.. żyła tam w jaskini straszna, nienasycona smoczyca. Jeśli nie byłeś odpowiednio obleczony w zbroję - nie uniknąłeś pożarcia. Ale jeszcze gorszy los spotykał tych obitych w blachę. Twardzieli błyszczących, wypolerowanych, gładziutkich, ledwo się zginających, z wielkimi hełmami... No i najczęściej drżących okrutnie, trzęsących się jak osika z przerażenia. A smoczyca ma wszak swoje potrzeby. Przychodzi taki, stoi i wibruje. Żal sobie nie wsadzić...
Wilk i Czerwony kapturek leżą w łóżku, wilk ćmi papieroska, Kapturek ma moralnego kaca.- Sama zaczęłaś - tłumaczy się wilk - tymi durnymi pytaniami: "a dlaczego masz to takie wielkie, dlaczego masz takie wielkie tamto"..
Wchodzi Pinokio do sklepu z artykułami erotycznymi i sado-maso. Pyta:- Czy macie takie baaardzooo, ale naprawdę baaardzooo duuuże temperówki?
- Babciu, opowiedz mi bajkę!- W pewnym państwie była ogromna góra. Pośrodku tej góry ziała ogromna nora. A w norze tej był duży kryształowy pokój z dużym kryształowym łóżkiem pośrodku. I spała na tym łóżku zaczarowanym snem przepiękna księżniczka. I, by odczarować ją, powinien przybyć przepiękny książę i pocałować ją w usta...Babcia milknie.- No, no i jak, odczarowali ją?!- Coś ty, wnusiu! Dożyła do siedemdziesiątki, ośmioro urodziła - a i tak się nie obudziła...
Idzie sobie Czerwony Kapturek przez las, aż tu zza krzaków wyskakuje wilk.- Cześć wilku - krzyczy Czerwony Kapturek.- Co jest, nie boisz się? - pyta wilk.- A czego mam się bać?! Pieniędzy nie mam, a pieprzyć się lubię!
Królewna Śnieżka spotyka w lesie 3 krasnoludków.- Kim jesteście?- Siedmioma krasnoludkami!- Ale przecież...- Wiemy, wiemy..., mamy przejściowe problemy kadrowe.- Co z resztą?- Siedzą w Londynie pod zmywakiem.Spotyka Czerwony Kapturek w lesie wilka i wilk mówi:- Podaj mi adres babci, to Cię pocałuję tam gdzie jeszcze nikt Cię nie pocałował!Czerwony Kapturek odpowiada:- No to chyba w koszyczek...
chomik33210