00:00:10:T�umaczenie: katka024 - katenet5@wp.pl 00:00:12: 00:00:25:Elisa z Rivombrosy 00:00:27: 00:02:24:Przepraszam panie hrabio, �e sprawiam k�opot, 00:02:26:Ale lepiej �eby pan zabra� Titt�. 00:02:28: 00:02:30:Co zrobi�e�? 00:02:31:Nic. Spad�em z konia. �le upad�em. 00:02:33: 00:02:39:Dzie� dobry panie hrabio. 00:02:42:Przeszkadzamy? 00:02:43:Spodziewa�em si� waszej wizyty. 00:02:46:Zatem zechce pan odpowiedzie� na par� pyta� 00:02:49:Dotycz�cych �mierci hrabiego Gulia Drago? 00:02:52:Oczywi�cie, tylko p�niej. Teraz wyje�d�amy. 00:02:55:Przyjd� na posterunek. 00:02:57:Pan wybaczy hrabio, ale zwa�ywszy na powag� wydarze�... 00:03:03:Jad� na pogrzeb przyjaciela i za nic w �wiecie nie chc� si� spu�ni�. 00:03:07:Dobrze. Zaczekamy do ko�ca ceremonii, panie hrabio. 00:03:47:M�wi�, �e to hrabia Ristori go zabi� podczas pojedynku. 00:03:52:Fabrizio musia� go zaskoczy�, gdy szuka�, dokument�w. 00:03:56:Wydaje mi si� to dziwne, bo Gulio by� niepokonanym szermierzem. 00:04:00:Je�li zarz�dz� �ledztwo, wpadnie pani w tarapaty. 00:04:06:Niczego si� nie dowiedz�. 00:04:08: 00:04:11:Wystarczy wyeliminowa� ostatni� przeszkod�. 00:04:14:Elis�. 00:04:17:Elis�? 00:04:18:Tak. 00:04:19:Dobrze zrozumia�a� Isabello. 00:04:21: 00:04:24:Ty to zrobisz. 00:04:25: 00:04:30:We� jedn� r��, najpi�kniejsz�. 00:04:35:To nieznana trucizna, bardzo silna. 00:04:38:Niema na ni� odtrutki, i nie pozostawia �lad�w. 00:04:40:Jak pani zamierza...? 00:04:44:Podczas pogrzebu postarasz si� zadrapa� nasz� drog� Elis�. 00:04:47:A dwie godziny p�niej... 00:04:49:Dlaczego ja? 00:04:52:Wiesz, �e ja niemog�abym do niej podej��. 00:04:54:Dlatego te�, �e nikomu tak nie ufam jak tobie. 00:04:57: 00:05:03:Nieobawiaj si� Isabello. Sowicie ci to wynagrodz�. 00:05:09:A teraz zabierz si� do pracy. 00:05:11:Nasmaruj kolce, starannie. Jeden po drugim. 00:05:15:Tylko uwa�aj, �eby si� nie zrani�. 00:05:19:Ma�y jest jeszcze w ��ku? 00:05:21:Martino. Tak, wci�� gor�czkuje. 00:05:26:P�jd� si� z nim przywita�. 00:05:28:W ko�cu jestem jego mam�, nie? 00:05:51:Biedactwo. Wracaj pr�dko do zdrowia. 00:05:56:Elisa. 00:05:57:Chc� do Elisy. 00:05:59:Elisa, gdzie jeste� Elisa? 00:06:02: 00:06:30:Co ci si� sta�o? 00:06:32:Nic, panie. 00:06:34: 00:06:36:Musia�em uda�, �e spad�em z konia, �eby niejecha� z hrabi� na pogrzeb. 00:06:42:Co si� naprawd� przydarzy�o hrabiemu Drago? 00:06:45:M�wi si�, �e Ristori zabi� go przypadkowo w bibliotece. 00:06:48:Podobno pojedynkowali si� tylko dla zabawy. 00:06:51:W bibliotece? 00:06:53:Mnie te� wydaje si� to podejrzane, zw�aszcza, �e byli przyjaci�mi. 00:06:57:Wierutne bzdury. Pobili si� z powodu tej przekl�tej listy 00:07:02:I przyja�� diabli wzi�li. 00:07:04:Prawdopodobnie tak by�o. 00:07:05:Cho� co� mi si� tu nie podoba. 00:07:07:Ty mi si� nie podobasz, Angelo. 00:07:10:Chc� konkret�w, a ty wci�� masz w�tpliwe informacje! 00:07:15:Panie markizie, mog� us�ysze�. 00:07:19:Kiedy mi przyniesiesz list�? 00:07:21:Przykro mi panie, ale pojawi�a si� nowa przeszkoda. 00:07:24:Jaka przeszkoda? 00:07:26:Kapitam �andarm�w prowadz�cy �ledztwo w sprawie �mierci hrabiego Drago. 00:07:29: 00:08:24:Przyszed� hrabia Ristori. 00:08:27:Na pogrzeb swojej ofiary. 00:08:30:Ze swoj� konkubin�. 00:08:33:B�d� gotowa. 00:08:34:Markizo, nigdy nic takiego nie robi�am. 00:08:38:Niezrobisz tego dla mnie? 00:08:39:Nie mog�. Nie jestem w stanie. 00:08:40:B�d� cicho! 00:08:42:Je�li nie potrafisz, to si� wyno�. 00:08:45:Poradz� sobie bez ciebie, jak zawsze. 00:08:48:Id�, teraz. 00:08:50: 00:09:15:Wybacz mi. 00:09:17: 00:09:19:To nic. To tylko zadrapanie. 00:09:23:Chod�my. 00:09:25: 00:09:40:Panie hrabio 00:09:42:Byli�my um�wieni. 00:09:44:Niezapomnia�em kapitanie. 00:09:47:Zale�y mi na wyja�nieniu tej sprawy bardziej ni� panu. 00:09:50:Zaraz przyb�d� na posterunek. 00:09:52:Czekam. 00:09:53:Jedziemy. 00:09:55: 00:10:00:Pow�z jest gotowy, pani markizo. 00:10:03:Jed� za nimi i obserwuj uwa�nie. 00:10:06:Wr��, kiedy b�dzie po wszystkim. 00:10:08:Natychmiast markizo. 00:10:10: 00:10:13:�wietnie si� spisa�a�, Isabello. 00:10:14:Dzi�kuj�. 00:10:16: 00:10:24:Cho�by zaprzeda� dusz� diab�u, to nie ocali �ycia tej swojej pomywaczce. 00:10:32:Co ci jest? 00:10:35:Przepraszam, ale mam dreszcze i �le si� czuj�. 00:10:40:Prosz� mi pozwoli� si� oddali�, jak tylko wr�cimy. 00:10:46:Nie musisz si� ba� Isabello. Dzi� zrobi�a� co� wa�nego nie tylko dla mnie, 00:10:53:Ale i dla ca�ego kraju. 00:10:56:Elisa jest a� tak gro�na? 00:10:58:Nie. 00:11:00: 00:11:01:Ale z rozkosz� wypij� za jej �mier�. 00:11:08:Mierzy�em si� z Guliem tysi�ce razy, 00:11:12:Lecz tym razem �arty przemieni�y si� w prawdziwy pojedynek. 00:11:16:Pan doskonale wie ekscelencjo, �e pojedynki s� zakazane. 00:11:19:Pr�bowa�em go powstrzyma�, kapitanie 00:11:22:Ale hrabia Drago by� pijany i straci� nad sob� panowanie. 00:11:25:Zmusi� mnie. 00:11:28:Niech si� pan w ko�cu zdecyduje 00:11:31:Czy to by�a obrona w�asna czy pojedynek? 00:11:35:Prosz� mnie nie �apa� za s�owa 00:11:38:By�em zmuszony si� broni� 00:11:40:Ja mog� to potwierdzi�. 00:11:43:Dwukrotnie hrabia Drago zrani� hrabiego, by zmusi� go do walki. 00:11:46:Z jakiego tytu�u pani zabiera g�os? 00:11:50:Nazywam si� Elisa Scalzi 00:11:53:I do wypowiedzi nie uprawnia mnie �aden szlachecki tytu�, 00:11:57:Lecz fakt, �e wszystko widzia�am. 00:11:59:Gdyby ka�da ch�opka chcia�a... 00:12:01:Za daleko si� pan posuwa, kapitanie. 00:12:03:Za daleko. 00:12:06:M�wi pan do mojej przysz�ej �ony. 00:12:08:Prosz� mi wybaczy�, ekscelencjo. 00:12:11:Z ca�ym szacunkiem, ale wydaje mi si�, �e... 00:12:14:Pan co� przede mn� ukrywa, nie chce o czym� powiedzie�. 00:12:18:Powiedzia�em panu wszystko. 00:12:19:By� mo�e, by� mo�e, by� mo�e. 00:12:21:Cho� trudno mi uwierzy�, �e dwa kielichy za du�o, mog�y por�ni� dw�ch przyjaci�. 00:12:27:Dw�ch przyjaci�, prawda? 00:12:30:Gulio mia� do mnie �al 00:12:33:Dzie� wcze�niej uderzy�em go w twarz. 00:12:37:By powstrzyma� go przed wtargni�ciem do �e�skiego zakonu. 00:12:42:Zakrystian i m�j s�u��cy mog� to potwierdzi�. 00:12:44:Dobrze, panie hrabio. Zakrystiana i s�u��cego te� przes�ucham. 00:12:49:Nie mam panu wi�cej nic do powiedzenia. 00:12:51: 00:13:15:Jedziemy. 00:13:17: 00:13:29:Kapitan wydawa� si� by� nie przekonany. 00:13:31:B�dzie musia� uwierzy�. 00:13:34:Twoje zeznanie potwierdza, �e dzia�a�em w obronie w�asnej. 00:13:39:W oczach prawa jestem niewinny. 00:13:42:A je�li zdecyduj� si� przeszuka� bibliotek�? 00:13:45:Jak tylko wr�c� do Rivombrosy postaram si�, aby nie znale�li tam niczego interesuj�cego. 00:13:51:Niemartw si�. 00:13:53: 00:13:56:Bo�e Fabrizio, jestem taka zm�czona. 00:13:58: 00:14:10:Nie czuj� si� dobrze. 00:14:12:Co ci jest? 00:14:15: 00:14:18:Eliso. 00:14:20:Elisa. 00:14:24:Titta! 00:14:26:Zatrzymaj natychmiast pow�z. 00:14:29:Eliso, 00:14:31:Eliso, kochanie 00:14:33: 00:14:42:Kochanie, co si� dzieje? 00:14:44:Elisa. 00:14:45:O m�j Bo�e. 00:14:47: 00:15:09:Elisa. 00:15:11: 00:15:15:Lepiej? 00:15:22:Jak si� czujesz? 00:15:25:Teraz lepiej. 00:15:28:Przepraszam, panie hrabio. Je�li pan pozwoli napoj� konie. 00:15:32:Tak. Dobrze. 00:15:34: 00:15:37:Gdzie jeste�my? 00:15:38:Jak to, nie pami�tasz? Przychodzi�a� tu si� k�pa�. 00:15:44:Wysiedli�my z powozu, by� odetchn�a �wierzym powietrzem. 00:15:49:Niewiem co to by�o, 00:15:52:Ale ju� mi przesz�o. 00:15:54:Lepiej zawioz� ci� do Ceppiego, jed�my. 00:15:56:Nie. 00:15:59:Nie. Zosta�my tu chwil�. 00:16:01:Tu jest tak pi�knie. 00:16:04:Odpoczynek dobrze nam zrobi. 00:16:08:Jak sobie �yczysz, kochanie. 00:16:12:Zmocz� ci skronie, dobrze? 00:16:15: 00:16:39:Dzi�kuj�. 00:16:40: 00:16:46:Wasza ekscelencja nie zdaje sobie sprawy jak wielki zaszczyt 00:16:49:Sprawi� mi dzi� swoj� wizyt�. 00:16:51:Nie mamy zbyt du�o czasu, kapitanie. 00:16:55:Interesuje mnie �ledztwo w sprawie hrabiego Ristori. 00:16:59:Przes�ucha�em ju� hrabiego i zamierzam przeprowadzi� dalsze przes�uchania, 00:17:03:Oraz inspekcj� w miejscu zbrodni. 00:17:06:Dobrze. Ale pan wi�cej nic nie zrobi. 00:17:09:Jak to? 00:17:12:Wstrzyma pan dzia�ania zachowuj�c najwi�ksz� dyskrecj�. 00:17:17:Reszt� b�d� martwi� si� ja. 00:17:20: 00:18:00:Martino. 00:18:02:Isabella. 00:18:03:Jak si� czujesz, lepiej? 00:18:04:Tak, ale co si� sta�o? 00:18:06:Nie martw si�. 00:18:07:Musisz wsta�, Martino. 00:18:09: 00:18:16:Ubierz si�. 00:18:19:Po�piesz si�, Martino. 00:18:20:Musimy natychmiast ucieka�. 00:18:22: 00:18:25:To niemo�liwe, min�o wiele godzin. 00:18:28:Przysi�gam. Na w�asne oczy widzia�em. 00:18:32:Je�li si� mylisz gorzko po�a�ujesz. 00:18:38:Chod� ze mn�. 00:18:40: 00:18:44:Dlaczego kaza�a� mi wsta�? 00:18:45:Nie mam si�y chodzi�. 00:18:46:Zmu� si�. 00:18:48:Dok�d mnie zabierasz? 00:18:50:Do Elisy. Jedziemy do Elisy. 00:18:53:Postaraj si�. 00:18:57:Isabella. Isabella otwieraj! 00:19:00:S�yszyszmnie Isabello? 00:19:06:Wejd�. 00:19:08:Isabello, otw�rz drzwi! 00:19:10:Cokolwiek si� wydarzy, nie wychod�, rozumiesz? 00:19:13:I b�d� gotowy do ucieczki. 00:19:17:Isabello otw�rz! 00:19:21:Przepraszam, pani�. 00:19:23:Ubiera�am si�. 00:19:26:Przy otwartym oknie? 00:19:29:W�a�nie mia�am je zamkn��. 00:19:31:Gasparo widzia� jak Elisa i Fabrizio najzwyczajniej w �wiecie si� przytulali. 00:19:36:Jak mi to wyt�umaczysz? 00:19:38:Ja... 00:19:40:Ja... nierozumiem. 00:19:43:Sama pani widzia�a, �e si� zadrapa�a. 00:19:46:Widocznie pani trucizna nie... 00:19:49:Nie zadzia�a�a? 00:19:50:Widocznie. 00:19:52: 00:20:24:Chcia�a� uciec, zdradzi�a� mnie! 00:20:26: 00:20:28:To pani mnie zdradzi�a. 00:20:30:Odk�d Ristori wr�ci� wzdycha pani do niego jak dzierlatka. 00:20:34:Jak �miesz?! 00:20:37:Nigdy pani nie zdradzi�am.. 00:20:40:Nawet, gdy podszy�a si� pani pod matk� Martina, 00:20:42:Kiedy dowiedzia�a si� pani, �e Ristori jest jego ojcem. 00:20:47:Dobrze, �e hrabia pani nie kocha, ...
FilmiTaliano