CSI - 4x10 - Coming Of Rage.txt

(27 KB) Pobierz
00:00:00:www.napiprojekt.pl - nowa jakoć napisów.|Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.
00:00:41:Szefie!|Szefie!
00:00:44:Mamy problem!
00:01:16:Cóż, czysta powierzchnia|jest idealna do badania.
00:01:19:Taa, cóż, to może być|jedyna dobra rzecz.
00:01:24:Sprawdziłem portfel, brak prawa jazdy.
00:01:27:Nic o nim nie wiemy.
00:01:29:Dzieciak wyglšda na nieletniego.|Coroner stwierdził, że nie żyje od ponad 12 godzin.
00:01:34:To stało się podczas tego weekendu.
00:01:45:Zamierzasz zabrać ten kawałek|ubrania z jego ręki?
00:01:47:Jeszcze nie.
00:01:49:Pomóż mi z tym.|Masz jaki pomysł?
00:01:54:Cóż, opierajšc się...
00:01:56:Na spodniach na wysokoci kolan,|powiedziałbym...
00:01:59:Że to zbrodnia z namiętnoci.
00:02:04:Bioršc pod uwagę brutalnoć...
00:02:09:Dla mnie wyglšda to na działanie w szale.
00:02:12:{y:b}{s:24}CSI:|{y:b}CRIME SCENE INVESTIGATION|04x10 - Coming Of Rage
00:02:44:Wie pan, każdego dnia tracę godzinę|na sprzštanie butelek po piwie i petów.
00:02:49:Dzieciaki robiš sobie tutaj miejsce spotkań, co?
00:02:51:Jasne. Mylš, że skoro w domu|nie ma zamków, to należy do nich.
00:02:54:Cóż, to miejsce przestępstwa,|więc teraz należy do nas.
00:02:57:Tak, na jak długo?
00:02:59:Tyle ile będzie trzeba.
00:03:01:Wie pan, sam mam w domu dwoje nastolatków,|i wiedzš, że należy szanować własnoć innych ludzi.
00:03:04:Kto ich nakarmi,|kiedy za dzisiejszy dzień nie dostanę wypłaty?
00:03:08:Nie jestem w stanie ci odpowiedzieć.
00:03:18:Przyjrzyjcie się jego głowie,|powiedzcie mi, co widzicie.
00:03:29:Zdecydowanie uraz tępym narzędziem.
00:03:30:To główka młotka.
00:03:33:Sšdziłem, że to powiesz.
00:03:37:Cóż, wiemy, że ludzie często popełniajš|przestępstwo w miejscu, które znajš.
00:03:55:Chyba sobie kpisz.
00:04:04:Pobiorę próbki krwi i sprawdzę,|czy wszystko należy do niego.
00:04:18:Grissom?
00:04:25:Cóż, to powinno pomóc.
00:04:29:Wymienię młotek na ruby|(screw- ruby, pójć z kim do łóżka).
00:04:31:Poproszę nazwisko.
00:04:33:Ja powiem ci moje, ty powiesz mi swoje.
00:04:36:Daj spokój, mała.
00:04:37:Spędzam tutaj, z tymi brzydkimi głupkami, cały dzień.|Pojawia się ładna dziewczyna.
00:04:40:Chcę się trochę rozerwać.
00:04:41:Taa, kiedy mam do czynienia|z morderstwem, też jestem napalona.
00:04:56:- Dobra robota. Dzięki, Davidzie.|- Koledzy...
00:04:58:Hej...
00:04:59:Pani Marlene Mitchell, 32 lata.
00:05:02:Widoczna rana postrzałowa w klatce piersiowej.
00:05:04:Rana wlotowa, brak rany wylotowej.|Brak innych widocznych obrażeń.
00:05:09:Wiemy, kto jš zastrzelił?
00:05:10:Sprawdziłem wszystkich jej znajomych.|Nikt nie ma broni.
00:05:14:Kilku funkcjonariuszy sprawdza okolicę|na wypadek, gdyby broń porzucono.
00:05:18:Postrzał zakończył kłótnię.
00:05:19:Nikt niczego nie widział?|Nikt niczego nie słyszał?
00:05:21:- Nie.|- Kto kłamie.
00:05:26:- To jej mšż?|- Obecny.
00:05:28:Ten drugi...|To jej były.
00:05:32:Ciekawe spotkanie rodzinne.|Kto wpadł na tak genialny pomysł?
00:05:35:Mitchellowie się wprowadzali.
00:05:37:Były wpadł, żeby się przywitać.
00:05:39:Ty też nie lubisz,|kiedy zwykłe czeć zmienia się w strzelaninę?
00:05:43:Poszukam ladów prochu u obu.
00:05:46:Proszę pana?
00:05:48:Muszę sprawdzić|pana ręce pod kštem P.
00:05:51:Co to jest?
00:05:53:lady Prochu.
00:05:54:Czemu?
00:05:55:Żeby wykluczyć, że pan to zrobił.
00:05:58:Myli pan, że zastrzeliłem swojš żonę...
00:06:00:Dzień po naszym miesišcu miodowym.
00:06:04:Włanie wnosilimy swoje rzeczy.|Jej były, Todd, pojawił się.
00:06:08:Wie, że nie wolno mu się|do niej zbliżać na mniej niż 90 metrów.
00:06:13:Ale przyszedł.
00:06:15:Skończcie!|Proszę?
00:06:17:Marlene?
00:06:19:Dzwoń po karetkę.
00:06:23:Mylałem, że to atak serca.
00:06:27:Potem zobaczyłem krew.
00:06:29:Tak, ale masz zakaz zbliżania się do niej.|Nie powinno cię tu być.
00:06:33:Dziękuję.
00:06:42:Wšchaj!
00:06:44:Gotowi na spacer?
00:06:45:Ona zawsze spaceruje.
00:06:47:Dzięki.
00:06:48:lad!
00:07:13:To niezłe miejsce,|żeby zgubić lad.
00:07:15:Taa. Mamy 5 milionów receptorów|zmysłu powonienia.
00:07:18:Penny ma 220 milionów.|Widzi wiat inaczej.
00:07:41:Wyglšda na to,|że podejrzany zatrzymał się tutaj.
00:07:57:Szukaj, Penny.|Szukaj
00:08:07:Wyczuła co w koszu na mieci.
00:08:19:Na razie nic, ale Penny znajdzie|cokolwiek, czego dotykali.
00:08:30:Zaczynamy.|Co ma.
00:08:39:Jak mylicie?|Kupił nowe ciuchy, starych się pozbył?
00:08:42:W tym swetrze brakuje tego,|co ten martwy dzieciak miał w ręce.
00:08:44:Więc...
00:08:46:Szukamy dziewczyny,|która kupiła nowe ubranie...
00:08:50:Kolczyki i kawę.
00:08:55:Właciwie to zmrożone Cappuccino.
00:08:58:Zakrzepła krew w osierdziu.|Serce przyjęło kulę na siebie.
00:09:02:To tłumaczy, dlaczego po prostu upadła.
00:09:04:Taa, w momencie była martwa.
00:09:08:Kula nadal jest w sercu.
00:09:20:Zaczynamy.
00:09:25:Tutaj.
00:09:30:Cóż, wyglšda na...|9 mm.
00:09:34:Powiadomię Vegę.
00:09:35:Prawie nieuszkodzona.
00:09:37:Chcesz pełnić honory?
00:09:39:Jasne.
00:09:51:Włanie tak.
00:09:58:10 centymetrów?|To bardzo płytko.
00:10:02:Standardowa kula pistoletowa penetruje|ciało na głębokoć 30 centymetrów.
00:10:05:Zgadza się.
00:10:06:Pomożesz mi?
00:10:07:Jasne.
00:10:12:Kšt ku dołowi wynoszšcy 85 stopni?
00:10:14:Cóż, to...|Prawie jak zwykle.
00:10:17:Kšt przy większoci ran postrzałowych|wynosi około 90 stopni.
00:10:21:Dziękuję, doktorze.
00:11:25:Mówi się, że w USA, rednio siedem razy dziennie|znajdujesz się w polu widzenia kamery.
00:11:29:Id do centrum handlowego,|i możesz pomnożyć to razy trzy.
00:11:30:Sšdzę, że to dobrze dla nas.|Pomylę dwa razy zanim przymierzę nowš bluzkę.
00:11:34:Cóż, według prawa nie wolno umieszczać|kamer w przebieralni, ale...
00:11:37:Przepisy sobie, a życie sobie.
00:11:39:Nasza dziewczyna kupiła ubranie o 20.31.|Przejrzyjmy film z przebieralni od godziny 20.00.
00:11:52:Zatrzymaj.
00:11:54:To nasz sweter.
00:11:56:A to nasza dziewczyna.
00:11:57:Zrobiła wyjcie.
00:11:59:"Wyjcie?"
00:12:00:Moja dziewczyna zawsze tak robi.
00:12:02:Znajduje co, co się jej podoba, urywa metki|w przebieralni, zanosi je do sprzedawcy...
00:12:06:I wychodzi w nowych ciuchach.
00:12:07:Chodzisz ze swojš dziewczynš na zakupy?|To miłe.
00:12:12:Cóż, możesz zebrać odciski palców z paragonu.|DNA ze swetra. I masz twarz.
00:12:15:Jeste blisko.
00:12:16:Spójrz na niš. Jest nieletnia.|Zapłaciła gotówkš.
00:12:18:Nie będzie jej w żadnej z naszych baz danych.|Bez nazwiska nie mamy za wiele.
00:12:22:Ok, na jednym z naszych młotków jest krew.
00:12:24:Pasuje do ofiary.
00:12:25:Czy Greg sprawdził ubranie ze mietnika?
00:12:27:Taa.|Tutaj też krew pasuje.
00:12:29:Ok. Więc pytanie brzmi, jakie jest powišzanie|pomiędzy tš dziewczynš
00:12:34:i budowlańcem?
00:12:36:Panie Curtwell, gdzie pan był w ten weekend?
00:12:39:Wędkowałem w Tahoe.
00:12:41:- Złapał pan co?|- Nie, nic się nie skusiło na przynętę.
00:12:44:- Był kto z panem?|- Nie.
00:12:47:Jak długo tam pan był?
00:12:49:Od pištku do niedzieli.
00:12:51:Posłuchajcie, mylałem, że przyszedłem tutaj,|żeby zabrać mój młotek.
00:12:54:Czy kiedy zostawił pan|swoje narzędzia na budowie?
00:12:56:Nie ma szans.|Ten młotek jest idealnie wyważony.
00:13:00:Więc jak wyjanisz|obecnoć na nim krwi?
00:13:03:I swoje rany.
00:13:06:Cóż, to budowa.
00:13:09:Ludzie robiš sobie krzywdę.
00:13:11:Krew, którš znaleziono na twoim młotku...
00:13:15:Pasuje do tego dzieciaka.
00:13:26:To ten martwy dzieciak z domu?
00:13:28:Taa.
00:13:30:Nigdy mu się nie przyjrzałem.|Nie przyjrzałem...
00:13:32:Ja... Ja...|Nie byłem w rodku.
00:13:37:A co z niš?
00:13:43:To moja młodsza siostra, Ashley.
00:13:47:Czemu?|Co ona ma z tym wspólnego?
00:13:51:Ty nam powiedz.
00:13:58:Moi rodzice zginęli|w wypadku samochodowym cztery lata temu.
00:14:02:Bardzo mi przykro.
00:14:04:Twój brat, Gregory,|jest twoim opiekunem, prawda?
00:14:08:Tak.
00:14:09:I zostawił cię samš w domu|przez cały weekend?
00:14:13:- Często wyjeżdża.|- Ok.
00:14:16:Czemu nie powiesz mi,|co stało się ostatniej nocy?
00:14:20:Poszłam do centrum handlowego,|żeby kupić co do zjedzenia.
00:14:24:Zawszę chodzę na skróty przez budowę.
00:14:28:Mój brat zawsze mi mówi,|żebym tego nie robiła...
00:14:31:Ale to pozwala mi zaoszczędzić|jakie 10 minut.
00:14:33:To ma sens.
00:14:37:Co stało się póniej?
00:14:39:Cóż, ten chłopak ze szkoły...
00:14:41:Brian...
00:14:43:Pojawił się znikšd.
00:14:45:Czy znasz nazwisko Brian'a?
00:14:47:Tak.
00:14:48:Nazywa się...
00:14:50:Haddick.
00:14:52:Na pierwszym roku chodzilimy razem do klasy.
00:14:56:Więc w każdym razie...
00:14:58:Powiedział, że uciekł mu kot...
00:15:02:I czy pomogę mu go szukać.
00:15:05:I pomogła?
00:15:09:Kot.
00:15:11:Jestem taka głupia.
00:15:13:Nie jeste głupia, Ashley.
00:15:17:Wiem, że to trudne...
00:15:20:Gdybymy mogły przez to przejć,|od poczštku do końca,
00:15:23:tylko ten jeden raz.
00:15:29:Więc weszlimy do tego domu...
00:15:36:No chod.|Popiesz się.
00:15:39:Wydaje mi się,|że widziałem, jak wchodził.
00:15:40:Jakiego jest koloru?
00:15:41:Szary.
00:15:43:Tutaj, kiciu, kiciu.
00:15:48:Spodoba ci się to, ty brudna suko.
00:15:55:Im bardziej krzyczałam,
00:15:58:tym bardziej mu się to podobało.
00:16:07:W gwałcie nie chodzi o seks.
00:16:09:Chodzi o przemoc.
00:16:17:Była pod cianš.
00:16:29:Czy widziała,|kto uderzył Brian'a?
00:16:34:Ashley, po tym co się stało...
00:16:37:Poszła na zakupy?
00:16:39:Czułam go na całym moim ciele.
00:16:42:Chciałam się tego pozbyć.
00:16:45:I kupiła kawę i kolczyki.
00:16:51:Co?
00:16:55:Kupiłam te rzeczy?
00:17:00:Pamiętam jedynie,
00:17:03:że kupiłam nowe ubranie|i poszłam do domu.
00:17:08:Dlaczego w moje rodzinie|dziejš się ...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin