00:00:13:Slayers NEXT 00:00:19:Rzeczy tak szybko przemijajš. 00:00:21:Chwile sš na kredyt. 00:00:22:Uciekam przez to miasto. 00:00:24:Do mnie, do sawanny. 00:00:26:Jakby z trudem... 00:00:27:...starajšc się być wolnym... 00:00:29:...chcę wypróbować całš tš moc! 00:00:33:Znam "Odpowied"... 00:00:35:...jest gdzie tam w jakim miejscu. 00:00:37:Odpowied, której wszyscy szukajš... 00:00:40:...od chwili swych narodzin. 00:00:43:Gdy wszystko już wyglšda na stracone... 00:00:45:...i nie ma żadnej ucieczki... 00:00:46:...zwracam się do swych marzeń! 00:00:49:Nie boję się, że kto mnie skrzywdzi... 00:00:53:...lecz nie jestem także silna. 00:00:57:To tylko dlatego, że nie mogę stać... 00:01:00:...i nic nie robić! 00:01:04:Więc biegnijmy biegnijmy! Chcę brnšć naprzód... 00:01:07:...i niech mnie nikt nie zatrzymuje! 00:01:11:W przyszłoci chcę odnaleć siebie samš... 00:01:14:...i sens mego życia! 00:01:32:wietnie, to dzieciak? 00:01:34:To tylko naiwny i płaski dzieciak. 00:01:38:Jeli traktuję czarodziejkę mogšcš |rzucić DRAGON SLAVE jak dziecko, to kto wie... 00:01:42:...może w ramach kary |będę musiał przestać jeć? 00:01:46:Cóż, w końcu jestem twoim ochroniarzem. 00:01:50:Lina! 00:01:53:Czy możesz brać pod |uwagę moje uczucia? 00:01:59:Nie wiem... |Do końca życia? 00:02:07:Lina... 00:02:15:Gourry! 00:02:52:Sen. 00:03:31:Mówiš: karm psa przez trzy dni, |a przywišżesz się do niego, co? 00:03:37:Cóż, to nic dziwnego. 00:03:40:Jestem już z Gourry'm |półtora roku. 00:03:42:Pokonalimy razem Mrocznego| Władcę i kopię Rezo... 00:03:46:Dołšczylimy do grupy teatralnej |i nawet przebrałam go za dziewczynę. 00:03:54:Mielimy wystarczajšco| przygód na trzy życia.. 00:03:59:Cišgle ze mnš jest, |więc chyba się do niego przyzwyczaiłam... 00:04:06:Ale... 00:04:08:Nigdy nie pomylałam, |że jego nieobecnoć tak mnie poruszy. 00:04:18:C... Co? 00:04:22:Czemu moje oczy... 00:04:35:Grony szermierz! |Podróż ku spotkaniu! 00:04:39:Dzień dobry! 00:04:46:Wszystko w porzšdku, |panno Lino? 00:04:48:Pewnie! |Wszystko gra. 00:04:50:Jednak miałam zły sen |i obudziłam się trochę nie w humorze. 00:04:54:Poranny zestaw |dla dwojga proszę! 00:04:59:Jak sšdzisz, |co powinnimy zrobić? 00:05:02:Niczego nie osišgniemy |tylko tu siedzšc. 00:05:07:Racja... 00:05:10:Moje niewinne serce jest| poszarpane na strzępy! 00:05:14:Sšdzę, że powinnimy odnaleć| tego przebiegłego Phibrizzo... 00:05:17:Nie o tym mówimy. 00:05:18:No to o czym?! 00:05:20:Jakby to spokojnie przemyleć,| to jednak spotkanie z Phibrizzo... 00:05:25:...jest spotkaniem |z bardzo potężnym Mazoku... 00:05:28:A o to doskonały sposób |na rozpoczęcie dnia! 00:05:30:Wszystko dla mnie |i Gourry nic mi nie będzie... 00:05:36:Panno Lino... 00:05:41:Lina, czy ty... 00:05:45:Widzicie, nie sšdzę, że jeli pójdę tam |i rzucę DRAGON SLAVE, to uratuję Gourry'ego. 00:05:52:Poza tym, on nie powiedział, |że go uwolni jeli tam przybędę. 00:05:57:Więc jeli się tam zjawię... 00:06:01:...może po prostu zabić Gourry'ego, |gdy tylko osišgnie swój cel. 00:06:05:Spójrzmy na to |z drugiej strony. 00:06:07:Bezpieczniej dla Gourry'ego| jako zakładnika... 00:06:09:...byłoby, gdybym się tam nie pokazywała. 00:06:13:Więc widzicie, kontynuowanie ucieczki |i nie pójcie do Sairaag... 00:06:17:...byłoby lepszym wyjciem. 00:06:24:Więc... |Zamierzasz go tam zostawić? 00:06:27:Tylko, że jednak on jest moim ochroniarzem |i nie mogę go zignorować. 00:06:33:Czyli mówi pani...?! 00:06:34:Idziemy. |Do Sairaag. 00:06:36:Ma pani rację, panno Lino! 00:06:37:Skoro już zadecydowalimy,| ruszajmy od razu! 00:06:41:Czekaj. |Idę sama do Sairaag. 00:06:49:Sama... Panno Lino, |czy powiedziała pani sama? 00:06:52:Wyglšda na to, że tylko |mnie Władca Piekieł chce. 00:06:56:Nie ma potrzeby, bycie i wy szli. 00:06:59:Masz rację. Żadne z nas nie ma wystarczajšcej| mocy, by chociaż drasnšć Władcę Piekieł. 00:07:03:Jeli pójdziemy z tobš, |będziemy tylko przeszkadzać. 00:07:06:Panie Zelgadis! 00:07:07:Jednakże, jeli jakim cudem |udałoby się Linie wygrać... 00:07:10:...nigdy bymy nie usłyszeli,| jak to się skończyło. 00:07:14:A perspektywa tego jest o wiele gorsza, |niż cokolwiek, co mógłby uczynić Władca Piekieł. 00:07:18:To pozostawia |nam jedyne wyjcie. 00:07:21:Tak jest! Wszyscy idziemy do Sairaag! 00:07:24:I gdy będziemy walczyć odważnie |i sprawiedliwie, to nasze nadzieje się spełniš! 00:07:28:Dokładnie. 00:07:30:Zel... 00:07:31:Jednak, zanim wyruszymy, chcę,| by jedno było jasne. 00:07:35:Cel Władcy Piekieł Phibrizzo. 00:07:39:To oczywiste, że on chce |by zrobiła co dla niego. 00:07:42:Chciałbym Lina, by wyjaniła czego... 00:07:43:Stop! 00:07:46:Nie musimy wiedzieć, |co planuje Phibrizzo. 00:07:50:Nie musicie?! 00:07:52:Ty, Amelio?! Panna Prawda i Sprawiedliwoć? 00:07:54:Tak. Wiemy, że to, co chce uczynić |Władca Piekieł nie jest dobre, prawda? 00:08:00:Tak sšdzę... 00:08:01:A jeli będę wiedziała, jaki jest jego plan, możliwe,| że będę chciała paniš powstrzymać, panno Lino... 00:08:07:Nawet za cenę porzucenia |pana Gourry'ego. 00:08:10:A tego bym nie chciała! 00:08:12:Rozumiem. Więc ja też |nie chcę wiedzieć. 00:08:14:Poza tym, samo stawianie pytań| nie zadziała na naszego wroga. 00:08:17:Jestecie tego pewni? 00:08:18:Nie obchodzi mnie, czy jestemy pewni, czy nie. 00:08:20:Wszyscy idziemy ratować pana Gourry'ego.| Czy to niewystarczajšcy powód? 00:08:24:Amelia... 00:08:34:No to chodmy do Sairaag!| Bym mogła się zemcić! 00:08:38:No i może też uratować Gourry'ego. 00:08:57:Nie powiniene się martwić. Jestem pewien,| że Lina i reszta pójdš do Sairaag. 00:09:01:A gdy już tam będš, to |rozpocznie się prawdziwa zabawa. 00:09:04:Tak czy siak, chcę by walczył z Linš. 00:09:08:I przyłóż się do tego! 00:09:10:Inaczej mój plan nie zadziała. 00:09:22:FIRE BALL! 00:09:28:Wiem, że chce się odstresować po tym, co |przydarzyło się panu Gourry'emu, ale... 00:09:33:FIRE BALL! 00:09:35:FIRE BALL! 00:09:47:Skarby! Skarby! 00:09:50:Cóż, słuchaj... 00:09:51:Jedyna rzecz, potrafišca |ukoić delikatne serce dziewicy! 00:09:54:Muszę obniżyć swój poziom |stresu zanim trafimy do Sairaag... 00:09:57:...bymy mogli uratować Gourry'ego, tak? 00:09:59:Tak sšdzę, ale... 00:10:00:Poza tym, ci gocie byli kanciarzami!| Mała kara dla nich! 00:10:03:Domyliłam się, że to kara... 00:10:05:Wyglšda na to, że kto nie| został wystarczajšco ukarany... 00:10:09:BURST RONDO! 00:10:12:Jeszcze raz! 00:10:15:O nie! 00:10:21:T- Ty! 00:10:23:Panno Lino. Panno Amelio. |Panie Zelgadis... 00:10:26:Minęło trochę czasu. 00:10:27:Sylphiel?! 00:10:28:Panna Sylphiel! 00:10:29:Nie widzielicie |mojej białej flagi? 00:10:35:C- Co tu robisz?! 00:10:38:Widziałam płomienie i domyliłam się,| że mogła zostać popełniona straszliwa zbrodnia. 00:10:42:Mylałam, że może dwa gangi walczš ze sobš... 00:10:44:...i przyszłam by sprawdzić czy |nikt nie potrzebuje uleczenia i wtedy... 00:10:47:...znalazła się nie po tej| stronie BURST RONDO. 00:10:49:Czy to wasza stara znajoma? 00:10:51:Stała się okropna rzecz. 00:10:54:Sšdziłam, że jeste kim |z grupy bandytów. Przepraszam. 00:10:57:Już widzę, jak ona w to wierzy. 00:10:59:Nie, to ja byłam nieostrożna.| A tak przy okazji panno Lino? 00:11:04:Nie widzę to z tobš| kochanego Gourry'ego. 00:11:07:Chyba nie... Panno Lino, chyba go pani| nikomu nie sprzedała?! 00:11:09:Widzisz... 00:11:11:No to, czy ukradła mu Miecz wiatła,| a jego ciało wrzuciła do rzeki? 00:11:15:Czemu się tak na mnie patrzysz? 00:11:17:To gdzie on jest? 00:11:20:G- Gourry... 00:11:21:Gdzie on jest?! 00:11:23:Gourry... 00:11:24:...został porwany przez |Władcę Piekieł Phibrizzo. 00:11:46:Więc to się wydarzyło. 00:11:47:Nie przejmuj się tym, co ci powiedziałam.| Tak czy siak, sšdzę, że najlepiej byłoby... 00:11:50:...dla ciebie, gdyby |wróciła do swojego wujka. 00:11:54:Innymi słowy, Gourry został |zabrany, by zwabić cię do Sairaag? 00:11:59:No tak. Co w tym stylu. 00:12:02:Naprawdę? Bo ja |też idę do Sairaag. 00:12:06:Do... Do Sairaag? 00:12:08:Słyszałam dziwne |rzeczy od podróżnych. 00:12:12:Ci, który wędrowali przez |Sairaag mówiš, że drzewo umarło. 00:12:17:Masz na myli to |gigantyczne drzewo? 00:12:20:Umarło? Czy chodziło im o to,| że powaliło się lub zostało cięte? 00:12:24:Nie, tak jak mówiš.| Wyglšda na martwe. 00:12:27:Poza tym, słyszałam,| że tam znów jest Sairaag! 00:12:31:Miasto? 00:12:32:Miasto, które zostało zniszczone, gdy| walczylimy z Kopiš Rezo? Z powrotem jest normalne? 00:12:36:Tak. Czy sšdzicie, że ma |to co wspólnego z tym... 00:12:38:...że Władca Piekieł porwał kochanego Gourry'ego |i chce cię zwabić do Sairaag? 00:12:43:Możliwe. 00:12:44:Dlatego mówię, że nie mogę |trzymać się od tego z daleka. 00:12:47:Więc dla kochanego Gourry'ego |użyję przemocy! Pieniędzy! Seksapilu! 00:12:52:Użyję wszystkiego, co mogłoby |pomóc uratować Gourry'ego z ršk Władcy Piekieł! 00:12:57:Użyjesz pieniędzy |i seksapilu na Władcy Piekieł? 00:12:59:Chodmy, panno Lino! Do Sairaag! 00:13:03:Nic cię od tego nie odwiedzie, nie? 00:13:14:Panno Lino? 00:13:15:Jeli odzyskamy kochanego| Gourry'ego w całoci... 00:13:17:...to zastanawiałam się czy mogłabym| podróżować z wami przez jaki czas. 00:13:21:Pewnie. Czemu nie? 00:13:23:W porzšdku? 00:13:24:Mamy już pięć osób w drużynie. |Posiadanie szeciu nie będzie wielkš różnicš. 00:13:29:A co pani zrobi, gdy go uratujemy| od Władcy Piekieł, panno Lino? 00:13:34:A co innego? Zażšdam od niego |Miecza wiatła jako zapłatę! 00:13:37:N- Nie to miałam na myli. 00:13:40:Panno Lino, kiedy mi powiedziała,| że podróżujesz z kochanym Gourry'm... 00:13:44:...dla jego Miecza wiatła, prawda? 00:13:46:Tak. 00:13:47:Czy to wcišż jest powodem |waszych wspólnych podróży? 00:13:52:Jeli o to ...
MlSlACZEK