{4651}{4686}Gdzie ty jeste, do diabła? {4798}{4869}Natychmiast zła z siodła. {5200}{5255}/ To mój młodszy brat. {5260}{5339}/ Przyrzekłem mamie,|/ że zawsze będę się nim opiekował, {5356}{5460}/ ale czuję, że tym razem|/ będzie inaczej. {5475}{5558}/ Mam przeczucie,|/ że tym razem, {5563}{5624}/ jeden z nas,|/ nie wróci do domu. {5835}{5882}/ Dwa dni wczeniej... {5905}{5980}- Długo tu będziemy sterczeć?|- Tyle ile trzeba, braciszku. {6006}{6074}Aż będziemy znali to miejsce,|jak własnš kieszeń. {6118}{6169}Nienawidzę tej częci. {6201}{6249}Stary, nic się nie dzieje. {6263}{6341}Niebawem będzie się działo. {6346}{6380}Co z resztš? {6438}{6520}Spokojnie, zjawiš się. {6601}{6653}/ Wielebny, mój przyjaciel. {6658}{6773}/ Niektórzy mówiš, że znalazł Boga,|/ po tym jak odrzucił go szatan. {7179}{7213}Kim jeste? {7261}{7330}Zrodzony z prochu,|stworzony na Jego podobieństwo. {7686}{7776}/ Kansas, oszust - dżentelmen. {7781}{7823}/ Był moim asem w rękawie. {7973}{8020}Ful, panowie. {8118}{8173}Nie. {8240}{8276}Nigdy nie przegrywam, {8331}{8369}zwłaszcza z oszustami. {8526}{8581}Panowie... {8669}{8725}- Zawołajcie szeryfa.|- Sama sobie zawołaj. {8730}{8775}/ Ale był kto jeszcze. {8998}{9085}/ Do tej roboty,|/ musiałem znaleć Mare. {9090}{9167}/ Nie było ciężko.|/ Nadal trzymała się starych przyzwyczajeń. {9232}{9264}Co do diabła? {9269}{9317}Co z tobš, Indianko? {9400}{9455}Chyba nie zna angielskiego. {9519}{9564}Moneta? {9670}{9723}Wydaje jej się,|że nas obrobi. {9745}{9802}Przygotuj się na spotkanie |ze Stwórcš, dzikusko. {10378}{10417}No i masz... {10467}{10532}Nie przepadamy tu,|za takimi jak wy. {10582}{10613}Czyli jakimi? {10658}{10732}Nędznymi, podstępnymi |czarnuchami, jak wy. {10797}{10864}- No i dorobiłe.|- Niby co? {10878}{10927}Rozzłociłe go. {10946}{11023}Widzisz, on nie lubi czarnych,|nazywajšcych innych czarnych czarnuchami. {11103}{11144}Jaja sobie robisz? {11149}{11196}Nas jest szeciu,|a was dwóch. {11330}{11421}Masz rację, to nie jest fair. {11426}{11512}Chcesz pobiec po posiłki? {11595}{11628}Zabić ich. {14181}{14259}Wyglšda na to,|że gra skończona, przebierańcu. {14314}{14379}To nie było zbyt kulturalne. {14463}{14515}Daj spokój. {14520}{14617}Wyglšda na to,|że stanęlimy w martwym punkcie, czyż nie? {14622}{14704}Odkšd jestem hazardzistš,|stawiam na siebie. {14766}{14807}Do diabła, kobieto! {14922}{14955}Bracie Willoby. {15036}{15112}Nie przywołujesz imienia |Pana nadaremnie, prawda? {15132}{15178}Nie. {15182}{15235}Jak na kaznodzieję, {15240}{15317}zadajesz się z niezłš menażeriš. {15322}{15361}Kanciarz, {15366}{15407}i mieszaniec. {15453}{15539}Tylko Pan może nas |osšdzać, bracie Willoby. {15544}{15601}Ja po prostu prowadzę stado. {15617}{15653}Dla mnie jeste w porzšdku. {15690}{15751}Proszę, proszę,|mamy tu cały gang. {15785}{15863}Mylałem, że wypadlicie z gry. {15868}{15912}Kurcze, znasz mnie. {15917}{15948}Łatwo wpadam w nudę. {15974}{16051}- Jak sztuczki?|- Chyba powiniene zapytać Mare. {16067}{16184}Muszę przyznać, |że zaintrygował mnie twój list. {16196}{16237}Nie tylko ciebie. {16242}{16322}Zane i ja nie tracilibymy czasu,|gdyby to nie było tego warte. {16351}{16376}A to kto? {16435}{16530}To mój przyjaciel, szaman. {16542}{16604}Ma na imię Jacob. {16609}{16686}Zwš go ''Biegnšcy Lis''. {16705}{16753}Bez obrazy dla tu obecnych. {16925}{16984}/ Spotkalimy się | / przy chacie dr Willoby'ego. {17022}{17082}/ Zwołałem ich,|/ a oni się stawili. {17095}{17154}/ Ten gang jest jak rodzina, {17159}{17224}/ a rodzina nie zadaje pytań. {17237}{17333}/ Zdawali sobie sprawę,|/ że nie czeka na nich wielki łup. {17359}{17414}/ Ta robota była sprawš osobistš. {17419}{17541}/ Tym razem, |/ chodziło o mnie i mojego brata. {17652}{17727}Dobra, to nasze |następne zadanie. {17732}{17813}Zane ma to |od byłego pracownika banku, {17818}{17885}któremu już się nie przyda. {17894}{17951}Miasteczko nazywa się |"Corazón de la Muerte", {17956}{18038}co znaczy "Serce mierci",|jakie pół dnia jazdy stšd. {18050}{18108}Bank jest depozytem dla kolei. {18162}{18206}Kolei? {18228}{18281}To oznacza kupę kasy. {18286}{18389}A także wiele spluw,|co oznacza masę kul, {18394}{18432}i w rezultacie wiele trupów. {18437}{18501}Wejdziemy dwójkami, |rozdzielimy się. {18506}{18544}Ja zajmę tę pozycję. {18549}{18597}Kansas, ty na tyłach. {18602}{18669}Mara przy tym oknie. {18685}{18799}Jak zwykle, strach jest naszym sprzymierzeńcem.|Trzymajmy się tego. {18940}{18988}Dlaczego akurat ten bank? {19038}{19099}Bo on jest jego włacicielem. {19341}{19373}Cóż, {19421}{19469}przejdmy do sedna. {19687}{19753}Teraz jest pan oficjalnie |włacicielem banku, panie Driscoll. {19758}{19805}Jak i reszty tego miasteczka. {19810}{19886}Mam to za co płacę. {20046}{20096}Co jeszcze? {20112}{20192}Tak, panie Driscoll... {20197}{20276}Zdaniem Izby Handlowej, {20281}{20340}podatki sš zbyt wysokie. {20346}{20437}Niech pan powie,|panie burmistrzu. {20457}{20569}Jak wyglšdałoby to miasto,|bez mojej protekcji i inwestycji? {20596}{20699}Mylisz że lubię,| tę zapomnianš przez Boga dziurę? {20718}{20825}To miasto, jest jak każde |inne które kupiłem: {20854}{20913}Zmierza ku upadkowi. {21164}{21205}Widzicie? {21216}{21274}Mój syn, Bert. {21286}{21341}Moja duma i radoć. {21354}{21392}Wzorowy obywatel. {21426}{21483}Zasrany urwis. {21502}{21594}Ale jest moim synem.|Co na to poradzę? {21624}{21677}Zrobię z niego mojego następcę. {21694}{21748}Powiem ci co, Crawley... {21794}{21840}Bert będzie wietnym burmistrzem. {21864}{21905}Chwila moment,|to moje... {22002}{22105}Nikt nie dostanie pracy,|dopóki ja na to nie pozwolę. {22128}{22178}Czy to jasne? {22183}{22261}- Jak najbardziej, panie Driscoll.|- Tak, oczywicie. {22349}{22378}Wszystko sobie przywłaszczył. {22383}{22447}Równie dobrze mógłby|zmienić nazwę miasteczka na Driscollville. {23437}{23477}Dupek. {23526}{23550}Nie. {23791}{23824}Niech go kto powstrzyma. {23973}{24041}Szeryfie, mamy problem. {24088}{24156}Proszę, moja mama.|Zabijš jš. {24665}{24709}Zostaw jš. {24792}{24830}Chod. {24909}{24940}Przestań. {25030}{25061}Mamo. {25238}{25286}Mamo. {25337}{25405}Chod, wynosimy się stšd. {25421}{25495}- Niech cię szlag, Bert.|- Nie robię tego dla ciebie, w porzšdku? {25500}{25572}- To nie było konieczne.|- Nie twój interes. {25635}{25694}Jeste skończona, słyszysz?|Wiesz, że nie możesz mnie tknšć. {25698}{25735}Po prostu odejd. {25749}{25808}Chodcie chłopaki,|drinki na koszt firmy. {26178}{26215}We jš do zakładu pogrzebowego. {26243}{26313}Szeryfie, mogę o co zapytać? {26318}{26353}Wal. {26390}{26453}Na tym zadupiu, {26458}{26545}nikt o to nie dba.|Dlaczego ty się przejmujesz? {26754}{26808}Dobrze się pan czuje? {26840}{26941}Chciałbym złożyć |znaczny depozyt, {26946}{26996}w waszej... {27001}{27061}szacownej instytucji. {27068}{27112}Oczywicie. {27117}{27161}Jednakże... {27178}{27239}Zastanawiam się,|aby mieć spokojnego ducha... {27244}{27297}kiedy przyjedzie pocišg, {27302}{27357}aby zabrać depozyty? {27402}{27488}Nie jestem upoważniona,|do udzielania takich informacji. {27493}{27593}Musi pan porozmawiać |z kierownikiem, panem Hickle. {27707}{27757}Wie pani, w istocie rzeczy... {27762}{27832}jest wielu niemiłych typów... {27847}{27944}interesy z ludmi takimi jak my,|to o wiele... {27949}{28017}przyjemniejsza sytuacja. {28022}{28067}Wie pani o czym mówię? {28358}{28456}Jestem pani dłużnikiem. {28471}{28558}Ale co z pańskim depozytem? {28570}{28636}Muszę się teraz |zajšć czym innym. {28942}{29028}W nocy przyjeżdżajš|tylko dwa transporty. {29342}{29410}- Bert.|- Czeć, tato. {29495}{29535}Dlaczego wcišż tu siedzimy? {29562}{29607}To znaczy, co teraz zrobimy? {29691}{29736}Od teraz... {29770}{29847}to miasto jest nasze, Bert. {29891}{29942}Nasze miasto |doprowadza mnie do szału. {29947}{29994}Zmieniłem nazwę. {29999}{30070}Poczujemy się |bardziej jak w domu. {30167}{30243}Bert, każdy ojciec... {30291}{30356}marzy o tym... {30361}{30455}że jego dziecko,|będzie potężniejsze niż on sam. {30471}{30535}Że przecignie go... {30540}{30655}nie tylko |w kwestiach materialnych... {30695}{30807}ale w swoim czasie,|okaże więcej współczucia... {30812}{30897}więcej miłoci, cierpliwoci... {30920}{31011}niż ja byłem w stanie okazać. {31070}{31119}Każdego dnia... {31178}{31271}sprawiasz, że coraz |mniej w to wierzę. {32691}{32751}- Co dla panów?|- Whiskey dla każdego. {32794}{32879}Mylisz, że to dobry pomysł? {32884}{32961}Musimy zwilżyć gardła,|zanim uderzymy na szlak. {32966}{33029}Co jeli kto nas rozpozna? {33034}{33077}Nikt nas nie rozpozna. {33352}{33401}Jak chcesz to rozegrać? {33519}{33636}Napijemy się,|wyjdziemy i wyjedziemy z miasta. {33641}{33690}On tam siedzi. {33748}{33825}Jeli narobimy dymu,|robota pójdzie się kochać. {33848}{33891}Pierdolić robotę. {33927}{33973}Spokojnie, braciszku. {34133}{34174}Daj mi butelkę. {34241}{34293}Dopisać do rachunku,|panie Driscoll? {34298}{34368}Do rachunku?|Nie wiesz, kim jest jego tatu? {34373}{34441}Żadnych rachunków.|Mój staruszek kupił tę spelunę. {34446}{34485}Zjeżdżaj. {34496}{34560}Ja nie płacę. {34586}{34637}Każdy musi zapłacić. {34644}{34736}Co? Niby jak?|Powiedziałe, każdy? {34764}{34813}Każdy musi zapłacić? {34899}{34991}- Powiedziałem, że zapłacisz.|- Czy ja cię znam, chłopcze? {35035}{35088}Zadałem ci pytanie. {35104}{35169}Na pewno mnie pamiętasz. {35174}{35243}Nie, nie pamiętam cię. {35256}{35314}Może odwieżysz mi pamięć? {35334}{35371}Spaliłe naszš farmę. {35447}{35493}Zamordowałe naszš rodzinę. {35599}{35631}No wiesz,|sporo tego było. {35636}{35691}Nie oczekuj, że zapamiętam |każdš farmę którš spaliłem. {35718}{35779}Mała posiadłoć,|na południe od Flat Ridge. {35784}{3...
artur78c10