54.DOC

(73 KB) Pobierz
Myślenie:

„Co  zwie  się  myśleniem ? Wystrzegajmy  się  ślepej  żądzy, która  odpowiedź  na  to  pytanie  chciałaby  pochwycić  w  postać  formuły. Pozostańmy  przy  pytaniu.”

 

                     Martin   Heidegger

 

 

Myślenie

 

 

Związek  myślenia  z  językiem  i   mową.

 

Myślenie  samo  przez  się   niewidzialne  przejawia   się  jedynie   poprzez  mowę. Nasza  aktywność  umysłowa  jest  ujęta  w  słowa, nawet  zanim  zostanie  zakomunikowana, lecz  mowa  ma  być  słyszana  i  słowa  mają  być  rozumiane  przez  innych, którzy  także  posiadają  zdolność  mówienia  i  myślenia. Myśl  bez  mowy  jest  niewyobrażalna. „Myśl  i  mowa  antycypują  się  nawzajem. Stale  zamieniają  się  miejscami” (Merleau – Ponty „Znaki”). Jedno  zakłada  drugie, a  zaburzenia  jednego  z  tych  procesów  odbijają   się  na  drugim. Myśl  wraz  z  towarzyszącym   jej  językiem  pojęciowym, ponieważ  pojawia  się  w  świecie  zjawisk, wymaga  metafor, by  przekroczyć  przepaść  między  światem  danym  w  doświadczeniu  wewnętrznym  a  rzeczywistością, która  nie  jest  bezpośrednio  uchwytna  w  sposób  rzeczywisty. To  istoty  myślące  mają  potrzebę  mówienia, a  istoty  mówiące  mają  potrzebę  myślenia. Najdoskonalszą  formą  organizacji  myśli  jest  dyskurs  kształtujący   się   w  trakcie  wymiany  myśli   przez  rozmówców.

Język  może  z  pewnością  wpływać  na  myślenie, lecz  w  jakim  stopniu  determinuje  to, o  czym  myślimy ? Problem  czy  myślenie  determinuje  język, czy  też  język  determinuje  myślenie  wzbudza  liczne  spory. Benjamin  Whorf  twierdzi, że  wzorce  językowe   grupy  kulturowej  formują  wzorce   myślenia, a  nawet  spostrzeżenia   dzieci  wychowanych  w  danej  kulturze (Whorf  1956). Na  przykład  Eskimosi  mają  7  nazw  dla  różnych  rodzajów  i  stanów  śniegu, podczas  gdy  ludzie  mówiący  po  angielsku  mają  tylko  jedną  nazwę. Indianie  Hopi  mają  jedno  słowo  na  określenie  ptaków  i  jedno  na  określenie  wszystkich   rzeczy, które  latają. Tak  więc  u  Eskimosa  spostrzeżenia śniegu  i   myśli  o  nim  są  różne  niż  u  ludzi  innych  kultur, stąd  znaczenie   jakiejś  formy  językowej  w  określonej  kulturze   może  wpływać  na  przyjęty   w  niej  sposób   kategoryzowania   zjawisk  i   ich  obróbki  umysłowej.

Myśl  nie  zajmuje  się  rzeczami  jako  takimi, ale  ich  znaczeniami. Bez  znaczenia  rzeczy  nie  są  niczym  więcej  jak  tylko  ślepymi  bodźcami. Według  J. Dewey’a  mowa  jest  narzędziem  myślenia

Tak  więc w  sporze  o  związek  myślenia  z  językiem  istnieją  dwa  stanowiska :

-czy język  wyznacza, determinuje  myślenie : nie  możemy  myśleć  o  niczym, co  nie  zostałoby  wcześniej  zakodowane  w  języku, a  więc  myśl  jest   uwięziona  w  języku  i  całkowicie  mu  podporządkowana,

- czy  myśl  jest  całkowicie  wolna : można  myśleć  o  wszystkim  i  wyrazić  to  w  języku, a  jeśli  brak  odpowiedniego  słowa, zawsze  jesteśmy  zdolni  je  wytworzyć.

Hipoteza  Sapira – Whorfa (amerykańskich  językoznawców)  czyli  hipoteza  relatywizmu  językowego  zakłada, że  sposób  ujmowania  świata  zależy  od  języka  jakim  mówimy. Lew  Wygotski  wyrażał  pogląd  iż  początkowo  język  i  myślenie  rozwijają  się  w  ontogenezie  odrębnie, aby  w  pewnym  momencie (około  2  roku  życia  dziecka)  połączyć  się  i  przebiegać  dalej  we  wzajemnej  zależności, z  tym, że  każdy  z  tych  procesów  podlega  również  odrębnym, niezależnym  od  siebie  prawidłowościom. Whorf,  który  sformułował  tę hipotezę, pisał :

  „Dokonujemy  segmentacji  natury  tropami  wyznaczonymi  przez  nasze  języki  ojczyste. Wyodrębniamy  pewne  kategorie  i  typy  w  świecie  zjawisk  nie  dlatego, że  każdemu  obserwatorowi  rzucają  się  one  w  oczy, wręcz  przeciwnie – rzeczywistość  jawi  się  nam  jako  kalejdoskopowy  strumień  wrażeń, strukturę  natomiast  nadają  jej  nasze  umysły – przede  wszystkim  tkwiące w  naszych  umysłach  systemy  językowe.”

Na  poparcie  tej  tezy  przytaczał  wyniki  przeprowadzonych  przez  siebie  badań :  mówiący  językiem  hopi  nie  mogą  mieć  pojęcia  czasu (takiego  jak  mówiący  językiem  angielskim),  gdyż 

 

 

ich  język   nie  zawiera  słów  czy  konstrukcji  gramatycznych  odpowiadających  kategoriom  czasu  przeszłego, teraźniejszego  i  przyszłego.

Powyższą  hipotezę  swoimi  badaniami  podważył E. Malotki (1983). Ostrą  krytykę  poglądów  Whorfa  przeprowadzili  przedstawiciele  psycholingwistów  związani  z  teorią  Chomsky’ego. Przyjmowali  oni, że  umysł  ludzki  wyposażony  jest  we  wrodzoną  kompetencję  językową (LAD) i  że  rozwój  języka  przebiega  niezależnie  od  rozwoju  poznawczego, który  zależy  także  od  właściwych  sobie  kompetencji (Gopnik  i  Meltzoff  1997 ; Keil  1981). Ostatnio  rozwijane  koncepcje  również  akcentują  przede  wszystkim  to, co  wspólne, a  nie  to  co  dzieli  ludzkie  języki. Bezpośrednia  krytyka  samej  hipotezy  Whorfa  (Pinker  1994)  odwołuje  się  do  postulowanego  języka  myśli, niezależnego  od  konkretnego  języka  etnicznego. Myślimy  w  języku  myśli, a  nie  w  języku  etnicznym. Ów  język  myśli (mentalese)  składa  się  z  symboli  odpowiadających  pojęciom  i  z  różnych  kombinacji  tych  symboli. Jest  on  i  bogatszy  i  uboższy  zarazem  od  języka  etnicznego. Bogatszy, bo  musi  odróżnić  konkretne  przedmioty, np. stoły, od  abstrakcyjnej  kategorii  stołów  w  ogóle. Uboższy, gdyż  musi   dysponować  sposobami  identyfikowania  tego  samego  przedmiotu, który  może  być  wyrażany  w  różny  sposób, np. : „ten  niski  chłopiec”, „uczeń  II  klasy”, „starszy  brat  Jurka”  itp. Kwestia  języka  myśli  całkowicie  odrębnego  od  języka  naturalnego  jest  jednak  kwestią  kontrowersyjną  zarówno  z  filozoficznego, jak  i  z  psychologicznego  punktu  widzenia (Bickerton  1990). Przyjmując  założenie  o  języku  myśli, zakładamy  jednocześnie  całkowity  determinizm, jednak  nie  językowy  ale  poznawczy. Myśl  jest  wyłączną  determinantą  tego, co  zostanie  wyrażone.

Bruner  zauważa, że  uczenie  się  języka  jest  jednoczesnym  uczeniem  się  pojęć. Z  tego  wynikają  ważne  konsekwencje : „Cena  jaką  musimy  płacić  za  dar  posługiwania  się  językiem, polega  na  tym, że  wraz  z  językiem  uczymy  się  także  działać  w  kategoriach  pojęć  skodyfikowanych  w  języku, wszelkich  pojęć  dot. zależności, przekształceń, przyczyny  i  skutku. (...)  język  wytwarza  w  umyśle  predyspozycje  do  pewnych  określonych  sposobów  myślenia  oraz  porządkowania  wspólnej  subiektywnej  rzeczywistości  danej  społeczności  językowej.” Stąd  wynika, że  „przez”  język  tracimy  pewną  plastyczność  myślenia, w  pewien  sposób je  kanalizujemy  i  wtłaczamy  w  swego  rodzaju  szyny, którymi  można  pojechać  tylko  w  jednym  kierunku. Jest  to  ograniczenie  możliwości, ale  za  to  wyrażalne.

Podkreśleniem  związku  myślenia  i  mowy  może  być  pogląd  L.Wygotskiego (1934)  iż  „rozwój  procesów  myślenia  bierze  swój  początek  w  dialogu  słowno -mimicznym   prowadzonym  między  dzieckiem  a  rodzicami”. Natomiast A. L. Łuria (1959)  pisze, że  wyjątkowe  znaczenie  słowa  w  formowaniu  procesów  myślowych  polega  na  systematyzacji  bezpośredniego  doświadczenia.

Dla  skrajnych  behawiorystów  myślenie  jest  tożsame  z  językiem, z  mową  a  ściślej  z  reakcją  werbalną  podmiotu.

 

 

 

Poglądy  filozoficzne  na  myślenie  i  jego  związki  z  mową  i  językiem.

 

Według  Merleau – Ponty „ktoś, kto  mówi, szyfruje  swą  myśl ; zastępuje  ją  jakimś  dźwiękowym  lub  widzialnym  układem, który  jest  tylko  dźwiękiem  płynącym  w  powietrzu  lub  śladem  muszych  łapek  na  papierze. Natomiast  myśl  jest  samowiedna  i  samowystarczalna.” , dalej  pisze  on  wskazując  na  doniosły  związek  myśli  z  mową : „Rzecz  pomyślana  nie  jest  rzeczą  postrzeżoną, poznanie  nie  jest  postrzeżeniem, słowo  nie  jest  jednym  z  gestów, lecz  jest  nosicielem  naszego  dążenia  ku  prawdzie, podobnie  jak  ciało  jest  nosicielem  bycia  w  świecie.”

Husserl  natomiast  stawia  pytanie :”...w  jaki  sposób  z  myśli, czysto  wewnętrznego                           i  subiektywnego  wytworu, dzięki  słownemu  wcieleniu  robi  się  coś  obiektywnego, tak  iż  coś  takiego  jak  geometryczne  pojęcie  lub  twierdzenie  jest  zrozumiałe  faktycznie  dla  każdego, zrozumiałe  zawsze ?”

Paulhan  zauważył, że  rzucane  słowo  nie  zadowala  się  oznaczeniem  myśli, lecz  ulega  w  nich  prawdziwym  przeobrażeniom, podobnie  jak  i  one  w  nim ; oto  „przemiana, dzięki  której  poszczególne  wyrazy  przestają  być  dostępne  dla  naszych  zmysłów  i   tracą  swój  ciężar, dźwięk, swoje  linie  i  przestrzenność (by  stać   się  myślami). Ale  myśl  ze  swojej  strony (by  stać  się  słowem)  wyrzeka  się  swej  lotności  lub  ociężałości, swoich  niespodzianek, swej  niewidzialności, swego  czasu  i  naszej  wewnętrznej  świadomości, w  której  jest  nam  dana”.

 

 

 

I. Dąmbska : „... od  pytań  zadawanych  sobie  lub  otoczeniu  zaczyna  się  czynne  poznawanie  rzeczywistości, pytanie  więc  jest  istotnym  składnikiem  badania, poszukiwania”. Wiedza  rozwija  się  więc  przez  formułowanie  i  stawianie  pytań (język !)  oraz  szukanie  na  nie  właściwych  odpowiedzi – przez  umysłowe  rozwiązywanie  problemów.

              Heidegger  stawia   kilka  trafnych  i  istotnych  pytań, które  mogą  oddać  istotę  problematyki  związanej  z  zagadnieniami  myślenia ; ciekawy  jest  sposób ich  sformułowania, zastanawiające  jest  zwłaszcza  jedno : „co  zwie  się  myśleniem?”, nie często  spotykane - co  to  jest  myślenie?, czym  jest  myślenie?, ale  „co  zwie  się” ; taki  sposób  pytania  o  myślenie  może  sprowokować, lub  przynajmniej  skłonić  do  refleksji  nad  jego (pytania)  formą  i  związanymi  z  tym  konsekwencjami  możliwych  odpowiedzi. Sądzę, że  sposób  zadania  pytania  ukierunkowuje  nas  do  odpowiedzi. Poza  tym  jest  ono  bardzo  pokorne : nie  zakłada  dotarcia  do  sedna  problemu (inaczej  niż : co  to  jest ?  i  czym  jest ?), zakłada  jedynie  pewne  teorie  i  pomysły  pytających. Intrygujące  są  pytania : „czym  jest  to, co  powierza  nas  myśleniu?”  i  „co  zwie (wzywa)  nas  do  myślenia?”. Na  to  ostatnie  odpowiada : „Widzimy, że  sami  podpadamy  pod  to  pytanie, skoro  tylko  je  stawiamy, a  nie  tylko  recytujemy. To, co  zwie  nas  do  myślenia, co  namawia  nas  do  tego, abyśmy  myśleli, domaga  się  myślenia  dla  siebie, ponieważ   w  sobie  i  z  siebie  daje  do  myślenia. W  ogóle  powierza  nam  myślenie  jako  określenie  naszej  istoty.”  Podobnie  twierdzi  H. Arendt : „Kiedy  pytamy  o  to, co  powoduje, że  myślimy, nie  chodzi  nam  o  cele  ani  zamiary. Pytanie  to, zakładając  ludzką  potrzebę  myślenia, opiera  się  na  domniemaniu, że  aktywność  myślenia, sama  zawiera  w  sobie  cel.” Arendt  (1971)  aktywność  umysłową  ujmuje  jako  wycofanie  się  ze  świata  zjawisk  do  czegoś  wewnętrznego - jak  jaźń. „Myśl  wraz  z  towarzyszącym  jej  językiem  pojęciowym, ponieważ  pojawia  się  w  świecie  zjawisk, wymaga  metafor, by  przekroczyć  przepaść  pomiędzy  światem  danym  w  doświadczeniu  zmysłowym  a  rzeczywistością, która  nie  jest  bezpośrednio  uchwytna  w  sposób  oczywisty.” Żeby  sięgnąć  początków, sam  Sokrates  zdając  sobie  sprawę, że  obraca  się  w  sferze  niewidzialnego, używał  metafory  dla  wyjaśnienia, czym  jest  aktywność  myślenia. Jest  to  metafora  wiatru : „Wiatry  same  są  niewidzialne, lecz  to, co  czynią, jest  dla  nas  widzialne  i  mamy  uczucie, że  się  do  nich  zbliżamy.” (Ksenofont  „Memorabilia”). Heidegger (1954) wspomniał  o  „wichrze  myśli”  i  użył  tej  metafory  mówiąc  o  Sokratesie : „Sokrates  całe  swe  życie, nawet  za  cenę  śmierci, nie  czynił  nic  innego, jak  tylko  stawał  w  tym  przeciągu  i  w  nim  trwał. Dlatego  jest  najczystszym  myślicielem  Zachodu. Dlatego  nic  nie  napisał. Kto  bowiem  przechodzi  od  myślenia  do  pisania, ten  musi  nieuchronnie  równać  się  ludziom, którzy  uciekają  przed  zbyt  silnym  przeciągiem  w  osłonięte  od  wiatru  miejsce.”

 

Struktura  poznania  - Cassirera  ujęcie związku  myślenia  z  językiem.

Poznanie  jest  symbolicznym  ujęciem, przetransformowaniem  zjawisk  świata. Symbolizm  jest  wiedzą   o  formach  kształtowania  poznania  przez  umysł. Cassirer  stawia   tezę  o  istnieniu  form  symbolicznych, które  są  wynikiem  aktywności  i  działalności  umysłu. Umysł  w  poznaniu  jest  czynnikiem  aktywnym – przekształca  chaotyczny  świat  wrażeń  w  zorganizowane  i  ukształtowane  twory  kultury.  W  swej  teorii  Cassirer  wyróżnił  trzy  formy  symboliczne : mit, język  i  naukę. Pojęcie  „mit”  oznacza  w  symbolizmie  pewien  typ  myślenia. Charakteryzuje  go  brak  podziału  na  to, co  realne (byt) i  idealne (świadomość). Świat  wyobrażony  uchodzi  za  świat  realny. Nie  ma  możliwości  wyjścia poza  to  myślenie, spojrzenia  na  nie  z  boku, porównania  go  z  rzeczywistością.  Nazwa  i  rzecz, którą  nazwa  nazywa  są  tożsame.

„Poznanie  ludzkie  jest  ze  swej  istoty  poznaniem  symbolicznym. Jest  to  cecha, która  określa  zarówno  jego  siłę, jak  i  ograniczoność.” („An  Essay  on  Man”). Język  jest  formą  symboliczną  odpowiadającą  zdroworozsądkowemu  obrazowi  świata. Natomiast  myślenie  teoretyczne  jest  relacją – zjawisk  świata  nie  organizuje  ani  nie  ujmuje  jako  cech  jakościowych, lecz  jako  relacje. Nauka  wyzwala  się  od  schematów  myślowych  narzuconych  przez  język. Odrzucenie  posługiwania  się  językiem  potocznym, naturalnym  jest  równocześnie  odrzuceniem   zdroworozsądkowego  obrazu  świata, związanego  z  tym  językiem, na  rzecz  myślenia  teoretycznego, naukowego.

             

 

 

 

 

 

Metody  badania  myślenia.

 

 

Metody  eksperymentalne.

 

Dzięki  nim  można  zdobyć  informacje  o  przebiegu  czynności  myślenia, o  jego  fazach  mimo, że  jest  to  czynność  umysłowa, której  nie  można  obserwować  bezpośrednio. Eksperymenty  te  mają  formę  układanek, anagramów, często  abstrakcyjnych łamigłówek. Szczególną  wartość  mają  zadania  wielofazowe, które  wymagają  aktywności  zewnętrznej  polegającej  na  stawianiu  pytań, wykonywaniu  prób. Przykładem  może  być  gra „Dwadzieścia  pytań”. Osoba  badana  ma  za  zadanie  w  dwudziestu  pytaniach   wykryć  jakieś  pojęcie, znaleźć  nazwę  choroby  na  jaką  cierpi 

pacjent  itp.  W  tym  celu  zadaje  się  eksperymentatorowi   szereg  pytań. Na  podstawie   kolejności  i  rodzaju  pytań   można  próbować   określić  fazy  procesu  myślenia.  W  trakcie  eksperymentu  często  psychologowie  nie  ograniczają  się  do  samej  obserwacji, często  stosują  technikę  głośnego  myślenia  polegającą   na  opisie słownym  przebiegu   czynności  myślenia ; jednak  rzetelność  tej  metody  nie  jest  duża. Stosowane  są  też  techniki   rejestracji  czynności  ruchowych  wykonywanych  przez  człowieka  w  trakcie  rozwiązywania  zadania, rejestruje  się  ruchy  gałek  ocznych  i  ruchy  mięśni.

 

Metody   modelowania  myślenia.

 

Polegają  one  na  konstruowaniu   modeli   matematycznych  lub  komputerowych  i  badaniu  do  jakiego  stopnia  nadają  się  do  opisu  struktury  czynności  myślenia. Wariantami  modelowania  są :

- symulacja  myślenia – adekwatnym  modelem  myślenia  są  programy  komputerowe  tworzone  w  trzech  etapach : konstruowania (program  potrafi  wnioskować  logicznie, podejmować  proste  decyzje), obserwacji  rozwiązywanych  zadań – na  tym  etapie  psycholog  przeprowadza  eksperyment  w  czasie  którego  osoby  badane  otrzymują  zadania  takie  jak  komputer, porównania  zachowania  programu  z  zachowaniem  się  ludzi. Jeśli  komputer  „zachowuje  się”  jak  ludzie, to  można  powiedzieć, że  program  symuluje  myślenie. Przykładem  programu  symulującego  myślenie  jest   General  Problem  Solver (GPS)  Newella  i  Simona  z  1962  roku,

- badanie  odchyleń  od  modelu  optymalnego – konstruowany  jest  model  idealny  (teoretyczny)  określający  racjonalny  przebieg  czynności  myślenia  człowieka,  będący  wzorcem  określającym  najskuteczniejszą  metodę  rozwiązywania  problemów. Porównanie  zachowania  człowieka  i  modelu  pozwala  stwierdzić  kiedy  zachowanie  człowieka  jest  nieoptymalne, a  kiedy  zbliża  się  do  modelu.

Z  tymi   poglądami  i  metodami   polemizuje  J.R. Searle („Czy  komputery  mogą  myśleć?” str.35 w  „Umysł, mózg  i  nauka” Searle)  twierdząc, że  nie  ma  takiego  programu  komputerowego, który  sam  w  sobie  wyposażyłby  system  w  umysł.

Ważną  rolę  przypisuje  się  metodom  historycznym  i  kulturowym   polegającym  na  badaniu  zależności  istniejących   między  osiągnięciami  naukowymi  i   artystycznymi  w  danej  epoce    a   warunkami   zewnętrznymi   oraz  osobowością  twórcy. Analiza  wyników  myślenia  w  długim  czasie  pozwala  na   stworzenie   pewnych  ogólnych  prawidłowości.

 

 

Logika  a  myślenie.

 

Z  poznaniem  związane  są  takie  operacje  myślowe  jak : podział, klasyfikacja, rozumowanie ( to jakakolwiek  operacja  myślowa  polegająca  na  uznawaniu  jednych  sądów  na  podstawie  innych, na  rozwiązywaniu  zagadnień), uzasadnianie (argumentacja ; to  stosunek  zachodzący  między  racją  a  poznaniem), pokazywanie  czegoś (nie  jest  zabiegiem  czysto  myślowym). Rozumowanie  jest  traktowane  jako  naczelny  przykład  poznania  pośredniego, jest  operacją  prowadzącą  do  istotnego  wzbogacenia  naszej  wiedzy  o  nowe  twierdzenia. Związek  między  myśleniem  i  językiem  znany  był  od  dawna  i  często  poznanie  oraz  struktury  myślowe  charakteryzowano  przez  analogię  do  systemu  językowych  znaków.

Oddzielenia  logiki  od  psychologii, czyli  ujmowania  związków  logicznych  w  myśleniu  od  opisu  czynności  myślenia  dokonał  B. Bolzano (1837). Z  kolei  F. Brentano  odróżnił  logiczne  związki  prawdziwościowe  od  genetycznych  zależności  psychologicznych  między  myślami. Husserl  dokonał  syntezy  stanowiska  antypsychologicznego ; wskazał  na  różnicę  jaka  zachodzi  między 

 

prawami  psychologii (nauki  empirycznej)  a  twierdzeniami  logiki (nie  jest  nauką  empiryczną).

Logika  formalna  stanowi  dziedzinę  logiki  ogólnej, która  jest  zespołem  dyscyplin  o  formalnej  stronie  języka  i  poznania. Logik  nie  zajmuje  się  wprost  myślami, lecz  ich  językowymi  odpowiednikami.

Logika jest  narzędziem  niesprzecznego  myślenia, jest  „teorią  satysfakcjonującego  myślenia”, tzn. takiego, które  rodzi  subiektywne  przekonanie (jasność, wyraźność, klarowność – co  nie  oznacza  obiektywności, zgodności  ze  stanem  rzeczy).

 

 

Po  co  człowiek  myśli ?

 

Człowiek  bowiem (...)  myśli  nie  po  to  jedynie, by  swoje  życie  uczynić  coraz  bardziej  wygodnym  i  użytecznym, gdyż  poza  użytecznością, wygodą, funkcjonalnością  istnieją  jeszcze  inne, nigdy  nie  przestarzałe  wartości, wśród  których  jest  sam  człowiek. A  najwznioślejsze  czynności  człowieka – poznanie  jako  takie, miłość, twórczość – są  tymi  istotnie  ludzkimi  wartościami, których  nie  można  traktować  jedynie  tylko  użytkowo. I  najwyższe  przejawy  osoby  ludzkiej : kontemplacja  prawdy  i  piękna  oraz  realizacja  dobra, zawsze  były  uznawane  za  jedynie  godny  cel  życia  człowieka. (M.A. Krąpiec „Ja – człowiek”)

              Bruner  pisze  o  radości  intelektualnej (w  kontekście  twórczości) : „... źródłem  podstawowych  form  przyjemności  w  życiu  umysłowym  człowieka (...)  jest  redukcja  tego, co  niespodziewane   i  zawiłe, do  przewidywalnego  i  prostego. Lecz  natychmiast  napotykamy  paradoks. Źródłem  bowiem  radości  jest  sam  akt  redukowania  niespodzianki  czy  też  zawiłości. Dążenie  do  celu  dostarcza  więcej  przyjemności  niż  jego  osiągnięcie  i  to, co  nie  jest  niespodzianką, jest  zawsze  mniej  atrakcyjne : okrzyk  „znów  to  samo”  jest  niewątpliwie  okrzykiem  rozczarowania.” („O  poznawaniu”)

 

 

 

 

„Nie  ma  nic  równie  praktycznego  jak  dobra  teoria.”

 

                         Kurt Lewin  1951

 

Czym  jest  myślenie ? –   wybrane  definicje - krótko  i   treściwie :

 

-  jest  czynnością   umysłową  (J. Kozielecki),

-  jest  substytutem   działania  (E. Nęcka),

-  jest  dochodzeniem   do  wniosków, które   wcześniej   człowiekowi  nie  były  znane  (M. Lewicka),

-  jest  świadomością  rzeczy, która  przyszła  nam  do  głowy (J. Dewey),

-  jest  jedyną  drogą  pozwalającą  uniknąć  impulsywności  lub  rutyny  w  działaniu  (J. Dewey),

-  jest  to  aktywność  umysłowa, która  towarzyszy  nieodłącznie  ludzkiemu  życiu (H. Arendt).

 

 

 

 

Literatura  dot.  problematyki  myślenia  z  której  korzystano  w  trakcie  przygotowywania  niniejszego  opracowania :

 

1)      J. Dewey „Jak  myślimy?”  KiW  1957

2)      J.S. Bruner  „O  poznawaniu”  PIW  1971

3)      E. Nęcka  „Myślenie” rozdz. X  z  „Psychologia  i  poznanie”  M.Materska, T.Tyszka  PWN  1997

4)      M. Lewicka „Myślenie  i  rozumowanie” z : J. Strelau „Psychologia” t.  II 

5)      I. Kurcz  „Język  i  komunikacja”  z : J. Strelau „Psychologia” t. II

6)      J. Kozielecki  rozdz. XIX  z „Psychologia  i  poznanie”

7)      J.R. Searle  „Umysł, mózg  i  nauka”   PWN   1995

8)      H. Arendt  „Myślenie” Czytelnik  1991

9)      M. Heidegger „Co  zwie  się  myśleniem” PWN  2000

10) M. Merleau – Ponty  „Proza  świata” Czytelnik  1999

11) H. Buczyńska „Cassirer  i  symboliczne  formy  poznania”  z : „Filozofia  i  socjologia  XX  wieku” red. B. Baczko  WP  1962

12) A.B. Stępień  „Wstęp  do  filozofii”   TN  KUL  1995

13) Z. Cackowski  „Człowiek  jako  podmiot  działania  praktycznego  i  poznawczego”  KiW  1979

 

 

 

Opracowanie : Sławomir  Zemła

1

 

Zgłoś jeśli naruszono regulamin