The.Young.Victoria[2009]DvDrip-aXXo.txt

(54 KB) Pobierz
00:00:00:www.napiprojekt.pl - nowa jako�� napis�w.|Napisy zosta�y specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.
00:00:12:T�umaczenie:|noorey
00:00:24:Stra�e! Salutuj! Prezentuj bro�!
00:00:41:Rok 1819. W londy�skim pa�acu rodzi si� dziecko.
00:00:44:�yje pod wp�ywem dw�ch wuj�w: kr�la Anglii|i kr�la Belg�w...
00:00:49:... a jej przeznaczeniem jest bycie kr�low�|i rz�dzenie pot�nym imperium.
00:00:52:Chyba �e zostanie zmuszona do odrzucenia w�adzy|i podpisze Akt o Regencji.
00:01:00:Regent to osoba wyznaczana do sprawowania rz�d�w w imieniu monarchy,|kt�ry jest nieobecny, niezdolny do pe�nienia funkcji...
00:01:05:lub zbyt m�ody.
00:01:11:Niekt�rzy ludzie ju� od urodzenia maj� wi�cej szcz�cia ni� inni.
00:01:15:Tak by�o w moim przypadku.
00:01:18:Lecz jako dziecko|wcale nie by�am o tym przekonana.
00:01:23:Kt�ra dziewczynka nie marzy o byciu ksi�niczk�?
00:01:29:Lecz niekt�re pa�ace wcale nie s� takie, jak sobie wyobra�amy.
00:01:33:Nawet pa�ac... Mo�e by� wi�zeieniem.
00:01:42:Mama nigdy nie wyja�ni�a, dlaczego|kto� zawsze musia� pr�bowa� moje jedzenie.
00:01:45:Dlaczego nie mog�am chodzi� do szko�y|z innymi dzie�mi czy czyta� popularnych ksi��ek.
00:01:57:Kiedy zmar� m�j ojciec,
00:01:59:Mama i jej doradca,|Sir John Conroy, opracowali zasady.
00:02:03:M�wi�, �e to dla mojego bezpiecze�stwa,
00:02:06:i nazwa� jej Systemem Kensington.
00:02:09:Nie mog�am spa� bez Mamy w pokoju
00:02:11:ani nawet zej�� po schodach|bez trzymania r�ki doros�ej osoby.
00:02:19:Pozna�am tego przyczyny, gdy mia�am 11 lat.
00:02:23:M�j wujek Wilhelm by� kr�lem Anglii.
00:02:26:A jednak on i troje jego braci|mog�o szczyci� si� tylko jednym �yj�cym potomkiem.
00:02:32:A to by�am ja.
00:02:34:Sir John marzy� o �mierci kr�la
00:02:37:a wtedy nast�pi�aby regencja -
00:02:40:moja matka rz�dzi�aby Angli�,|a on rz�dzi�by moj� matk�.
00:02:44:Wi�c zacz�am marzy� o dniu,|w kt�rym moje �ycie si� zmieni
00:02:50:... i b�d� mog�a by� wolna.
00:02:52:I modli�am si� o si��,|by sprosta� mojemu przeznaczeniu.
00:02:55:B�d� dobra.
00:02:57:("Zadok the Priest" Handel)
00:03:28:Niech B�g chroni kr�low�!|Niech B�g chroni kr�low�!
00:03:47:Podpisz to!
00:03:49:Jeste� pewien, �e|post�pujemy s�usznie?
00:03:51:Czekali�my ju� wystarczaj�co d�ugo.
00:03:53:A teraz, m�wi� ci po raz ostatni,|podpisz ten akt!
00:03:56:Nie podpisz� go.
00:03:59:A w�a�nie, �e tak!
00:04:01:- A w�a�nie, �e nie!|- Jak �miesz...!
00:04:04:Sir John.
00:04:08:Ja tylko...
00:04:09:Ju� czas na lekarstwo ksi�niczki.
00:04:14:- Czy ja...?|- Ja to zrobi�.
00:04:17:C�, skoro jeste� pewna.
00:04:24:- Dobranoc, mein liebling.|- Dobranoc, Mamo.
00:04:34:Jak si� masz?
00:04:38:Pa�ac Kensingotn, Londyn.
00:04:41:M�ODA WIKTORIA.
00:04:49:Pa�ac Kr�la Leopolda, Belgia.|Otrzyma�em list z Anglii.
00:04:51:Moja siostra donosi, �e Wiktoria|nie podpisze aktu o regencji.
00:04:56:A niby czemu mia�aby to zrobi�?
00:04:58:Ksi�niczka ma prawie 18 lat. Czemu|mia�aby si� pozbywa� w�adzy?
00:05:02:Poniewa� jest nierozs�dnym dzieckiem.
00:05:04:Poniewa� potrzebuje przewodnictwa i czasu,|by przygotowa� si� do bycia kr�low�.
00:05:09:Do tego czasu, moja siostra zajmie|jej miejsce jako Regent.
00:05:13:Sir John Conroy b�dzie Regentem.
00:05:16:Niestety, ale Ksi�na jest przez niego kontrolowana.
00:05:21:By� mo�e w interesie Waszej Kr�lewskiej Mo�ci le�y,|by porzuci� Conroya i Wasz� siostr�
00:05:25:zanim b�dzie za p�no.|A poprze� przysz�� kr�low�.
00:05:29:Oczywi�cie, Ksi�nej si� to nie spodoba.
00:05:34:Baronie, urodzi�em si� jako m�odszy syn|ksi�cia, kt�ry nie mia� grosza przy duszy.
00:05:37:Teraz jestem Kr�lem Belg�w.
00:05:40:Takie awanse nie s� mo�liwe|bez podejmowania trudnych decyzji.
00:05:46:Poza tym,|kto najbardziej kontroluje m�ode dziewcz�ta?
00:05:50:Jed� teraz do Niemiec i doko�cz|szkolenie mojego bratanka.
00:05:54:Zamek Rosenau, Koburg, Niemcy.
00:05:56:Albercie!
00:06:04:Przypuszczam, �e chcesz ze mn� pospacerowa�|dzi� po po�udniu.
00:06:10:Naprawd�? Tylko my dwoje...|Co by powiedzia�a Mama?
00:06:24:Nie ruszaj si�,|bo nigdy nie narysuj� dobrze twojego nosa.
00:06:34:Och, poddaj� si�!
00:06:36:Poddaj� si�. Jeste� niemo�liwe. Jeste� niemo�liwy.|Jeste� niemo�liwy...
00:06:42:Wiktorio, twoja matka czeka.
00:06:48:Chod�!
00:06:51:Dash!
00:07:12:- Gdzie jest Ksi�na?|- W salonie, Wasza Wysoko��.
00:07:21:Dojazd powozem z Koburga zajmie|im trzy dni. Dashy!
00:07:26:- Jak si� znalaz�a� na dole?|- Zesz�am.
00:07:29:- Nie sama?|- Nie, nie sama.
00:07:31:- Lehzen by�a ze mn�.|- Czy trzyma�a ci� za r�k�?
00:07:33:Tak. Dlaczego wci�� trzeba...
00:07:36:Poniewa� nie ka�dy w Anglii dobrze ci �yczy.
00:07:39:Od�� ksi��k�.
00:07:51:Dashy!
00:07:52:Anglia jest kluczem do pokoju w Europie.
00:07:55:Tw�j wujek przej�� w�adz� 6 lat temu|i to w wyniku wojny domowej.
00:07:59:Przej�� koron� Belg�w tylko dlatego,|�e Anglia wykaza�a swoje poparcie.
00:08:03:I je�li ma j� utrzyma�, musi mie�|do dyspozycji pomoc zbrojn� Anglii.
00:08:08:Ulubione powie�ci?
00:08:10:Czy jest tak �adna w rzeczywisto�ci?
00:08:14:- Sie hat nicht viele Romane gelesen.|- Po angielsku. Zawsze po angielsku.
00:08:19:Nie czyta�a zbyt wielu powie�ci.|By�y dla niej zabronione a� do zesz�ego roku.
00:08:22:- Ale polubi�a...?|- "Narzeczon� z Lammermoor"
00:08:25:- Autorstwa?|- Sir Waltera Scotta.
00:08:26:- Inne rozrywki|- Rysunek. S�ynne lalki, oczywi�cie.
00:08:29:Gra na pianinie. Muzyka, og�lnie. Chocia� trudno|uwierzy�, �e tak s�abo zna Schuberta.
00:08:34:A co tam Schubert.|Lubi wsp�czesnych kompozytor�w.
00:08:36:- Czy wolno jej chodzi� do teatru?|- Tylko opera i balet.
00:08:40:Kt�r� oper� lubi najbardziej?
00:08:46:- "Norma"?
00:08:48:"Purytanie"!
00:08:56:A�eby zachowa� kontrol� nad ksi�niczk� Wiktori�
00:08:59:Sir John i Ksi�na trzymaj� j� z dala|od dworu kr�la Wilhelma.
00:09:03:W zwi�zku z tym, kiedy pojawia|si� publicznie
00:09:06:sama jej obecno�� wywo�uje niema�e zamieszanie.
00:09:26:Ale ty musisz wkra�� si� w jej �aski|zanim zrobi to kto inny.
00:09:39:Wci�� nie wygl�dasz zbyt dobrze.|Mo�e powinni�my wyjecha� na sierpie�.
00:09:42:- Nie, Mamo.|- Co masz na my�li m�wi�c "nie"?
00:09:46:Omin�li�my ju� urodziny kr�lowej.|Nie opu�cimy urodzin kr�la.
00:09:49:Potwierdzili�my przybycie. P�jdziemy.
00:09:51:Doprawdy, Wiktorio, nie wydawaj mi rozkaz�w.|Nie jestem s�u��c�.
00:09:56:C�, i tak postawi�a� na swoim w sprawie|dodatkowych pokoi. To wystarczy.
00:10:01:Czy mamy �y� jak kr�liki w norze?
00:10:04:�yjemy w pa�acu, Mamo.|Lepiej ni� wi�kszo�� ludzi.
00:10:07:Pokoje, kt�re zabra�am, by�y puste.
00:10:10:Zamykanie ich przed nami by�o|prawie... niemoralne.
00:10:15:- Tak przynajmniej twierdzi sir John.|- Wiedzia�am, �e macza� w tym palce.
00:10:19:Moje najdro�sze dziecko,|on chce tylko twojego dobra.
00:10:24:Chcia�abym, by� w to uwierzy�a.
00:10:29:Zaprosi�am do nas braci Koburg.
00:10:33:- Powinna� ich bli�ej pozna�.|- Dlaczego?
00:10:36:- Bo tak.
00:10:40:- Wujek Leopold my�li, �e to dobry pomys�.
00:10:48:Uk�ujesz mnie jeszcze jedn� szpilk�, a|przyrzekam, zawo�am stra�e!
00:10:53:Twoja pierwsza wizyta jest najwa�niejsza.|Nie mo�emy sobie pozwoli� na �adne b��dy.
00:10:58:I zawsze pami�taj:|jeste� przede wszystkim Koburgiem.
00:11:04:Kr�l Belg�w jest Koburgiem.|Kr�l Portugalii jest Koburgiem.
00:11:09:I tak�e matka kr�lowej Anglii.|A ty jeste� nast�pnym elementem uk�adanki!
00:11:14:Jed� do Anglii. Spraw, �eby si� u�miecha�a.
00:11:19:Czy to ca�y baga�?
00:11:22:- Co je�li b�dzie chcia�a ta�czy�?|- To twoja pierwsza wizyta. Nie b�dzie chcia�a.
00:11:37:- Wasze wysoko�ci, witamy.|- Dzi�kujemy.
00:11:40:Jestem Sir John Conroy, zarz�dca|domu Ksi�nej. T�dy, prosz�.
00:11:58:Ksi�na jest w salonie.
00:12:06:- A! Niechaj mog� przedstawi� Jej Ksi���c�...|- Witajcie.
00:12:14:Jestem Ernst, madame.|A to m�j brat, Albert.
00:12:24:- Nie przeszkodzili�my w zaj�ciach?|- Nie, zupe�nie nie.
00:12:28:- Jak min�a podr�?|- By�a d�uga, ale nie taka z�a.
00:12:31:Mieli�my mn�stwo ksi��ek, kt�re zapewnia�y nam rozrywk�.
00:12:33:W rzeczy samej, ja sp�dza�em czas czytaj�c|"Narzeczon� z Lammermoor".
00:12:38:Autorstwa Sir Waltera... Scotta.
00:12:42:Tak..
00:12:47:Chcecie pozna� Mam�?
00:13:05:Z nowoczesnych kompozytor�w, jak przypuszczam,|Vincenzo Bellini jest moim ulubionym.
00:13:09:Co za zbieg okoliczno�ci! Moim te�!|Kt�r� z jego oper lubisz najbardziej?
00:13:13:- Nie, poczekaj. Pozw�l mi zgadn�� - "Purytanie".|- W rzeczy samej, tak.
00:13:18:Dawniej te� j� lubi�am.|Teraz wol� "Norm�".
00:13:24:Dashy! Przynie� to! Przynie� to, Dash!
00:13:34:- Czy ja w czym� ci� urazi�em?|- Nie.
00:13:44:A Schubert.
00:13:47:Lubi� Schuberta.
00:13:50:My�l�...|My�l�, �e ty mo�e nie. Ale ja tak.
00:13:56:Nie mam nic przeciwko Schubertowi.
00:14:00:Dobrze.
00:14:29:Czy kiedykolwiek czujesz si�|jak pionek do gry w szachy?
00:14:32:W grze rozgrywanej wbrew twojej woli?
00:14:36:- A ty?|- Nieustannie.
00:14:39:Widz�, jak si� pochylaj� i|przesuwaj� mnie po planszy.
00:14:43:Ksi�na i Sir John?
00:14:46:Nie tylko oni. Wuj Leopold.
00:14:50:Kr�l. I pewnie po�owa polityk�w jest gotowa|z�apa� mnie za sp�dnic�
00:14:54:i przeci�ga� z pola na pole.
00:15:03:Wi�c wprawiaj si� w regu�ach gry,|dop�ki nie b�dziesz umia�a jej rozgra� lepiej ni� oni.
00:15:10:Chyba nie sugerujesz, �e mam znale�� m�a,|kt�ry b�dzie gra� za mnie?
00:15:15:Powinna� znale�� takiego, kt�ry b�dzie gra� z tob�.|Nie zamiast ciebie.
00:15:21:Mo�e zawo�amy muzyk�w.|I b�dziemy mogli pota�czy�.
00:15:25:Niedawno odkry�am walca i ca�kiem si� w nim|rozmi�owa�am.
00:15:32:- Walcowanie nie jest do ko�ca moj� mocn� stron�...|- O matko...
00:15:39:Jaka szkoda...
00:15:48:Wiesz, �e kr�l chce, bym po�lubi�a|mojego kuzyna Jerzego?
00:15:51:Hmm.
00:15:54:Jak on sobie radzi w szachach?
00:16:11:Wiktorio.
00:16:14:W porz�dku, Lehzen,|Albert zaprowadzi mnie na g�r�.
00:16:17:B�dziesz musia� trzyma� mnie za r�k�.|Mama nalega. Mam nadziej�, �e nie m...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin