DOM.pdf

(73 KB) Pobierz
DOM-MASZYNĄ DO MIESZKANIA, CZYLI SKĄD SIĘ WZIĘŁY TAPCZAN-PÓŁKI
DOM-MASZYNĄ DO MIESZKANIA, CZYLI SKĄD SIĘ WZIĘŁY TAPCZAN-PÓŁKI?
Czy zastanawialiście się kiedyś w jaki sposób architektura pokonała drogę między wielkimi mieszkaniami
pełnymi mebli tak niewygodnych, jak starych i ciężkich a małymi pokojami w wielopiętrowych blokach? Czy
rzeczywiście jest to TYLKO kwestia wynalezienia taniego budownictwa dla potrzeb nowego socjalistycznego
społeczeństwa?
Czy wiecie, że te wcześniej wspomniane niewygodne meble były symbolem nie tylko zamożności rodziny, ale i
jej głębokich szlachetnych korzeni? Że wypadało mieć w domu stół po przodkach, a kwestia efektownej aranżacji
wnętrza nie była taka znowu istotna?
Architektura wnętrz długo torowała sobie drogę w świecie, w którym zaznaczenie indywidualności we własnym
mieszkaniu miało znaczenie drugorzędne. Poniższy tekst to tylko wprowadzenie do zagadnienia. Opisuje
przykładowy blok-dzieło architektury, które kiedyś stanowiło ogromny przełom w budownictwie, a teraz
(gwarantuje!) żadne z Was nie zwróciłoby nań uwagi...
JAK INŻYNIEROWIE STAWALI SIĘ TAK WAŻNI JAK ARCHITEKCI?
Druga połowa XIX wieku to początek wielkiej ery techniki i przemysłu. Pojawiły się nowe materiały
wykorzystywane w budownictwie - żelazo, stal, żelazobeton. I chociaż ciągle powstają budowle, których nie
sposób oderwać od "korzeni", od spuścizny minionych wieków, to jednocześnie tworzy się coś zupełnie nowego,
nowy postępowy nurt w architekturze, który nie przetwarza, nie powiela dawnych motywów. Teraz modę
dyktować zaczynają nie architekci a inżynierowie-konstruktorzy.
Pierwsze obiekty "nowej myśli", to hale fabryczne, mosty i pawilony wystawowe. Konstrukcja zostaje wydobyta na
pierwszy plan, czysta konstrukcja, użytkowa i nie wymagająca dekoracji w historycznych stylach.
W 1836 roku I.K. Brunel przerzuca przez dolinę rzeki, pod miastem Bristol w Anglii, wiszący na stalowych linach
most drogowy.
W 1851 roku powstaje pod Londynem hala wystawowa o imponujących rozmiarach. Dzięki zastosowaniu przez
wykonawcę (J.Paxtona) prefabrykacji i zmechanizowanego montażu Kryształowy Pałac wznoszony jest zaledwie
przez cztery miesiące.
W 1889 roku powstaje w Paryżu, jako symbol międzynarodowej wystawy, wieża Eiffla.
W 1901 roku w Szwajcarii budowane są pierwsze żelbetonowe mosty Maillarta.
W tym samym czasie T. Garnier kreśli we Francji prekursorskie plany miasta przemysłowego, a August Perret po
raz pierwszy stosuje konstrukcję żelbetonowego szkieletu do architektury mieszkaniowej, wznosząc
wielopiętrową kamienicę w Paryżu.
W 1910 roku Adolf Loos projektuje w Wiedniu willę (dom Steinera), której budowa zostaje wstrzymana, ponieważ
fasady budynku całkowicie pozbawione są ozdób.
Technika zaczyna coraz mocniej zbliżać się do człowieka, jego najbliższe otoczenie ma się niedługo radykalnie
zmienić i, zgodnie z nowym nurtem, stać funkcjonalne. Pojawiają się grupy postępowych architektów, którzy swą
twórczością otworzą drogę architekturze XX wieku - Walter Gropius, Ludwik Mies van der Rohe, Frank Lloyd
Wright i główny bohater tej historii - Le Corbusier.
Wpływ samego tylko Le Corbusiera na architekturę europejską został porównany do wpływu, jaki w przeszłości
wywarł Palladio. "Żyjemy w okresie pozytywnych następstw teorii Le Corbusiera, ale także w okresie
nieuchronnych następstw jego oczywistych błędów"(Charles Jencks). Domy, w których żyje większość
współczesnych, kształty naszych funkcjonalnych lub "funkcjonalnych" mieszkań to takie właśnie następstwo,
pozytywne lub błędne... Ocenę pozostawiam czytelnikowi.
FUNKCJONALIZM, CZYLI CO POPARŁY FEMINISTKI
Rewolucja przemysłowa przełomu wieków nie dotyczyła tylko wielkich inwestycji użytkowych, wkraczała również
coraz silniej w obręb życia codziennego ludzi, w szczególności kobiet. Mieszkania pozbawione zostały dużej
ilości (lub wogóle) służby, zaopatrzone w radio, telefon, lodówkę, odkurzacz, klimatyzację. A to wszystko niewiele
miało wspólnego z tradycyjnym pojęciem mieszkania. Dom przestał być rezydencją, reprezentacyjnym tłem dla
jego mieszkańców, stał się obiektem użytkowym w pełnym tego słowa znaczeniu. Znika pojęcie bezcelowej
dekoracji, nie mają racji bytu przedmioty pozbawione funkcji. Architekt został zmuszony do poznania
podstawowych zasad rządzących funkcjonowaniem mieszkania oraz do ich przewartościowania. Odtąd człowiek,
mieszkaniec miał przestać dopasowywać się do warunków narzuconych mu przez kształt domu. O tej
rewolucyjnej zmianie podejścia do pojęcia domu świadczy najlepiej chyba znane powiedzenie Le Corbusiera:
"Dom - maszyną do mieszkania". Nie oznaczać to miało oczywiście sprowadzenia domu do roli bezdusznego
przedmiotu. Na każdym bowiem domu musi się odbić indywidualność jego mieszkańców.
Dom miał się upodobnić do maszyny poprzez standaryzację i uprzemysłowienie, dobre wyposażenie i łatwą
obsługę. Tak, żeby można go było porównać z masowo produkowanym, popularnym samochodem.
Dom powinien przypominać maszynę dobrym przygotowaniem do spełniania swych czynności. Projekt powinien
być inspirowany racjonalizmem i pozbawiony odziedziczonych uprzedzeń.
"Takie problemy, jak łazienka, kuchnia, plan i cała organizacja domu zostały w wieku XIX usunięte w cień przez
przewagę strony dekoracyjnej. Młody prąd w architekturze przekreślił całą gospodarkę fasadową, koncentrując
się na zagadnieniu funkcjonalności. To ograniczenie okazało się znakomitym procesem kuracyjnym... Architekt
1
 
staje się znów specjalistą tworzący ramy dla życia mieszkańców domu. Otwiera dom, kształtuje pomieszczenia
wewnętrzne, tworzy typy mebli i odkrywa własne sumienie społeczne."(Siegfried Giedion)
Jak już wspomniałam największe zmiany techniczne w domu i warunkach jego prowadzenia nastąpiły w sferze
dotyczącej życia kobiety. Tradycyjna kuchnia ulega więc największym przekształceniom. Same kobiety czynnie
brały udział w formułowaniu postulatów dotyczących tych przekształceń. Domagały się takiego
zagospodarowania powierzchni, aby ich praca stała się łatwiejsza, aby mogły wyeliminować zbędne czynności.
To wszystko miało pozwolić kobiecie na uzyskanie większej ilości czasu na życie rodzinne i upragnione życie
społeczno-polityczne.
Wzorców kuchni idealnej, idealnego miejsca pracy szukały chociażby w budowie kuchni okrętowej... "Kuchnia
okrętowa na parowcu ma wszystkie środki pomocnicze i urządzenia niezbędne do przygotowania posiłku dla 200
osób, rozmieszczone w jednym pomieszczeniu... zaplanowanym tak skoncentrowanie, że kucharz sięgnąć może
po wszystko, co mu jest potrzebne, robiąc zaledwie jeden lub dwa kroki." (Catherine Beecher)
Tak więc głównym zadaniem dla architektów i projektantów stało się racjonalne, właściwe uchwycenie procesów
roboczych i odpowiednie rozmieszczenie sprzętów dla wyeliminowania zbędnych ruchów i czynności.
W Ameryce o współczesną kuchnię walczyły kobiety, w Europie ten sam problem podjęli po pewnym czasie
młodzi architekci, w 1923 wystawa Bauhausu w Weimarze, rozwiązania J.J.P. Ouda i Wrighta. Kuchnia w ciągu
kilkudziesięciu lat z wielkiego pomieszczenia przekształciła się w małe laboratorium.
Podobną rewolucję musiały przejść i inne pomieszczenia.
W 1925 roku na wystawie paryskiej stanął pawilon grupy L` Esprit Nouveau Le Corbusiera, wtedy pojęcie
umeblowania zastąpiło słowo - wyposażenie.
"Wyposażenie było wynikiem studiów nad różnymi elementami potrzeb domowych człowieka i uporządkowania
tych potrzeb. Prosta skrzynka zastąpiła wiele różnorodnych mebli. Umieszczona raz w ścianie, raz na ścianie i
tak podzielona, że znajdowała się wszędzie tam, gdzie wymagała tego codzienna praca mieszkańców, oraz w
takiej formie aby jak najlepiej spełniała swoje zadania.
Skrzynie tworzyły całe umeblowanie tego domu, pozostawiając jak najwięcej miejsca wolnego. Pozostały tylko
krzesła i stoły. Ale studia nad ich formą doprowadziły do nowych zadań i postawiły przed nami nie tyle
konieczność zmiany ich formy, ile konieczność zmiany funkcji. Człowiek siedzi przy różnych okazjach w różny
sposób i temu muszą odpowiadać nowe formy krzeseł, bez trudu kształtowane z rurek metalowych.
Osiągnęliśmy tu nowy system organizacji mieszkania." - wspomina Le Corbusier.
BLOK, CZYLI MASOWA JEDNOSTKA MIESZKALNA
Znamy już ogólne przesłania dotyczące funkcjonalnych, dobrze zorganizowanych mieszkań. Kolejnym ważnym
przesłanie była masowość ich produkcji.
Le Corbusierowi dopiero w latach 1947-52 udało się uzyskać zgodę na budowę masowej jednostki
mieszkaniowej (Unite d`Habitation) w Marsylii. "Cite Radieuse" i "Cite Jardin Vertical", Miasto Promienne i Miasto
Pionowych Ogrodów, ten obiekt stał się jednym z symboli architektury Le Corbusiera (choć po jego budowie Le
Corbusier został oskarżony o zeszpecenie francuskiego krajobrazu, a lekarze stwierdzili, że życie w Unite będzie
powodowało choroby umysłowe mieszkańców).
Zdecydowanie różni się on od większości wznoszonych do tej pory domów czynszowych w Europie bądź w
Ameryce, których mieszkania - jeśli domy są tak potężne, jak ten - ustawione są niezależnie od siebie, w
szeregu, jedno obok drugiego lub jedno nad drugim, jak pudełka. Jednak u Le Corbusiera jedność (unite)
wynikała niejako programowo, kilkaset mieszkań w jednym bloku mieszkalnym miało stanowić organiczną i
funkcjonalną całość z niezbędnymi instytucjami usługowymi.
Jedynie data wybudowania tego obiektu jest późna. Projekt jego powstania jest wcześniejszy (1907), a konkretne
rozwiązania sięgają lat dwudziestych.
Wzorami które zainspirowały Le Corbusier były: klasztor, statek (kuchnia na parowcu ?!) i falanster. Podobnie,
jak klasztor miał Unite zapewniać mieszkańcom możliwość całkowitego odosobnienia, przewidując coś na kształt
mniszej celi dla każdego członka rodziny, a zarazem służyć życiu zbiorowemu, spełniając dwadzieścia sześć
różnych funkcji społecznych - od sali gimnastycznej do centrum handlowego. Tysiąc sześciuset mieszkańców
miało współżyć ze sobą nie tracąc nic ze swojego indywidualizmu, gdyż każde mieszkanie jest oddzielone
akustycznie i ma kontakt z pobliskimi górami i nadmorskim krajobrazem. Sam gmach Unite jest przytłaczający.
Le Corbusier porównywał go do Partenonu, gdzie "Ogarnia cię nieuchronność ludzkiego losu. Partenon -
straszliwa maszyna - ściera na proch wszystko i dominuje".
Ogromne loggie dołączone zostały do mieszkań i stanowią elewację budynku. Dwa pomocnicze korytarze łączą
się w jeden korytarz centralny, w tak zwana wewnętrzną ulicę, po czym - dzięki bardzo pomysłowemu ustawieniu
przebiegają przez cały budynek nie na każdym, lecz na co trzecim poziomie.
Budynek ma 165 metrów długości, 56 metrów wysokości i jest stosunkowo płytki (24 m). Dzięki temu
dwupoziomowe mieszkania rozciągają się na cała szerokość, co 7umożliwia zwrócenie ich w najbardziej
pożądanym kierunku - na wschód lub zachód - i zapewnia dobrą wentylację. Cały budynek wsparty jest na 17
parach filarów, w wyżłobieniach których znajdują się kanały i przewody Nad filarami umieszczona została
kondygnacja techniczna, tutaj znajdują się urządzenia klimatyzacyjne, maszynownie urządzeń dźwigowych, itd.
W budynku znajduje się dokładnie 337 mieszkań o różnych wielkościach. Najmniejsze mieszkania
zaprojektowane zostały z myślą o ludziach samotnych i bezdzietnych małżeństwach, natomiast w największych
można swobodnie urządzić się mając nawet ośmioro dzieci. Pełna wykoś dwupoziomowego mieszkania wynosi
4,80 m, a szerokość 3,66 m. Wspomniana już głęboka loggia osłania przed słońcem dwupoziomową bawialnię.
Pozostałe pomieszczenia mają już tylko 2,26m wysokości. Kuchnia, która stanowi jedną całość z bawialnią
zaopatrzona jest w mechaniczną wentylację. Transportowanie przedmiotów i zsyp śmieci odbywa się przez
2
 
korytarze wewnętrzne lub odpowiednie szyby.
Każde z mieszkań ma jednak być "świątynią życia rodzinnego" skupiającego się wokół matki i codziennych
posiłków. Dlatego w mieszkaniach pośrodku jest zawsze kuchnia, skąd matka ma kierować życiem rodzinnym.
Sypialnie dzieci mają wprawdzie nie więcej niż dwa metry szerokości, a więc przypominają bardziej przedziały
kolejowe, są jednak silnie oświetlone śródziemnomorskim światłem, a loggie powiększają optycznie przestrzeń.
Pomieszczenia meblowane są użytecznymi przedmiotami o jasno sprecyzowanej funkcji. Dla oszczędności
miejsca powstają zupełnie nowe meble, na przykład znane nam pod nazwą "tapczan-półka", chowane w
konstrukcję wykorzystywaną jako regał - zwykłe łóżko...
Mniej więcej w połowie budynku, jedna nad drugą rozciągają się dwie ulice handlowe przeznaczone dla
mieszkańców domu. Są tu sklepy, restauracje, herbaciarnia, fryzjer, apteka i mały hotelik przeznaczony dla
przyjeżdżających w odwiedziny. Inne obiekty użyteczności publicznej znajdują się na dachu budynku - punkt
obserwacyjny, kino na wolnym powietrzu, sala gimnastyczna i żłobek wraz z przedszkolem.
Mieszkańcy Unite d`Habitation maja możliwość życia w odosobnieniu, ale także stwarzania społecznych więzi
(korzystając z centrum), oto wszakże chodziło Le Corbusierowi.
A CO NA TO KRYTYCY?
Krytycy uznali, że pomysł, jak każdy, ma swoje dobre i złe strony. Zarzucano mu, że głosząc ideę dopasowania
architektury do człowieka, dopasowuje człowieka do architektury. Do racjonalnych wnętrz pasować miał jedynie
trzeźwy, zorganizowany człowiek, wymarzony wzorzec użytkownika nowej architektury. Usunięto z kręgu jego
zainteresowań wszystko, co nie pasowało do prostych, higienicznych wnętrz, a tym samym wysterylizowano
również i jego potrzeby
Jednak w Unite d`Habitation nadal mieszkają ludzie. "Ściany we wszystkich mieszkaniach, w których byłem
obwieszone były najróżniejszymi drobiazgami. Jest to architektura, która prowokuje, aby ją zmieniać i nadawać
jej indywidualny charakter"(Charles Jencks).
Sam Le Corbusier odcinając się od jednostronnego rozumienia sloganu o "domu - maszynie do mieszkania"
powiedział:
"Czy istnieje piękno, poezja i harmonia w domu współczesnego człowieka, czy panuje tam tylko mechaniczna
funkcja maszyny do mieszkania ? Mnie się zdaje, że dążenie do harmonii jest najpiękniejszą ludzką
namiętnością."
3
 
Zgłoś jeśli naruszono regulamin