest rwnieō wykonywanie ruchw w wodzie w celu "ogrzania siĪ". To tylko
pozory, w rzeczywistoŁci szybko tracimy ciepĀo i energiĪ.
Rozbitek powinien zatem leōeě nieruchomo, trzymaě nogi zĀĥczone, a rĪce wzdĀuō
tuĀowia. Zmniejsza to powierzchniĪ ciaĀa wystawionĥ na wychĀodzenie.
Akcja ratunkowa
Opisy wypadkw wskazujĥ, ōe w bardzo wielu zdarzeniach wypadniĪcia czĀowieka
za burtĪ zaĀogi jachtw prowadziĀy nieudolnĥ, chaotycznĥ akcjĪ ratunkowĥ,
popeĀniajĥc przy tym szereg kardynalnych bĀĪdw.
o
Zasadniczym bĀĪdem jest niemal zawsze przerwanie obserwacji rozbitka,
ktry znalazĀ siĪ za burtĥ. Prowadzi to z reguĀy do utraty kontaktu
wzrokowego i zaginiĪcia poszkodowanego. Nie wolno zatem spuszczaě
rozbitka z oka ani na chwilĪ! CzĀonek zaĀogi, ktry zauwaōyĀ wypadniĪcie za
burtĪ czĀowieka, powinien wiĪc obserwowaě go przez caĀy czas, nawet
podczas siĪgania po koĀo ratunkowe.
o
KoĀo ratunkowe musi byě gotowe do natychmiastowego rzucenia.
Wyrzucenie koĀa za burtĪ stanowi nie tylko Łrodek ratunkowy dla tonĥcego,
ale wyznacza takōe punkt odniesienia przy pŋniejszych poszukiwaniach. Im
szybciej koĀo zostanie wyrzucone za burtĪ, tym lepiej! Oznacza to, ōe pozycja
koĀa bĪdzie bliska pozycji rozbitka. KoĀo powinno byě bezwzglĪdnie
wyrzucone przed wykonaniem zwrotu w celu podejŁcia do tonĥcego.
Znane sĥ przypadki, kiedy to koĀo byĀo tak zamocowane na jachcie, ōe
musiano odcinaě linki noōem. Jest to absolutnie niedopuszczalne. W innym
znw przypadku koĀo znajdowaĀo siĪ pod pokĀadem, wŁrd jakichŁ gratw.
Jego wydobycie trwaĀo parĪ minut.
o
Po zauwaōeniu wypadniĪcia czĀowieka za burtĪ naleōy natychmiast ogĀosiě
alarm! Czyni to ten, kto wypadniĪcie zauwaōyĀ. Kapitan kieruje caĀoŁciĥ akcji,
ale wszyscy czĀonkowie zaĀogi powinni znaě swoje zadania i obowiĥzki
podczas takiego alarmu. Niestety, najczĪŁciej jest tak, ōe caĀa zaĀoga wypatruje
na pokĀadzie rozbitka, a nikt nie okreŁla pozycji, nikt nie wzywa pomocy itd.
Cenne minuty uciekajĥ, rozbitka nie udaje siĪ odnaleŋě i bardzo trudno jest
potem nawet powrciě na pozycjĪ wypadku, boÈ nie wiadomo, jaka to
pozycja!
Dobremu wyszkoleniu zaĀogi w czasie alarmu sĀuōĥ alarmy ěwiczebne.
Najlepiej, aby byĀy przeprowadzane przy uōyciu przedmiotu wyrzuconego za
burtĪ (pozorujĥcego osobĪ tonĥcĥ), do ktrego naleōy podejŁě i go wydobyě
na pokĀad.
Niestety, w bardzo wielu przypadkach alarmy ěwiczebne w ogle nie sĥ
przeprowadzane na jachtach, albo teō sĥ przeprowadzane w sposb czysto
formalny, symboliczny, na zasadzie "pogadanki" kapitana z zaĀogĥ.
W rezultacie podczas prawdziwego wypadniĪcia czĀowieka za burtĪ powstaje
zamieszanie, chaos. Kaōdy robi to, co uwaōa za stosowne. Znany jest rwnieō
przypadek ōeglarki, ktra po zauwaōeniu, ōe kolega z jej wachty wypadĀ za
burtĪ tak byĀa tym zszokowana, ōe parĪ minut siedziaĀa bezczynnie!
o
Po wypadniĪciu czĀowieka za burtĪ naleōy niezwĀocznie okreŁliě pozycjĪ
jachtu. Zaniedbanie tego obowiĥzku jest niestety bardzo czĪste i prowadzi do
niemoōnoŁci okreŁlenia pozycji odniesienia, czyli miejsca, wokĀ ktrego
bĪdziemy szukaě rozbitka.
o
Poszukiwanie rozbitka powinno byě prowadzone wedĀug ustalonego
schematu poszukiwaĶ. Niestety, rwnieō w tym zakresie nawet doŁwiadczeni
ōeglarze popeĀniajĥ zasadnicze bĀĪdy. Jachty poszukujĥce rozbitka wykonujĥ
przypadkowe, nieprzemyŁlane zwroty, krĥōĥ wokĀ miejsca wypadku albo w
znacznym oddaleniu od niego.
o
Trzeba pamiĪtaě, ōe po wypadniĪciu czĀowieka za burtĪ wykonanie zwrotu na
kontrkurs wcale nie oznacza, ōe znajdziemy siĪ dokĀadnie na wĀasnym Łladzie
torowym. CzĪsto nastĪpuje przesuniĪcie jednostki spowodowane samym
zwrotem (jego wĀaŁciwoŁciami - jacht nie zawraca w miejscu), wiatrem,
prĥdem, niedokĀadnoŁciĥ sterowania, myszkowaniem itd. Bywa wiĪc, ōe jacht
podĥōa kontrkursem, ale kilkadziesiĥt albo nawet kilkaset metrw od miejsca
wypadniĪcia czĀowieka za burtĪ. Powoduje to, ōe nie mamy oczywiŁcie szans
na odnalezienie rozbitka, gdyō przepĀyniemy obok niego.
o
Po zmroku bardzo istotne jest oŁwietlanie powierzchni morza silnym
reflektorem. Poszukiwania z uōyciem reflektora nie powinny byě chaotyczne,
lecz naleōy prowadziě reflektor powoli od trawersu do trawersu. Pomocne do
oŁwietlenia powierzchni morza mogĥ byě teō biaĀe rakiety, zwĀaszcza
spadochronowe.
o
W ciĥgu dnia trzeba uōyě lornetki. Moōna jej uōyě takōe w nocy, gdy koĀo byĀo
wyposaōone w pĀawkĪ Łwietlnĥ. Obserwacja przy pomocy lornetki rwnieō
musi byě prowadzona systematycznie, od trawersu do trawersu.
o
Nie naleōy haĀasowaě na pokĀadzie w czasie akcji ratunkowej, gdyō
uniemoōliwi to usĀyszenie ewentualnego woĀania rozbitka. Poza komendami
kapitana nikt nie powinien wiĪc rozmawiaě, krzyczeě, komentowaě tego, co
siĪ zdarzyĀo.
o
NiezwĀocznie po wypadniĪciu czĀowieka za burtĪ naleōy uōyě Łrodkw
alarmowych i sygnalizacyjnych. Im szybciej zawiadomimy o wypadku sĀuōby
ratownicze i inne statki, tym wiĪksze sĥ szanse odnalezienia rozbitka.
Mam oczywiŁcie na myŁli radiowe wezwanie pomocy, a takōe strzelanie
czerwonych rakiet. Wzywajĥc pomoc drogĥ radiowĥ naleōy oczywiŁcie podaě
dokĀadnĥ i poprawnĥ pozycjĪ jachtu. BywaĀy przypadki, kiedy to w
zdenerwowaniu wzywajĥcy pomocy podawali pozycje, ktre "wychodziĀy" na
lĥdzie albo rōniĀy siĪ od rzeczywistych o kilkanaŁcie albo kilkadziesiĥt mil!
Nie bĪdĪ opisywaĀ tu caĀych procedur wzywania pomocy, bo ufam, ōe zna je
kaōdy ōeglarz.
Plik z chomika:
motyleek2016
Inne pliki z tego folderu:
PRAWIE WSZYSTKO O RATOWNICTWIE WODNYM.pdf
(3122 KB)
RATOWNICTWO wodne cz.2-Robert MOLASY.pdf
(792 KB)
Ratownictwo.pdf
(849 KB)
dudzinski_szacunek_dla_morza.pdf
(107 KB)
bienkowski_dobra_praktyka_w_jachtingu.pdf
(120 KB)
Inne foldery tego chomika:
08 MARCA DZIEŃ KOBIET
100KROTKI
11 LISTOPADA
3688 AVATARÓW najlepsze avatary
7 CUDOW ŚWIATA
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin