RUNE.TXT

(93 KB) Pobierz
Rune

Witaj przyjacielu. Dzisiaj opowiem ci histori�, kt�ra wydarzy�a si� naprawd� wiele lat temu. Jest to historia o tym, co przydarzy�o mi si� w dzieci�stwie. Jam jest bowiem Ragnar, wojownik Odyna, a opowie��, kt�r� us�yszysz, wydarzy�a si� w czasach, gdy �wiatem rz�dzili dawni bogowie. 


Wotankeld
Wszystko rozpocz�o si� w mojej rodzinnej wiosce Wotankeld. Dzie�, w kt�rym rozpocz�a si� moja przygoda, mia� by� dniem dla mnie szczeg�lnym. I takim by�, cho� mia�o sta� si� zupe�nie inaczej. W tym dniu mia�em przej�� ostateczne pr�by i z ch�opca sta� si� wojownikiem. Aby tak si� sta�o, musia�em pokona� w treningu naszego najlepszego wojownika Ulfa. Wyznaczy� mi on spotkanie w D�ugim Domu. Wcze�niej jednak postanowi�em porozmawia� z moim ojcem. Poszed�em w prawo �cie�k� prowadz�c� do mojego domu, kt�ry sta� na ko�cu drogi, za mostkiem. Wys�ucha�em pilnie, co ojciec mia� mi do powiedzenia, i napi�em si� miodu stoj�cego na stole. Od razu poczu�em si� lepiej. Poszed�em z powrotem do bramy, tylko teraz skierowa�em si� w lewo, gdzie przy pierwszym domku natkn��em si� na �cinaj�cego drzewo Sigarda. Porozmawia�em z nim przez chwil�. Sigard na�miewa� si� ze mnie, �e boj� si� stawi� czo�o Ulfowi. Dlatego pospiesznie skierowa�em si� do D�ugiego Domu. Min��em kolejny dom i przeskoczy�em z rozbiegu przez palisad� obok niego. Znalaz�em si� przy samym D�ugim Domu. Omin��em go z lewej strony i wszed�em przez otwarte drzwi. W przybud�wce znalaz�em miecz, top�r oraz tarcz�. Tak uzbrojony przeszed�em przez kolejne drzwi i stan��em naprzeciw Ulfa. Musia�em go pokona�! Si�gn��em po top�r i natar�em z pasj� na mojego przeciwnika. Po chwili walka by�a rozstrzygni�ta. Wygra�em. Nie zd��y�em si� jednak nacieszy� zwyci�stwem. Do D�ugiego Domu wpad� zdyszany wojownik z wie�ci�, �e do Wotankeld zbli�a si� drakkar Conracka. Ten z�y cz�owiek by� wodzem s�siedniej wioski, kt�rej mieszka�c�w zwali�my Mrocznymi Wikingami z racji tego, �e �yli z rozboju i gwa�tu. Conrack ju� wielokrotnie pr�bowa� zdoby� Wotankeld, ale zawsze udawa�o si� nam odeprze� atak. Wszyscy wojownicy, na czele z moim ojcem, pobiegli na nadbrze�e i wsiedli do drakkara. Ja z Ulfem r�wnie�. Po wyp�yni�ciu z fiordu ujrzeli�my na tle zachodz�cego s�o�ca drakkar Conracka. Wrzaskiem dodaj�c sobie animuszu, skierowali�my nasz� ��d� w jego kierunku i nagle sta�o si�. Widzia�em, jak Conrack wykona� jaki� ruch r�koma i nasz drakkar zamieni� si� w kul� ognia. Nast�pi� wybuch i... nasta�a ciemno��.

The Ships Graveyard
Uton��em. Ale Bogowie nie chcieli, abym zgin��. Kto� musia� pom�ci� �mier� wojownik�w i mojego ojca oraz ocali� runy. Odyn uzna�, �e to ja dostan� drug� szans�. Ockn��em si� w wodzie. Energicznie zacz��em przebiera� r�koma, aby dotrze� do powierzchni i zaczerpn�� zbawczego powietrza. Wyczerpany wdrapa�em si� na brzeg i po chwili wytchnienia rozejrza�em si� wok�. Niestety nie zauwa�y�em �adnego wyj�cia. Nie by�o wyj�cia z tej jaskini. Zanurkowa�em z powrotem, cho� widok, jaki ujrza�em, przerazi� mnie. Obok rozbitego wraku naszego drakkara p�ywa�y zw�oki moich poleg�ych towarzyszy. Zbli�y�em si� do nadbud�wki statku i wp�yn��em do �rodka. Tam dostrzeg�em dziur� prowadz�c� pod pok�ad. Wp�yn��em przez ni� i w st�pce zobaczy�em kolejn� wn�k�. Znalaz�em si� w olbrzymim podwodnym basenie, na dnie kt�rego le�a� drugi drakkar. Wiedziony instynktem podp�yn��em, aby mu si� przyjrze� z bliska. Za nadbud�wk� by�a wyrwa... Wp�yn��em do wn�trza, a potem jeszcze ni�ej i ni�ej...

The Underworld Ruins
P�yn��em bez ko�ca jakim� korytarzem i gdy zacz�o mi ju� brakowa� powietrza w p�ucach, woda przeja�ni�a si� i ujrza�em ruiny staro�ytnej budowli. �apczywie chwyta�em powietrze po wyp�yni�ciu z kipieli. Po chwili pop�yn��em dalej, przygl�daj�c si� budowli i unikaj�c spotkania z �ar�ocznymi rybami. W ko�cu odnalaz�em p�k�, na kt�r� mog�em bez przeszk�d wej��. Patrz�c na �cian� zauwa�y�em, �e jest ona pop�kana. Si�gn��em po miecz i uderzy�em z ca�ej si�y. Odpad� kawa�ek muru, a pomieszczenie po drugiej stronie nape�ni�o si� wod�. Niestety wn�ka w murze by�a nadal za ma�a, abym si� przecisn��. Wskoczy�em wi�c z powrotem do wody i zanurkowa�em do samego dna. Tam znalaz�em dziur� prowadz�c� do wn�trza staro�ytnej wie�y. Wyp�yn��em w owym zalanym pomieszczeniu. Tu ponownie si�gn��em po miecz, aby rozbi� zagradzaj�ce mi drog� drzwi. Wskoczy�em na murek po prawej stronie. Przez chwil� rozgl�da�em si�, nie bardzo wiedz�c, co pocz��. W ko�cu z prawej dostrzeg�em w�sk� p�k� prowadz�c� do mniejszej wie�y. Skoncentrowa�em si� i wykona�em bardzo daleki skok. Dosta�em si� do s�siedniej wie�y i tam skoczy�em na krat�, kt�ra za�ama�a si� pode mn�. Znalaz�em si� w wodzie. Pop�yn��em przed siebie, potem w prawo i troch� w d�, i do ko�ca korytarza przed siebie. Wynurzy�em si� w jakiej� komnacie. W przej�ciu do nast�pnej znalaz�em wajch�, kt�r� popchn��em. Krata zas�aniaj�ca basen znikn�a i mog�em zanurkowa�. Pop�yn��em wzd�u� muru i wkr�tce dostrzeg�em dziur� z lewej strony. Przep�yn��em przez ni�, a potem do g�ry w stron� �wiat�a, w prawo i jeszcze raz do g�ry.

Underworld Ruins At Sigmundr
Wreszcie jacy� wrogowie! Chocia� te dziwne kokony z jadowitymi j�zorami s� niebezpieczne. Kilka razy zdarzy�o si�, �e wyrwa�y mi miecz i cisn�y gdzie� daleko. Dlatego zamiast z nimi walczy�, wola�em je omija�. Pl�cz�ce si� pod nogami kraby s� za to �atwymi ofiarami. Tn�c na prawo i lewo, ruszy�em przed siebie. Wkr�tce dotar�em do kolejnych �lad�w po �wietno�ci podziemnego �wiata. Skoczy�em w kierunku p�ki po lewej, z�apa�em si� kraw�dzi i podci�gn��em si� na ni�. Skr�ci�em w lewo i za kolumn� znalaz�em tarcz�, a obok stert� ko�ci i miecz. Potem rozp�dzi�em si� i skoczy�em na platform� poni�ej, gdzie by�o kilka kokon�w i krab�w. Raz-dwa si� z nimi rozprawi�em, lecz zosta�em przy tym lekko dra�ni�ty. Potrzebowa�em troch� protein, aby zebra� si�y. Zobaczy�em na �cianie jaszczurk�, wi�c bez wahania j� zjad�em. P�niej wdrapa�em si� na wy�sz� platform� i pobieg�em dalej, omijaj�c po drodze czyhaj�ce kokony. Wreszcie omin��em ostatni kokon i znalaz�em si� przed zwisaj�c� winoro�l�. Skoczy�em na lin� z winoro�li i wdrapa�em si� po niej do g�ry. Na g�rze czeka�a na mnie kolejna platforma ze z�owrogimi kokonami. Omin��em je i zbli�y�em si� do nadw�tlonego muru. Uderzy�em i znalaz�em si� w olbrzymiej jaskini, po�rodku kt�rej sta�y ruiny jakiej� mitycznej budowli. Podszed�em do niej i wtedy ujrza�em Odyna. Powiedzia� mi on, �e uratowa� mnie, abym m�g� pom�ci� �mier� towarzyszy i �e droga, jaka mnie czeka, jest pe�na niebezpiecze�stw i daleka. �yczy� mi przy tym szcz�cia, a p�niej rozbi� �cian� zagradzaj�c� dalsz� w�dr�wk�. Przeszed�em przez wn�k� i zeskoczy�em na ni�sz� p�k�. Zabi�em tam kraba i poszed�em dalej p�k�, kt�ra znajduje si� z prawej. Doszed�em do jej ko�ca i zeskoczy�em ponownie ni�ej. P�niej jeszcze raz i jeszcze ni�ej, a� do miejsca, gdzie ko�czy�a si� p�ka. Przede mn� by�a przepa��. Ujrza�em jednak wystaj�c� z wody kolumn�. Rozp�dzi�em si� i skoczy�em. Szcz�liwie wyl�dowa�em na kolumnie, bo gdybym wpad� do wody, to niechybnie zosta�bym pora�ony energi� wydzielan� przez dziwne ro�liny czy te� meduzy. Chwil� odpocz��em i skoczy�em na nast�pn� kolumn�, a z niej na wyst�p skalny. Wbieg�em do kolejnej komnaty, zabi�em kraby i wskoczy�em do dziury po lewej stronie.

Underworld Caverns At Skorir
Zeskoczy�em jeszcze ni�ej, a p�niej kolejnych kilka p�ek w d�, a� dotar�em do wody. Wszed�em do niej i zanurkowa�em. Dostrzeg�em tunel, kt�rym pop�yn��em. Po pewnym czasie wynurzy�em si�, aby zaczerpn�� powietrza, i dalej p�yn��em, mijaj�c ruiny kolumn i innych staro�ytnych budowli. W ko�cu wyp�yn��em w komnacie, w kt�rej ujrza�em wodospady. Szybko skierowa�em si� w stron� widocznej p�ki. Mia�em szcz�cie, bo zaraz pojawi�y si� elektryczne meduzy. W kolejnej jaskini zobaczy�em co�, co mnie zdumia�o. Ma�e gobliny bi�y si� z kokonami! Wykorzystuj�c ten fakt, przemkn��em bokiem i w nast�pnej pieczarze wskoczy�em szybko na lin�, gdy� wok� czai�o si� sporo krab�w. Wdrapa�em si� do g�ry i skoczy�em na p�k�. W kolejnej jaskini wybra�em praw� �cie�k� i omijaj�c kokony oraz kraby, doszed�em do liany. Niestety, nie mog�em jej dosi�gn��. Dopiero kiedy wskoczy�em na bia�� ro�lin�, uda�o mi si� si�gn�� liany i wspi�� do g�ry. Tam pobieg�em r�wnie� w praw� stron�. Zatrzyma�em si� nad przepa�ci� i po chwili skoczy�em na p�k� po drugiej stronie. Uwa�aj�c na kokony, poszed�em p�k� a� do wyrwy w lewej �cianie. 

Underworld River Caverns
Wyl�dowa�em w piekielnie wilgotnej i mrocznej jaskini pe�nej kokon�w i goblin�w. Pobieg�em przed siebie, zabijaj�c tych wrog�w, kt�rzy starali mi si� przeszkodzi�. W ko�cu dotar�em do urwiska, przy kt�rym si� zatrzyma�em. Mia�em szcz�cie, gdy� tu przede mn� spad� olbrzymi g�az. Ostro�nie zacz��em schodzi z urwiska, gdzie na dole znalaz�em p�yn�c� rzek� podziemn�. Poszed�em kilka krok�w w lewo i to uratowa�o mi �ycie. W miejsce, gdzie przed chwil� sta�em, run�� kawa� ska�y. Ca�a jaskinia a� zatrz�s�a si� od tego uderzenia. Dobrze si� jednak�e sta�o, �e spad� ten g�az. Ju� wcze�niej zauwa�y�em bowiem zwisaj�c� lian�, ale wisia�a ona zbyt wysoko, abym m�g� si� po niej wspi��. Dopiero teraz by�o to wykonalne. Wdrapa�em si� zatem na g�az, a potem skoczy�em na lian� i po niej wspi��em si� do g�ry. Tam zeskoczy�em na p�k� skaln� i zabijaj�c goblina doszed�em do przepa�ci. Na szcz�cie pomi�dzy urwiskami wisia�o kilka lian. Skoczy�em na jedn� z nich i ze�lizgn��em si� po niej na d�. Zaraz doby�em miecza i szybko rozprawi�em si� z kilkoma goblinami kr�c�cymi si� wok� ognisk. Zanim ich trupy ostyg�y, ja ju� szed�em korytarzem w lewo. Na ko�cu tunelu skierowa�em si� na platform� po mej lewej r�ce. Omijaj�c kokony i rozpadliny, dotar�em w ko�cu do ma�ego jeziorka z dziwnie jaskraw� wod�. Wskoczy�em do niej i zanurkowa�em. Pop�yn��em tunelem, a gdy dotar�em do drugiego, skierowa�em si� w lewo. Trzymaj�c si� ca�y czas prawej �ciany tunelu, dop�yn��em do ruin jakiej� staro�ytnej budowli. W tym miejscu...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin