Dragonlance Dragons Of.AutumnTwilight.2008.DVDRip.Qbix-rmvb.txt

(46 KB) Pobierz
00:00:01:movie info: XVID  624x352 23.976fps 698.5 MB|/SubEdit b.4060 (http://subedit.com.pl)/
00:00:00:www.napiprojekt.pl - nowa jako�� napis�w.|Napisy zosta�y specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.
00:03:00: T�umaczenie i korekta Danari|Na podstawie eng sub'�w.
00:03:14:Nie zauwa�y�am kiedy wesz�e�.|Nie jest jeszcze otwarte.
00:03:17:To mi nie przeszkadza, m��dko.|Tylko potrzebuj� da� spocz�� tym zm�czonym ko�ciom
00:03:23:Czy doczekam dzisiejszego wieczoru w tym uroczystym miejscu.
00:03:27:Z tymi wszystkimi goblinami doko�a,|Obawiam sie �e to miejsce nie jest
00:03:29:tak uroczyste, jak by�o do tej pory.
00:03:31:By� mo�e i m�g�by�|Zajmniesz mi czas opowieszci�?
00:03:34:Bardzo dobrze. Znam tylko t� jedn�.
00:03:39:Zaraz, jak ona si� zaczyna�a?|Nigdy nie by�em w tym dobry.
00:03:46:Oh, tak. Gwiazdy.
00:03:49:Od �witu czasu,
00:03:52:{y:i}Bogowie �wiat�a spogl�dali na|{y:i}Krynn z niebios.
00:03:58:{y:i}Podarowali nam|{y:i}wiele wspania�ych dar�w,
00:04:01:{y:i}obfite plony, moralne przewodnictwo,
00:04:04:{y:i}i, najbardziej niezwyk�e ze wszystkich,|{y:i}moc uzdrawiania.
00:04:09:S�dzi�am �e Bogowie �wiat�a opu�cili nas|i zabarali moc uzdrawiania ze sob�.
00:04:13:Tak te� m�wi�.
00:04:16:{y:i}Lecz Bogowie �wiat�a|{y:i}byli zawsze przeciw
00:04:19:{y:i}Kr�lowej Ciemno�ci,|{y:i}Takhisis, i jej plugawym s�ugom.
00:04:25:{y:i}W pierwszej erze,|{y:i}ona i jej smocza armia
00:04:28:{y:i}rozpocze�a wojn� o dominacje nad ziemi�,|{y:i}i wygrywa�a.
00:04:33:{y:i}Lecz mieszka�cy ziemi,|{y:i}ludzie, elfy i krasnoludy,
00:04:37:{y:i}zjednoczyli si� pod sztandarem Bog�w �wiat�a|i modlili o pomoc.
00:04:41:{y:i}W ko�cu,|{y:i}z pomoc� Bog�w �wiat�a,
00:04:45:{y:i}zw�aszcza wojowniczego boga, Paladine,|{y:i}boski nar�d Krynn, zwyci�y�,
00:04:50:{y:i}ratuj�c ziemi� przed|{y:i}rz�dami z�ej Takhisis.
00:04:57:Niestety, to zwyci�stwo|sprawi�o �e ludzie stali si� zarozumiali.
00:05:01:Uwierzyli ze s�|pot�niejsi od swoich opiekun�w,
00:05:05:{y:i}ludzie zaczeli rozkazywa�|{y:i}bogom, aby ci wype�niali ich wole.
00:05:09:{y:i}Bogowie{y:i}odpowiedzieli|{y:i}szybko i straszliwie.
00:05:14:{y:i}Kataklizm zmieni�|bardzo oblicze Krynnu.
00:05:19:{y:i}Bogowie nigdy wi�cej nie odezwali si�,
00:05:22:{y:i}opuszczajac ludzi|{y:i}w walce o przetrwanie,
00:05:25:bez ich pomocy,|bez ich wsparcia.
00:05:29:{y:i}Wiara w bog�w upad�a,|{y:i}rozstrzaskuj�c jedno�� ras.
