Chalker_Jack_L_-_Polnoc_przy_Studni_Dusz.txt

(705 KB) Pobierz
 
Uuk Quality Books
Jack L. Chalker
Pnoc przy studni dusz


Przekad: Micha Rusiski
Tytu oryginau: Midnight at the Well of Souls
Pozna, 1992


Ksik t powicam Rogerowi Zelaznemu, Markowi Owingsowi, Applesusan, Avedon i Suzy Tiffany z cakiem odmiennych powodw.
Spis treci
Dalgonia
Druga strona pola
Doskonay towar
Strefa (wejcie upiorw)
Wiosna Czill (losy Vardii Diplo 1261, picej)
Strefa - Ambasada Akkafii
Baronia Azkfru, Cesarstwo Akkafii
Dillia - poranek (pojawia si pica Wu Ju-li)
Centrum w Czill
Dillia - nad jeziorem
Baronia Azkfru, Imperium Akkafii
Murithel - godzina do witu
Baronia Azkfru, Cesarstwo Akkafii
Murithel - gdzie w gbi kraju
Pastwo - hotel pierwszej klasy
Murithel - gdzie w gbi kraju
Droga w Pastwie
W pobliu granicy z Ivrom, w kraju Umiau
Poranek nad granic pomidzy Pastwem i Slekron
Plaa w Ivrom - poranek
Ekhl
Ivrom
Zachodni Ghimon
Aleja - pod rwnikiem
Pnoc przy Studni Dusz
Raj, kiedy zwany Dedalusem, planeta w pobliu Syriusza
Na granicy - wiat Harvicha
Na pokadzie frachtowca Stehekin


