Czekolada
Pochodzi z domu z zasadami
Nigdy nie miała rande-wu
Wciąż z rodzicami wychodziła
Na spacer tam i tu i tam i tu
A ja nie chcę czekolady
Chcę by miłość dał mi ktoś
Chcę by zabrał mnie od mamy
Bo słodyczy mam już dość…/x2
O wyjściu z domu nie ma mowy
O randce ani mi się śni
I tylko tort czekoladowy
Na deser mama daje mi
Dziś były moje urodziny
Ach nie zapomnę tego dnia
Odbył się całej zjazd rodziny
I każdy coś tam dla mnie miał
Ach tych słodyczy było tyle
Czekoladowy cały stos
A ja się tym zdenerwowałem
I zawołałem tak na głos
mario5242