Prolog.pdf

(119 KB) Pobierz
382858861 UNPDF
Prolog
Rok Mieiąc Godina, tego w jego życiu nie było Był tylko ca nic nie nacący i puty Pre etki
lat życie ( a racej egytencja)ogranicało i do iedenia w otelu poród cterech cian
Mylałmylał o dawnym życiu ,o prełoci Dieo w dieo prewijał wyblakłe karty wpomnieo
prepełnione cciem ,miłocią ,tera prypominały mu co miał, cego nigdy nie odyka , co
utracił na wiecnod Zadawał obie codiennie tyiące pytao ,na żadne nie uykał odpowiedi
Zatanawiał i co robił le ale do głowy nie prychodiła mu żadna odpowied Wracał ciągle do
prełoci nie wracając uwagi na codiennod Wiediał że co wymyka mu i rąk ,ale nie mógł
roumied co .Prytulał do pieri wój najwikzy skarb, łoty piercionek, który był jedyną pamiątką
z tamtego okresu.
Zgłoś jeśli naruszono regulamin