Temat: Niewiara
Biblia mówi nam że:
„Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu; kto bowiem przystępuje do Boga, musi uwierzyć, że On istnieje i że nagradza tych, którzy go szukają” (Hebr. 11:6).
Bóg traktuje nasz grzech niewiary bardzo poważnie.
1. Niewiara jest grzechem, który drażni Boga.
W 2 Księdze Mojżeszowej w 17. rozdziale, Izrael przybył na pustynię Syn. Nie było tam w okolicy wody i ludzie z gniewem mówili do Mojżesza:
„Daj nam wody, abyśmy mogli pić” (2 Mojż. 17:2). Traktowali Bożego pomazańca tak, jakby był on ich osobistym cudotwórcą.
Ale nikt z nich nie zwrócił się do Pana w modlitwie. Nikt nie powiedział: „Patrzcie, Bóg uczynił dla nas wiele cudów. Rozdzielił Morze
Czerwone, aby nas zachować przed Faraonem. Sprawił też, że gorzkie wody w Mara
stały się słodkie. Na pewno On też nam teraz da wodę do picia.”
Pan nadał imię temu miejscu. (Mojż 17;7). Nazwał to miejsce Massa, co oznacza prowokacja, jak również rozgoryczony, zirytowany. Bóg mówił do Izraela:
„Rozgniewaliście Mnie swoją niewiarą.”
Pan nie był tutaj tylko trochę zasmucony; On był rozgoryczony do punktu gniewu.
Nie był jednak sprowokowany tylko poprzez narzekanie ludu. Było to coś o wiele gorszego, a mianowicie to, że oskarżali Go o to, iż porzucił ich w ich doświadczeniu.
Mówili do Mojżesza: „Czy dlatego wyprowadziłeś nas z Egiptu, aby przyprawić nas i dzieci nasze, i dobytek nasz o śmierć z pragnienia?.....Czy jest Pan pośród nas, czy nie?”
( 2 Mojż. 17:3,7).
Ich wniosek był taki: „Jeżeli Bóg jest z nami, to gdzie On jest teraz? Nie
widzimy żadnego znaku Jego obecności ani mocy. Jak możemy wierzyć w Boga, który zezwala na tyle strasznych rzeczy?”
Bóg był rozgoryczony z ważnego powodu. Ten powód poznajemy
później, kiedy Mojżesz przypomina ten epizod w Massa. Mówi tak:
„Byliście nieposłuszni rozkazowi Pana, Boga waszego, i nie uwierzyliście mu, i nie usłuchaliście jego głosu. Byliście krnąbrni wobec Pana od dnia, w którym was poznałem” ( 5 Mojż. 9:23,24).
Mojżesz mówił Izraelowi: „Buntowaliście się od kiedy was poznałem. Nigdy nie byliście posłuszni, ani nie wierzyliście Słowu Bożemu.”
Według Mojżesza chodziło o to, że Izrael nigdy nie miał
prawdziwej wiary. Nigdy tak naprawdę nie poddali się i nie zaufali Panu.
Izraelici cały czas trzymali się bożków. Trzymali ukryte w swoich namiotach małe bożki, żeby mogli wrócić do nich, gdyby Bóg ich zawiódł. Pan powiedział:
„Czy mnie składaliście ofiary i dary przez czterdzieści lat na pustyni, domu Izraela? Tak, nosiliście namiot Molocha i gwiazdę bożka Romfana, bałwany, które uczyniliście, aby im bić pokłony” (Dz. Ap. 7:42,43).
Inne miejsce w Biblii: Amosa 5;25
Czy możecie sobie wyobrazić rozgoryczenie Boga z powodu tych ludzi teraz?
Obwiniali Go za brak wody i żądali pytając: „Dlaczego Pan nie odpowiada na nasze
modlitwy?” Przecież oni cały czas zwracali się do obcych bogów o ratunek. Boży gniew tutaj nie był jakimś sprawdzianem wiary Izraela; było to wyraźne wezwanie
do pokuty. On wcale nie wstrzymywał przed nimi Swojej przychylności.
Kiedyś pastor młodzieżowy napisał list o przeżyciu podobnym do
tego, jakie miał Izrael.
Pisał tak:
„Kiedy przyszedłem do Pana, to nie oddałem Mu
swojej świeckiej muzyki. Nie obchodziło mnie to, jak bardzo zepsuci byli ci
muzycy. To była moja ulubiona muzyka i żaden kaznodzieja nie mógł mnie
przekonać, żebym to odrzucił.
Wprowadzałem tę muzykę nawet do grupy młodzieży, której przewodziłem.
Chciałem przyciągnąć tłumy młodzieży, oferując im taką muzykę, jakiej chcieli.
Słuchaliśmy muzyki hard rock, punk, rap. Ale ta grupa młodzieży zaczęła
umierać duchowo. Przestali słuchać Słowa Bożego i mojego nauczania. Dochodziło
do wszelkiego rodzaju niemoralności. Była to absolutna śmierć.
Modliłem się (pisze pastor), żeby Bóg ich jakoś obudził, ale nic się nie działo. Pewnego dnia Duch Święty odpowiedział mi bardzo wyraźnie: „Ty wprowadziłeś
twojego obcego bożka do Mojego domu. To jest ta twoja bezbożna muzyka, o
której wiesz, że jej nienawidzę. A teraz skorumpowałeś nią cała swoją trzodę.
Usuń tego bałwana ze swojego serca i oddal go od tych młodych ludzi. Wtedy Ja
przyjdę do was.
Natychmiast pozbyłem się tej muzyki. Zamiast tego wprowadziłem muzykę
uwielbiającą. Głosiłem proste i bezpośrednie kazania. Wkrótce Duch Święty zaczął
na nowo działać. Teraz nasza młodzież kwitnie duchowo.”
Dokładnie tego Bóg oczekiwał od Izraela. Mówił do ludu: ”Ja nie wstrzymuję
przed wami żadnej dobrej rzeczy. Kiedy prosiliście Mnie, abym zaspokoił wasze
pragnienie, to natychmiast spełniłem waszą prośbę. Teraz pragnę tylko waszej uwagi. Chcę do was mówić o ukrytych rzeczach w waszym życiu.”
Czy wierzysz, że Bóg widzi twoje ukryte rzeczy?
Czy wierzysz, że Pan będzie błogosławił chrześcijanom, którzy próbują Mu służyć, a
równocześnie trzymają ukryty grzech?
Prawdziwym przestępstwem niewiary jest
trzymać coś w ukryciu i nie wyprowadzić tego na Boże światło, by zostać
uwolnionym.
Jeżeli ktoś jest związany nałogiem pożądliwości, i nienawidzi tego, to jest
co innego. Taka osoba nienawidzi swojego ukrytego grzechu i walczy z nim poważnie.
Woła do Boga o uwolnienie i szuka bogobojnej rady innych. Taki sługa może być
pewny, że Pan będzie z nim cierpliwy w tej jego walce.
2. Niewiara też przeszkadza w uwolnieniu od mocy i panowania szatana.
Każdy nie poddany grzech jest powodowany przez niewiarę.
Paweł wyraża wołanie serca: „Nędzny ja człowiek! Któż mnie wybawi z tego ciała śmierci?” (Rzymian 7:24).
Paweł odpowiada na swoje pytanie w następnym wersecie: „Bogu niech
będą dzięki przez Pana naszego Jezusa Chrystusa” (7:25). Innymi słowy: „Jezus
Chrystus uwolnił mnie od mocy i panowania grzechu.”
Jak to jest możliwe?
Odpowiedź jest tak prosta, że często jej nie widzimy. tam, gdzie jest szczera
pokuta, jest też natychmiastowe przebaczenie. Następuje też natychmiastowe
oczyszczenie, jak również otwarta droga do tronu Bożego. Jeżeli wierzymy w te
prawdy, to staliśmy się wolnymi.
Grzech powoduje to, że chcemy się ukryć przed Bogiem.
Tutaj jest sedno niewiary wśród chrześcijan: kiedy grzeszymy i zawodzimy
Boga, to mamy tendencję uciekania od Jego obecności. Wydaje nam się, że On jest
zbyt rozgniewany, aby chciał z nami rozmawiać.
Tak więc przestajemy się modlić.
I zaczynamy próbować wypracowywać na nowo naszą drogę do Jego łask.
Jesteśmy przekonani, że potrzeba nam tylko czasu, aby się oczyścić. Jeżeli uda nam się pozostać w czystości przez kilka tygodni, unikając naszych grzesznych nawyków, to wydaje nam się, że udowodnimy iż jesteśmy znowu godni przyjść przed Jego tron.
Jest to grzech niewiary, i to jest przestępstwem w Bożych oczach.
Jezus nas pojednał z Ojcem na krzyżu, już na zawsze.
To znaczy, że jeżeli zgrzeszę, to nie muszę znowu na nowo być
pojednany z Bogiem; nie zostaję naglę odcięty od Pana.
Zasłona została rozerwana na stałe na krzyżu i już na zawsze mam
dostęp do Boga poprzez krew Chrystusa. Drzwi zawsze są przede mną otwarte:
„mamy swobodę i dostęp do Boga z ufnością przez wiarę w Niego”
(Efezjan 3:12).
„Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam
grzechy” 1 Jana 1:9
„Przystąpmy tedy z ufną odwagą do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i
znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej porze” (Hebr. 4:16)
Kiedy jest nasza „stosowna pora?
Jest to wtedy, gdy zawiedziemy naszego Pana. W tym momencie, kiedy zgrzeszymy, potrzebujemy łaski i miłosierdzia. Bóg nas zaprasza, abyśmy przyszli wtedy z odwagą do Jego tronu, z ufnością, że otrzymamy to, czego potrzebujemy. Nie mamy przychodzić do Niego tylko wtedy, kiedy czujemy się w porządku i święci; mamy przychodzić za każdym
razem, kiedy mamy potrzebę.
Jeżeli nasza niewiara nas wstrzymuje, to powinniśmy się modlić:
„Panie pomóż mojemu niedowiarstwu. Uzdrów moją niewiarę. Daj mi obfitość wiary.”
Niech nasze życie będzie wspaniałym świadectwem wiary w Pana Jezusa Chrystusa!
Elander