taniec zycia.txt

(138 KB) Pobierz
Dance your llife- The Party has just begun
Autor: Stop-and-Think
T�umaczenie: ptaszek


West Coast Dance Academy

Bella

Jeszcze raz odetchn�am g��boko.
,,Spokojnie, Bella!��, m�wi�am sobie, ,,dobrze si� tutaj zaaklimatyzujesz, jak twoi rodzice powiedzieli. Kochasz taniec. To jest najlepsza decyzja, kt�r� mog�a� zrobi洴 , i tymi s�owy wysiad�am z taks�wki i wytarga�am swoje kufry.
I wtedy sta�am tutaj.
Przed West Coast Dance Academy wszystkich rodzaj�w ta�ca.
Ta szko�a onie�miela�a mnie.
Je�li mo�na by�o wog�le nazwa� to ,,szko����.

Na pierwszy rzut oka wygl�da�a mianowicie jak gigantyczny kompleks hotelowy.
Ten budynek by� co najmniej dziesi�� razy wi�kszy od mojej starej szko�y i pomalowany na �agodny be�owy kolor i posiada� du�o szklanych ��ian. Zaraz obok znajdowa� si� plac sportowy, z kt�rym graniczy� swimming-pool z wieloma palmami.
Troch� dalej mo�na by�o dojrze� centrum handlowe tylko dla uczni�w i dwa budynki mieszkalne. Zdawa�o si� roi� tu od restauracji. Pomy�la�am sobie tylko ,,wow!��, ale ,,wow�� by�o niewystarczaj�cym wyra�eniem.
Od jutra mia�a si� zacz�� tu dla mnie szkolna codzienno�� i z tego powodu posz�am ze swoim kufrem na poszukiwanie sekretariatu. Dzi�ki bogu wszystko by�o dobrze oznakowane, poniewa� na pewno bym si� zgubi�a, nale�a�am mianowicie niestety do ludzi bez zmys�u orientacyjnego. A poza tym mog�abym zapyta� si� kt�rego� z uczni�w, kt�rzy w��czyli si� tutaj masowo I albo odpr�ali si� w pobli�u swimming-poolu albo spotykali si� z przyjaci�mi w restauracji � by�a w ko�cu niedziela.
Kiedy dotar�am wreszcie do g��wnego korytarza szko�y i znalaz�am drzwi z napisem ,,sekretariat��, zapuka�am niezdecydowanie i zosta�am te� zaraz wproszona.
Kiedy wesz�am do pomieszczenia, pomy�la�am, �e przymocowali z�y napis, bo tutaj nic nie przypomina�o normalnego sekretariatu. Wszystko by�o kolorowe i ze ��ian u�miecha�o si� do mnie oko�o sto obraz�w jakich� uczni�w.
Niekt�rzy ta�czyli balet, inni pr�bowali kroki hip-hopowe albo �wiczyli ta�ce standardowe. Z tych wszystkich rodzaj�w ta�ca rozumia�am tylko co� o hip-hopie, mojej nami�tno�ci.
Gdy powiedzia�am ju� troche starej sekretarce moje imi�, wcisn�a mi do r�ki map� szko�y i plan lekcji. ,,I tutaj jest klucz do twojego apartamentu. B�dziesz mieszka�a tam razem Alice Cullen. Ma numer 306 i znajduje si� w drugim budynku na trzecim pi�trze. Drog� dot�d zaznaczy�am ci na mapie szko�y��, powiedzia�a mi przyja�nie i wcisn�a mi klucz do r�ki.
,,Mam nadziej�, �e szybko si� tutaj zaaklimatyzujesz��, oznajmi�a jeszcze i posz�am poszuka� mojego mieszkania. Sz�am drog� oznaczon� na planie i szybko znalaz�am du�y budynek, kt�ry znajdowa� si� na ukos za budynkiem szkolnym. W przeciwie�stwie do szko�y by� pomalowany na jasnoniebieski kolor i mia� tyle samo okien.

Na wewn�trz znalaz�am wind�, kt�ra zawioz�a mnie dok�adnie przed drzwi nr. 306.
I po raz drugi w tym dniuodetchn�am g��boko. Co b�dzie, je�li moja towarzyszka pokojowa mnie nie polubi?
Niezdecydowanie w�o�y�am klucz do zamku i otworzy�am drzwi. Wyposa�enie by�o po prostu super. Wszystko by�o umalowane ciep�ymi kolorami i dwa ��ka sta�y sko�nie w pomieszczeniu. Obok znajdowa�y si� drzwi, za kt�rymi spodziewa�am si� �azienki. Na jednym ��ku siedzia�a dziewczyna z kr�tkimi czarnymi w�osami i o zgrabnej figurze.
Kiedy wst�pi�am do pomieszczenia, jej zielone oczy, kt�re czyta�y w�a�nie magazyn o modzie, popatrzy�y na mnie.
Dziewczyna skoczy�ado mnie i obj�a mnie, m�wi�c czystym jak dzwon g�osem: ,,Ty musisz by� Isabell�. Tak si� ciesze, �e przysz�a� do mojego pokoju, bo mi si� tu samej strasznie nudzi. Ach, i ja nazywam si� Alice.��
By�am wprawdzie troszeczk� zdziwiona tym przyjacielskim powitaniem, ale r�wnie� i ucieszona, �e mia�am tak mi�� wsp�mieszkank�.
,, Tak, nazywam si� Isabella, ale prosz� m�w na mnie Bella��, odpar�am po jej obj�ciu.
,,To ty urz�dzi�a� ten pok�j w ten spos�b?��, zapyta�am si� jej. ,,Tak, ale jak si� tobie nie podoba, mo�emy to zmieni洴, odpowiedzia�a mi, pe�na obaw. ,,Nie, nie, uwa�am, �e wygl�da tu po prostu super��, uspokoi�am j� i na twarzy Alice pokaza� si� szeroki u�miech.

Nalega�a, aby pom�c mi rozpakowa� kufry, a przy tym rozmawia�y�my ze sob�.
Tak dowiedzia�am si�, �e Alice uczy�a si� ta�c�w standardowych i latyno-ameryka�skich. Gdy dowiedzia�a si�, �e ta�czy�am hip-hop i streetdance, popatrzy�a na mnie zdziwiona i zapyta�a: ,,Serio? To super! Bo wiesz, wi�kszo�� dziewczyn tutaj ta�czy balet i jest za bardzo o sobie przakonana.��
Jak wreszcie sko�czy�y�my z rozpakowywaniem i Alice wszystko mi opowiedzia�a o tutejszych nauczycielach, zaprosi�a mnie p�j�� z ni� na d� i przedstawi� si� jej przyjacio�om.
Troch� zawstydzona, zapyta�am: ,,A czy nie b�d� was denerwowa�a? Przecie� inni wcale nie wiedz�, �e ja te� przyjd�!��, ale Alice tylko pokr�ci�a oczami i poci�gn�a mnie za r�k� za sob�.
Gdy potem opuszcza�y�my budynek i d��y�y�my dalej do restauracji ,,Letni czas��, gdzie jej przyjaciele ju� czekali, zbyt p�no zauwa�y�am kamie�, kt�ry le�a� na drodze, i oczywi�cie potkn�am si� o niego.

Ja mianowicie niestety nie tylko by�am cz�owiekiem bez zmys�y orientacyjnego, ale r�wnie� i mia�am problemy koordynacyjne, kt�re jednak znika�y jak zaczarowane, jak ta�czy�am. Gdy w�a�nie chcia�am zamkn�� oczy i przygotowywa�am si� na to, �e moja twarz zaraz zawrze znajomo�� z ziemi�, poczu�am par� silnych ramion, kt�re uchwyci�y mnie.
Chcia�am w�a�nie podzi�kowa� Alice za jej akcj� ratunkow� i dziwi�am si� potajemnie, sk�d zgrabna Alice bra�a tyle si�y, gdy zobaczy�am, kto naprawd� mnie uchwyci�.


Rozdzia� drugi: Co za macho i nowi przyjaciele


Gdy zobaczy�am w twarz mojemu zbawcu, brak�o mi s��w. To nie Alice z�apa�a mnie, ale ch�opiec, kt�ry musia� by� w moim wieku. A ten ch�opiec by� po prostu... wow.
Mia� rozczochrane w�osy o kolorze br�zu, nefrytowo-zielone oczy i sportow� figur�. Nosi� niebiesk� koszulk� Polo i czarne d�i�sy.

Zupe�nie przeciwko mojemu zwykle tak lu�nemu zwyczajowi, odpowiedzia�am nie�mia�o : ,,dzi�kuje!�� - i spu��i�am wzrok. Zauwa�y�am, �e ten ch�opiec ci�gle jeszcze podtrzymywa� mnie i uwolni�am si� troch� niezr�cznie z jego obj��. Potem popatrzy�am znowu na jego twarz i spostrzeg�am, �e mia� na ustach szeroki u�miech. - ,,Tak pi�kne dziewczyny jak ciebi� zawsze ch�tnie uchwycam�� � odpar� g�osem, kt�ry brzmia� jak p�ynny mi�d. Za mn� us�ysza�am parskni�cie Alice. Ju� prawie o niej zapomnia�am i zobaczy�am teraz, jak mierzy�a go oczyma.

Tak powoli uzyska�am przytomno�� i odnalaz�am swoj� bojownicz� �y�k�. ,,No to miejmy nadziej�, �e nie polece znowu tak szybko, �ebym nie musia�a s�ucha� jeszcze jednego takigo g�upiego zwrotu!�� - odpar�am i pokr�ci�am oczami.Ch�opiec patrzy� si�, jak gdyby by� troche poirytowany, prawdopodobnie jeszcze nigdy nikt tak z nim nie rozmawia�.Ale zdawa�o si�, �e si� ockn��, i odpowiedzia�:,,Ach, i ja jestem Edward Cullen. W�a�ciwie to dziwne, �e musia�em ci� uratowa�, w ko�cu baletnice tak cz�sto nie upadaj��� - i podarowa� mi jeszcze jeden uwodzicielski u�miech. Wreszcie Alice r�wnie� si� wtr�ci�a.
Podesz�a do niego i zagdera�a: ,,M�j Bo�e, nie podrywaj zawsze ka�dej dziewczyny, kt�ra na trzy nie znajdzie si� na drzewach. Ona nie chce niczego od ciebie, rozumiesz?�� Edward g�o�no si� za�mia�. ,,Chod�, Bella, idziemy!�� - powiedzia�a w moj� stron�.

Do��czy�am do niej, ale najpierw musia�am co� wyja�ni�: ,,A jak jeszcze raz nazwiesz mnie baletnic�, b�dziesz mia� k�opoty, zrozumia�e�?�� - bo fakt, �e od razu za tak� mnie odpiecz�towa�, naprawd� robi� mnie agresywn�.
Podarowa�am mu jeszcze jedno z�e spojrzenie, a Edward parskn�� pogardliwie.

Gdy Alice i ja mia�y�my ju� par� metr�w za sob�, nagle przysta�a i zachichota�a. ,,Bella, jeste� pierwsz�, kt�ra powiedzia�a mojemu bratu, co o nim s�dzi!� ,,Twojemu bratu?!� - krzykn�am przera�ona i nagle u�wiadomi�am sobie co� : Powiedzia�, �e nazywa si� Edward CULLEN! Jak mog�am by� tak �lepa??

,,Przepraszam, �e by�am wobec niego tak z�o�liwa� - pr�bowa�am si� usprawiedliwi�, ale Alice zaraz przerwa�a mi: ,,Ach g�upota, Bella! To super, �e powiedzia�a� mu swoje zdanie, tak jak on obchodzi si� z dziewczynami, naprawd� mnie to dra�ni! Co dzie� ma now�, zmienie swoje dziewczyny jak skarpetki. Przez sekunde ba�am si�, �e i ty mu ulegniesz�� - chichota�a �ywo dalej, a ja wt�rawa�am jej, jednak z nerwow� nut�, bo w pirewszych sekundach naprawd� by�am mu uleg�a! ,,Ach g�upota� - pr�bowa�am sobie wm�wi�. ,,To by� tylko szok!�

Kiedy Alice i ja wreszcie wzi�y�my si� w gar��, posz�y�my do restauracji. W drodze naopowiada�a mi par� historii o Edwardzie i ten typ robi� mi si� coraz niesympatyczniejszy.
Sam fakt, �e nazwa� mnie baletnic�, to ju� dziesi�� punkt�w minus. A poza tym nabija� si� tym statementem z moich problem�w koordynacyjnych, bo �e baletnice niby tak cz�sto nie upadaj�... tzz!!

Przez Alice dowiedzia�am si� jeszcze, �e ta�czy� hip-hop i streetdance, co oznacza�o, �e b�d� widzia�a go dosy� cz�sto, bo mia� przecie� te same kursy taneczne co ja... no super! Po doj�ciu do ,,Letniego Czasu� zrobi�am si� jednak troche nerwowa, bo mia�am pozna� przyjaci� Alice, i razem z ni� wst�pi�am do restauracji.. By�a ona urz�dzona �wie�o i m�odzie�owo i nie robi�a wra�enia prawej i surowej.

Przy stole bardziej z ty�u pozna�am trzech m�odych ludzi, kt�rzy dziko machali mi i Alice. Alice poci�gn�a mnie za sob� do nich. Blond dziewczyna o niebieskich oczach i rozmiarach modelki, kt�re zrobi�y mnie do�� zazdrosn�, wsta�a i przyst�pi�a do mnie. Obj�a mnie na przywitanie i powiedzia�a z u�miechem na ustach: ,,Hey, ty musisz by� now� wsp�mieszkank� Alice. Ja jestem Rosalie, ale prosz� m�w na mnie Rose. Ten typ tam to brat Alice, Emmett, i m�j ch�opak.� Pokaza�a na typa, kt�ry wygl�da� na ci�arowca i mia� brunatne loki i br�zowe oczy. To ostatnie doda�a troche dumna ze swej w�asno�ci. Emmett pomacha� mi i u�miechn�� si� weso�o do mnie, a ja mog�am tylko odwzajemni� ten u�miech, zaraz wyda� mi si� sympatyczny. ,,A to� - poci�gn�a dalej...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin