KARTEZJUSZ.doc

(126 KB) Pobierz
KARTEZJUSZ

KARTEZJUSZ

I. METAFIZYKA

Przyczynę niezadowalającego stanu nauk Kartezjusz widział w braku odpowiedniej metody: badania naukowe o tyle tylko będą mogły być prowadzone pomyślnie, o ile przedtem będzie dla nich znaleziona metoda. Metoda stała się głównym hasłem i pierwszym zadaniem jego filozofii. Wielu było od czasów Odrodzenia uczonych, co szukali nowej metody, ale dopiero Kartezjusz pojął głębiej to zadanie: zabiegał nie o taką metodę, która tylko ułatwi zdobywanie wiedzy, ale o taką, która zapewni jej niezawodność.

Miarą niezawodną wiedzy była dla Kartezjusza jasność i wyraźność. Co jest jasne i wyraźne, to jest pewne. A jasna i wyraźna - wiedza dotychczasowa, według niego, nie była, z wyjątkiem matematyki. Nie były wyraźne ani spekulacje scholastyczne, ani wiadomości faktyczne, dostarczane przez doświadczenie. Ideał naukowy Kartezjusza był różny od scholastycznego, a także i od ideału Bacona; nie spekulacyjny, ale racjonalistyczny.

Jasne i wyraźne było dla Kartezjusza to, co proste. Jedynie złożone myśli są splątane i ciemne, i tylko one ulegają błędom. Nauce potrzebna jest zatem metoda, która wykrywa proste składniki myśli.

2. SCEPTYZM MEODYCZNY

Szukał twierdzenia, które oprze się wszelkim wątpliwościom. Próbował wszelkie argumenty sceptyczne, jednak zwątpienie było punktem wyjścia głoszonym dla uzyskania pewności. Argumenty te, które pojawiały się już w średniowieczu i starożytności: złudzenia zmysłów, , braku granicy między jawą a snem i możliwości wprowadzania w błąd przez potężniejszą od nas istotę.

Ostoja pewności odnalazła się w wątpieniu. Cogito ergo sum- myślę, więc jestem. Jeżeli wątpię, to myślę. Myśl istnieje nawet jeżeli śpię lub zła moc wprowadza w błąd. Mogę się mylić, ale tylko wtedy kiedy myślę. Wniosek z tego taki, że nie możemy być pewni istnienia rzeczy zewnętrznych, ale istnienie myśli jest pewne. Pociągało to za sobą istnienie jaźni, bo jeżeli jest myśl, to musi być ktoś, kto myśli. Zwróciło to uwagę na człowieka, w którego świadomym duchu znajduje się fundament wiedzy.

3. ISTNIENIE BOGA i ISTNIENIE CIAŁ

Istnienie boga wynika z faktu myślenia i jaźni. Jaźń jest niedoskonała, musi mieć doskonałą przyczynę, jaką jest bóg. Istnienie boga wynika z samej doskonałej idei. Skutek nie może być doskonalszy od przyczyny, dlatego jaźń nie może być przyczyną istnienia boga. Idea boga została przez niego wytworzona w naszym umyśle. Natomiast istnienie boga gwarantuje nam istnienie świata materialnego.

Przymiotem boga była jego doskonałość. Wynikiem analizy było stwierdzenie, że bóg jest wolą, bo jest to jedyna z władz duchowych, która jest nieograniczona.

Natomiast przymiotem duszy jest świadomość i myślenie- wprowadziło to nowy podział- na istoty świadome i nieświadome (zastąpiło to starożytny podział na żywe i martwe). Istota świadoma posiada duszę.

Za jedyny z przymiotów ciała Kartezjusz uważał rozciągłość (za przykład podawał kawałek wosku, który ogrzany zmieniał wszystkie właściwości), a za jej właściwość nieskończoną podzielność (co wykluczało budowę atomową). Jedyną postacią zmian, jakie zachodzą w ciele jest ruch, więc ciała posiadają właściwości geometryczne i ulegają zmianom mechanicznym.

Kolejnym stwierdzeniem Decartesa było, że ruch został udzielony ciału przez boga. Ciała nie są zaopatrzone w siły i nie mają zdolności wytwarzania ruchu.

Ciało nie może spowodować powstania czegokolwiek w duszy, tak jak i dusza w ciele, jednakże mogą wpływać na zmianę kierunku tego, co się w nich dzieje.

4. PRZYMIOTEM BOGA była dla Kartezjusza Jego nieskończoność. Na drodze analizy nieskończoności i przez analogię z rzeczami skończonymi wyprowadzał pozostałe Jego własności. Wynikiem tej analizy i analogii była woluntarystyczna koncepcja, odpowiadająca tradycji augustyńskiej: Bóg jest przede wszystkim wolą, bo wola, jedyna z władz duchowych, jest nie ograniczona. Wola, która z natury jest wolna, u istoty nieskończonej nie może niczym być ograniczona; nie ogranicza jej ani prawda, ani reguły dobra; prawdą i dobrem jest tylko to, co Bóg chce.

6. PRZYMIOTEM DUSZY jest świadomość lub, jak wyrażał się Kartezjusz, myślenie. I jest to jedyny przymiot duszy: żadne własności cielesne nie są wstały sposób związane z duszą.

7. PRZYMIOTEM CIAŁA jest rozciągłość.

Znalazłszy, że rozciągłość jest przymiotem ciał, wysnuwał stąd szereg konsekwencji. Najpierw właściwością rozciągłości jest jej nieskończona podzielność. Ciała nie mogą więc składać się z atomów, te bowiem są niepodzielne.

Skoro ciała nie posiadają realnie innych własności niż przestrzenne, to nie podlegają innym zmianom niż przestrzenne. Zmiana przestrzenna, czyli ruch, jest więc jedyną postacią zmian, jakie zachodzą w ciałach.

Ciała posiadają zatem tylko właściwości geometryczne i ulegają tylko zmianom mechanicznym.

1. TEORIA POZNANIA

Rozum i równorzędne z nim zmysły są miarą poznania. Analiza, jaka się w nich odbywa doprowadza do znalezienia trzech rodzajów idei: wrodzonej, nabytej i skonstruowanej przez nas. Idee wrodzone są doskonałe, bo zostały wpojone nam przez boga.

Kartezjusz podzielił przeżycia na bierne i czynne. Kiedy przedstawiam cos, to zachowuje się biernie- wtedy nie mogę popełnić błędu. Gdy twierdzę lub zaprzeczam- czynnie wtedy mogę popełnić błąd. Błąd i fałsz pojawiają się wtedy, gdy wydajemy osądy.

PODSTAWOWE TEZY KARTEZJANIZMU były:

W metodologii: Zasada badania metody przed badaniem rzeczy. Kryterium jasności

i wyraźności w poznaniu. Metoda analityczna w matematyce. Program powszechnej wiedzy racjonalnej, zbudowanej na wzór matematyki. Metoda fikcyjnego sceptycyzmu jako sposób znalezienia wiedzy niezawodnej.

W metafizyce: Dualizm Boga i stworzenia, czyli substancji nieskończonej i skończonej. Dualizm substancji myślącej i rozciągłej. Nieograniczona wolność Boga i wolność woli ludzkiej.

W filozofii przyrody: Mechanistyczne pojmowanie materii, nie wyłączając organicznej. Nieatomistyczna teoria budowy materii.

W teorii poznania: Znalezienie pewności w samowiedzy. Natywistyczna teoria idej. Woluntarystyczna teoria sądu. Teoria światła naturalnego jako teologiczne uzasadnienie wiedzy. .

Z tego najbardziej są znane i uważane za typowe dla Kartezjusza: 1) Jasność i wyraźność idej jako kryterium pewności. 2) Program sprowadzenia wszelkiej wiedzy do typu matematycznego. 3) Zdobywanie wiedzy pewnej okólną drogą przez sceptycyzm. 4) Dualizm myśli i materii. 5) Mechanistyczne traktowanie ciał.

Żądza ścisłości, krytyczności i metodyczności w myśleniu z jednej strony, a z drugiej pragnienie rozwiązania naczelnych zagadnień metafizycznych - to główne sprężyny kartezjanizmu.



HEGEL

POGLĄDY. 1. IDEALIZM EWOLUCYJNY. Hegel prz)'łączył się do idealistycznego stanowiska Fichtego i za przezwyciężone uważał przekonanie potoczne, że rzeczy istnieją niezależnie od myśli. Dualizm myśli i rzeczy jest błędny; tylko bowiem myśl jest pierwotna, rzeczy zaś są jej wytworami.

Należy tedy w myśli szukać pierwotnej natury bytu. I należy przyjąć, że byt, jak myśl, jest natury logicznej. Składnikiem bytu jest to samo, co jest składnikiem myśli logicznej: pojęcie. I ogólność, stanowiąca istotę pojęć, stanowi również istotę bytu; wszystko zaś, co jednostkowe, jest jedynie jego wtórnym przejawem.

Po drugie, kładł nacisk na całość bytu: tylko w całości jest on absolutem. I tylko gdy się go bierze w całości, stosuje się doń twierdzenie, że jest racjonalny, logiczny. Poszczególne fakty, które empiryści uważają za byt, nie są racjonalne, ale też nie są bytem. W połączeniu z całością bytu stają się qopiero racjonalne. Analogicznie rozumiał też Hegel prawdę: może nią być jedynie twierdzenie o całości bytu. Używał więc pojęcia bytu i prawdy inaczej niż ogół ludzi.

Po trzecie: o bycie Hegel mniemał, że w istocie swej musi być zmienny, gdyż inaczej

nie mógłby wyłonić z siebie tej mnogości postaci, jaka go cechuje. Wbrew mniemaniu, że to, co absolutne, musi być niezmienne, jak tego chciała tradycja sięgająca eleatów i Platona, Hegel stanął po stronie Heraklita i Arystotelesa. Przyjmował, iż leży to w naturze bytu, że rozwija się nieustannie i, rozwijając, wyłania coraz to nowe postacie. Z przekonaniem o logicznej naturze bytu połączył tedy przekonanie o jego naturze ewolucyjnej.

Skoro zaś byt jest natury logicznej, to rozwój jego podlega prawom logicznym. Każdy jego stan wynika logicznie z poprzedniego; co zaś wynika logicznie, to jest konieczne, przeto cała rzeczywistość we wszystkich swych stanach i objawach jest konieczna. Dalej, co jest konieczne, to jest zgodne z rozumem. Przeto cała rzeczywistość, będąc dla Hegla logiczna i konieczna, była dlań rozumna.

METODA DIALEKTYCZNA. Za naczelne prawo logiki Hegel uważał prawo dialektyczne, ze każdemu prawdziwemu twierdzeniu odpowiada nie mniej prawdziwe przeczenie, każdej tezie antyteza, z których potem wyłania się synteza. Bo jakiekolwiek orzeczenie spróbuje się zastosować do całości bytu, to okazuje się, że ono doń nie pasuje i że wypada mu zaprzeczyć. Więc też żadne twierdzenie nie jest całkowicie prawdziwe. Prawda i fałsz zespalają się ze sobą, nie są stanowczymi przeciwieństwami. Prawda mieści się zarówno w twierdzeniu, jak w jego zaprzeczeniu, a więc w twierdzeniu, które jest z nim sprzeczne. Myśl nie powinna, a nawet nie może unikać sprzeczności, nie może się bez nich obejść, one prowadzą przez dialektyczny proces myśli do pełnej prawdy.

Istotą heglizmu było natomiast przekonanie, że każda postać bytu jest niezbędnym ogniwem rozwoju. Przedsięwzięcie Hegla było prawdziwie olbrzymie: chciał z natury bytu i jego rozwoju wywieść wedle jednej zasady wszystkie jego postacie. W systemie tym, nie oddzielającym myśli od rzeczywistości, zestawione zostały postacie logiki, przyrody i kultury, państwa, społeczeństwa, prawa, religii, sztuki, nauki. Była to najbardziej uniwersalna filozofia, jaka kiedykolwiek była zaprojektowana, pełna nieograniczonej ufności w siły umysłu ludzkiego.

3. ZAKRES FILOZOFII HEGLA. Przyroda i duch były dla Hegla dwiema postaciami, w jakie, przyobleka się byt. Pierwotną postacią bytu jest pojęcie, ono stanowi punkt wyjścia rozwoju. Jego antytezą jest przyroda; i ona jest ideą, ale taką, która oddzieliła się od myśli i przez to wydaje się zewnętrzna. Syntezą zaś idei i przyrody jest duch. Tym trzem postaciom bytu odpowiadają trzy działy filozofii: logika, filozofia przyrody i filozofia ducha.

4. FILOZOFIA PAŃSTWA I DZIEJÓW. Uniwersalizm Hegla, dający przewagę ogółowi nad jednostką, okazał się płodny na polu teorii państwa; Hegel widział w państwie najwyższy szczebel ustroju społecznego: było ono dlań nie przypadkowym wytworem jednostek, lecz nieuniknioną postacią, do której duch obiektywny musi dojść w swym rozwoju. Było dlań wyższą postacią ustroju niż społeczeństwo, gdyż społeczeństwo jest wytworem czynników naturalnych, państwo zaś ideowych. Dlatego też przyznawał mu najwyższy autorytet; naród zorganizowany w państwo był dlań największą ziemską potęgą.

Hegel miał państwo za pierwotniejsze i istotniejsze od jednostki, która dopiero w ramach państwa nabiera realności i wartości moralnej.

Dziej Hegel pojmował nie jako mozaikę przypadkowych wydarzeń, lecz jako jednolity i konieczny rozwój idej, jako stopniowe kształtowanie się "ducha świata" w czynach i losach narodów i państw. Narody są objawami i narzędziami tego ducha; w każdej epoce jakiś jeden naród go reprezentuje i wtedy naród ten obejmuje rząd duchów i zachowuje go aż do spełnienia swej misji.

5. FILOZOFIA SZTUKI. Piękno było dla Hegla wyrazem ducha absolutnego; w nim dokonywa się synteza zjawiska z ideą, rzeczywistości z myślą, treści z formą. Synteza ta odbywa się w sztuce, tloteżeste1iyka Hegla była przede wszystkim filozofią sztuki. Ożywiona tym samym duchem, co i filozofia dziejów I Hegla, otwierała nie znane dawniej perspektywy: umiała twórczość artystyczna, wystepujaca w roznych czasach i krajach, złączyć w jedna wielka konstrukcje i różnorodne postacie sztuki przedstawic jako tworzące zamkniety system.

6. FILOZOFIA RELIGII. Wyższą jeszcze od sztuki postacią absolutnego ducha jest religia; tamta bowiem posługuje się kontemplacją, ta zaś doskonalszym narzędziem: wyobrażeniami. Rzecz w tym, że religię Hegel pojmował nie jako uczucie lecz jako zespół wyobrażeń. Rozróżniał religie wedle poziomu ich wyobrażeń i we właściwym sobie ewolucyjnym a konstrukcyjnym stylu łączył je w szereg dziejowy. Odróżniał i tu trzy fazy rozwoju: pierwszą fazę stanowią wschodnie religie natury, drugą - religia indywidualności duchowej, która znów sama przechodzi przez trzy fazy, wzniosłości u Żydów, piękna u Greków, celowości u Rzymian. Wreszcie ostatnią fazą jest absolutna religia prawdy, wolności i ducha: chrystianizm.



KANT

Sądy a priori, jako niezależne od doświadczenia, mogą mieć źródła tylko w samym umyśle. Cechami zaś, po których dają się poznać, są konieczność i powszechność.

Po wtóre, Kant podzielił sądy na analityczne i syntetyczne. Sądy analityczne są to takie, które w orzeczeniu wypowiadają to tylko, co jest zawarte w podmiocie zdania, czyli ta, co należy do definicji podmiotu bądź też daje się z definicji jego wyprowadzić. Syntetyczne zaś są sądy takie, które w orzeczeniu wypowiadają coś ca w podmiocie nie jest zawarte, co się z definicji podmiotu wyprowadzić nie da. Pierwsze objaśniają tylko wiedzę już posiadaną, drugie zaś rozszerzają wiedzę, bo pierwsze jedynie rozczłonkowują pojęcie będące podmiotem sądu, drugie zaś dodają da niego cechy nowe.

ZMYSLQWOŚĆ I ROZUM. Kant musiał przede wszystkim postawić sobie pytanie, jakim to władzom podmiotu zawdzięczamy poznanie przedmiotu. Wchodziły w grę dwie zasadnicze władze: zmysły i rozum.

Dwa dotąd istniały stanowiska w sprawie oceny źródeł poznania: racjonalizm i empiryzm. Oba były jednostronne: racjonalizm cenił rozum, ale nie cenił zmysłów, empiryzm - odwrotnie, cenił zmysły, ale nie cenił rozumu. Kant ocenił pozytywnie oba źródła: oba w jego przekonaniu są niezbędne do poznania; aby poznać rzecz, trzeba najpierw wejść z nią w kontakt, czego jedynie mogą dokonać zmysły, i po wtóre trzeba ją zrozumieć, co znów uczynić może tylko rozum. W każdym poznaniu przedmiotowym spotykają się dwa czynniki i oba są równouprawnione, bo oba są równie niezbędne.

TEORIA POZNANIA. 1. PRZESTRZEŃ I CZAS.

Podczas gdy rozum wytwarza pojęcia ogólne, zmysły dostarczają nam wyobrażeń

jednostkowych. Dostarczają ich przede wszystkim na drodze receptywnej, gdy stykają się bezpośrednio z rzeczami i gdy rzeczy je pobudzają. Wynikiem pobudzenia zmysłów przez rzecz jest wrażenie.

Po wyłączeniu wrażeń zostają jeszcze dwa czynniki: przestrzeń i czas. Wszelkich bowiem wrażeń doznajemy w przestrzeni i czasie, ale przestrzeń i czas nie są przedmiotem wrażeń. Można by zarzucić, iż nie należą one do wyobrażeń, lecz do pojęć. Jednak nie: cechuje je bowiem nie ogólność, właściwa pojęciom, lecz, właściwa wyobrażeniom, jednostkowość. Przestrzeń jest tylko jedna: gdy mówimy o wielu przestrzeniach, to rozumiemy przez to tylko części jednej przestrzeni; a tak samo.i czas jest jeden.

a) Przestrzeń nie jest wyobrażeniem empirycznym. Nie jest możliwe, by była zaczerpnięta z doświadczenia zewnętrznego, gdyż właśnie, odwrotnie, wszelkie doświadczenie zewnętrzne zakłada wyobrażenie przestrzeni. Gdzie bowiem nie ma przestrzeni, tam nie może być mowy o czymś "zewnętrznym", czyli leżącym "na zewnątrz" nas.

b) Przestrzeń jest wyobrażeniem koniecznym. Niepodobna jej usunąć z myśli; można wyobrazić sobie, że nie ma przedmiotów w przestrzeni, ale niepodobna wyobrazić sobie, że nie ma przestrzeni

Ta nowa teoria przestrzeni i czasu miała dwie konsekwencje najogólniejszego znaczenia:

I) Poznanie zostało rozszczepione na dwa czynniki, stanowiące jego formę i materię. Forma jest podstawą wiedzy apriorycznej. Właściwe sobie formy posiada nawet i zmysłowość. Przeto i ona moze być podstawą wiedzy koniecznej i powszechnej. To była myśl nowa, gdyz dotąd zmysły były stale pojmowane jako czysto receptywne i niezdolne do wytworzenia wiedzy apriorycznej.

2) Przestrzeń i czas zostały uznane za formy subiektywne, wazne tylko dla zjawisk. Ten subiektywizm i fenomenalizm stanowiły przewrót wobec naturalnego sposobu myślenia. Przestrzeń, stojąca przed oczami człowieka jako coś obiektywnego, do czego sam nalezy, została pojęta jako jego wytwór; przedmiot zazartych sporów między metafizykami okazał się tylko subiektywną formą. Zjawiskowość przestrzeni i czasu pociągnęły za sobą zjawiskowość całego świata zmysłowego, który jest przestrzenny i czasowy. Fenomenalizm ten nie był intencją Kanta, ale był konsekwencją jego badań; przyjął ją dla wytłumaczenia odrębnej natury wyobrazeń przestrzeni i czasu oraz dla uzasadnienia matematyki jako nauki a priori.

Trzy są główne idee, jakie rozum wytwarza: duszy, wszechświata i Boga.Ideą duszy usiłuje objąć całość doświadczenia wewnętrznego, ideą wszechświata - całość doświadczenia zewnętrznego, w idei zaś Boga szuka podstawy wszelkiego w ogóle doświadczenia. Znamy z doświadczenia wewnętrznego poszczególne jedynie przeżycia, rozum zaś na ich podstawie wnosi o istnieniu duszy; znamy z doświadczenia zewnętrznego jedynie poszczególne przedmioty materialne, rozum zaś wnosi z nich o istnieniu jednolitego wszechświata.

Idee te stanowią osnowę metafizyki. I wartość metafizyki zależy od wartości tych idei. Sprawdzenie ich było podstawowym zamierzeniem krytyki Kanta. Wynik zaś sprawdzenia był - ujemny. Idea to cel, do którego rozum dąży, ale którego dosięgnąć nie może; a nie może go dosięgnąć, gdyż nie jest to cel realny. Podczas gdy kategorie są wcielane przez rozsądek do doświadczenia, idee nie są i, dla swej absolutności, nie mogą być doń wcielane. Przeto kategorie stanowią składnik doświadczenia, idee zaś nie. Idee można uzasadnić tylko psychologicznie, tj. można wskazać potrzebę umysłu, która je wytwarza, ale rzeczowej podstawy odnaleźć dla nich niepodobna.

ETYKA I ESTETYKA

Kant sądził, że ze stanowiska rozumu cenna jest jedna tylko rzecz: wolna wola. Wszystko inne - zarówno dobra materialne, jak zalety osobiste - może obrócić się na zło, nie jest więc dobrem bezwarunkowym, bezwzględnie zalecanym przez rozum. A kiedy wola jest dobra? Wtedy, gdy usiłuje spełnić obowiązek. Nie ma dobrej woli tam, gdzie skłonność przyrodzona prowadzi do dobra - toteż dla Kanta czyny wykonane pod wpływem skłonności nie były "moralne"; były nimi tylko czyny wykonane z obowiązku. To przeciwstawienie skłonności i obowiązku stanowiło o rygorystycznym charakterze etyki Kanta.

W pojęciu obowiązku nie widział nic osobistego; przeciwnie, widział jego istotę w podporządkowaniu się prawu. Toteż etyka jego była uniwersalistyczna, nie znała indywidualnych przepisów ani indywidualnych dóbr. Poza zasadą podporządkowania się prawu powszechnemu nie znajdował nic więcej, co by nakazywał rozum praktyczny. Każe on podporządkować się prawu, ale treści jego nie przesądza; wszelkie materialne określenie prawa moralnego jest już heteronomiczne dla rozumu. Nakaz jego jest tedy czysto formalny i przeto cała etyka nie może być inna niż formalna.

ISTOTĘ KANTYZMU stanowił pogląd, wedle którego podmiot jest warunkiem przedmiotu, a pojęcia są warunkiem doświadczenia. Konsekwencjami tego poglądu były:

a) subiektywizm, głoszący specjalnie subiektywność przestrzeni i czasu, substancji i przyczynowości;

b) agnostycyzm wobec rzeczy samych w sobie;

c) aprioryzm wobec zjawisk.

Wynikała tedy z kantyzmu niemożliwość metafizyki (o 'rzeczach w sobie) i możliwość nauki powszechnej i koniecznej.

Charakterystyczną cechą kantyzmu był również nacisk na czynniki formalne, formalizm, objawiający się nie tylko w teorii poznania, ale także w etyce i estyce. .

Poza tym w kantyzmie znajduje się szereg myśli luźniej związanych z jego myślą zasadniczą i mogących być uznanymi za słuszne niezależnie od słuszności całego systemu.

Do nich należy sama metoda transcendentalna; następnie nauka o "dwóch pniach poznania", stanowiąca syntezę racjonalizmu i empiryzmu; dalej, cała fenomenologia poznania, np. oddzielenie wyobrażeń i pojęć, sądów i idej; wreszcie podstawowe koncepcje etyki i estetyki, ustalające pojęcie moralności i pojęcie piękna.



ŚW. TOMASZ Z AKWINU

WIEDZA I WIARA

Tomasz oddzielil wiedze od wiary, dziedzine rozumu od dziedziny objawienia..

Rozum poznaje nie tylko rzeczy materialne,ale również Boga, Jego isnienie, Jego własności, Jego dzialanie. Istniej prawdy które sa dla rozumu niedostępne, jak grzech pierwotny, stworzenie swiata w czasie;sa to prawdy wiary, które jedynie objawienie może ludziom udostępnić. Dowod tajemnic wiary przekracza mozliwosci rozumu.

Nie może być sprzeczności miedzy objawieniem a rozumem. Wszelka prawda, objawiona zarówno jak naturalna, pochodzi z jednego źródła: od Boga.

NAUKA O BYCIE

Wg sw. Tomasza nie jest bezpośrednio znany umysłowi ludzkiemu ani Bog, ani dusza, ani istota rzeczy materialnych; dane sa mu tylko rzeczy jednostkowe. One wiec musza służyć za punkt wyjscia dla wszelkiego poznania.

SKLADNKI BYTU

Istota każdej rzeczy jest to, co wspolne jej gatunkowi i zawarte w definicji. Istota Boga jest taka, ze implikuje jest istnienie. Istota rzeczy stworzonych istnienia nie implikuje. Człowiek czy kamien istnieja dzieki jakiemus czynnikowi, nie dzieki swej istocie.

Bog jest bytem koniecznym i niezależnym, a stworzenie jest bytem przypadkowym i zaleznym. Bog jest bytem prostym, a stworzenie złożonym, bo sklada się przynajmniej z istoty i istnienia.

Co cielesne sklada się z formy i materii, czas jest czysto duchowe to posiada tylkoforme.

Forma jestaktem, materia zas tylko potencja. Bog jest czystym aktem, stworzenie zas zawiera zawsze czynnik potencjalny, który urzeczywistnia się tylko stopniowo.

NAUKA O BOGU

Istnienie Boga nie jest prawda oczywista, nie wymagajaca dowodzenia. Nie jest prawda wrodzona, zaszczepiona w sercu każdego człowieka.

Istnienie Boga ie jest prawda oparta na apriorycznym rozumowaniu. Tomasz mowil, ze gdybyśmy znali istote Boga, to pojęlibyśmy od razu, ze isntnienje.

W doświadczeniu dany jest byt skończony i niedoskonaly, bardzo daleki od Boga. Analiza bytu skończonego przekonywa, ze nie posiada on w sobie samym przyczyny swego istnienia.

Tomasz dal 5 powodow istnienia Boga:z istnienia ruchu wnosi,ze stnieje pierwsza przyczyna ruchu, drugi z niesamoitosci swiata wnosi,ze istnieje istota samoistna, bedaca przyczyna swiata,trzeci z przypadkowości rzeczy wnosi, ze istnieje poza nimi istota konieczna, czwarty z faktu, ze istnieja istoty roznej doskonałości, wnosi, iż istnieje istota najdoskonalsza.piaty z powszechnej celowości przyrody wnosi, ze istnieje istota najwyzsza, rzadzaca przyroda a dzialajaca celowo.

Wszystkie opieraja się na zalozeniu,ze szereg przyczyn nie może isc w nieskończoność,lecz musi istniec przyczyna pierwsza.

NAUKA O SWIECIE

Swiatzostal stworzonyz niczego.Stworzenie dokonane zostalo wprost przez Boga.Stworzenie jest aktem woli, nie konieczności.Stworzenie odbylo sie według idei Bozych.Stworzenie nastapilow czasie.

Bog nie tylko stworzyl swiat,ale tez kieruje nim.Rozwija się celowo wedle planu boskiego.Bog jako przyczyna sprawcza i celowa,jest czynnywszedzie,nawet iw wolnych czynach istot rozumnych.

Tomasz tłumaczył budowe swiata racjonalnie, tak samojak racjonalnie dowodzilistnenia Boga.



EPIKUR

ETYKA

Punktem wyjścia epikurejskiej etyki było założenie, że największym dobrem jest szczęście. Szczęście zaś zdaniem Epikura polegało na doznawaniu przyjemności. Nie chodziło jednak tu o ciągłą i permanentną przyjemność we współczesnym rozumieniu tego pojęcia. Twiedził on bowiem, że do szczęścia wystarczy nam brak cierpienia, które z kolei uważał za największe nieszczęście. Twierdził, iż stan naturalny, gdy człowieka nie spotyka ani nic dobrego ani nic złego, jest stanem optymalnym i właśnie najprzyjemniejszym. Życie bez cierpień i nadmiaru przyjemności jest życiem szczęśliwym. Samo, życie jest przyjemne stanowi największą wartość. Epikurejczycy czcili więc życie twierdząc jednocześnie, że w przeciwieństwie do wiecznej i odradzającej się wciąż przyrody, jest ono jedynie krótkim epizodem, który ma swój początek i swój koniec. Tak więc powinniśmy korzystać ze wszystkiego co udało nam się posiąść w życiu bowiem mamy jedynie ten krótki okres aby to wykorzystać. Gdy nastąpi koniec życia stracimy wszystko. Nie ma więc sensu odkładanie czegokolwiek na przyszłe życie po śmierci, gdyż takowe nie istnieje.

SZCZESCIE

Epikur przywiązywał szczególną wagę do przyjaźni gdyż bez niej nie można żyć spokojnie i czuć się bezpiecznie. Bez poczucia bezpieczeństwa zaś nie można żyć przyjemnie. Sama przyjaźń była tutaj jednak też jedynie środkiem do celu, środkiem do osiągnięcia przyjemności.

Ponad to niezbędny do osiągnięcia szczęścia był rozum. To dzięki niemu przecież możemy wybierać właściwe dla nas rzeczy i przyjemności. Poza tym to właśnie rozum pozwala nam zapanować przed jednym z największych lęków. nad lękiem przed bogami, którzy w epikurejskiej fizyce nie występowali wcale.

Wolność od Obaw



Epikur proponując swoją filozofię afirmującą życie i dając receptę na szczęście uwalnia nas przed tym co unieszczęśliwia. Jego zdaniem są to cztery podstawowe obawy :



1. lęk przed cierpieniem

2. lęk przed niemożnością osiągnięcia szczęścia

3. lęk przed bogami

4. lęk przed śmiercią



Tak więc:

- 1. cierpienie w ostateczności da się znieść bowiem gdy jest silne to nie jest długotrwałe, gdy zaś trwa długo to nie może być silne. W ostateczności jednak nie cierpienie unieszczęśliwia człowieka tylko lęk przed nim.

- 2. szczęście osiągnąć można łatwo gdy tylko żyje się rozumnie.

- 3. Nie ma sensu obawiać się bogów ponieważ bytując szczęśliwie w swoich zaświatach nie ingerują w nasz świat i nasze życie.

- 4. Nie ma powodu by obawiać się śmierci gdyż puki istniejemy śmierć nas nie dotyczy, gdy zaś śmierć przychodzi to nas już nie ma.

Dla materialisty Epikura również i dusza musiała być materialna. W przeciwnym wypadku nie mogła by przecież oddziaływać na ciało. Dusza podobnie jak ciało składa się z atomów. Są to jednak atomy innego rodzaju. Atomy duszy podobnie jak atomy ciała są w ciągłym ruchu czego wynikiem jest życie i świadomość. Sama dusza zaś podobnie jak ciało ulega zniszczeniu po śmierci. Gdy życie ciała się kończy rozpada się także dusza. Nie ma więc sensu obawiać się, tego co się będzie z nami działo po śmierci ciała bowiem nic już nie pozostanie. Wiara w nieśmiertelną duszę jest więc złudna. Ten kto to zrozumie, może wyzbyć się lęku przed śmiercią. Czego się bowiem mamy obawiać jeśli po śmieci nic już nas nie czeka, a co za tym idzie: nie czeka nas cierpienie czy też kara za nasze postępki.



PLATON

IDEE

Sokrates był przekonany, że można działać jedynie na motywach prawdy. Platon, w swoich dialogach próbuje poprzez przedstawienie rozmów Sokratesa skonstruować teorię wiedzy - jaka wiedza jest osiągalna?; Jak możemy do niej dotrzeć?; I dlaczego jest ona prawdziwa?

Platon uważał, że wiedza składa się ze zrozumienia tych aspektów świata, które się nigdy nie zmieniają. Wierzył, że istnieją byty, które bezpośrednio nie są dane - takie składniki zwał "ideami" lub "formami".

Rozumował tak:

Własnością pojęć jest jedność i stałość;

Przedmioty, wedle, których pojęcia są urobione, muszą mieć te same własności, co pojęcia;

Tymczasem wszystkie rzeczy, jakie znamy z doświadczenia, tych cech nie posiadają, są, bowiem złożone i zmienne.

Stąd wniosek: nie rzeczy są przedmiotami pojęć. Przykładowo, rozważając, co jest przedmiotem pojęcia "piękna" - nie są nim rzeczy piękne, bo są różnorodne i zmienne. Rzeczy piękne są przedmiotem postrzeżeń, nie pojęć. Przedmiotem pojęcia "piękno" jest samo piękno, albo "idea piękna". Idei jest wiele, stanowią odrębny świat. Ułożone są hierarchicznie, od niższych do coraz ogólniejszych i wyższych, aż do najwyższej: idei dobra.

Rzeczywistość idei obejmuje u Platona wszystko: rzeczy, własności rzeczy, związki i stosunki między rzeczami oraz wszelkie działanie.

Idea według Platona posiada trojaki charakter:

Ontologiczny - oznacza prototyp, model, prawzór, albo trwałe i niezmienne ujęcie istoty rzeczy;

Teologiczny - ideą jest celowy porządek części zawartych w rzeczy jako całości;

Logiczny - idea jest pojęciem ogólnym, za po mocą, którego rzeczy się poznaje i wprowadza porządek w nie-byt zewnętrznego świata.

W każdym z tych w/w przypadków idea istnieje realnie jako coś jednostkowo-ogólnego w idealnym świecie ponadzmysłowym. Idea jest czymś samoistnym, uduchowionym, obdarzonym ruchem; i stanowi przyczynę wszystkiego, co jednostkowe w świecie zewnętrznym. Każda rzecz jest skutkiem jakiejś przyczyny-idei.

Różnica pomiędzy twierdzeniami Platona, a poglądami innych poprzedzających go filozofów była taka, że dawniej pojmowano byt prawdziwy jako należący do świata materialnego, idee platońskie znalazły się poza nim. Bezprzedmiotowym stawał się spór, czy byt jest zmienny, czy niezmienny. - Jest bowiem częściowo zmienny, a częściowo niezmienny. Rzeczy są zmienne, a idee niezmienne.

Platon uważał, że istnieją dwa rodzaje bytu:

Byt poznawalny przez zmysły, zniszczalny i zmienny,

Byt poznawany przez pojęcia, wieczny i niezmienny.

Jedynie idee istnieją, o rzeczach można powiedzieć, co najwyżej, że - stają się. Bezpośrednio znamy tylko rzeczy, które są cieniami idei. Idee nie są bytem fizycznym, bo uczestniczą w wielu rzeczach (np. idea piękna odpowiada wielu rzeczom, które są piękne). Nie są także bytem psychicznym, bo nie są myślami w duszach, lecz przedmiotami myśli. Platon jednak nie przedstawił całościowej teorii o ideach. Do końca swego życia zastanawiał się nad tym, czym są idee. Był przekonany jedynie, co do hierarchicznego stosunku pomiędzy nimi. Idea dobra znajduje się na samym szczycie, ponieważ dobro stanowi pierwszą i najwyższą przyczynę wszystkich idei niższych, rzeczy jednostkowych odzwierciedlających je, jest pierwszą, najwyższą i ostateczną zasadą świata; z racji swej natury dobro samo się udziela, a z racji swej dobroci - jest twórcze. Platon, uzależniając ideę dobra uczynił zeń źródło, przyczynę pierwotną, stwórcę świata materialnego i niematerialnego, najwyższego prawodawcę posiadającego doskonałe i idealne poznanie wszechrzeczy, przyczynę wszelkiego działania. Idea piękna była utożsamiana przez Platona z ideą dobra. Sprowadzał ją do jednej z postaci dobra.

Piękno polega, według niego na matematycznej i geometrycznej proporcji. Sztuka zaś ma zajmować się tylko przed stawianiem idei w rzeczach.

Reasumując: Platon uważał, że ludzka mowa posługując się twierdzeniami używa terminów ogólnych. Ale, aby nasze stwierdzenia miały sens, trze ba wiedzieć, co terminy ogólne oznaczają. Trzeba, zatem czegoś więcej niż tylko wskazania na pojedyncze rzeczy - są one tylko przykładami klasyfikacji ogólnych. A więc to ogólne pojęcie charakteryzujące wspólne cechy danych rzeczy to dopiero idea, zwana także uniwersalium (powszechnikiem). Rzeczywistość świata nie jest wieczna, lecz powstała w czasie; z czasem przemija i kiedyś się skończy. Demiurg, chcąc, aby świat był dobry i doskonale odzwierciedlał w sobie dobro, wprowadził doń człowieka, a wraz z nim duszę i rozum.

CZŁOWIEK I DUSZA

Człowiek, według Platona składa się z duszy i ciała. Człowiek, to dusza władająca ciałem. Zawiera w sobie świat zewnętrzny i coś ze świata idealnego. Podstawowym, zaś jego składnikiem jest dusza, która jest wieczna (ciało przemija), kieruje ciałem i go strzeże. Dusza dąży do tego, co idealne, ciało zaś, do tego, co zmysłowe. Przed Platonem, filozofowie przyrody uważali duszę za rodzaj materii, czynnik życia. Platon przestał rozumieć ją materialnie. Głosił, że dusza, jako czynnik życia, jest przeciwieństwem materii, bo materia jest z natury bezwładna, dusza zaś jest źródłem ruchu.

Platon operował, właściwie, nie jednym, lecz dwoma pojęciami duszy:

W pierwszym znaczeniu dusza obejmuje czynności zmysłowe, jest składnikiem przyrody,

W drugim, jest samym rozumem, nie jest związana z przyrodą.

Dusza składa się z trzech części:

Duszy rozumnej, znajdującej się w głowie,

Popędliwej, będącej w piersiach,

Pożądliwej, przebywającej w brzuchu.

Dusza rozumna realizuje swoje zadanie w panowaniu nad duszą popędliwą i pożądliwą. Nie ulega zniszczeniu, jest niematerialna, uczestniczy w ideach, które są niezniszczalne; natomiast pozostałe dusze giną wraz ze śmiercią ciała. Człowiek stanowi jedność dzięki duszy. Dusza, (ale tylko rozumna) jest doskonalsza od ciała. - Przez poznanie umysłowe zbliża się do świata idei, z których wyszła, wyzwala się z więzów ciała i zła tkwiącego w jego namiętnościach, uwalnia się od błędów i upodabnia się do idei dobra. Ciało dla duszy jest więzieniem i ciągnie ją do śmierci. Ze śmiercią ciała zaczyna się dopiero prawdziwe życie duszy. Każda rzecz ginie od swoistego zła. Złem duszy jest niesprawiedliwość, niewstrzemięźliwość, tchórzostwo, ciemnota. Lecz to nie może przyprawić duszy o śmierć. Człowiek, więc, w swoim życiu powinien odrzucić to wszystko, co zmysłowe i zmienne, i dążyć do upodobnienia się do idei dobra. Środkiem, zaś wiodącym do tego jest cnota, rozumiana jako harmonia poszczególnych części duszy. Harmonią duszy rozumnej jest cnota mądrości, duszy popędliwej - męstwo, duszy pożądliwej - wstrzemięźliwość i umiarkowanie. Cnotą wprowadzającą należyty porządek do tych trzech dusz jest sprawiedliwość. Mądrość jest siłą sprawczą w człowieku. Posiadłszy ją, człowiek osiąga tym samym cnoty pozostałe.

W przeciwieństwie do ciała, które jest złożone z części, dusza jest niezłożona. Dusza, choć razem z ciałem istnieje w człowieku, jest od niego niezależna; a złączenie z ciałem nie jest dla niej niezbędne. Istnienie duszy nie ma końca, ale też i nie ma początku.

Platon przedstawiał dowód na istnienie duszy przed narodzeniem człowieka: dusza posiada wiedzę wrodzoną, musiała, więc ją zdobyć przed urodzeniem człowieka.

Dlaczego dusza, doskonała i wieczna, związana jest z niedoskonałym i przemijającym ciałem? - Platon odpowiadał:

Dusza istniała pierwotnie bez ciała,

Zaciążył na niej grzech,

Dla odkupienia została złączona z ciałem.

Gdy winę odkupi, znowu będzie wolna. Poznanie prawdy poprzez filozofię uważał Platon za najpewniejszy środek wyzwolenia duszy z ciała. Platon szczegółowo opisywał dzieje duszy po śmierci człowieka: sąd pośmiertny, zamianę ciał, miejsca, gdzie dusze przebywają po śmierci.

POZNANIE

Istnieją wg Platona dwa rodzaje poznania:

Poznanie rozumowe,

Poznanie zmysłowe.

To pierwsze miał za wyższe. Prawdziwa wiedza polega, wg Platona na poznaniu idei. Poznania tego nie osiąga się przez zmysły, których przedmiot jest zmienny i względny, i dlatego nie daje wiedzy pewnej i bezwzględnej. Również nie zapewnia tego mniemanie, indukcyjne wydobywanie ze zmiennego faktu istnienia rzeczy, gdyż ono nie odpowiada na pytanie, dlaczego rzeczy istnieją. Obiektywne myślenie, oparte na badaniu elementów i składowych relacji o rzeczach również nie wystarcza. Poznanie, którego celem ma być wiedza o ideach musi zaczynać się od rozumowania ścisłego, podobnego do dowodu matematycznego, i skupiać się na oglądzie dyskursywnym, lecz intuicyjnym. Potrzeba do tego odpowiedniego nastawienia umysłowe go i moralnego. Tego rodzaju oglądu idei w rzeczach i rzeczy w ideach nie można w sobie wyrobić tylko na podstawie doznań zmysłowych. Te idee dusza ma zawarte w sobie, przypomina sobie to, co kiedyś oglądała w sferze idei. Dlatego, będąc złączona z ciałem, dąży do podporządkowania rzeczy ideom. Platon sądził, że są dwa rodzaje myśli:

Myśl dyskursywna,

Myśl intuicyjna.

W przeciwieństwie do myśli dyskursywnej, która pośrednio, przez rozumowanie dochodzi prawdy, intuicja miała być jej poznaniem bezpośrednim, intelektualnym oglądem, czy stykaniem się myśli z przed miotem. Intuicja miała być aktem umysłu działającego samodzielnie i z samowiedzą. Poznanie zmysłowe zawiera podobizny, cienie, bądź zapatrywania. Wzorce w poznaniu zmysłowym nie są w stanie stworzyć wiedzy, gdyż żaden z nich nie da się ująć w kategoriach form czy uniwersaliów. Wszystko, co możemy powiedzieć to, że coś się nam wydaje tak jak się nam przejawia. Dzięki poznaniu rozumowym jest możliwa wiedza. Najniższy poziom to użycie idei jako hipotez, bez zrozumienia ich istoty. Najwyższy poziom, czyli pełna wiedza, pojawia się wtedy, gdy poznamy ideę, uświadomimy ją sobie w swoim umyśle, oraz zrozumiemy jej istotę. Kiedy ktoś staje się świadom idei w sensie platońskim, doświadczenie poznania ich czyni go całkowicie pewnym, tj. niez...

Zgłoś jeśli naruszono regulamin