KŁOPOTY Z RPięcioletnia siostra Kasipoważny dylemat miała,jak to w takim wieku bywaR wymówić nie umiała.Babcia wzięła się na sposób,wciąż zadaje jej pytaniaco to za ptak na podwórkugrzebie w ziemi już od ranaZnosi jajka i ma pierze,i zanim słoneczko wstajerobi sobie toaletęi na spacer się udaje.Wnusia na to babciu dlogato nasa pstlokata kulkaco w płocie dziulę znalazła i uciekła nam z podwólka. Zrozpaczona babcia płacze,tato łapie się za głowę,dziadek omal nie padł trupem,gdy usłyszał tę wymowę.Mama, tato, babcia, dziadekwielki kłopot z tym R mają,od rana do późnej nocyproblem ten wciąż omawiają.Chcą nauczyć swoją wnusięprawidłowej R wymowy,nie ma dnia ani godziny,by nie było o R mowy.Nie pamięta już rodzinajak różnie z tym R bywało,jaki kłopot z tą literąstarsze pokolenie miało.R. Sobik
luiza29