Tadeusz Rozewicz DRAMAT OCALALYCH.docx

(12 KB) Pobierz

Tadeusz Różewicz należy do pokolenia „Kolumbów”, o którym literatura mówi, że „odeszli z różą w sercu”... Złożyli największą ofiarę podczas II wojny światowej i na zawsze pozostali dwudziestokilkuletni.

Tadeusz Różewicz ( ur.1921) debiutował w 1947 roku zbiorem „Niepokój” . Przez całą swą twórczość poeta nie może wyzwolić się z przeżyć wojennych, które wpłynęły na tematykę jego twórczości.

T. Różewicz tworzy poezję nowoczesną, zbliżoną do prozy. Unika określeń i epitetów, posługuje się konkretami, czyli rzeczownikiem, czasownikiem i zaimkiem. Poezja ta posiada ogromny ładunek emocjonalny.

Jednym z najbardziej znanych utworów poety jest wiersz „OCALONY”. Utwór zbudowany jest niekonwencjonalnie. Poeta zrywa z sylabizmem, rymem i rytmiką. Słownictwo odbiega od wyszukanego, poeta dąży do ogromnej zwięzłości słowa. Budowa utworu jest klockowa (zwrotki o nieregularnej ilości sylab i wersów) i klamrowa (strofy o tej samej treści rozpoczynają i kończą utwór). Wiersz jest monologiem podmiotu lirycznego, czyli samego poety.

Pierwsze trzy wersy opisują - jaki jest człowiek "Ocalony":
„Mam dwadzieścia cztery lata
ocalałem
prowadzony na rzeź”.

Pojęcia takie jak rzeź ludzka, „furgony porąbanych ludzi” są dla poety (podmiotu lirycznego) normalne, nie budzą już emocji. Ocalało jego ciało, ale nie ocalała dusza, psychika człowieka.
Z wojny wyniósł on przekonanie, że wiele słów i pojęć zatraciło swoje pierwotne znaczenie; są teraz puste i jednoznaczne, brzmią jak słowa, ale nie ma w nich treści. Zestawia je kontrastowo: człowiek – zwierzę; wróg – przyjaciel; ciemność – światło; miłość – nienawiść. A przecież w słowach tych tak wiele się mieści...

Wojna zniszczyła zatem człowieczeństwo "Ocalonego". Przekonanie o pustości pojęć wynika z przeżyć człowieka, który na własne oczy widział ogrom zbrodni.

I dalej – pojęcia: męstwo – tchórzostwo; piękno –brzydota; prawda – kłamstwo; cnota – występek – oznaczają to samo... Poeta przekonał się bowiem, że są ludzie o dwóch twarzach: i cnotliwi, i występni...

Końcowy fragment wiersza daje jednak nadzieję, że coś z wartości ludzkich w tym „Ocalonym” pozostało. "Coś”, co każe mu spróbować odnaleźć znaczenie słów, nadać im prawdziwą wartość. Podmiot liryczny szuka „nauczyciela i mistrza”, który wyprowadzi go z ciemności do światła, przywróci władzę zmysłom, pozwoli znów właściwie definiować słowa. Ale czy ów mistrz będzie w stanie dokonać takich cudów w psychice bohatera? Czy sprawi, że koszmar wojny zostanie zatarty?...

 

Zgłoś jeśli naruszono regulamin