5.doc

(50 KB) Pobierz
MIKROSTRUKTURY – TEMAT 5

MIKROSTRUKTURY – TEMAT 5

 

„Dynamika sieci migranckich: Polacy w Brukseli”

 

1.Wprowadzenie:

Tematyka: dynamika sieci migranckich i przemiany w stosunkach między polskimi nielegalnymi pracownikami w Brukseli. Pokazano wykorzystanie różnych form kapitału ułatwiającego Polakom utrzymanie się na belgijskim rynku pracy.

 

A. Giddens przyjmuje założenie o podwójności struktur, które są źródłem i wynikiem społecznych interakcji. Według tej teorii jednostki podlegają działaniu struktur, umacniają je lub przekształcają swoim działaniem.

 

Sieci migranckie – związki między jednostkami bezpośrednio zaangażowanymi w proces migracyjny.

 

Pierre Bourdieu wyróżnia 3 formy kapitału: (są ze sobą powiązane i nakładają się na siebie)

  1. ekonomiczny – zarobki, zasoby materialne
  2. kulturowy – indywidualne predyspozycje, umiejętności kulturowe i społeczne oraz wiedza fachowa
  3. społeczny – zinstytucjonalizowane relacje zależności, oczekiwania i zobowiązania między jednostkami i grupami wynikające ze wspólnego pochodzenia i przynależności etnicznej, znajomości, przyjaźni, więzów rodzinnych.

 

Dane na temat badania:

-          04-10.2007r.

-          23 częściowo ustrukturalizowane, indywidualne, rejestrowane wywiady pogłębione

-          badaniu podlegają polscy nielegalni pracownicy w Brukseli, częściowo podejmujący pracę

-          obecnie w Brukseli znajduje się ok. 15-20 tys. Polaków (30-50tys.w całej Belgii)

Na polską wspólnotę etniczną oprócz nielegalnych polskich pracowników składają się tam 4 główne grupy:

      1. osoby, które przyjechały w dwudziestoleciu międzywojennym do pracy w belgijskich kopalniach w Limburgii oraz ich potomkowie
      2. polscy migranci z czasów II wojny światowej i lat powojennych
      3. osoby, którym udało się w latach 80 uzyskać status azylantów politycznych
      4. obywatele polscy legalnie przebywający w Belgii z powodów rodzinnych lub zawodowych

 

3 okresy obecności Polaków na nieformalnym belgijskim rynku pracy w ostatnich latach

·         początek lat 90 – prace porządkowe

·         do połowy lat90 – napływ wzmożony, umocnienie się migrantów polskich na rynku pracy

·         stabilizacja polskich migrantów, przekształcenia strukturalne wewnątrz grupy

 

 

2.Obraz Polaków pracujących nielegalnie w Brukseli:

·         grupa homogeniczna – nieoficjalnie zatrudniani przez prywatnych pracodawców do wykonywania prostych prac fizycznych

·         dominują osoby pochodzące z rolniczych lub małomiasteczkowych rejonów północno-wschodniej Polski, o niskim wykształceniu

·         nieznacznie przeważają kobiety (są też lepiej wykształcone)

·         młodzież, ludzie w średnim wieku, osoby samotne, wydelegowani reprezentanci rodzin

Polakami pracującymi w Belgii kierują motywy ekonomiczne. Ich wyjazdy są przykładem migracji zarobkowych.

 

3 źródła ofert pracy:

*byli lub obecni pracodawcy, których migranci pytają o dodatkowe zlecenia

*przyjaciele lub rodzina

*pośrednicy, którzy wyszukują i sprzedają oferty

 

Kobiety na ogół zatrudniane są jako sprzątaczki, pomoce domowe, opiekunki do dzieci, mężczyźni natomiast wykonują usługi remontowo-budowlane, prace wykończeniowe, naprawy itp. Na co dzień żyją skromnie i spartańsko i przede wszystkim oszczędnie. Chodzą do polskich kościołów, robią zakupy na bazarze, spotykają się z pracującymi tam znajomymi i rodziną. Ich mieszkania są wyposażone w podstawowe sprzęty i urządzenia. Zwykle położone są w najgorszych dzielnicach Brukseli, zamieszkałych przez Marokańczyków i Turków.

              Wyjazdy Polaków są przykładem migracji niepełnych. Często przyjeżdżają oni do Belgii tylko na kilka miesięcy, a po jakimś czasie ponawiają migrację(2-3 razy w roku). Niepełność migracji objawia się też w ciągłym uciekaniu migrantów do „polskiego świata” w Brukseli. Czas wolny spędzają przeważnie w całkowicie polskim środowisku. Świat ten tworzy m. in. Polska Misja Katolicka w Brukseli, kościoły, w których odprawiane są msze po polsku, polskie sklepy, dyskoteki, restauracje, polscy fryzjerzy, lekarze, prawnicy itd. W Brukseli można kupić polską żywność, gazety czy alkohol. Istnienie rozwiniętych polskich instytucji sprawia, że nie muszą nawet znać obcego języka.

 

3.Polacy w Belgii na przełomie lat 80 i 90:

Na przełomie lat 80 i 90 Polaków w Belgii łączyła większa niż później solidarność etniczna. Za Jackiem Hirshleiferem można tę  współpracę między Polakami określić jako kooperację o wymuszonym charakterze, która pomagała w adaptacji do warunków życia i pracy. Większość nielegalnych pracowników była skoncentrowana przestrzennie. Zamieszkiwali domy położone w dzielnicy St. Gilles, przy Polskiej Misji Katolickiej. Kościół polski w Brukseli pełnił i nadal pełni ważną funkcję. Jest wsparciem emocjonalnym, religijnym i moralnym.

Na początku badani byli zatrudniani przez Polaków lub osoby polskiego pochodzenia. Później obserwowano dystansowanie się legalnie zatrudnionych do nielegalnych pracowników. Mimo tego, legalnie zatrudnieni czerpią zyski finansowe zatrudniając w swoich przedsiębiorstwach nielegalnych polskich pracowników. Istnieje też pewna grupa Polek o uregulowanym statusie prawnym, które wzięły ślub z Belgami.

 

4.Rozwój sieci migranckiej i wzrost wagi powiązań rodzinnych:

              Z czasem Ci, którzy zadomowili się za granicą, zaczęli pomagać w wyjazdach do pracy swoim krewnym. Selekcja Polaków podejmujących migracje zarobkowe do tego kraju w dużej mierze odbywała się na podstawie powiązań rodzinnych.  Decydowano się na współpracę z członkami rodziny, gdyż w te sposób akumulowano kapitał społeczny, który można było wykorzystać do wytwarzania i gromadzenia dóbr materialnych i pieniędzy.  Wielkość kapitału zależała od wielkości sieci migranckich, dlatego badani dążyli do ich powiększania. Zdarzało się również, że migranci sprowadzali do kraju krewnych po to, żeby wykorzystać ich do zaspokojenia swoich potrzeb(dziadkowie opiekowali się wnukami). Poza tym, „nowi” migranci  musieli rywalizować ze „starymi” na rynku pracy.

 

5.Więzi etniczne i rodzinne w obliczu rosnącej rywalizacji:

              Rozwój polskich sieci migranckich w Belgii doprowadził po pewnym czasie do wewnątrzgrupowej rywalizacji o pracę. Wraz z jej wzrostem następowało zawężenie się kręgu solidarności i współpracy między migrantami. W hierarchii uznawanej przez Polaków pracujących w Belgii, priorytet stanowi własna praca i indywidualny zysk. Powiązania rodzinne zwykle były ważniejsze niż więzy przyjacielskie i sąsiedzkie. Zdarzało się nawet, że z powodu dużej konkurencji na rynku pracy i dążenia do maksymalizowania własnych korzyści, członkowie rodziny nie pomagali sobie nawzajem. Badani charakteryzujący się wyższym wykształceniem, kwalifikacjami zawodowymi czy znajomością języków obcych w mniejszym stopniu potrzebowali wsparcia rodziny.

 

6.Grupy rodzinne w warunkach agresywnej konkurencji i załamania się norm społecznych:

              Polscy migranci łączą się w małe, kilkuosobowe, zamknięte grupy, czasem nie obejmujące nawet wszystkich spokrewnionych osób. Niski poziom zaufania ogranicza zdolność współpracy między niespokrewnionymi jednostkami, tworzenia większych grup i dobrowolnych organizacji. Polscy migranci w Belgii charakteryzowani są jako grupa silnie zindywidualizowana. Ma tez miejsce silna rywalizacja o prestiż. Np. kobiety na polskich imprezach prześcigają się w demonstrowaniu modnych i drogich kreacji. W rozmowach migrantów pracujących w Brukseli dominuje temat zarobków i sposobów wydawania pieniędzy. Ten, komu się lepiej powodzi, musi być przygotowany na to, że będzie szykanowany.

              W polskiej społeczności w Brukseli występują zjawiska wskazujące na istnienie anomii społecznej. Na brak efektywnych sankcji społecznych, anonimowość i silną konkurencję wewnątrzgrupową może nakładać się kryzys norm i wartości. Według Jadwigi Staniszkis nastapił rozpad niektórych tradycyjnych wzorców i dotychczasowych norm, a nowy porządek normatywny jeszcze się nie ukształtował. Według badanych Polacy często postępują inaczej niż w Polsce, nie przestrzegają niektórych norm, którymi się wcześniej kierowali. W miejsce niektórych wzorów pojawiają się nowe reguły postępowania. Jedną z nich jest zasada, że niezależnie od sytuacji każde działanie powinno przynieść jednostce natychmiastowe korzyści materialne.

              Na marginesie polskiej społeczności w Brukseli działają też grupy przestępcze zajmujące się kradzieżami, plądrujące mieszkania Polaków oraz organizujące napady na nielegalnych polskich pracowników w celu odebrania im oszczędności.

 

7. Rola indywidualnych umiejętności kulturowych w sytuacji dużej konkurencji o pracę:

              Następuje coraz silniejsza konkurencja ze strony migrantów z kraju byłego ZSRR, Jugosławii i Rumunii. Brak pracy w Belgii dotyczy właściwie tylko mężczyzn. Ich praca ma zazwyczaj charakter dorywczy i poniekąd sezonowy, podczas gdy kobiety mają zwykle zajęcia „na stałe”. Rosnąca konkurencja powoduje jednak, że dużo lepiej radzą sobie osoby z większym indywidualnym kapitałem kulturowym(język, kwalifikacje zawodowe, itd). Jednak taki kapitał rzadko cechuje Polaków pracujących nielegalnie w Brukseli. Większość z nich zakłada tylko czasowy pobyt, a to nie motywuje do zwiększania swoich kwalifikacji. Proces nabywania kultury kraju może też być blokowany przez obecność w Belgii licznych Polaków oraz istnienie tam rozwiniętych struktur i instytucji etnicznych. Umiejętności kulturowe nie tylko pomagają migrantom w uzyskaniu pracy, ale i ułatwiają kreowanie i umacnianie związków z innymi. Czasem stosunek pracodawca-pracownik przekształca się w stosunek przyjacielski.

              Badani mężczyźni, którzy najlepiej radzili sobie na brukselskim nieformalnym rynku pracy, starali się także rozwijać zawodowo, np. uczyli się nowych technik pracy, podpatrywali bardziej doświadczonych fachowców, odbywali kursy specjalistyczne oraz inwestowali w narzędzia do pracy. Były to głównie osoby, które przyjechały na dłuższy pobyt, a nie tylko na 2-3 miesiące.

 

8. Zróżnicowanie wśród Polaków pracujących w Belgii:

              Wśród Polaków nielegalnie pracujących w Belgii widać postępujące zróżnicowanie, z którym idzie w parze wewnątrzgrupowe zwiększenie się podziałów i kontrastów. Zadomowienie się polskich migrantów i bardziej tolerancyjna postawa belgijskich władz ośmieliły migrantów do jawnego manifestowania swojej obecności i częstszych interakcji z osobami spoza własnej grupy. Niektórzy migranci dążą do osiągnięcia statusu migrantów legalnie rezydujących i pracujących w Belgii. Jednak migracja niektórych Polaków nabrała charakteru osiedleńczego. Do kraju wracają tylko na święta i wakacje. Silny kontrast występował wśród badanych pod względem podejścia do pracy, stylu życia i sposobu wykorzystania zarobionych pieniędzy. Część migrantów pracuje długo i ciężko i żyje skromnie, gdyż stara się wysłać jak najwięcej pieniędzy do rodziny w kraju. Inni przyjechali, aby zobaczyć Zachód, zasmakować wolności i nowych wrażeń z dala od rodziców. Dużą część przeznaczają oni na przyjemności i przedmioty będące symbolami statusu. Wielu młodych ludzi przybyło do Belgii, aby uniezależnić się finansowo od rodziców lub znaleźć partnera, czy uciec przed wojskiem.

              Obecnie występuje duże zróżnicowanie ze względu na charakter wykonywanej pracy, wysokość zarobków oraz sposób zatrudnienia. Najlepiej radzą sobie ci, którzy znają język i mają wysokie kwalifikacje zawodowe. Niektórzy Polacy zajmują się „pośrednictwem”. Odpłatnie wyszukują innym migrantom oferty pracy. Postrzegają oni siebie jako przedsiębiorców prowadzących małe, nieoficjalne firmy.

              Krańcowo różną grupą Polaków są migranci, którzy mają kłopoty ze znalezieniem jakiejkolwiek pracy. Są to przede wszystkim osoby, które nie dysponują wystarczającym kapitałem kulturowym.

              Istnieje zróżnicowanie również wśród Polaków pracujących fizycznie. Jedni chwytają się każdego zajęcia, które są w stanie wykonać, przy czym zarabiają nie więcej niż 200 franków, inni natomiast-specjalizujący się w pracach wymagających większych kwalifikacji i odpowiednich narzędzi, zarabiają od350 do 450 franków.

              Utrzymuje się również podział na migarntów z Podlasia i pozostałych części kraju. Podlasianie dominują liczebnie, to oni zapoczątkowali masową migrację do Brukseli. Zagwarantowało im to uprzywilejowaną pozycję. Doprowadziło to jednak do konfliktu, który manifestuje się m.in. w pogardliwym stosunku migrantów do Polaków przybywających z północno-wschodniej Polski.

              Można powiedzieć, że o ile autostereotyp obecny wśród Polaków pracujących w Belgii jest zdecydowanie negatywny, to obraz Polaków wśród Belgów wydaje się zawierać elementy pozytywne. Mimo wewnętrznych podziałów, konfliktów, konkurencji, polscy pracownicy są postrzegani z zewnątrz jako grupa jednorodna i zjednoczona. Uważa się, że nie ma z Polakami tyle kłopotów co z innymi grupami imigranckimi. Czasem Polacy podawani są nawet jako grupa etniczna, która odniosła w Belgii sukces.

Zgłoś jeśli naruszono regulamin