KAWALY.TXT

(12 KB) Pobierz
HUMOR
Facet na dyskotece poderwal swietna kobietke i zaprosil ja do domu. 
Rano sie budza dziewczyna sie przeciaga i mowi: 
- uuuuuu widze ze mieszkanko tez masz malutkie. 

Spotkalo sie dwoch kolesiow w restauracji i jeden pyta drugiego: 
- Ty, powiedz mi, dlaczego te baby tak szaleja za Murzynami? 
- Nie wiem ,ale przy barze siedzi "czarnuch", idz i spytaj go. 
Koles idzie i pyta Murzyna: 
- Jak wy to robicie ,ze baby tak was lubia w czasie zabawy "w te klocki"? 
- To proste - odpowiada Murzyn - robi sie "To": wolno, wolno, szybko, szybko i wolno, wolno, szybko, szybko... 
Facet wraca do domu, zaczyna "konsumpcje" zony........ i rznie: wolno, wolno, szybko, szybko, wolno, wolno, szybko, szybko... 
A zona pyta: 
- Ty? A co ty dupczysz jak Murzyn? 

Podczas nieobecnosci meza, zona oddawala sie lozkowym rozkoszom ze swoim kochankiem. Nagle slyszy, ze drzwi fromtowe sie otwieraja i wraca maz. Szybko wymyslila jak wybrnac z klopotliwej sytuacji - wysmarowala kochanka olejkiem, posypala talkiem i kazala mu stanac w kacie sypialni. 
"Nie ruszaj sie dopoki nie powiem" - powiedziala. Wchodzi maz i pyta co to takiego. 
"To nasza nowa statua" - odpowiada zona - "Kowalscy za rogiem taka maja wiec tez sobie kupilam." 
Maz przyjal w milczeniu tlumaczenie zony i nie poruszal wiecej tego tematu. Obudzil sie maz nad ranem, zszedl do kuchni i po chwili wrocil z duza kanapka i butelka piwa.
"Trzymaj" - mowi do kochanka-statuly - "Ja u Kowalskich stalem przez 3 dni i nikt mi nawet szklanki wody nie podal." 

Cztery zakonnice stanely wreszcie u bram Raju i Sw. Piotr pyta pierwsza z nich 
- Czy dotykalas kutasa moje dziecko? 
- Tak Sw,Piotrze, ale tylko paluszkiem... 
- Wiec zamocz paluszek w wiadereczku z woda swiecona i przechodz przez brame Swiety Piotr pyta druga z nich: 
- A czy ty rowniez dotkalas kutasa? 
- O tak!!! Sw. Piotrze i to cala reka ....... 
- To wloz reke do wiadra z swiecona woda i wchodz do Raju 
I nagle czwarta w kolejce zakonnica wyrywa sie przed trzecia i krzyczy: 
- Swiety Piotrze!! Swiety Piotrze!!! Ja nie przeplukam w wodzie swieconej gardla jezeli ta przede mna zamoczy w niej cala dupe........... 

Zajac lowi ryby nad rzeczka. Plynie krokodyl i tak sobie mysli - podplyne i spytam zajaca "jak mu sie lowi?" Jak odpowie, ze dobrze to powiem - "glupiemu zajacowi to zawsze sie dobrze lowi". A jak odpowie, ze zle to powiem - "glupiemu zajacowi to zawsze sie zle lowi". Podplywa do zajaca i pyta - "te zajac jak ci sie lowi?" A zajac na to - "plyn, plyn zielone gowno." 

Przychodzi ksiadz do domu publicznego i mowi: 
- Niech bedzie pochwalony. 
A burdelmama: - Ale Lony dzisiaj nie ma w pracy... 

Siedzi sobie damulka w autobusie..., a nad nia stoi niezle zalany gosc. Nagle gosc wpada na pania, ona sie otrzepuje i mowi: 
- Moze wypadaloby powiedziec jakies magiczne slowo? 
- Abrakadabra.... moze byc ????? 

Przechodzi sobie facet kolo jakiegos domu gdy nagle uzywana prezerwatywa wylatuje z pierwszego pietra i laduje prosto na jego glowie. Okropnie zdenerwowany i zgorszony facet idzie do tego domu i wali w drzwi. Staruszek otwiera pytajac czemu on tak wali w jego drzwi. Przechodzien pyta sie, "Kto jest u ciebie w domu na gorze? Staruszek na to, "Nie wiem co cie to moze obchodzic, ale jezeli juz musisz wiedziec, to jest tam moja corka i ziec". Przechodzien wrecza mu znaleziona prezerwatywe i mowi: "Wiec chcialem ci tylko powiedziec, ze twoj oczekiwany wnuczek wlasnie wypadl przez okno!" 

Idzie sobie (F)acet po lesie, nagle widzi gowno... no nic, idzie dalej, nastepne gowno... idzie, idzie i im dalej wchodzi w las tym wiecej gowien. W koncu doszedl do takiego miejsca, ze juz nie ma gdzie nogi postawic. Raptem zjawia sie (L)esniczy. 
(F) Przepraszam ! Przepraszam!.... chcialem sie zapytac..... 
(L) Spoko, spoko juz wszystko tlumacze... Bo to bylo tak: Byla sobie kiedys piekna krolewna. Lico miala gladkie, piersi pelne a posladki kragle. I byl sobie kiedys rycerz. Przystojny, madry, waleczny. I ten rycerz zakochal sie w krolewnie. Zabijal dla niej smoki, wygrywal turnieje, walczyl z setkami rycerzy... wszystko dla niej. Pewnego dnia poszedl rycerz do krolewny i poprosil ja o reke. Blagal na kolanach, krzyczal, przyrzekal dozgonna milosc ale krolewna go nie chciala. Zrozpaczony krolewicz poszedl wiec na najwyzsza wieze w krolestwie, ktora stala nad najglebsza fosa i rzucil sie z rozpaczy... 
(F) :-/ No dobra, ale skad sie tu tyle gowien wzielo...????????? 
(L) Oj nie wiem, panie,... ktos nasral!!!! 

Jedzie rycerz i widzi, ze kolo zamku siedzi piekna krolewna. Mysli sobie "Przejade na koniu kolo tej krolewny, to ona powie: "Rycerzu, rycerzu, jakis ty przystojny" a ja jej na to "Przystojny jak przystojny ale chetnie bym cie przelecial". 
Rycerz pojechal wiec do krolewny a ona nic... nawet go nie zauwazyla. Ubral sie wiec rycerz w zbroje, najlepsza jaka mial i mysli sobie tak: "Przejade na koniu kolo tej krolewny, to ona powie: "Rycerzu, rycerzu, jaka ty masz piekna zbroje" a ja jej na to "Zbroje jak zbroje ale chetnie bym cie przelecial". 
Rycerz przejechal wiec kolo krolewny a ona...nic, znowu. Wqrwil sie rycerz strasznie, wzial farbe i przemalowal konia na zielono. No i tak sobie mysli "Przejade na koniu kolo tej krolewny, to ona powie:"Rycerzu, rycerzu ale ty masz zielonego konia" a ja jej na to "Zielonego jak zielonego ale chetnie bym cie przelecial". 
Rycerz ruszyl, zbliza sie do krolewny i widzi, ze zwrocil na siebie jej uwage. Jedzie, jedzie a krolewna caly czas na niego patrzy... Podjechal wiec rycerz do samej krolewny a ona mowi: "Rycerzu, rycerzu pewnie bys mnie chetnie przelecial?" Rycerz: "Eeee, przelecial, jak przelecial, ale jakiego mam zielonego konia!" 

- Malgosiu co to jest? - zapytal edukujacy 12 letnia kolezanke 13 letni Jasiu pokazujac jej swoja "kuske" 
- To jest sznurowka Jasiu - grzecznie odpowiedziala dziewczynka 
- Malgocha to jest chuj !! - pouczyl ja Jasiu 
- To jest sznurowka Jasku ! Jozek, ten to ma chuja!!! 

Do burdelu w celach "romantycznych" przyszedl osiemdziesiecioletni staruszek i juz od drzwi glosno zamawia trzy dziewczynki. Zdziwiona burdel -mateczka przedstawia mu cale stadko kurewek, a dziadunio trzesaca sie raczka wskazuje kolejno trzy dupeczki...... 
- Dziaduniu!, az trzy? - pyta zdziwiona burdel matka - a dziadunio trzesacym sie paluszkiem wskazuje na dwie sposrod trzech wybanych dziewczat i mowi: 
- Ty i ty, polozycie mnie na ta trzecia!!! 

Turysta z dalekiego kraju wyjechal w pierwsza zagraniczna podroz. Na lotnisku w kraju docelowym wreczono mu forme aplikacji o wize, ktora turyste wprawila w wielkie zaklopotanie. Urzednik spoglada turyscie przez ramie, jak ten probuje wpisac "Dwa razy w tygodniu" w malenki kwadracik w rubryce 'Sex". 
Urzednik tlumaczy 
- "Nie, Nie, Nie, nie o to chodzi. My po prostu chcemy wiedziec "[M]Mezczyzna" czy "[F]Kobieta". 
"Bez znaczenia" - odpowiada turysta. 

Facet (F) zlowil zlota rybke (R). 
F: Spelnij moje trzy zyczenia 
(R): Dobra, ale wszystko czego sobie zazyczysz, twoj najwiekszy wrog dostanie podwojnie 
(F): Niech bedzie. Chce miec wspaniala wille 
(R): Zalatwione 
(F): Chce miec najnowszego mercedesa 
(R): Nie ma sprawy 
(F): I niech mi jedno jadro uschnie 

Gostek (G) spotyka kolege (K) siedzacego w nowiutkim Ferrari z Claudia Schiffer, na tylnym siedzeniu siedzi strus 
(G): Widze, ze ci sie powodzi, jak do tego doszedles? 
(K): Zlota rybka spelnila moje trzy zyczenia 
(G): Widze extra bryke i wspaniala kobitke u twego boku a trzecie? 
(K): Widzisz tego strusia z tylu? 
(G): No widze 
(K): Chcialem miec wielkiego ptaka... 

Facet caly dzien siedzi na rybach i tylko sie wkurza, bo mu nie biora. Na dodatek obok siedzi gosciu, ktory co zarzuci wedke, to wyciaga dorodna rybe. Facet nie wytrzymal i pyta goscia jak on to robi? Tamten mu na to, ze zawsze przed wyjsciem z domu klepie swoja zone po tylku i ze to przynosi mu szczescie. Facet czym predzej polecial do domu. Wchodzi do mieszkania, patrzy a zona akurat na czworakach wyciera podloge. Nie zastanawiajac sie klepnal ja w tylek. Zona, nie odwracajac glowy: 
"Co pan dzis tak wczesnie panie listonoszu?" 

Ochroniarz w burdelu slyszy pukanie do drzwi. Otwiera, a tam stoi facet: 
(O) Czego? 
(F) Chcialem zadupczyc za dziesiec zlotych 
(O) Za dziesiec zlotych to se mozecie konia zwalic w krzakach I zatrzasnal mu drzwi. Po chwili slyszy znow pukanie. Owiera drzwi, a tam znow ten sam facet, stoi i trzyma dziesiec zlotych w rece. 
(O) Czego znowu? 
(F) Juz zwalilem, chcialem zaplacic... 

Byl sobie slawny judoka Jozef K., mistrz nad mistrze. Nie mial rownych sobie przeciwnikow - z jednym wyjatkiem - Japonczykiem Yamamoto, ktory mial opracowany do perfekcji tzw. chwyt precelkowy. Nikt nie wiedzial dokladnie na czym ten chwyt polega - Japonczyk stosowal go tak szybko ze nikt nie byl w stanie zorientowac sie w jaki sposob to robi. Rowniez proby sfilmowania tego chwytu nic nie daly - widac bylo tylko szybki blysk ... i zaraz potem przeciwnik lezal bezwladnie na macie. Oto jednak pewnego dnia obaj mistrzowie, Yamamoto i Jozef K. walczyli w pewnym niezwykle prestizowym turnieju. Jozef K. pokonal wszystkich przeciwnikow i zakwalifikowal sie do walki finalowej. Podobnie rzec sie miala z Japonczykiem, ktory wszystkie walki w cwierc- i polfinalach wygral stosujac chwyt precelkowy. Tak wiec Jozef i Yamamoto mieli sie spotkac w finale, jednak biorac pod uwage fakt, iz nikt nie znal obrony przed chwytem precelkowym niewielu tylko dawali Jozefowi szanse na zloty medal. W dzien przed walka trener, masazysta, specjalista od odnowy biologicznej, psycholog, kierownik ekipy, dzialacz sportowy oraz nasz zawodnik zasiedli do narady. Po dlugiej dyskusji postanowiono sprobowac pokonac Yamamoto przy pomocy fortelu : oto przez pierwsza minute walki Jozef mial przed Japonczykiem uciekac unikajac zwarcia. Przez druga minute mial rowniez uciekac, udajac jednak , ze ciagnie resztkami sil. Dopiero pod koniec trzec...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin