SERCA DWA...SMUTKI DWA Roniesz jak młody bóg,na moich ramionach jak drzewo,którego nikt,nikt ni pokona Dałam ci wolę istnienia, dałam ci siłę tworzenia Nowy,nieznany lad,nad twojš głowš, może jest snem,a może koronš zostań więc ogiem i drzewem Między mnš,ziemiš a niebem Więc teraz serca mam dwa,smutki dwa i miłoć po kres,i radoć bez łez wieczory długie i złe,krótkie dnie więc całuj mnie częciej bo nie wiem jak będzie Ojciec twój pędziwiatr,uwieć mnie zdołał tulił jak cenny skarb w swoich ramionach dałam mu wolę istnienia, dałam mu siłę tworzenia Więc teraz serca mam dwa,smutki dwa i miłoć po kres,i radoć do łez wieczory długie i złe,krótkie dnie więc całuj mnie częciej, bo nie wiem jak będzie,gdy odejdziesz
mm130