Dzień gaśnie w szarej mgle.
Wiatr strąca krople z drzew
Sznur kormoranów w locie splątał się
Pożegnał ciepły dzień
Ostatni dzień w mazurskich stronach
Zmierzch z jezior żagle zdjął,
Mgieł porozpinał splot
Szmer tataraku jeszcze dobieg- nas
Już wracać czas.
Noc się przebrała w czerń
To smutny lata zmierzch.
Już kormorany odleciały stąd
Poszukać ciepłych stron,
powrócą z wiosną na jeziora.
Nikt nas nie żegna tu.
Dziś tak tu pusto już.
Mgły tylko ściga wśród sitowia wiatr
gosiaczek1979