Transformator Tesli_1.pdf

(494 KB) Pobierz
77810953 UNPDF
Projekty AVT
T r a n s f o r m a t o r
T e s l i
część 1
Ze względu na obecność skrajnie
wysokich napięć, osoby niepełnoletnie
i niedoświadczone mogą wykonać
układ wyłącznie pod opieką wykwalifi−
kowanych opiekunów.
Wykonawca buduje urządzenie na
własne ryzyko i ponosi pełną odpowie−
dzialność za efekty jego działania,
w tym zakłócenia elektromagnetyczne
oraz możliwość porażenia, zatrucia
i uszkodzenia wzroku osób trzecich.
wykorzystać swój wynalazek do rozbijania
skorupy ziemskiej. Innym zastosowaniem był
projekt bezprzewodowego przesyłu energii;
temat ten jest do dziś okryty tajemnicą. Tesla
stworzył plany sieci nadajników okalających
Ziemię. System ten miał zapewnić globalną
transmisję energii elektrycznej bez użycia
przewodów. Gotowy był również jeden eg−
zemplarz nadajnika. Tesla jednak zaczął bory−
kać się z problemami finansowymi, w końcu
zła sytuacja zmusiła go do rozbiórki nadajni−
ka. Obecnie transformatory Tesli stosuje się
do sprawdzania wytrzymałości karoserii sa−
mochodów, samolotów, badań laboratoryj−
nych, jonizacji gazów, a przede wszystkim do
widowiskowych pokazów.
szczy obecne w pobliżu urządzenia elektro−
niczne − nie jest to żart − naprawa wieży
Hi−Fi sporo kosztuje – wiemy, bo stała za bli−
sko urządzenia. Jeśli zastosujecie się do na−
szych rad, wszystko będzie OK. Wspomnieć
należy także o świetle UV, które w dużych
ilościach wytwarzane jest przez iskrownik,
jest ono szkodliwe dla wzroku, dlatego nigdy
nie należy patrzeć bezpośrednio w iskrownik.
Z wysokimi napięciami i dużymi często−
tliwościami wiążą się dwa bardzo ważne zja−
wiska, a mianowicie: efekt naskórkowy i kra−
wędziowy.
− Efekt naskórkowy spowodowany prądami
w.cz. nie pozwala elektronom wnikać w głąb
przewodnika, a co za tym idzie, prąd płynie
po powierzchni przewodnika, a czasem tylko
„ślizga” się po niej.
− Efekt krawędziowy polega na gromadzeniu
się ładunku na wszelkich ostrych krawę−
dziach, powoduje to przeskakiwanie iskier
(ulot elektryczny), które są niepożądane
w obwodach wysokonapięciowych.
W cewkach Tesli można też spotkać inne
zjawisko, niebezpieczne dla transformatora
zasilającego i kondensatora, jest to efekt tzw.
nadsprzężenia, objawia się on w tych cew−
kach Tesli, których cewka obwodu pierwot−
nego ma małą średnicę i liczy 2...4 zwoje.
Wtedy to cały strumień „pompowany” jest
w dolną część cewki obwodu wtórnego, po−
wodując przeskoki iskier między zwojami,
jak również przebicia na drodze obwody
wtórne−pierwotne. Jeśli strumień magnetycz−
ny „nie widzi” wyższej części uzwojenia
wtórnego (części rezonansowej), to całe na−
pięcie indukuje się w jego dolnej części.
Fotografia 1 przedstawia najważniejsze
elementy transformatora (cewki) Tesli.
Jednym z badaczy wysokich napięć był mało
znany Nikola Tesla, człowiek ekscentryczny,
lecz o ogromnej wiedzy. Między innymi stwo−
rzył i opatentował urządzenie znane pod kil−
koma nazwami: cewka Tesli, transformator
Tesli, transformator rezonansowy . Transfor−
mator Tesli składa się z dwóch obwodów:
wtórnego i pierwotnego. Obwód pierwotny
składa się ze źródła wysokiego napięcia (po−
winien to być transformator sieciowy podwyż−
szający napięcie, pracujący przy częstotliwo−
ści sieci 50Hz, napięcie pierwotne 220V, moc
około 300−500W, napięcie wtórne 5−10kV;
mając taki transformator, możemy zrobić „te−
slę” dającą ciągłe wyładowania do powietrza
długości 20−30cm), kondensatora, uzwojenia
pierwotnego oraz iskrownika. Obwód wtórny
natomiast składa się z uzwojenia wtórnego
oraz kondensatora. Ten wtórny kondensator to
pojemność między toroidem a ziemią (jest to
tzw. rezonator otwarty). Urządzenie to pozwa−
la wytwarzać zmienne wysokie napięcia rzędu
megawoltów (milionów woltów).
Zastosowań tak ogromnych napięć może
być bardzo dużo. Na przykład Tesla zamierzał
Ostrzeżenia
Transformator Tesli jest urządzeniem bardzo
efektownym, ale także bardzo niebezpiecz−
nym ze względu na występujące w nim wy−
jątkowo wysokie napięcia. Teoretycznie
otrzymywane wyładowanie elektryczne ma
bardzo dużą częstotliwość, więc co za tym
idzie, powinno być niegroźne (chodzi o tzw.
efekt naskórkowy ). Niestety, tak nie jest. Ma−
łe transformatory są wprawdzie w miarę bez−
pieczne, ale duże „tesle” potrafią nieźle kop−
nąć lub poparzyć (albo jedno i drugie). Wie−
my to z doświadczenia, więc nie radzimy ich
dotykać. Należy uważać także na sam trans−
formator zasilający, gdyż jest on w stanie za−
bić o wiele szybciej niż napięcie sieci energe−
tycznej. Ponieważ w cewce Tesli płyną bar−
dzo duże prądy (zmienne), cewka jest więc
źródłem bardzo silnego pola elektromagne−
tycznego, które wytwarzane jest w jej pier−
wotnym obwodzie rezonansowym. Tak wiel−
kie pole elektromagnetyczne z łatwością ni−
Elektronika dla Wszystkich
Wrzesień 2002
13
77810953.005.png
Projekty AVT
1 − Toroid
2 − Uzwojenie wtórne części rezonansowej
3 − Zwój zabezpieczający
4 − Kondensator
5 − Iskrownik
6 − Uzwojenie pierwotne części rezonansowej
7 − Transformator zasilający
Budowę transformatora Tesli pokazuje
w uproszczeniu rysunek 1 . Jest to rysunek
poglądowy, pomocny przy omawianiu dzia−
łania urządzenia.
Bardziej pełny schemat, często spotykany
w literaturze, pokazany jest na rysunku 2 .
Tr1 − Źródło zasilania (transformator siecio−
wy, o napięciu wyjściowym np.10kV),
Is2 − Iskrownik zabezpieczający chroni trans−
formator przed zbyt wysokim napięciem (in−
formacji o nim należy szukać w Internecie,
ponieważ uznaliśmy go za mało ważny
i w większości przypadków niepotrzebny, tak
samo jak dławiki),
Dławiki − Zapobiegają przedostawaniu się
zakłóceń w.cz. do sieci
energetycznej,
C − Kondensator,
Is1 − Iskrownik główny,
Tr2 − Transformator re−
zonansowy (część rezo−
nansowa cewki Tesli),
Toroid − Patrz niżej.
wym równoległym, pobudzanym do drgań
gasnących o częstotliwości równej częstotli−
wości rezonansowej obwodu LC w takt prze−
skoków iskry w iskrowniku. Częstotliwość
obwodu rezonansowego zależy od indukcyj−
ności uzwojenia pierwotnego części rezonan−
sowej oraz od pojemności kondensatora. Wy−
licza się ją ze szkolnego wzoru:
Gdzie: f =
1
2 π
LC
1
f − częstotliwość pracy cewki (częstotliwość
łuku) [Hz]
L − indukcyjność uzwojenia pierwotnego czę−
ści rezonansowej (ślimaka) [H]
C − pojemność kondensatora w obwodzie
pierwotnym [F]
Obwód rezonansowy, w skład którego
wchodzą cewka pierwotna transformatora re−
zonansowego i kondensator, jest pobudzany
do drgań. Częstotliwość pobudzania (często−
tliwość przeskoków iskry na iskrowniku)
w zasadzie jest równa podwojonej częstotli−
wości sieci (100 razy na sekundę), ale też za−
leży od czasu, po jakim kondensator naładuje
się do napięcia, które umożliwi przebicie po−
wietrza pomiędzy elektrodami iskrownika.
Czas ten z kolei zależy od napięcia i prądu
transformatora zasilającego, pojemności kon−
densatora, no i oczywiście od odległości elek−
trod iskrownika. W ten sposób częstotliwość
przeskoków iskry może być większa od
100Hz. Energia wytworzona w obwodzie
pierwotnym przekazywana jest przez pole
elektromagnetyczne dalej, do obwodu wtórne−
go transformatora rezonansowego. Jednak aby
obwód wtórny wytworzył wysokie napięcie,
wymagana jest zgodność jego częstotliwości
rezonansowej z częstotliwością rezonansową
obwodu pierwotnego. Wtedy to obydwa ob−
wody reprezentują sobą tylko opór rzeczywi−
sty − jeżeli ten warunek jest spełniony, pomię−
dzy okładzinami kondensatora obwodu wtór−
nego występuje bardzo wysokie napięcie.
Pracy transformatora Tesli towarzyszą sil−
ne efekty akustyczne − huk wywołany prze−
skokami iskry na iskrowniku. Widzimy rów−
nież piękne fioletowe wyładowania wędrują−
ce wokół toroidu, w tle można także usłyszeć
łuk elektryczny. Nie należy zapominać, że
„tesla” jest wydajnym źródłem bardzo ak−
tywnego gazu – ozonu, to zresztą daje się sil−
nie odczuć. A ozon w większych dawkach
jest szkodliwy dla zdrowia.
2
Zasada
działania
Kondensator C jest na
przemian ładowany
dodatnią i ujemną po−
łówką sinusoidy prądu
wypływającego z tran−
sformatora zasilające−
go. Kondensator ładuje
się do napięcia przebi−
cia iskrownika Is1,
wtedy to plazma po−
wstała pomiędzy elek−
trodami iskrownika po−
łączy dotąd odciętą
cewkę pierwotną części
rezonansowej z kon−
densatorem, tworząc
równoległy obwód re−
zonansowy, a zarazem
przekazując energię
zgromadzoną w kon−
densatorze do uzwoje−
nia, mamy więc typo−
wy przykład rezonansu
równoległego, gdzie
przepływ prądu możli−
wy jest dzięki powsta−
niu łuku elektrycznego.
Obwód pierwotny
jest w rzeczywistości
obwodem rezonanso−
3
6
4
7
5
Fot. 1
Rys. 1
Rys. 2
schemat transformatora Tesli
Transformator zasilający
Jest to zwykły transformator pracujący
przy napięciu 220V, 50Hz, konwertuje on
napięcie na wartość kilkadziesiąt razy
większą, np. 10000V
Musi to być transformator o mocy od
100W do 5000W, w zależności od oczekiwa−
nego efektu i napięciu wyjściowym od 5kV
wzwyż. Jeżeli ktoś robi małą „teslę”, to pole−
camy transformator o mocy ok. 200−300W.
14
Wrzesień 2002
Elektronika dla Wszystkich
77810953.006.png 77810953.007.png 77810953.008.png
Projekty AVT
Kupno gotowego transformatora raczej nie
wchodzi w rachubę (choć można użyć trans−
formatora od zasilania neonów lub kilku
transformatorów od mikrofalówek – obydwa
rozwiązania są dosyć drogie). Pozostaje więc
samemu postarać się o niezbędne elementy
i zacząć najbardziej pracochłonną robotę,
czyli nawinięcie transformatora. Ma to swoje
zalety i wady. Po samodzielnym nawinięciu
mniej więcej wiemy, czego można się
spodziewać, a ewentualnie kupione za cięż−
kie pieniądze trafo może się „spalić” w naj−
mniej pożądanym momencie. Podstawowym
problemem, jak już wspomnieliśmy, jest zna−
lezienie rdzenia. Z praktyki wiemy, że na du−
że „tesle” najlepsze są rdzenie transformato−
rów od spawarek. Na małe „tesle” polecamy
rdzenie od transformatora z Rubina – to taki
radziecki telewizor ;−)
Kolejną kwestią jest drut nawojowy na
uzwojenie wysokonapięciowe. Nabycie takie−
go (zwykłego) drutu nawojowego nie stanowi
dużego problemu − można go dostać w więk−
szości sklepów elektrycznych lub w hurtow−
nach elektrycznych. Jedynym problemem
związanym z drutem jest jego cena: ok. 25−
30zł za kilogram, a do nawinięcia trafa o mo−
cy 2000W i napięciu wyjściowym 10000V
potrzeba jakieś 5kg (do transformatora o mo−
cy 400W potrzeba go około1,5kg). Na pocie−
szenie dodamy, że to największy koszt przy
budowie „tesli”. Ostatnią czynnością przed
nawijaniem jest zakup folii ogrodniczej na
przekładki transformatora. Folia taka o grubo−
ści 0,25 mm jest dostępna w każdym sklepie
ogrodniczym. Nie jest to najlepsze rozwiąza−
nie, ponieważ powinniśmy użyć do tego celu
porządnych przekładek preszpanowych lub
jeszcze lepiej teflonowych, lecz przy braku
tych materiałów można wykonać przekładki
z folii polietylenowej, (UWAGA! Temperatu−
ra topnienia to ok. 80 o C, więc jeżeli macie do−
stęp do bardziej wytrzymałych materiałów, to
wykorzystajcie je). Na każdą nawiniętą war−
stwę uzwojenia należy nawinąć warstwę pa−
pieru, a następnie kilka warstw folii polietyle−
nowej i znowu warstwę papieru, zapobiegnie
to przecinaniu folii polietylenowej przez
uzwojenia. Dobrze jest zabezpieczać każdą
warstwę drutu parafiną. Nie używajcie lakieru
– w razie spalenia będzie można naprawić tra−
fo. Przy nawijaniu uzwojenia należy zwracać
uwagę na trzy podstawowe rzeczy. Po pierw−
sze, emaliowa izolacja drutu nie może być za−
drapana, bo może się to zakończyć przebiciem
i spaleniem całej naszej pracy. Po drugie, zwo−
je muszą być nawijane bardzo starannie, blisko
siebie (chyba że nawijamy drutem
jest też pomyśleć o wyprowadzeniach. Osobi−
ście polecamy przylutowanie do początku
i do końca uzwojenia kilku cm linki miedzia−
nej w izolacji, która jest bardziej odporna na
wyginanie niż drut. Zarówno średnicę drutu
na uzwojenie pierwotne, jak i wtórne, oblicza
się stosownie do mocy transformatora (co
wiąże się z wielkością rdzenia). Dla począt−
kujących maniaków wysokonapięciowych
przedstawiamy kilka pomocnych wzorów od−
noszących się do powszechnie używanych
transformatorów sieciowych – patrz rysunek 3 .
grubość drutu trzeba natomiast wyliczyć
z mocy rdzenia
I =
gdzie:
I − prąd w amperach
P − moc rdzenia w watach
U − wtórne napięcie transformatora w woltach
Drut nawojowy na uzwojenie wtórne
transformatora zasilającego może mieć śre−
dnicę od 0,1mm do 1mm. Zawsze drut może
być grubszy, byleby zmieścił się na karkasie.
Gdy dostępny jest tylko goły rdzeń, kar−
kas należy wykonać we własnym zakresie.
Pomocą będzie
rysunek 4 .
x – grubość mate−
riału, z jakiego wy−
konujemy karkas
Rdzeń składa−
my w sposób ty−
powy dla rdzeni
z kształtek EI: na
przemian z oby−
dwu stron wkła−
damy kształtki E,
po wbiciu wszy−
stkich blach, w
szczeliny wkła−
damy „literki” I.
Lepszym rdze−
niem na transfor−
mator zasilający
jest wspomniany
wcześniej rdzeń
od telewizora Ru−
bin, ponieważ po−
siada on osobne karkasy dla uzwojenia pier−
wotnego i wtórnego, co zmniejsza ryzyko
przebicia. Warto minimalizować wszystkie
szczeliny pomiędzy blachami – w fabrycz−
nych rdzeniach nie ma z tym problemu. Jeżeli
kogoś interesują konkrety, oto dane naszych
transformatorów zasilających:
Mała „tesla”: rdzeń od telewizora Rubin,
moc podobno 200W, napięcie pierwotne
220V~, napięcie wtórne 5−6kV~, prąd ok.
30mA .
Średnia „tesla”: rdzeń robiony we wła−
snym zakresie (nie polecamy takich sposo−
bów początkującym, jest z tym dużo kłopo−
tów), moc 500W, napięcie pierwotne 220V~,
napięcie wtórne 7kV~, prąd ok. 60mA.
Rys. 3
Wzór na przekrój środkowej kolumny
rdzenia:
S = a*b gdzie a i b w [cm]
Wzór na moc, jaką można uzyskać z rdzenia:
P= 0,69S 2 (jeśli zdecydowaliście się na
rdzeń od Rubina, to ma on moc ok. 200W)
P − moc [W]
S − przekrój rdzenia w cm 2
Wzór na liczbę zwojów przypadających
na 1V dla tego transformatora:
Z = 45 / S
Wzór na liczbę zwojów uzwojenia pier−
wotnego i wtórnego:
Z1 = U1 * 0,9 * (45/S)
Z2 = U2 * 1,1 * (45/S)
Z1 – liczba zwojów uzwojenia pierwotnego
Z2 – liczba zwojów uzwojenia wtórnego
U1 – 220 V
U2 − 10000V (jest to najlepsze napięcie do
małych transformatorów Tesli)
Wzór na średnicę drutu w mm:
D = 0,8 * I
I – natężenie prądu w A
Jeżeli na transformatorze jest już uzwoje−
nie pierwotne przystosowane do pracy przy
napięciu 220V, to można je wykorzystać (zo−
stawić tak jak jest). Należy jednak uważać na
transformatory (Rubin), gdzie uzwojenia na−
wijane są aluminiowym drutem – nie jest to
optymalne rozwiązanie dla „tesli”. Przy sa−
modzielnym nawijaniu uzwojenia pierwotne−
go powinno się ściśle przestrzegać obliczonej
liczby zwojów, natomiast uzwojenie wtórne
radzimy nawijać na napięcie 10000V±30%.
Prąd uzwojenia wtórnego i wynikającą stąd
Rys. 4
<0,2mm)
i nie mogą na siebie nachodzić. Co tu dużo
mówić, musi to być zrobione jak w dobrej fir−
mie produkującej transformatory. Po trzecie,
należy zostawić ok. 10mm wolnego miejsca po
każdej stronie karkasu czyli na początku i na
końcu każdej warstwy. Zapobiega to później−
szym przebiciom między warstwami. Dobrze
Kondensator
Jest to kondensatorfoliowy, którego budo−
wę przedstawiamy poniżej.
Kondensator powinien mieć taką pojemność,
aby nastąpiło dopasowanie jego impedancji
i impedancji uzwojenia wtórnego transfor−
matora zasilającego. Maniacy mogą ją
zwiększać nawet o jakieś 40%. Trzeba tu
nadmienić, że zwiększenie pojemności kon−
densatora ponad obliczoną stworzy niedopa−
sowanie − krótko mówiąc, kondensator będzie
Elektronika dla Wszystkich
Wrzesień 2002
15
P
U
77810953.001.png
 
Projekty AVT
pobierał więcej prądu, transformator będzie
bardziej obciążony, jednakże przy pracy do−
rywczej nie ma to dużego znaczenia. Może
się zdarzyć, że kondensator będzie za duży,
transformator będzie go ładował powoli,
przeskoki na iskrowniku będą pojawiać się
stosunkowo rzadko i w gruncie rzeczy „te−
sla” nie będzie działać zbyt dobrze.
nie zgadza się z pojemnością nam potrzebną,
to tak korygujemy wpisywaną do programu
długość folii aluminiowej, aby trafić na wła−
ściwą pojemność. Program pyta także o dłu−
gość folii polietylenowej, która powinna być
o 20−30cm dłuższa niż folia aluminiowa. Ma−
jąc dokładne dane potrzebne do wykonania
kondensatora, wycinamy pasy folii polietyle−
nowej, na płaskim podłożu układamy połowę
z nich (tyle, ile trzeba na jedną przekładkę),
przykrywamy pasem folii aluminiowej, na−
stępnie lutujemy wyprowadzenia kondensato−
ra, po ich przylutowaniu taśmę aluminiową
przykrywamy następną przekładką złożoną
z pozostałych taśm folii polietylenowej, na to
kładziemy drugi pas foli aluminiowej i znowu
lutujemy wyprowadzenia, lecz po przeciwnej
stronie. Tak przygotowaną „kanapkę” nawija−
my na rurę PCV o średnicy np. 20mm. Musi−
my zwracać uwagę na to, aby pasy folii się nie
przemieszczały (dosyć trudne). Po nawinięciu
cały kondensator owijamy taśmą klejącą, a na−
stępnie tasiemkami zaciskowymi do przewo−
dów elektrycznych. Na koniec łączymy wy−
prowadzenia i pozostaje nam tylko umieścić
nasz kondensator w jakiejś obudowie. Tak
kończy się budowa podstawowej wersji kon−
densatora. Jeżeli ktoś chce, aby jego konden−
sator pracował dłużej jak kilka miesięcy, to
powinien zalać go olejem (najlepiej transfor−
matorowm). Jest to dosyć skomplikowana
procedura, jeżeli ktoś miał do czynienia z ole−
jem transformatorowym, to powinien wie−
dzieć, dlaczego. Nieobeznanych pragniemy
poinformować, że taki olej włazi w każdą
szczelinę, potrafi także wydostawać się z na−
czynia, wychodząc do góry po jego ściankach.
