BALERINA
Nikt nie uczył jej tańczyć,
a przy kilku skocznych dźwiękach,
robi to z takim wdziękiem,
że primabalerina z „Jeziora łabędziego”,
pomyliłaby krok na jej widok
i zastygłaby… wcale nie pięknie.
A ta mała księżniczka, ot, tak bezwiednie
zawładnąwszy sercami muzykantów,
nie dostrzega, jak do jej wirujących stóp
upadły rzucone czy zrzucone kwiaty…
Bo tańczy namiętnie niby anioł skrzydlaty.
klio56