SPOTKANIE
Przeszedł Stary Roczek
spory drogi kawał.
Co miał w swoim worku,
wszystko porozdawał.
Przysiadł na rozstajach,
łzę otarł ukradkiem:
- Dopiero przyszedłem,
a już jestem dziadkiem.
Ledwo to powiedział,
patrzy a z wysoka,
zbiega Nowy Roczek
w radosnych podskokach.
Ucieszył się dziadek
uściskał malucha.
- Bądź dobry dla ludzi –
szepnął mu do ucha.
Ewa Stadtmiiller
Promyczek Jutrzenki 1/2002 s. 7
jolas_79