Nam, pomimo prób, nie udało się zalać du−
żych kondensatorów „tesli” olejem („ucie−
kał”), dlatego też nasze kondensatory czasem
ulegają przebiciu. Na pocieszenie dwa mniej−
sze kondensatory zalane olejem ani razu nie
uległy spaleniu. I tu dobra rada, należy pamię−
tać, że mało która guma potrafi uszczelnić
olej, dlatego nie radzimy stosować uszczelek.
Rysunek 5 pokazuje sposób układania
warstw folii polietylenowej i aluminiowej
w kondensatorze rolkowym.
Rysunek 6 przedstawia sposób zwijania
kondensatora rolkowego.
Istnieje też inny sposób wykonania kon−
densatora. Może to być tzw. kondensator
warstwowy. Jego budowa opiera się na wyci−
naniu i warstwowym składaniu kawałków fo−
lii aluminiowej na przemian z folią polietyle−
nową. Dokładne poskładanie takiego kon−
densatora jest trudniejsze i zajmuje więcej
czasu, ponadto z każdej warstwy folii alumi−
niowej trzeba zrobić wyprowadzenia. Kon−
densator ten ma jednak olbrzymią zaletę,
a mianowicie po jakimś niekontrolowanym
przebiciu i spaleniu w jakimś miejscu można
bez większych problemów go rozłożyć
i w razie potrzeby wymienić spaloną war−
stwę. W kondensatorze rolkowym jest to nie−
możliwe. Osobiście spaliliśmy dwa konden−
satory rolkowe przez brak doświadczenia.
Mimo to nie polecamy budowy kondensatora
warstwowego (strasznie dużo roboty).
C =
I wy
2
fU wy
U wy − Napięcie na wyjściu transformatora za−
silającego w woltach
I wy − Prąd, na jaki przewidziane jest uzwoje−
nie wtórne transformatora zasilającego
w amperach
C − Pojemność kondensatora w faradach
f − Częstotliwość sieci energetycznej w Pol−
sce 50Hz
Przykładowo: mamy transformator zasila−
jący o następujących parametrach uzwojenia
wtórnego: 7kV/60mA, po podstawieniu do
wzoru otrzymujemy pojemność kondensato−
ra w przybliżeniu równą 27nF.
Jeżeli wiemy, jaki konkretnie kondensator
jest nam potrzebny i mamy odpowiednie ma−
teriały, to po obliczeniu jego parametrów
(długość okładzin, grubość izolatora itp.),
najlepiej za pomocą takich programów jak
Capsolve, możemy przystąpić do budowy.
Program do obliczania kondensatorów
Capsolve można ściągnąć na przykład spod
adresu: www.myzlab.qs.pl/download.html
(strona też jest bardzo porządna).
Opiszemy teraz, jak zrobić kondensator
rolkowy, gdyż wykonanie go zajmie mniej
czasu i będzie łatwiejsze niż wykonanie kon−
densatora warstwowego (opisu budowy kon−
densatora warstwowego radzimy szukać w In−
ternecie). Aby zrobić własny kondensator rol−
kowy, potrzebne będą: folia aluminiowa (jed−
na rolka kuchennej folii aluminiowej wystar−
czy), folia polietylenowa o dowolnej grubości
(najlepiej 0,25mm). Ponieważ folia aluminio−
wa ma szerokość ok. 30cm, więc pasy folii po−
lietylenowej powinny być szersze po każdej
stronie o minimum 2cm, tak więc folia polie−
tylenowa powinna mieć szerokość 34cm. Te−
raz sprawdzimy, jaką grubość łączną powinna
mieć każda z przekładek kondensatora − po−
nieważ przyjmuje się 1,5mm foli polietyleno−
wej na każde 10kV napięcia zmiennego, więc
mając przykładowo transformator o napięciu
10kV, potrzebujemy dwóch przekładek o gru−
bości 1,5mm każda. Załóżmy, że mamy do
dyspozycji folię polietylenową o grubości
0,25mm, tak więc potrzeba będzie ułożyć na
sobie 1,5/0,25=6 warstw folii polietylenowej
(to jest jedna przekładka). Dane, które mamy
(całkowita grubość przekładki, szerokość folii
aluminiowej), wpisujemy do programy Ca−
psolve, dodatkowo przyjmujemy pewną przy−
padkową długość folii aluminiowej (np.1m),
po tych operacjach otrzymujemy pojemność
takiego kondensatora. Jeżeli jego pojemność
Rys. 5
Rys. 6
Uzwojenie pierwotne
części rezonansowej
(patrz fotografia 1, odnośnik nr 6)
Na wykonanie kilku zwojów uzwojenia pier−
wotnego (12 zwojów zupełnie wystarczy, za−
pobiegliwi mogą dać jeszcze pięć) potrzebne
będzie kilka metrów grubego przewodu. Mo−
że to być zwykły drut do instalacji elektrycz−
nych ze zdjętą izolacją o średnicy od 4 do 10
mm. Grubszego nie polecamy ze względu na
niemałe problemy z wyginaniem. Istnieje też
możliwość zastąpienia drutu miedzianą rurką
hydrauliczną – rozwiązanie lepsze, ale i bar−
dziej kosztowne. Uzwojenie to można wyko−
nać na trzy sposoby, pionowe ( rysunek 7a ),
które tak naprawdę nadaje się tylko do „Te−
sli” małych mocy, poniżej100W, lub do „Te−
sli półprzewodnikowych”, stożkowe ( rysu−
nek 7b ), zalecane przy małych i średnich,
oraz płaskie ( rysunek 7c ), zalecane przy du−
żych „teslach”. Przekroje poprzeczne uzwo−
jeń używanych w transformatorach Tesli ma−
łej, średniej i dużej mocy pokazane są na rysun−
ku 7. Uzwojenia pionowego nie polecamy.
Uzwojenie stożkowe powinno mieć kąt na−
chylenia uzwojenia do podstawy około 30 o .
Przetestowaliśmy wszystkie typy uzwo−
jeń i możemy śmiało powiedzieć, że płaskie
uzwojenie jest zdecydowanie najlepsze do
dużych „tesli”. Uzwojenie stożkowe nie
nadaje się do dużych transformatorów Tesli
ze względu na wyładowania na drodze
16
Wrzesień 2002
Elektronika dla Wszystkich
77810953.002.png 77810953.003.png
Projekty AVT
uzwojenie wtórne−pierwotne części rezonan−
sowej (po prostu czasem nasz piorun uderza
w ślimaka); nadaje się natomiast do „tesli”
średnich i małych, o mocach do 1000W.
Uzwojenie to wytwarza lepiej skierowane po−
le elektromagnetyczne, w konsekwencji czego
uzwojenie wtórne jest pobudzane bardziej
równomiernie. W obwodzie pierwotnym cew−
ki Tesli mamy do czynienia z wysokoprądo−
wymi oscylacjami o częstotliwościach radio−
wych i wartościach rzędu setek amperów.
Wielka częstotliwość wywołuje dodatkowo
efekt naskórkowy, który powoduje, że elektro−
ny poruszają się tylko w zewnętrznych war−
stwach przewodnika, nie wnikając głębiej.
nawiń drutem 0,35−0,45mm). Uzwojenie
wtórne powinno mieć średnicę 4...5 razy
mniejszą od wysokości. Dopuszczalne jest
stosowanie stosunku nawet 6:1. Powyżej tej
wartości pole elektromagnetyczne wytworzo−
ne przez uzwojenie pierwotne nie będzie
w stanie objąć zasięgiem całego uzwojenia
wtórnego, co w efekcie spowoduje, że ostat−
nie kilkadziesiąt lub nawet kilkaset zwojów
nie będzie absorbowało pola elektromagne−
tycznego. Jak to zwykle bywa, można nawi−
nąć mniej, można więcej. Ogólnie nie nawija
się mniej niż 400 i nie więcej niż 1500 zwo−
jów. Należy jeszcze wspomnieć, że jest to
cewka jednowarstwowa i nawijanie na niej
dwóch warstw jest niedopuszczalne. Jej gór−
ny koniec przymocowujemy do toroidu, dol−
ny zaś do uziemienia.
Na koniec najlepiej jest wszystko polakiero−
wać, co zapobiega rozwijaniu się zwojów (ra−
dzimy tego nie lekceważyć, mieliśmy już dwa
przypadki rozwinięcia się drutu, przy niewiel−
kich zmianach temperatur). Zapobiegliwi mogą
próbować rurę zalewać czymś od środka, ale
nie ma to sensu, nie mieliśmy żadnej awarii
uzwojenia wtórnego, jedynym godnym polece−
nia usprawnieniem jest zatkanie uzwojenia
dwoma kółkami wyciętymi np. ze sklejki na
wcisk. W górnym kółku można wywiercić
otwór na śrubę, do której będzie przymocowy−
wany toroid. I je−
szcze jedna uwaga:
nie radzimy wypro−
wadzać uzwojenia
środkiem rury, może
się coś przebić.
dzi bocznej (kołnierza). Dobrym rozwiąza−
niem byłaby kula, ale zdobycie metalowej
kuli (pustej w środku) jest dosyć trudne (ku−
le od dużych łożysk odpadają, są za ciężkie!).
Wielu konstruktorów, w tym także my, ro−
bi toroid z aluminiowej elastycznej rury wen−
tylacyjnej – rurę taką można łatwo wyginać
i formować. Stosuje się ją do przewodów ko−
minowych (wygląda jak harmonijka), powin−
na ona mieć średnicę 10 lub 11cm. W naszym
przypadku jest to właśnie taka rura. Toroid
ten spisuje się świetnie i wbrew pozorom
otrzymujemy z niego pioruny, a nie iskry (po−
mimo „harmonijkowego” kształtu). Po ufor−
mowaniu okręgu rurę taką zwyczajnie lutuje−
my, najlepiej lutownicą transformatorową
z użyciem dużej ilości cyny i kalafonii (to na−
prawdę da się zrobić, jak ktoś nie wierzy, za−
wsze może skleić). Średnica toroidu powinna
być 2 do 3 razy większa od średnicy rury, na
której nawinięte jest uzwojenie wtórne części
rezonansowej. Takie toroidy są najczęściej
stosowane ze względu na łatwość konstrukcji.
Tak więc nie ma sensu bawić się (chyba że się
komuś nudzi) w oklejanie go taśmą aluminio−
wą, czy szpachlowanie i szlifowanie itp.
Rys. 7
Łukasz Bajda
Radosław Szymczycha
Ciąg dalszy w kolejnym numerze EdW.
Następnym ważnym aspektem uzwojenia
pierwotnego jest rozmiar. Odstęp między−
zwojowy powinien wynosić ok. 1−2cm
(w małych „teslach” odstęp ten powinien wy−
nosić 1cm), odległość pierwszego zwoju od
uzwojenia wtórnego – około 3...7cm (w ma−
łych „teslach” odległość ta powinna wynosić
od 2 do 3cm). Izolatory dystansowe można
wykonać z drewna (sklejka). Zapobiegliwi
mogą je zrobić z bakelitu lub z pleksy (nale−
ży pamiętać, że plastik topi się w niskich
temperaturach, co może mieć znaczenie
w „teslach” dużych mocy, powyżej 1000W).
Rowki można wyciąć piłką do metalu lub
szlifierką (za wyjątkiem plastiku) po uprze−
dnim wytrasowaniu i nawierceniu otworów.
Trzeba także pod uwagę wziąć to, że uzwoje−
nie pierwotne jest „ślimakiem”, tak więc
rowki dwóch sąsiednich izolatorów dystan−
sowych muszą być względem siebie przesu−
nięte. Izolatorów dystansowych powinno być
od 6 do 8, przy ich mniejszej liczbie trudno
jest równo kłaść uzwojenie. Jeżeli ktoś
chciałby zrobić izolatory dystansowe do
uzwojenia stożkowego, to kąt nachylenia do
podstawy wynosi 30 o .
Toroid
(kula)
(patrz fotografia 1,
odnośnik nr 1)
Koniec uzwojenia
wtórnego podłączo−
ny jest do metalowe−
go (przewodzącego)
toroidu (może to być
kula). Generalnie,
czym toroid jest
gładszy, tym dłuższe
są iskry ( efekt
krawędziowy ). Nie
oznacza to wcale, że
toroid z ostrymi kra−
wędziami jest zły,
po prostu z takiego
toroidu będzie wyla−
tywało więcej krót−
szych iskierek.
Gładki toroid moż−
na na przykład wy−
konać z dwóch du−
żych metalowych
misek sałatkowych
po odcięciu lub ze−
szlifowaniu krawę−
Uzwojenie wtórne części
rezonansowej
(patrz fotografia 1, odnośnik nr 2)
Jest to cewka z rdzeniem powietrznym na−
winięta na plastikowej rurze. W zależności
od wysokości rury potrzeba około 0,2−1kg
(dla małych „tesli” 0,5kg z pewnością wystar−
czy) drutu miedzianego w emalii o średnicy
od 0,25 do 1mm (jeżeli robisz małą „teslę”,
Elektronika dla Wszystkich
Wrzesień 2002
17
77810953.004.png
Zgłoś jeśli naruszono regulamin