00:05:34:{y:i}Elfy, krasnoludy i ludzie|{y:i}zaczeli walczy� przeciw sobie.
00:05:40:{y:i}I tak nasta�a Era Rozpaczy .
00:05:44:{y:i}300 lat|{y:i}min�o
00:05:48:{y:i}a bogowie nadal milcz�|{y:i}w niebiosach.
00:05:53:My�lisz �e kiedykolwiek powr�c�?|Na nieszcz�cie, jeden w�a�nie powr�ci�.
00:06:00:A bez Bog�w �wiat�a|kt�rzy nas strzegli, Krynn jest ju� podbity.
00:06:05:Takhisis, moja kr�lowo.
00:06:09:Powr�ci�em z wiadomo�ciami|o naszym rych�ym zwyci�stwie.
00:06:17:Powsta�, Highlord Verminaard.
00:06:21:Zniszczy�em Silvanesti na wschodzie.
00:06:23:Teraz pozosta�y tylko p�nocne ziemie|do podbicia.
00:06:27:Ale czy zlokalizowa�e� ju� lance?
00:06:29:Rozes�a�em si�y|aby przeszuka�y teren.
00:06:32:Lanca zostanie odnaleziona.
00:06:35:Nie trwo� czasu|zagro�enie jest realne.
00:06:39:Lanca posiada moc|przebudzenia Bog�w �wiat�a.
00:06:43:Nie mo�na do tego dopu�ci�|aby dotar�a do Xak Tsaroth.
00:06:46:Nie uczyni� niczego przeciw|twoim plamon moja kr�lowo.
00:06:50:Wysy�am moj� najwspanialsz� wojowniczk�|do strze�enia miasta.
00:06:54:Nawet je�li dotrze do Xak Tsaroth,
00:06:56:Onyx dopilnuje, �eby|Dysk Mishakala pozosta� w naszych r�kach,
00:07:00:wi�c proroctwo nigdy si� nie wype�ni.
00:07:03:Zawied� mnie, Verminaard,|a bedzie to ostatni� �ecz� jakiej dokonasz.
00:07:13:Jeste� jedyn� osob�, kt�ra mo�e wype�ni�to zadanie .
00:07:18:Zdob�� lance,|i strze� Dysku, nawet w�asnym �yciem.
00:07:23:Tak, m�j panie.
00:07:38:Tanis? Czy to ty?
00:07:43:Witaj, stary przyjacielu.|Dokona�e� tego?
00:07:45:Wiec,nie nauczy�e� si� �adnych manier|przez te pi�� lat.
00:07:49:Traktujesz mnie|jak worek ziemniak�w.
00:07:53:Mam nadziej� �e nikt nas nie widzia�.
00:07:57:Flint,wog�le si� nie zmieni�e�.|Po co ci ta broda?
00:08:02:I tak jeste� wystarczaj�co brzydki!
00:08:03:Podr�owa�em po ziemiach|niebezpiecznych dla istot, w kt�rych �y�ach p�ynie elficka krew.
00:08:08:Broda pomog�a mi ukry� moje pochodzenie.
00:08:10:S�dz� �e to jedyna dobra rzecz|jak� ofiarowa� mi m�j ludzki ojciec.
00:08:14:Co robisz siedz�c tam?|To tylko kilka mil do Solace.
00:08:19:Jestem za stary aby podr�owa�|bez odpoczynku, je�li do tego zmierzasz.
00:08:24:Musz� tylko doko��zy� t� rze�b�.|Dobrze widze.
00:08:29:Mamy przayjaci� kt�rzy|czekaj� na nas na ko�cu podr�y.
00:08:32:Nie chcia�bym sie sp�ni�.
00:08:34:Ma�e spotkanie naszych ras,|czy� nie?
00:08:38:Teraz, kt to m�g�by by�|wi�c Anxious sprawd�my? Kitiara, mo�e?
00:08:42:Rozumiem �e to bedzie tw�j wyb�r.|Mam na my�li, Laurana's jest pi�kna, to pewne,
00:08:47:ale to skomplikowane,|co z elfami i reszt�.
00:08:51:I jej ojcie� naprade cie nie lubi.
00:08:54:Czy nie mo�emy poporstu rusza�?|w porz�dku.
00:09:00:Wiec znalaz�e�|to czego szuka�es?
00:09:04:Proroctwo bog�w powr�ci�o? Nie.
00:09:07:S�ycza�em opowie�ci o uzdorwieniach,|ale to by�y tylko sztuczki.
00:09:12:Nie odnalaz�em �adnego prawdziwego uzdrowienia,|to oznacza �e to prawda.
00:09:16:Bogowie opu�cili Krynn|300 lat temu.
00:09:19:S�dz� �e moja wiara w nich by�a pomy�k�.
00:09:22:Przepraszam, Tanis.|Wiem jak wa�ne to by�o dla ciebie.
00:09:30:Konie!
00:09:35:I gobliny.
00:09:38:Sta�! Nikt nie moze chadza�|w granicach Solace po zmroku.
00:09:45:Jeste�cie zatrzymani.|Z czyjego rozkazu?
00:09:50:Mojego w�asnego. Jestem m�odszym misztrzem Toede,|przywudc� si�
00:09:55:Chroni�cych Solace przed|elementami takimi jak wy.
00:10:01:Przeszuka� ich, szukajcie lancy!|Je�li kt�ry� z was mnie tknie...
00:10:06:Wyjechali�my z Solace|wiele lat temu.
00:10:09:Nie z�amali�my �adnych praw.|Pzw�lcie nam przej��...
00:10:12:Je�li stawi� op�r, zabi� ich.
00:10:17:Doradzam wam wycofa� si�. Teraz.
00:10:23:Tylko jednej rzeczy nie lubie bardziej|ni� ograniczonych karnolud�w, i s� to gobliny.
00:10:39:Co wy szumowiny robicie w Solace?|Szumowiny? Na szcz�cie ja nie jestem miesza�cem.
00:11:05:Tanis!
00:11:11:Tasslehoff?
00:11:32:Nast�pnym razem nie zaczynaj bezemnie.|Nie chcia�em przegapi� zabawy.
00:11:35:Jakby�my potrzebowali pomocy dziecka.
00:11:42:Moja ludzka strona przewa�y�a.|Nie powinienem byc tak agresywnym.
00:11:49:Sami si� o to prosili.
00:11:51:Daj spok�j. Wiesz jak Caramon je.
00:11:54:Je�li nie dostajemy si� wkr�tce do zajazdu,| nie pozostanie nawet okruch strawy,
00:11:57:i ja umieram z g�odu .
00:12:08:Wspaniale. Nigdy nie pozbede si� |tego smrodu goblin�w.
00:12:11:To wyrzu� to.|Ni mog�, to Flint'a.
00:12:16:Ty ma�y z�odzieju!|Upu�ci�e� to podczas walki.
00:12:19:Po prostu podnios�em to dla ciebie.|Pwoniene� mi dzi�kowa�.
00:13:07:Sp�jrzcie!|Sturm i Caramon ju� tu s�!
00:13:16:Tas!
00:13:19:Uwa�aj na swoj� sakiwek� Caramon.|Ten dzieciak ma lepkie r�ce.
00:13:25:�adna broda.|Jestem pewien �e bezie lepiej wygladac gdy podro�nie.
00:13:29:Bardzo zabawne.
00:13:32:Tw�j brat tak�e przyb�dzie?|Ju� tu jestem.
00:13:41:Widz� zaskoczy�em cie swoim wygl�dem.
00:13:44:Ma�a cena za moc jak�|osi�gn��em, zapewniam cie.
00:13:50:On pod��a� t� drog� od| testu w Wierzy Wy�szej Magii.
00:13:54:Co z Kitiar�?
00:13:55:Przyb�dzie, Tanis.|Nasza siostra nigdy nie przegapi zabawy.
00:14:04:Tag, ty!|Nie z�apiesz nie!
00:14:06:Ty!
00:14:09:Hej, dlaczego jeste� tak niski?
00:14:11:Wi�c, tak jest �atwiej przekrada� si� pod|okiem goblin�w i z�ych mag�w.
00:14:15:Z�ych mag�w?|Nigdy wcze�niej ich nie spotka�am.
00:14:19:Chyba to tw�j szcz�liwy dzie�.|Mamy tu dok�adnie jednego.
00:14:24:S�dze �e twoi kompani s� spragnieni.|Ma�a Tika Waylan. Wydoro�la�as.
00:14:50:W porz�dku, Brinna, Erik. Ten mi�y m�czyzna|mia� d�ug� podr� do domu.
00:14:55:Pozw�lcie mu odpocz��.
00:14:57:Ale chc� us�ysze�|o jego przygodach.
00:15:00:Sp�jrz, Greybeard's b�dzie opowiada�.|Nie chcesz tego przegapi�, prawda?
00:15:06:P�jd� tylko wtedy, je�li i on to zrobi.
00:15:08:Jak teraz mog� odrzuci� zaproszenie|od tak uroczej dziewczynki?
00:15:13:Prowad�.
00:15:16:Tika, nadal podajesz|te przyprawiane ziemniaki?
00:15:21:Ju�.
00:15:25:Starzy kompani podr�y,|znowu razem.
00:15:32:Wi�c, Sturm,|odnalaz�e� w�asnego ojca?
00:15:36:Jedyne co odnalaz�em,|to jego zbroja i miecz.
00:15:42:Wi�c, jeste� teraz rycerzem, nieprawda�??
00:15:47:Napotka�em pewne przeszkody, gobliny|na mojej drodze.
00:15:52:My r�wnierz. Chcieli skonfiskowa�|lance Raistlin's do przysz�ego �ledztwa.
00:15:57:Ci sami na kt�rych wpadli�my, oni te�|szukali jakiej� lancy.
00:16:00:Ciekawe dlaczego to takie wa�ne.|Porozmawiajmy o wojaczce,
00:16:05:armia dziwnych stworze�|zbiera si� na pustkowiach.
00:16:08:Mo�liwe �e te rzeczy s� powi�zane.
00:16:11:Potrzebujecie czego�?
00:16:15:Tak, wi�c. Pewnego razu,|wielki bohater Huma Dragonbane...
00:16:22:Moi rodzice m�wi� �e nie by� prawdziwy.
00:16:25:Kto?|Huma Dragonbane.
00:16:28:Huma? To imi� brzmi znajomo.
00:16:34:Oh, m�j drogi,|teraz zgubi�em w�tek.
00:16:38:"Pewnego razu,|wielki bohater Huma Dragonbane..."
00:16:41:O, tak. Dzi�kuj� ci ma�y.
00:16:44:Pewnego razu,|wielki bohater Huma Dragonbane
00:16:48:przewodzi� rycerzom Solamnia
00:16:50:przeicw z�ym smokom Takhisis,|Kr�lowej Ciemno�ci.
00:17:04:Dzi�ki, Tika.
00:17:08:Tanis, to dla ciebie.
00:17:17:Wi�c? Od kogo to?
00:17:19:Kitiara. Pisze o swoich obowiazkach|z jej nowym lordem, pilnuj� interesu.
00:17:24:Wida� si� stara.
00:17:26:My wszyscy ��o�yli�my po�wi�con� przysi�g�, by by� tutaj.| A wi�c, si� dokona�o.
00:17:31:Kr�g zosta� z�amany, przysi�ga wygas�a.|Pech. Pech.
00:17:37:Nowy lord?|Zastanawiam sie czy to interes czy przyjemno��.
00:17:57:Z pot�n� Smocz� Lanc�,
00:18:00:Ludzie i rycerze|zniszczyli os�abione smoki,
00:18:04:...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin