25. Suma Teologiczna - Tom XXV.pdf

(881 KB) Pobierz
Tom 25
Tom 25
BÓG – CZŁOWIEK
SYN MARYI
( 3, qu. 16 – 37 )
Przełożył i objaśnieniami zaopatrzył:
X. St. Piotrowicz
1
ZAWARTOŚĆ TOMU 25
1.
Traktat: BÓG-CZŁOWIEK, SYN MARYI 3. q. 16-37
2.
Odnośniki
3.
Objaśnienia tłumacza
2
ZAGADNIENIE 16.
CHRYSTUS ROZPATRYWANY POD KĄTEM BYTU
I STAWANIA SIĘ
Rozpatrzmy z kolei następstwa zjednoczenia. Po pierwsze w odniesieniu do
samego Chrystusa; po drugie — do Boga Ojca; po trzecie — do nas.
Pierwszy temat nasuwa dwa zagadnienia: w pierwszym rozpatrzymy momenty
harmonii w Chrystusie pod kątem bytu i stawania się. Drugi — pod kątem jedności.
Pierwsze zagadnienie ujmiemy w dwunastu pytaniach:
1. Czy prawdziwe jest powiedzenie: „Bóg jest człowiekiem”?
2. Czy prawdziwe jest powiedzenie: „Człowiek jest Bogiem”?
3. Czy Chrystusa można nazywać człowiekiem Pańskim?
4. Czy można orzekać o Synu Bożym to, co przysługuje synowi człowieczemu i
odwrotnie?
5. Czy to, co przysługuje Synowi Człowieczemu, można orzekać o naturze Bożej, a o
naturze ludzkiej to, co przysługuje Synowi Bożemu?
6. Czy prawdziwe jest powiedzenie: „Syn Boży stał się człowiekiem”?
7. Czy prawdziwe jest powiedzenie: „Człowiek stał się Bogiem”?
8. Czy prawdziwe jest powiedzenie: „Chrystus jest stworzeniem”?
9. Czy prawdziwe jest powiedzenie w odniesieniu do Chrystusa: „Ten oto człowiek
zaczął istnieć”, bądź też: „Ten oto człowiek był zawsze”?
10. Czy prawdziwe jest powiedzenie: „Chrystus, jako człowiek, jest stworzeniem”?
11. Czy prawdziwe jest powiedzenie: „Chrystus, jako człowiek, jest Bogiem”?
12. Czy prawdziwe jest powiedzenie: „Chrystus, jako człowiek, jest hipostazą lub
osobą”?
Artykuł 1.
CZY PRAWDZIWE JEST POWIEDZENIE:
„BÓG JEST CZŁOWIEKIEM”?
Na pozór nie, bo:
1. Wszelkie zdanie twierdzące o rzeczywistości, która wykracza poza ramy pojęć, jest
błędne. Otóż zdanie: „Bóg jest człowiekiem” jest wypowiedzią tego rodzaju, gdyż
pomiędzy formą oznaczoną przez podmiot a formą oznaczoną przez orzeczenie jest
krańcowa różnica. Omawiana wypowiedź jest zdaniem twierdzącym, przeto, jak się
zdaje, jest błędna.
2. Między Osobami Boskimi istnieje większa zbieżność niż między naturą ludzką a
Boską. Otóż w tajemnicy Trójcy Przenajświętszej nie orzekano żadnej Osoby o
pozostałych, nie mówimy bowiem, że Ojciec jest Synem lub odwrotnie. Wy-daje się
więc, że i natura ludzka nie może być orzekana o Bogu w taki sposób, jak w zdaniu:
„Bóg jest człowiekiem”.
3
3. Atanazy mówi,1) że „jak dusza i ciało jest jednym człowiekiem, tak Bóg i człowiek
jest jednym Chrystusem”. A więc, skoro błędem byłoby twierdzenie, że dusza jest
ciałem, błędne jest również zdanie, że Bóg jest człowiekiem.
4. Wszystko, co orzekamy o Bogu w sensie absolutnym, abstrahując od relacji, jak
wiemy,2) przysługuje całej Trójcy świętej i poszczególnym Osobom. Otóż wyraz
człowiek nie oznacza relacji, lecz byt samoistny. Użycie go jako orzeczenia w zdaniu
o Bogu prowadzi do wniosku, że człowiekiem jest cała Trójca Przenajświętsza i każda
Osoba Boska. A to jest oczywistym błędem.
A JEDNAK powiedziano o Chrystusie:3) „Mając naturę Bożą wyniszczył samego
siebie, przyjąwszy naturę sługi, stawszy się podobnym do ludzi i dla swego sposobu
życia uznany był za człowieka”. Tak więc Ten, który ma naturę Bożą, jest
człowiekiem. Ale posiadający Bożą naturę jest Bogiem. Więc Bóg jest człowiekiem.
WYKŁAD. Zdanie „Bóg jest człowiekiem” zostało uznane za prawdziwe przez
wszystkich chrześcijan, ale nie wszyscy rozumieją jednakowo sens tego zdania.
Niektórzy przyjmują je biorąc terminy nie we właściwym znaczeniu. Manichejczycy
bowiem mówiąc, że Słowo Boże jest człowiekiem, utrzymują, że nie jest człowiekiem
rzeczywistym, lecz że był podobny do człowieka. Twierdzą oni bowiem, że Syn Boży
przyjął ciało widmowe. Powiedzenie, że Bóg jest człowiekiem, byłoby wówczas
analogiczne do powiedzenia, że posąg miedziany jest człowiekiem, bo jest do
człowieka podobny. Także i ci, którzy zakładają, że w Chrystusie dusza nie była
połączona z ciałem, nie uznają tego, że Bóg jest człowiekiem prawdziwym, lecz że
nazywa się go człowiekiem w sensie przenośnym ze względu na części, z których się
składa. Oba te mniemania zostały już obalone.4)
Inni pisarze natomiast przyjmują rzeczywistość człowieka, lecz przeczą temu, że
mowa tu o Bogu. Mówią bowiem, iż Chrystus — Bóg-Człowiek, nie jest Bogiem ze
swej istoty, lecz przez partycypację, mianowicie przez łaskę, podobnie jak wszyscy
inni święci mężowie zwani „bogami”. Góruje On wszakże nad nimi obfitością łaski.
W tym rozumieniu słowa: „Bóg jest człowiekiem” nie mówią o prawdziwym Bogu,
posiadającym Bożą naturę. Na tym polega herezja Fotyna, obalona już w poprzednich
wywodach.5)
Inni przyjmują to zdanie uznając prawdziwość obu terminów i twierdząc, że Chrystus
jest zarazem prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem. Tym niemniej nie
ustrzegli się oni przed błędem w orzekaniu. Ich zdaniem powiedzenie, że Bóg jest
człowiekiem, ma za podstawę jedność godności, władzy, miłości, zamieszkania.
Nestoriusz zdanie: „Bóg jest człowiekiem” tłumaczy tak, jak gdyby pod nim nie
należało rozumieć czegoś innego, jak zjednoczenie Boga z człowiekiem przez
zamieszkanie w nim, przez miłość, przez udział człowieka w Boskiej władzy i
dostojeństwie. Podobny błąd popełniają ci, którzy zakładają w Chrystusie istnienie
dwóch hipostaz czy dwóch osobników. Nie podobna bowiem, by spośród dwóch
rzeczy różniących się co do swej samoistności jedna mogła być orzekana o drugiej w
sposób ścisły, (1) Możliwe to tylko w mowie operującej obrazami tam, gdzie chodzi o
rzeczy podobne do siebie. Tak można powiedzieć na przykład, że Piotr jest Janem, bo
ich coś łączy. Wymienione poglądy zostały już również obalone.6)
4
Toteż zakładając zgodnie z wiarą katolicką, że prawdziwa natura Boska została
zjednoczona z prawdziwą naturą ludzką nie tylko w jedności osoby, lecz w jedności
hipostazy lub samoistności, stwierdzamy prawdziwość omawianego zdania.
Uwzględniamy nie tylko prawdziwość terminów, mianowicie takt; że Chrystus jest
prawdziwym Bogiem l prawdziwym człowiekiem, lecz także prawdziwość orzekania.
Nazwa oznaczająca naturę wziętą ogólnie, w konkretnym przypadku może być użyta
na oznaczenie tego, co jest objęte zakresem danej natury, podobnie jak nazwa
„człowiek” może oznaczać konkretną jednostkę. Analogicznie nazwa „Bóg” ze
względu na właściwy jej sposób oznaczania może, jak wiemy,7) oznaczać Osobę Syna
Bożego. Otóż o każdym podmiocie należącym do jakiejś natury możemy orzekać
prawdziwie i w sensie właściwym nazwę oznaczającą tę naturę w jej konkretnym
bytowaniu. Tak np. możemy powiedzieć zgodnie z prawdą i w sensie właściwym, że
Sokrates jest człowiekiem i Platon jest człowiekiem. Otóż skoro Osoba Syna Bożego,
oznaczona tu nazwą „Bóg”, jest podmiotem, w którym się skonkretyzowała natura
ludzka, można zgodnie z prawdą i w sensie właściwym wypowiedzieć zdanie, że Bóg
jest człowiekiem, zakładając, iż wyraz „Bóg” został tu użyty na oznaczenie Osoby
Syna Bożego.
Ad 1. Musimy przyznać, że kiedy dwie różne formy nie mogą współistnieć w jednym
podmiocie, powstaje zdanie zawierające wewnętrzną sprzeczność. Podmiot tego
zdania oznacza jedną z tych form, a orzeczenie drugą. Lecz jeśli dwie formy mogą
współistnieć w jednym podmiocie, nie ma sprzeczności wewnętrznej, lecz może być
zbieżność, jak w zdaniu: „Biały człowiek jest muzykiem”. Otóż natura Boska i ludzka,
choć różnią się między sobą w stopniu najwyższym, przez tajemnicę Wcielenia
współistnieją w jednym podmiocie. obie przez swoją istotę, żadna z nich nie jest tam
przypadłościowe. I dlatego to zdanie: „Bóg jest człowiekiem” nie zawiera w sobie
sprzeczności wewnętrznej, ani skojarzeń przypadłościowych, lecz dotyczy związku
istotowego. I wyraz „człowiek” jest orzekany o Bogu nie przy-padłościowe, lecz jako
coś, co ze swej istoty jest orzekane o podmiocie, przy czym racją orzekania nie jest
natura oznaczona terminem „Bóg”, lecz podmiot posiadający tę naturę, a stanowiący
hipostazę natury ludzkiej. (2)
Ad 2. Trzy Osoby Boskie współistnieją w naturze, stanowią jednak różne hipostazy,
żadna przeto nie może orzekać czegoś o innej Osobie. Inaczej jest w tajemnicy
Wcielenia: natury, skoro się różnią między sobą, nie mogą być orzekane o sobie
nawzajem, jeśli są wzięte w oderwaniu od osoby, bo natura Boska nie jest naturą
ludzką. Lecz skoro obie współistnieją w tym samym osobniku, mogą być w danym
konkretnym przypadku orzekane o sobie nawzajem.
Ad 3. Dusza i ciało są to terminy abstrakcyjne, (3) podobnie jak bóstwo i
człowieczeństwo. W konkretnym wypadku natomiast mówimy o tym „co duchowe”,
bądź też „co materialne lub cielesne”. W podobny sposób używamy tu nazw „Bóg" i
„człowiek”. Toteż w obu wypadkach nie orzekamy jednego pojęcia abstrakcyjnego o
drugim, lecz tylko nazwę konkretną o konkretnym bycie.
Ad 4. Nazwa „człowiek” przysługuje Bogu ze względu na zjednoczenie osobowe,
oznaczające pewien określony stosunek. Toteż do tej nazwy nie stosuje się reguła
dotycząca operowania nazwami orzekanymi o Bogu, przysługującymi Mu absolutnie
od wieków.
5
Zgłoś jeśli naruszono regulamin