Dalgonia 
Masowe morderstwa zwykle tym szokuj, e okolicznoci, w ktrych wystpuj, trudno przewidzie czy wytumaczy wczeniejszym postpowaniem mordercy. Tak wanie byo w przypadku masakry Dalgonii.
Dalgonia jest nag, skalist planet w pobliu gasncej gwiazdy, skpan w upiornym, czerwonawym wietle, ktrego promienie przesaniaj zowieszcze urwiska, rzucajc ponury cie. Z atmosfery Dalgonii zostao tak niewiele, e trudno przypuszcza, by kiedykolwiek istniao tu ycie; woda znika lub, podobnie jak tlen, zostaa uwiziona gboko w skaach. Krajobraz spowija ciemnoczerwona, blada soneczna powiata stygncego aru, zbyt saba, aby rozwietli ciemn lini horyzontu, na ktrej jedynie bkitnawa mgieka pozwala si domyle ukrytych ksztatw.
W tym widmowym wiecie naprawd straszyo.
W ruinach miasta, ktre trudno byo odrni od skalnych zomw otaczajcych je wzgrz, zamaro w ciszy dziewi postaci. Ssiedztwo skrconych iglic i zdruzgotanych zielonkawo-brzowych wieyc upodabniao je do karw. Tylko biae kombinezony pozwalay je dostrzec w tym milczcym wiecie mrocznego pikna.
Samo miasto wygldao tak, jak gdyby, zbudowane w zamierzchej przeszoci z elaza, zostao poddane niszczcemu dziaaniu rdzy i soli jakiego martwego morza. Byo, tak jak i cay ten wiat, ciche i martwe.
Sylwetki, zagbiajce si w ruiny miasta, jeli im si przyjrze, ujawniay sw przynaleno do gatunku okrelanego jako ludzki, zamieszkujcego najmodsz cz spiralnego ramienia swojej galaktyki. Grupk piciu kobiet i czterech mczyzn prowadzi szczupy mczyzna w rednim wieku. Na skafandrze wypisane byo imi Skander.
Jak po wielekro przedtem, zatrzymali si przed na wp zdruzgotan bram miejsk, przygldajc si niewiarygodnym i jednoczenie wspaniaym ruinom.
Imi moje Ozymandiasz.
Spjrzcie na moje dzieo, o potni,
i porzucie nadziej!
Nie pozostao nic prcz niego...
Te sowa poety z niemal zapomnianej przeszoci dobrze oddaway ich uczucia i myli. W umysach tysicy innych, ktrzy rozgldali si i szperali wrd podobnych ruin z gr dwch tuzinw innych martwych planet, rwnie rozbrzmieway owe nieskoczone pytania, ktre zdaway si nie mie odpowiedzi:
Kim byli ci, ktrzy zdoali wznie tak wietne budowle? Dlaczego wymarli?
Wzdrygnli si, gdy gos Skandera, rozbrzmiewajc w ich odbiornikach, wytrci ich z milczcego podziwu.
- Poniewa jest to wasza pierwsza wycieczka do ruin Markowa, winien wam jestem krtkie wprowadzenie. Wybaczcie, e bd to informacje ju wam znane, warto je sobie jednak chyba odwiey.
- Jared Markw natrafi na pierwsz z tych ruin przed wieluset laty na planecie odlegej o z gr sto lat wietlnych std. To pierwsze spotkanie naszego rodu ze ladami inteligencji w naszej galaktyce wywoao ogromne emocje. Wiek tych ruin, jak si pniej okazao - najmodszych, oceniono na ponad wier miliona lat. Okazao si wic, e w czasie, gdy nasz gatunek tkwi jeszcze w jaskiniach, bawic si wieym wynalazkiem ognia, kto inny - ci ludzie - wadali olbrzymim midzygwiezdnym imperium, ktrego granic nie znamy do dzi. Wiemy tylko, i na jego lady natrafiamy tym czciej, im bardziej posuwamy si w gb galaktyki. Jak dotd nie potrafilimy wyjani, kim byli ci ludzie.
- Czy nie pozostay po nich jakie narzdzia, sprzty, bro? - rozbrzmia kobiecy gos.
- Nie, adne, o czym powinna wiedzie, obywatelko Jainet - zabrzmiaa odpowied w oficjalnym tonie z agodn przygan.
- To wanie jest w tym wszystkim takie denerwujce. Owszem, miasta, ktre daj pewne podstawy, aeby wnioskowa o naturze budowniczych, ale adnych mebli, adnych obrazw, adnych sprztw, dajcych choby mgliste wyobraenie o potrzebach uytkownikw. Komnaty, jak si przekonacie, s zupenie puste. Nie znaleziono rwnie cmentarzy, nie natrafiono te w ogle na lad jakichkolwiek mechanizmw.
- To z powodu komputera, prawda? - powiedzia inny, gbszy gos kobiecy, nalecy do Marino, krpej dziewczyny ze wiata o duej sile grawitacji.
- Tak - przyzna Skander. - Chodmy jednak! Porozmawiamy w drodze do miasta.
Ruszyli, dochodzc wkrtce do szerokiego moe na pidziesit metrw bulwaru. Po obu jego stronach bieg rodzaj chodnikw, szerokich na 6-8 metrw, przypominajcych ruchome chodniki kosmicznych terminali, prowadzce do wrt zaadowczych. Nie byo jednak wida adnego pasa transmisyjnego; chodniki byy z tego samego zielonkawo-brzowego kamienia, czy metalu, czy czymkolwiek by materia, z ktrego zbudowano cae miasto.
- Skorupa tej planety - cign Skander - ma rednio okoo 40-45 kilometrw gruboci. Pomiary, dokonane na tej i innych planetach, tworzcych wiat odkryty przez Markowa, ujawniy wszdzie istnienie grubej na mniej wicej kilometr warstwy o odmiennej budowie, pomidzy skorup i lecym pod ni naturalnym paszczem skalnym. Odkrylimy, e warstw t zbudowano sztucznie z materiau, ktry bdc w zasadzie mas plastyczn, wydaje si wykazywa jednak cechy materii ywej - tak przynajmniej sdzimy.
Jestecie wytworem najlepszych technik inynierii genetycznej, istotami doskonaymi zarwno w sensie fizycznym jak psychicznym, wybracami swoich ras, najlepiej dostosowanymi do rodowiska waszych rodzinnych planet. A jednak jestecie czym znacznie wikszym, ni sum skadowych czci. Wasze komrki, zwaszcza komrki mzgowe, gromadz dane w zadziwiajcym i nie sabncym tempie. Jestemy przekonani, e komputer, ponad ktrym stpacie, zosta zbudowany ze sztucznych komrek mzgowych o nieskoczonej zoonoci. Pomylcie! Ca planet otula gruba na kilometr warstwa czystego mzgu. Jestemy rwnie przekonani, i w peni zestrojono go z indywidualnymi falami mzgowymi poszczeglnych mieszkacw tego miasta!
- Wyobracie sobie, jeli umiecie: pragniecie czego i ju si to pojawia. Jedzenie, meble - jeli ich w ogle uywali - nawet dziea sztuki, kreowane w umyle, ktry ich zapragn i urzeczywistniane przez komputer. Samo pojawienie si potrzeby uruchamiao mechanizm jej zaspokojenia!
- Ta teoria wyjania powstanie wiata, ktry widzimy, nie tumaczy jednak przyczyn jego upadku! - zapiszcza modzieczy gos Varnetta, najmodszego z grupy i chyba najbystrzejszego, a na pewno obdarzonego najwiksz wyobrani.
- Zupenie susznie, obywatelu Varnett - przyzna Skander. - S trzy szkoy mylenia. Jedna zakada, e komputer uleg awarii, druga - e oszala. W obu przypadkach ludzie nie zdoali zaradzi zu. Czy kto zna trzeci teori?
- Stagnacja - odpara Jainet. - Wymarli, bo nie mieli ju po co y, do czego dy, dla czego pracowa.
- Dokadnie tak - odpowiedzia Skander. - A jednak, wszystkie trzy hipotezy nastrczaj rozmaite wtpliwoci.
Midzygwiezdna kultura o takim zasigu musiaa bra pod uwag kryzys; powinien zosta przygotowany jaki system obrony.
Co si tyczy teorii obdu - c, jest wietna, jeli pomin to, i wszelkie oznaki wskazuj, e kres tej kultury nastpi nagle, jednoczenie w caym imperium. Jeden, moe nawet kilka przypadkw obdu, owszem, ale nie wszyscy naraz! Nie bardzo mog zgodzi si z ostatni teori, mimo i wanie ona najlepiej pasuje do naszych obserwacji. Drczy mnie myl, e musieliby przecie uwzgldni i tak moliwo.
- By moe zaprogramowali swoj degeneracj - podda Varnett - i posunli si zbyt daleko!
- Tak? - w gosie Skandera dwiczao zaskoczenie, ale i ywe zainteresowanie. - Zaprogramowana, zaplanowana degeneracja! To ciekawa teoria, obywatelu Varnett. By moe z czasem okae si, e odpowiada prawdzie.
Skin na nich i udali si do budynku o dziwnym, szecioktnym wejciu. Okazao si, e wszystkie drzwi maj taki wanie ksztat. Komnaty byy bardzo obszerne, nic jednak nie wskazywao na ich przeznaczenie czy funkcje.
- Pokj - podsun Skander - jest szecioktny, tak jak cae miasto i niemal wszystko w nim, jeli spojrze pod odpowiednim ktem. Szstka miaa dla nich, jak si wydaje, szczeglne znaczenie - magiczne. Wanie std, a take na podstawie rozmiarw i ksztatw wej, okien itp., nie mwic ju o szerokoci chodnikw, moemy sobie wyrobi jakie wyobraenie o przypuszczalnym wygldzie mieszkacw planety. Przypuszczamy, i przypominali oni bka czy cebul z szecioma koczynami - mackami wykorzystywanymi do poruszania si lub jako koczyny chwytne. Podejrzewamy, e w sposb naturalny postrzegali oni wiat szstkami - na co wskazuje ich matematyka, ich architektura, by moe mieli oni szecioro oczu dookoa. Sdzc po wymiarach drzwi i uwzgldniajc pewien przewit, moemy zaoy, e mieli oni przecitnie dwa metry wzrostu i by moe nieco wicej w pasie, tj. tam, gdzie, jak sdzimy, dochodziy ich ramiona, macki czy jakkolwiek by nazwa te koczyny. Pewnie dlatego wejcia poszerzaj si w tym miejscu.
Zatrzymali si na chwil, prbujc sobie wyobrazi te stworzenia, zamieszkuj...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin