BALLADA STUDENCKA (NORBI)
WSTĘP
No i nareszcie jestem studentką
egzamin wstępny poszedł mi lekko
kierunek może nie zbyt prestiżowy ale mam za sobą
klimat mało miasteczkowy
Dłużej jak ekstra mieszkam w Desie
chodzę do klubów z chłopcami grzesze
ach jak to fajnie być już dorosłą
popijam sobie z kumplami ostro
Egzaminy nauka na razie nie ważne
małżeńskie plany poważne
mama kazała bym znalazła uczonego
będę się starała już od roku pierwszego
Odwiedzam knajpy chodzę do kina
wszak wielko miejska ze mnie dziewczyna
wysoka sztuka to dla mnie podnieta
mało rozumiem lecz czytam Bekheta
O O O O O MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA O O O x 2
Poetka brnie dramat narasta
dziewczyna spotyka chłopaka rasta
śniada cera długie dredloki
stosunki z nim to dla niej szoking
Stało się stało się co miało się stać
u niego na stancji o tra la la la
mam zawroty głowy bóle brzucha wymioty
chłopaki to nic więcej jak tylko kłopoty
On nie założył ja nie zauważyłam
no co pijana przecież trochę byłam
studiów moich to już chyba epilog
złowieszczą prawdę oświadczył ginekolog
W domu na mnie krzyczą i tata osiwiał
nikt końca nauki tak nie przewidywał
nie zaliczyłam roku pierwszego
trzeba będzie łapać chłopaka miejscowego
PRZERYWNIK perkusja
O O O O O MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA O O O x 4
wrzosik50