Acland-Floyer Andrew - Doskonałe umiejętności interpersonalne.pdf

(464 KB) Pobierz
Microsoft Word - Acland-Floyer Andrew - Doskonałe umiejętności inte
ANDREW FLOYER ACLAND
Doskonae umiejętności
interpersonalne
Perfect People Skills
(tumaczya Magdalena Makowska)
WSTĘP
Pierwszego dnia mojej pierwszej pracy w zarządzie szefowa wezwała mnie na stronę,
aby dodaćmi otuchy. „Nie martw sięo budżet”, powiedziaa, „na ogółdobrze radzi sobie
sam”. Nie miaa racji, ja zaśw ciągu kilku lat opanowaem kontrolęnad budżetami.
„Uporządkuj swój terminarz i dobrze organizuj czas”, dodaa, „a życie będzie proste”. I w tej
sprawie sięmylia. Dopiero po zaożeniu wasnej firmy nauczyłem sięrozporządzaćczasem i
poznaem jego związek z pieniędzmi. „Najgorsze sązawsze relacje interpersonalne”,
uzupenia. W tym względzie trafiła w samo sedno. Nie miaa jednak pojęcia, podobnie jak ja,
jak temu zaradzić. Stworzyliśmy wspaniały zespó. Teraz mogęwypowiedziećzdanie znane
wszystkim: „Szkoda, że nie wiedziaem wówczas tego, co wiem teraz”. Byćmoże nie wiele
by to zmieniło, ale na pewno by mi pomogo.
Książka ta porusza kwestie, które mogłyby siędo tego przyczynić. Nie chodzi o
dyscyplinęzespoowąani niejasny zakres obowiązków. Nie chodzi równieżo ustanawianie
poprzeczek płacowych w celu maksymalizacji bodźców motywacyjnych lub minimalizacji
absencji czy teżreguy systemów nagradzania, które bez względu na intencje nie poprawiają
atmosfery w miejscu pracy.
Tak naprawdęchodzi o przestrzeganie najprostszych regułdobrego wychowania, które
zostały zepchnięte na dalszy plan. Czasem myślę, że niepotrzebnie skomplikowaliśmy sobie
życie, zapominając o elementarnych wartościach. Doskonale ująłto Robert Fulgrum:
„Większośćz tego, co naprawdępowinienem wiedziećo tym, w jaki sposób żyć, co robići
jak być, nauczyłem sięw przedszkolu. Mądrośćnie wieńczy edukacji szkolnej, lecz znajduje
sięw piaskownicy. Oto , czego sięnauczyłem: dziel sięwszystkim, graj uczciwie, nie bij
innych, odkadaj rzeczy na swoje miejsce, sprzątaj po sobie, nie bierz tego, co nie należy do
ciebie, przeproś, kiedy kogośzranisz, myj ręce przed posikiem...” 1
Wygląda na to, że zapomnieliśmy o tych zasadach. Takie sowa jak kurtuazja brzmią
staroświecko, zwłaszcza gdy gazety strasząnas historiami o pięciolatkach terroryzujących
nauczycieli i ludziach ginących za użycie klaksonu. Sownik definiuje kurtuazjęjako
wyszukanągrzecznośćlub galanterięw stosunkach z innymi. Uważam, że to brzmi nieźle,
bez względu na to, czy mamy rok 1890, 1990 czy 2090. Ale to nie takie proste, prawda? Co
zrobisz, jeśli twoja grzecznośćzostanie odebrana jako słabośćlub protekcjonalnośći w
odpowiedzi otrzymasz pogardę, nieuprzejmość, a nawet agresję? Poza tym to dopiero
początek, ponieważjakkolwiek byśmy żaowali dawnej kurtuazji, niejednokrotnie bya ona
1
przykrywkądla manipulacji i chęci wykorzystania innych. Jednym sowem, daliśmy się
zapaćw pułapkę. Dawne normy zachowania przestały odpowiadaćnaszym oczekiwaniom,
natomiast asertywnośćoraz władczość, mogące uchodzićza ich odpowiedniki, sprawiają
wrażenie nieco bezdusznych, nawet jeśli towarzysząim uczciwe zamiary. Tak więc celem tej
książki jest przypomnienie podstawowych umiejętności, które odróżniajątworzenie relacji
interpersonalnych od zwykego wspóistnienia. To mój wybór najważniejszych zasad, być
może wasz wyglądaby inaczej. Kto wie, może nawet uznacie go za dziwactwo. Na przykad,
pominąłem przywództwo oraz asertywność, gdyżwiele jużna ich temat napisano.
Mam nadzieję, że uznacie wymienione kwestie za ponadczasowe. Choćnazwano je
wspóczesnymi określeniami - łącząc zasady zarządzania, komunikacji oraz terapii
humanistycznej - dotyczącech cenionych zawsze: samodyscypliny, odpowiedzialności i
zdrowego rozsądku. Nie sąto rewolucyjne wnioski. W gruncie rzeczy sąto zasady, które -
zdaniem Fulghuma - powinny byćnam wpojone w dzieciństwie i przestrzegane w każdej
rodzinie i instytucji. Sąto proste czynności, jak nauka suchania i negocjacji, zadawania pytań
oraz sużenie życzliwąradą. Kto powinien przeczytaćtęksiążkę? Uważam, że jest
skierowana do każdego, kto ceni swoje relacje z innymi czy to w pracy, czy w domu. Może
siętakże przydaćnauczycielom i wykadowcom, którzy potrzebująpomysłów na szkolenia i
kursy interpersonalne. Znajdątu zarówno zagadnienia ogólne, jak i użyteczne szczegóły.
Każdy rozdziałpoświęcony zostałjednej umiejętności. Najpierw problem omawiany jest
ogólnie, potem szczegóowo, następnie zilustrowany przykadami oraz analizowany. Na
końcu rozdziau znajdziecie pomysy na udoskonalenie danej umiejętności i wreszcie
zestawienie najważniejszych punktów. Zawarem tu równieżodpowiedzi na pytanie: Co się
dzieje, kiedy ludzie nie odbierająwaściwie naszych sygnałów? Lub - nie owijając w
bawenę: Co począćz osobami, które uważamy za trudne? Wedug mnie, takie osoby
zmuszajądo ustalenia najważniejszych umiejętności interpersonalnych. Musiałem zadaćsobie
pytanie: jak radzęsobie z ludźmi, którzy nie mięknąpod wpywem mojego zniewalającego
uroku, pozostająślepi na czar mojego intelektu i głusi na błyskotliwe argumenty. Odpowiedzi
nie do końca rozpraszająwątpliwości, dlatego książka przypomina przeprawęprzez gąszcz
możliwości. W przeciwieństwie do odważnych osób, znających rozwiązanie każdego
problemu, skaniałbym sięku tezie, że owa przeprawa jest równie istotna jak samo dotarcie
do celu.
Andrew Acland
Wotton-under-Edge
Lipiec 1996
I. KONKRETYZOWANIE
Nienawidzęofiar, które szanująswoich katów.
Jean Paul Sartre
WSTĘP
W swojej pracy konsultacyjnej, mediacyjnej i szkoleniowej często spotykam sięz
pytaniem: „Co pan robi, kiedy ktośjest naprawdętrudny? Kiedy nie chce przyjąćodmiennego
punktu widzenia? Kiedy reprezentuje irracjonalne stanowisko?” To skomplikowana sytuacja,
ponieważwszyscy wiemy, że niektórzy są, co tu dużo mówić, trudni. Gdy syszysz uwagi na
temat zdolności komunikacyjnych, wyższości asertywności nad agresjąoraz sposobów
przygotowania siędo trudnych zebrań, czy nie myślisz wówczas: „Tak, ale...” lub „Świetnie,
niemniej jednak...”?
W codziennych sytuacjach nie potrzeba zręczności, by swobodnie i naturalnie obcowaćz
ludźmi. Nasze zwyke umiejętności przeważnie wystarczają. Oczywiście popełniamy błędy,
niechcący nadeptujemy komuśna odcisk, mówimy nie to, co trzeba, i potem musimy
przepraszać. Nie jesteśmy nieomylni. Przeważnie nasze zdolności interpersonalne są
wystarczające, czasem jednak nie.
Celem tej książki jest przyjrzenie sięrelacjom interpersonalnym szczególnie w wypadku
osób, które uważamy za trudne. Gdy stawałem przed koniecznościąwyboru, co pominąć, a co
zamieścićw tym poradniku, zawsze braem pod uwagętrudnych osobników. Trzeba jednak
powiedzieć- i to będzie naszym punktem wyjścia - że obcowanie z niektórymi jest
niemożliwe. Pozwólcie więc, że bez ogródek powiem, że istniejąludzie niemożliwie trudni,
dlatego ani ta, ani żadna inna książka na pewno nie pomoże ci osiągnąćz nimi porozumienia.
Nie ma niezawodnych sposobów na rozwiązanie wszystkich problemów interpersonalnych.
Sęk w tym, abyśzrobi, co w twojej mocy. Jeśli zaśi to nie będzie dośćdobre, idźdo domu,
przytul dzieci (albo żonę, męża, kota lub kogokolwiek) i daj sobie spokój. W razie potrzeby
przeprowadźsię, zmieńpracęlub wyemigruj. Istniejągranice tego, co możemy osiągnąćw
kontaktach z naprawdętrudnymi ludźmi, jeżeli zaśzaczniesz siętym zadręczać, złamiesz
sobie serce.
POCZĄTKI
Punktem wyjścia nie sąjednak trudni ludzie, lecz ty. Czy w kontaktach z innymi jesteś
prześladowcączy ofiarą? Czy pastwisz sięnad ludźmi? Czy może nad sobą? Czy kupieśtę
książkępo to, by poprawićswoje stosunki z innymi? Czy może masz jużdośćpadania ofiarą
ludzi pozbawionych umiejętności interpersonalnych? Szczerze mówiąc, twoja odpowiedźnie
ma większego znaczenia, ponieważofiara i prześladowca sąod siebie zależni (ofiary stająsię
prześladowcami, by uniknąćdręczenia, a dręczyciele zaśstająsięofiarami w wyniku rewanżu
ze strony ich ofiar). Jeśli chcecie lepiej zrozumiećów cykl, polecam słynnąksiążkęErica
Berne’a W co grają, ludzie? 2
JAK NIE BYĆOFIARĄ
Zanim przystąpisz do rozwijania swoich umiejętności interpersonalnych, musisz przestać
byćprześladowcą. Zabierzmy sięzatem do pracy. Przede wszystkim należy zaznaczyć, że
pomiędzy byciem ofiarąi prześladowcąinnych istnieje cienka granica. Najważniejsze pytanie
brzmi: Czy dajesz upust swojej frustracji, wyżywając sięna innych, czy teżna sobie?
Robienie z ludzi ofiar czyni cięprześladowcą, a dręczenie siebie, uniemożliwiające dobre
kontakty z innymi, niejednokrotnie prowadzi do tego, że inni teżzaczynającięgnębić.
Niezwykle łatwo jest staćsięofiarą. Ćwiczenie to ukazuje mechanizmy, które sprawiają, że
wszyscy niepostrzeżenie możemy zacząćwierzyć, że jesteśmy ofiarami.
Ćwiczenie
Przyjrzyj sięponiższym sytuacjom. Czy któraśz nich wygląda znajomo?
 Sfrustrowany, tracisz panowanie nad sobą, gdy musisz stawićczoło biurokracji.
 Przeklinasz i kopiesz samochód, kiedy odmawia posuszeństwa.
 Żywisz wobec kogośurazę i szukasz okazji, by wypomniećmu dawne
przewinienie.
 Winisz mae dziecko lub zwierzęza to, że czegośnie rozumie.
 Nieustannie wracasz myślami do zdarzenia, podczas którego powinieneśsię
inaczej zachować.
 Próbujesz cośnaprawićza pomocąniewłaściwego narzędzia.
Przemyśl je wszystkie. Kto byłofiarą? Odpowiedźnasuwa sięsama. Na ogółrobimy z
siebie ofiary, ponieważ:
 zrzucamy na coślub kogoświnęza własne będy. Obwinianie innych, zwłaszcza
niesprawiedliwe, wywiera skutek odwrotny do zamierzonego;
 pozwalamy, by duma i ego wkroczyy pomiędzy nas i działania, które powinniśmy
2
Zgłoś jeśli naruszono regulamin