Hadisy.doc

(114 KB) Pobierz

WIELKA WYPRAWA NA BADR

 

 

Doszła uszu proroka wieść, że Abu Sufian ibn Harb przybywał z Syrii z wielką karawaną pełną towarów i pieniędzy, należącą do Kurajszytówów. Z karawaną szło około trzydziesu osób, wśród nich Machrama ibn Naufal oraz Amr ibn al As.

O poniższych wydarzeniach opowiadali mi Muhammad ibn Muslim al Zuhri oraz Asim ibn Umar ibn Katada oraz Abdullah ibn Abu Bakr oraz Jazid ibn Ruman na podstawie tego co powiedział mu Urwa ibn Zubar a także wielu innych uczonych. Wszystkie te relacje zebrałem opisując bitwę pod Badr.

Powiadają, że skoro tylko Prorok usłyszał o tym, że Abu Sufian przybywa z Syrii, zwołał muzułmanów i rzekł: "Oto karawana Kurajszytów z ich własnością. Idźcie i napadnijcie na nich, jeśli Bóg pozwoli, będziecie mieli duże łupy." Ludzie odpowiedzieli na wezwanie; niektórzy chętnie, inni bez entuzjazmu, bo nie sądzili, że Prorok sam wyruszy na wyprawę.

Abu Sufian, kiedy już był blisko Hidżazu, wypytywał każdego jeźdźca o wieści, aż dowiedział się, że Muhammad wzywał swych towarzyszy do wyprawy przeciw niemu i jego karawanie. Przestraszył się, wezwał Damdama ibn Amra al-Ghifariego i posłał go do Mekki. Kazał mu wezwać Kurajszytów by bronili swej własności i powiedzieć im, że Muhammad ze swymi towarzyszami zaczaili się na karawanę. Damdam popędził do Mekki co tchu.

(...)

Basbas i Adi ruszyli naprzód, aż dotarli do Badr, tam zatrzymali się na wzgórzu w pobliżu wody. Wzięli ze sobą stary bukłak i zeszli by nabrać wody, gdy nad wodą przebywał Madżdi ibn Amr al-Dżuhani. Adi i Basbas słyszeli dwie wiejskie dziewczyny omawiające sprawę jakiegoś długu. Jedna mówiła do drugiej: "Jutro lub pojutrze będzie tędy przechodzić karawana, ja się zatrudnię przy karawanie i wtedy oddam ci pieniądze." Madżdi powiedział "Dobrze" i uzgodnił z nimi warunki. Adi i Basbas podsłuchali rozmowę i wrócili do Proroka, by mu powiedzieć co słyszeli.

Abu Sufian dla bezpieczeństwa szedł przodem przed karawaną. Przybył nad wodę i pytał Madżdiego, czy nic podejrzanego nie widział. Madżdi odparł że nie, tylko dwóch jeźdźców zatrzymalo się na wzgórzu i nabrało wody do bukłaka. Abu Sufian podszedł do miejsca gdzie oni się zatrzymali, podniósł kawałek wielbłądziego łajna, rozkruszył je i znalazł w nim pestki daktyli. "Na Boga!" zawołał, "Taką paszę mają tylko w Jathrib!" Natychmiast wrócił do swych towarzyszy i skierował karawanę w kieunku morza, zostawiając Badr po lewej stronie.

(...)

Widząc, że karawana uniknęła niebezpieczeństwa, Abu Sufian pchnął posłańco do Kurajszytów z wieścią: "Wyruszyliście bronić swej karawany, swoich ludzi i swej własności, skoro więc Bóg ich ocalił, wracajcie!" Abu Dżahl odpowiedział: "Na Boga, nie zawrócimy nim nie dojedziemy do Badr." Badr był miejscem, gdzie Arabowie mieli doroczne jarmarki. "Spędzimy tam trzy dni, zarżniemy kilka wielbłądów, będziemy ucztować i pić wino, a dziewczęta będą dla nas grały. Arabowie usłyszą, żeśmy przybyli gromadą i będą nas szanować w przyszłości. Jedźmy więc!"

(...)

Kurajszyci dojechali do wzgórza al-Akankal i tam się zatrzymali. Koryto uedu Jaljal było pomiędzy Badr i wzgórzem al-Akankal, za którym rozbili się Kurajszyci, natomiast źródła w Badr były dalej w stronę Medyny. Bóg zesłał deszcz, który zamienił miękki piasek uedu w twardą powierzchnię, dzięki temu Prorok poruszał się szybko, natomiast Kurajszyci poruszali się powoli. Prorok i jego towarzysze śpieszyli się ku źródłom i kiedy dotarli do piewszego z nich, zatrzymali się.

(...)

Kurajszyci wyruszyli o świcie. Kiedy Prorok zobaczył ich schodzących ze wzgórza al-Akankal w dolinę, zawołał: "O Boże! Oto nadchodzą Kurajszyci w swej próżności i pysze, nie wierząc Tobie, a Twego proroka nazywając kłamcą! O Boże, ześlij pomoc, którą mi obiecałeś. Zniszcz ich dziesiejszego dnia!"

(...)

Muhammad ibn Muslim ibn Szihab al-Zuchri powiedział mi, że Abdullah ibn Thalaba ibn Su'ajr al-Udhri, sojusznik klanu Zuhra, powiedział mu, że kiedy wojownicy podchodzili do bitwy i byli coraz bliżej siebie, Abu Dżahl zawołał: "O Boże! Zniszcz dziś tego, co badziej niż ktokolwiek zerwał więzy pokrewieństwa i spowodował naganną sytuację!" W ten sposób sam na siebie wydał wyrok śmieci.

Wtedy Prorok podniósł garść kamyków i zwracając się w stronę Kurajszytów, rzekł: "Niech szczezną!" Rzucił kamyki w ich stronę i kazał swoim towarzyszom ruszyć do ataku. Wróg został rozgromiony. Bóg sprawił, że ich dowódcy zostali zabici, a szlachetnie urodzeni wzięci do niewoli.

(...)

Po skończonej bitwie Prorok nakazał odnalezienie Abu Dżahla pośród zabitych. Opowiedział mi to Thaur ibn Jazid na podstawie tego, co usłyszał od Ikrimy, który usłyszał to od ibn Abbasa; to samo opowiedział mi Abdullah ibn Abu Bakr. Pierwszym, który dotarł do Abu Dżahla był Mu'adh ibn Amr ibn al-Dżamuh (...), który opowiadał: "Słyszałem, że ludzie mówią, że Abu Dżahl jest w gęstwie i że nie można go dostać. Usłyszawszy to, postanowiłem się tym zająć. Kiedy zbliżyłem się doń na odległość ciosu, ciąłem go tak, że stopa i pół nogi odleciały daleko, niczym pestka z moździerza, w którym tłucze się daktyle. Jego syn Ikrima ciął mnie w ramię tak, że odpadło i zawisło tylko na skórze, ale w wirze bitwy zostawiłem go. Walczyłem cały dzień ciągnąc ramię za sobą, a kiedy za bardzo mnie zaczęło boleć, przydepnąłem je nogą i oderwałem." Mu'adh żył później aż do panowania Osmana.

(..)

Abdullah ibn Mas'ud znalazł Abu Dżahla, kiedy Prorok kazał go szukać wśród zabitych. Abdullah opowiadał, że znalazł go jeszcze dychającego i położył mu nogę na szyi (za to, że kiedyś w Mekce Abu Dżahl uderzył go i podrapał) i powiedział: "Więc w końcu Bóg cię pokarał, bezbożniku?"

(...)

Ludzie z klanu Machzum opowiadają, że ibn Mas'ud mawiał: "Powiedzial do mnie - 'wysoko zaszedłeś, prostaczku.' Wtedy odciąłem mu głowę i przyniosłem Prorokowi mówiąc: 'Oto głowa tego bezbożnika Abu Dżahla!' Prorok zawołał: 'Na Boga, który nie ma towarzysza, naprawdę?' (...) 'Tak', powiedziałem i rzuciłem głowę pod nogi Proroka, a on dziękował Bogu."

 

 

 

O KAMIENIOWANIU CUDZOŁOŻNIKÓW

 

Ibn Sihab al-Zuhri powiedział mi, że słyszał jak pewien uczony z Muzajny opowiadał Saidowi ibn al-Musajjabowi, że Abu Hurajra opowiadał, że żydowscy rabini zebrali się w swej szkole, kiedy Posłaniec Boży przybył do Medyny. Pewien żonaty mężczyzna popełnił cudzołóstwo z zamężną kobietą, a oni mówili: "Wyślijcie ich do Mahometa, spytajcie co Prawo mówi na ten temat i zostawcie mu orzeczenie kary. Jeśli każe wykonać tadżbih (na który składa się biczowanie sznurem z palmowego włókna umoczonego w dziagciu, poczernienie ich twarzy i obwożenie ich siedzących na ośle twarzą do ogona), posłuchajcie go, bo to znaczy że jest królem i macie mu wierzyć. Jeśli każe ich ukamieniować, to znaczy że jest prorokiem i strzeżcie się go, bo może wam odebrać to co macie." Przyprowadzono tych dwoje do Mahometa i wyjaśniono o co chodzi. Posłaniec Boży poszedł spotkać rabinów w ich szkole, chciał spotkac uczonych, a oni przedstawili mu Abdullaha Ibn Suriję.

Członek klanu Kurajza powiedział mi, że Abu Jasir i Ualab ibn Jahuda tam byli i Posłaniec Boży wypytywał ich aby dotrzeć do sedna sprawy, a oni, wskazując na miejsce gdzie siedział Abdullah ibn Surija, powiedzieli: "Ten jest najbardziej uczony w Torze wśród żyjących." On był wśród nich najmłodszy. Kidy byli sami, Posłaniec Boży wymógł pod przysięgą odpowiedź na pytanie czy Tora nie nakazuje kamieniować cudzołożników. "Tak," odparł tamten, "oni doskonale wiedzą, o Abdul Kasim, że jesteś prorokiem posłanym przez Boga, ale są zazdrośni." Posłaniec Boży wyszedł do nich i zadecydował, że ci dwoje mają być ukamieniowani u wrót meczetu. (...) później jednak Ibn Surija przeczył temu, że Mahomet jest prorokiem.

(...)

Muhammad ibn Talha ibn Jazid ibn Rukana powiedział mi, że Ismail ibn Ibrahim powiedział mu, że Ibn Abbas opowiadał mu, że Posłaniec Boży kazał ich ukamieniować i ukamieniowano ich u wrót meczetu. Kiedy ten żyd poczuł pierwszy kamień, pochylił się nad kobietą i starał się ją osłonić, aż oboje zostali zabici.

(...)

Salih ibn Kajsan al-Nafi, wyzwoleniec Abdullaha ibn Umara, powiedział mi, że Abdullah ibn Umar opowiadał: 'Kiedy Posłaniec Boży orzekł wyrok, poprosił o Torę. Rabin siedział tam i czytał, ale przykrył dłonią fragment o kamieniowaniu. Abdullah ibn Salam uderzył go po ręce, wołając: "To, o Posłańcy Boży, jest fragment o kamieniowaniu, którego on nie chce ci przeczytać!" Posłaniec Boży powiedział: "Biada wam, żydom! Co was skłoniło do porzucebnia Bożego nakazu, który trzymacie w rękach?! Oni mu odrzekli: "Wyrok wykonywano do momentu, kiedy pewien członek rodziny królewskiej i szlachetnego pochodzenia popełnił cudzołóstwo i król nie pozwolił go ukamieniować. Później ktoś inny popełnił cudzołóstwo i król chciał go ukamieniować, ale mu powiedzieli - Nie, póki nie ukamieniujesz tego a tego. W końcu zgodzili się załatwić sprawę przez tadżbih i przestali stosować kamieniowanie. Posłaniec Boży powiedział: "Ja jestem pierwszym, który przywraca przykazanie Boga i jego Księgi i nakazuje je wykonywać!" Wyrok na winowajcach wykonano, a Abdullah ibn Umar mówił: "Ja byłem wśród tych, którzy ich ukamieniowali."

 

 

 

KONIEC KLANU KURAJZA

 

Wedle tego, co opowiadał mi al-Zuhri, w czasie południowej modlitwy Gabriel przybył do posłańca Bożego mając na głowie haftowany turban i jadąc na mule z siodłem przykrytym kawałkiem brokatu. Spytał on Posłańca Bożego czy przestali już walczyć, a kiedy ten potwierdził, tamten powiedział, że aniołowie jeszcze nie złożyli broni i że on sam właśnie przed chwilą ścigał nieprzyjaciela. "Bóg nakazuje ci najechać na siedzibę klanu Kurajza. Ja sam tam zaraz pojadę wstrząsnąć ich twierdzą."

Prorok kazał ogłosić, że nikt nie ma odprawiać popołudniowej modlitwy, póki nie dotrze do siedziby klanu Kurajza. Posłaniec Boży wysłał Alego naprzód z chorągwią i ludzie się wokół niego zgromadzili. Ali posuwał się naprzód, aż dotarł w pobliże twierdzy i usłyszał wyzwiska pod adresem Posłańca Bożego. Wrócił on do posłańca Bożego, który był już w drodze, i powiedział mu, że nie chce być w pobliżu tych łotrów. Posłaniec Boży zapytał: "Dlaczego? Czyżbyś usłyszał jak mówili o mnie źle?" a kiedy Ali potwierdził, rzekł: "Gdyby zobaczyli mnie, nie mówili by tak." Kiedy Posłaniec Boży zbliżył się do twierdzy, zawołał: "O wy małpie syny! Bóg was poniżył i zemści się na was srodze!" Oni odparli: "O Abul Kasim, nie jesteś przecież barbarzyńcą!" (...)

Posłaniec Boży oblegał ich przez dwadzieścia pięć dni, aż poczuli, że nie mają wyjścia i Bóg zasiał strach w ich sercach. (...) W końcu poddali się, a Posłaniec Boży kazał ich umieścić w Medynie w domostwie Bint al-Harith, kobiety z klanu Nadżdżar. Potem Posłaniec Boży poszedł na bazar w Medynie (który służy za bazar do dziś) i wykopał tam długie rowy, następnie po nich posłał i obcinał im po kolei głowy, kiedy ich przyprowadzano po kilku. Był pośród nich ten bezbożnik Hujjaj ibn Achtab oraz Kaab ibn Asad, ich przywódca. Razem było ich 600 lub 700, choć niektórzy mówią, że mogło ich być nawet 800 lub 900. Kiedy tak ich po kilku odprowadzano, pytali Kaaba co ich może czekać. On odrzekł: "Nie rozumiecie? Nie widzicie, że wszyscy po kolei są wzywani, a nikt nie wraca? Na Boga, to oznacza śmierć!" Trwało to, aż Posłaniec Boży zabił wszystkich.(...)

Szuba ibn al-Hadżdżadż powiedział mi, że Abdul Malik ibn Umar powiedział mu, że Atija al-Kurajzi opowiadał: "Posłaniec Boży kazał zabić wszystkich dorosłych z klany Kurajza. Ja byłem tylko chłopcem i kiedy zobaczyli że nie jestem dorosły, puścili mnie wolno.(...)

Muhammad ibn Dżafar ibn al-Zubajr mówił mi, że Urwa ibn al-Zubajr mówił mu, że Aisza opowiadała: 'Tylko jedna z ich kobiet była zabita. Była ze mną i rozmawiała ze mną i śmiała się serdecznie kiedy Posłaniec Boży zabijał mężczyzn z jej klanu na rynku miasta. Nagle czyjś głos wypowiedział jej imię. "Na Boga!" zawołałam, "Co się stało?" Ona odpowiedziała: "Zabiją mnie." Zapytałam: "Za co?", ona odparła: "Za coś, co zrobiłam." Wyprowadzono ją i obcięto jej głowę. Aisza mawiała: "Nigdy nie zapomnę mojego podziwu dla jej dobrego humoru i śmiechu, mimo że cały czas wiedziała, że będzie zabita." (...)

Następnie Posłaniec Boży podzielił własność, żony i dzieci klanu Kurajza pomiędzy muzułmanów i tego dnia ustalił ile kto ma dostawać, a sam wziął piątą część. (...) Posłaniec Boży wybrał jedną z kobiet dla siebie, była to Rajhana bint Amr ibn Chunafa. (...) Pozostała ona jego niewolnicą do swojej śmierci. Posłaniec Boży zaproponował, że ją poślubi i ukryje za zasłoną, ale ona odpowiedziała: "Nie, wolę być twoją niewolnicą, tak będzie lepiej dla ciebie i dla mnie." (...) Następnie Posłaniec Boży nakazał, by Saad ibn al Anzari, brat Abdul Aszkala, pojechał z resztą kobiet z klanu Kurajza do Nadżdu i tam je sprzedał za konie i broń.

 

 

POŚLUBNA NOC MAHOMETA

 

Ktoś, komu nie mam powodu nie wierzyc powiedział mi, że Anas ibn Malik powiedział mu, że kiedy Posłaniec Boży chciał napaść na miasto, czekał świtu. Jeśli o świcie słyszał wezwanie do modlitwy, powstrzymywał się od ataku, jeśli nie słyszał, wówczas atakował. Przybyliśmy do Chajbaru wieczorem i Posłaniec Boży tam spędził noc, a o świcie nie usłyszał wezwania do modlitwy. Ruszył więc, a myśmy ruszyli za nim; ja jechałem za Abu Talhą, a moja stopa dotykała stopy Posłańca Bożego. Napotkaliśmy robotników z Chajbar wychodzących o świcie z łopatami i koszami. Kiedy zobaczyli Posłańca Bożego i wojsko, krzyknęli: "To Mahomet ze swoją armią!" i uciekli. Posłaniec Boży powiedział: "Bóg jest wielki, Chajbar będzie zniszczony."

(...)

Posłaniec Boży zajmował dobytek i zdobywał warowne zamki po kolei. Pierwsza padła warownia Naim (tam Mahmud ibn Maslama zabity został zrzuconym na niego młyńskim kołem), następnie al-Kamus, warownia klanu Abul-Hukajk. Posłaniec Boży wziął tam trochę jeńców, była wśród nich Safija bint Hujjaj ibn Achtab, której mężem był Kinana ibn al-Rabi ibn Abu Hukajk, oraz jej dwie kuzynki. Posłaniec Boży wybrał Safiję dla siebie.

(...)

Kiedy Posłaniec Boży zdobył al-Kamus, twierdzę klanu Abul-Hukajk, sprowadzona doń została Safija bint Hujjaj ibn Achtab i jeszcze jedna kobieta. Bilal, który je wiódł, poprowadził je obok ciał zabitych żydów, na których widok kobieta, która była z Safiją, zaczęła wrzeszczeć, bić się po twarzy i sypać sobie piasek na głowę. Zobaczywszy ją, Posłabniec Boży powiedział "Weźcie stąd tę diablicę". Safiję kazał posadzić za sobą i przykrył ją swoim płaszczem, żeby muzułmanie wiedzieli, że wybrał ją dla siebie. Słyszałem, ja Posłaniec Boży mówił do Bilala, widząc zachowanie tej żydówki: "Czy ty nie masz serca, Bilal, żeby prowadzić te kobiety obok ich zabitych mężów?"

(...)

Kinana ibn al-Rabi, któremu klan al-Nadir powierzył pieczę nad swym skarbem, przyprowadzony był przed oblicze Posłańca Bożego, a ten wypytywał go o skarb. Kinana twierdził, że nic o nim nie wie. Pewien żyd przyprowadzony przed oblicze Posłańca Bożego powiedział, że każdego ranka o świcie widział go w pobliżu pewnej ruiny. Posłaniec Boży rzekł do Kinany: "Czy wiesz, że jeśli to u ciebie znajdziemy, zabiję cię?", a ten odparł: "Tak." Posłaniec Boży kazał rozkopać tę ruinę i część skarbu została odnaleziona. Kiedy go pytano gdzie jest reszta, odmówił odpowiedzi, więc Posłaniec Boży rozkazał, by al-Zubajr ibn al-Anwar zmusił go do odpowiedzi: "Torturuj go, aż wydusisz z niego wszystko." Ten więc skrzesał ogień krzemieniem i żelazem i przyłożył mu do piersi, aż tamten prawie wyzionął ducha. Potem Posłaniec Boży pozwolił, by zabrał go Muhammad ibn Maslama, a ten mu obciął głowę w zemście za swego brata Mahmuda.

(...)

Kiedy Posłaniec Boży poślubił Safiję (było to w Chajbar albo po drodze), uczesała ją, wymalowała i w ogóle przygotowała należycie dla Posłańca Bożego Umm Sulaim bint Milhan, matka Anasa ibn Malika, a Posłaniec Boży spędził z nią noc w swym namiocie. Abu Ajjub, brat Chalida ibn Zajda z klanu al-Nadżdżar, spędził noc z mieczem u pasa, strzegąc Posłańca Bożego i chodząc wokół namiotu, aż o świcie Posłaniec Boży zapytał co to ma znaczyć. Ten odrzekł: "Bałem się o ciebie z powodu tej kobiety, bo zabiłeś jej ojca, jej męża, jej bliskich i do całkiem niedawna była jeszcze niewierna. Bałem się o ciebie z jej powodu." Mówią, że Posłaniec Boży powiedział: "Boże, strzeż Abu Ajjuba tak, jak on całą noc strzegł mnie."

 

 

 

ZABIJAJCIE KAŻDEGO ŻYDA

 

Posłaniec Boży powiedział: "Zabijajcie każdego Żyda, który znajdzie się w waszej mocy!" Słysząc to Muhajjisa ibn Masud rzucił się na ibn Sunajnę, żydowskiego kupca, z którym mieł stosunki towarzyskie i handlowe, i zabił go. Huwajjisa, jego starszy brat, nie był wtedy jeszcze muzułmaninem. Kiedy Muhajjisa zabił żyda, Huwajjisa zaczął go bić, wołając: "Ty bezbożniku, jak mogłeś zabić swojego żywiciela!" Muhajjisa odpowiedział: "Gdyby ten, kto mi go kazał zabić, kazał zabić i ciebie, odciął bym ci głowę." (...) Tamten odparł: "Na Boga! Gdyby Mahomet kazał ci mnie zabić, ty byś mnie zabił?" Ten odpowiedział "Na Boga, gdyby kazał mi obciąć ci głowę, zrobiłbym to." Tamten zawołał: "Na Boga, religia która do tegfo może doprowadzić, jest wspaniała!" i przyjął islam.

Opowiedział mi tę historię klient klanu Harisa, któremu opowiedziała to córka Muhajjisy, jej zaś opowiedział to sam Muhajjisa.

 

 

 

 

 

Hadisy o pielgrzymce z "Rjaz as-salihin"

 

 

Rozdział o pielgrzymce

 

 

 

"...Na ludziach ciąży obowiązek względem Boga - na tych, którzy mają ku temu środki - odprawienia pielgrzymki do Tego Domu. A kto nie wierzy... zaprawdę, Bóg jest bogaty, ponad światami!" [Koran sura Rodzina Imrana ajat 97]

 

1.Ibn Umar przekazał, że słyszał Posłańca Allaha mówiącego: "Islam wznosi się na pięciu zasadach: głoszeniu szahady: nie ma innego obiektu kultu, poza Bogiem, i że Muhammad jest jego Posłańcem; wykonywaniu modlitw; rozdawaniu jałmużny; pielgrzymce do Domu Boga w Mekce; poście w miesiącu ramazan". [al-Buchari i Muslim]

 

2.Abu Hurajara rzekł: "Przemówił do nas Prorok: O ludzie! Bóg nakazał wam pielgrzymkę, zatem pielgrzymujcie! Ktoś z tłumu spytał: Proroku! Czy pielgrzymować każdego roku? Prorok milczał, mimo, że pytano go o to trzy razy. W końcu odrzekł: Gdybym powiedział, że tak, pielgrzymowanie co roku stałoby się obowiązkiem, a wtedy nie bylibyście w stanie temu podołać. Nie wymagajcie ode mnie, dopóki ja od was nie będę wymagał. Przed wami przepadli ludzie, którzy często wypytywali, aż poróżnili się ze swymi prorokami. Dlatego upominam was: jeśli nakażę wam coś, czyńcie podług możliwości. A jeśli zakażę, to powstrzymajcie się od czynu". [Muslim]

 

3..Abu Hurajra powiedział: "Spytano Proroka: Jaki czyn jest najlepszy? Wiara w Boga i Jego Posłańca - odparł. Co jeszcze? - pytano. Wysiłek na drodze Boga (dżihad) - odparł. Co jeszcze? - pytano. Pobożna pielgrzymka - odrzekł." . [al-Buchari i Muslim]

 

4.Abu Hurajra słyszał, że Posłaniec Allaha mówił: "Kto odbył pielgrzymkę, podczas której nie przeklinał i nie zgrzeszył, powrócił z niej jak nowonarodzony". [al-Buchari i Muslim]

 

5.Abu Hurajra przekazał, że Posłaniec Allaha rzekł: "Dwie umry[1] są pokutą za grzechy, które popełniło się pomiędzy nimi, a za pobożną pielgrzymkę nagrodą jest raj". [al-Buchari i Muslim]

 

6.Aisza powiedziała: "Spytałam Posłańca Allaha: Czy mam podjąć się wysiłku na drodze Boga (dżihad), bo sądzę, że to najlepszy czyn? Najlepszym wysiłkiem na drodze Boga jest pobożna pielgrzymka - orzekł Prorok". [al-Buchari]

 

7.Aisza przekazała, że Prorok powiedział: "Żadnego dnia, Bóg nie wybawia tylu ludzi od kary piekielnej, co w dniu Arafat[2]". [Muslim]

 

8.Ibn Abbas przekazał, że Prorok rzekł: "Umra w ramazanie równa jest pielgrzymce, albo pielgrzymce ze mną". [al-Buchari i Muslim]

 

9.Ibn Abbas przekazał, że pewna kobieta spytała Proroka: "Bóg nakazał swym sługom pielgrzymkę wtedy, gdy mój ojciec był już za stary, nie był w stanie dosiąść wierzchowca. Czy w związku z tym, mogę wykonać pielgrzymkę za niego? Tak - odrzekł Prorok". [al-Buchari i Muslim]

 

10.Lakit ibn Amir dotarł do Proroka i spytał: "Mój ojciec jest stary, nie może odbyć pielgrzymki, ani umry, wogóle jest niezdolny do podróży... Odpraw pielgrzymkę i umrę za ojca - orzekł Prorok.". [at-Tirmizi i zaliczył ten hadis do kategorii hasan sahih]

 

11.Saib ibn Jazid wspominał, że miał siedem lat podczas pielgrzymki pożegnalnej Proroka, a był obecny na tej pielgrzymce. [al-Buchari]

 

12.Ibn Abbas przekazał, że Prorok napotkał jeźdźców w ar-Rawha. Spytał się kim są. Oni odparli, że muzułmanami i chcieli wiedzieć z kim rozmawiają. Wtedy Prorok przedstawił się im. Wśród jeźdźców była kobieta z dzieckiem, uniosła go, aby Prorok zobaczył i zapytała: "Czy to dziecko może pielgrzymować?" Odparł: "Tak, a ty będziesz mieć nagrodę". [Muslim]

 

13.Anas przekazał, że Prorok pielgrzymował na wielbłądzie, wiózł na nim swój prowiant i dobytek. [al-Buchari]

 

14.Ibn Abbas przekazał, że osady Ukaz, Midżanna i Zu al-madżaz były targami w czasach przed islamem (dżahilijja). Po nastaniu islamu, ludzie uznali, że grzechem będzie zajmować się handlem w sezonie pielgrzymki. Wtedy objawiony został ajat: Nie jest dla was grzechem, że poszukujecie łaski waszego Pana [Koran sura Krowa ajat 198]. Ibn Abbas dodał, że chodzi o poszukiwanie łaski w sezonie pielgrzymki. [al-Buchari]

 

 

 

Hadisy o szczerości wiary z "Rjaz as-salihin" imama an-Nawawiego

 

 

Rozdział pierwszy: O szczerości wiary dla Boga, określeniu intencji przy czynach, wypowiedziach, odczuciach jawnych i skrytych

 

 

 

„Zostało im nakazane tylko, aby czcili Boga, wyznając szczerze Jego religię – tak jak hanifowie – odprawiali modlitwę i dawali jałumużnę. To jest religia prawdziwa.” [Koran sura Jasny dowód ajat 5]

 

„Nie dosięgnie Boga ani ich mięso, ani ich krew, lecz dosięgnie Go wasza bogobojność. W ten sposób On podporządkował je wam, abyście głosili wielkość Boga za to, iż On was poprowadził drogą prostą. I zwiastuj radosną wieść dobrze czyniącym!” [Koran sura Pielgrzymka ajat 37]

 

„Powiedz: „Czy wy ukrywacie to, co jest w waszych piersiach, czy wy to ujawniacie – wie o tym Bóg. On zna to, co jest w niebiosach i to, co jest na ziemi. Bóg jest nad każdą rzeczą wszechwładny!” [Koran sura Rodzina Imrana ajat 29]

 

1. Umar przekazał, że słyszał Posłańca Boga mówiącego: „Czyny związane są z intencjami. Każdy człowiek będzie rozliczony z intencji. Kto emigrował dla Boga i Posłańca, tego emigracja będzie policzona jako emigracja dla Boga i Posłańca. Kto emigrował dla tego, by zyskać coś w życiu lub po to, by się ożenić, tego emigracja będzie poczytana zgodnie z jego intencją” [al-Buchari]

 

2. Aisza powiedziała, że Posłaniec rzekł: „Kiedyś armia zaatakuje Kabę w Mekce, a gdy będzie podążać pustynią[1], zostanie cała unicestwiona.”. Aisza zapytała: „Posłańcu, jakżesz to zostanie unicestwiona, skoro wśród nich są zwykli przewodnicy i inni, którzy nie należą do armii?”. Odpowiedział: „Tak się stanie, a później zostaną wszyscy powołani do życia z intencją jaką mieli” [al-Buchari i Muslim]

 

3. Aisza przekazała, że Posłaniec powiedział: „Po zdobyciu dla islamu Mekki, nie ma emigracji [do Medyny]. Pozostaje jednakże aktualny wysiłek dla islamu i intencja. Jeśli wymagać się będzie od was wyruszenia do walki, to wyruszajcie” [al-Buchari i Muslim]

 

[...]

 

4. Abu Abd Allah Dżabir ibn Abd Allah al-Ansari powiedział, że gdy był z innymi Towarzyszami na potyczce, Posłaniec powiedział: „W Medynie są ludzie, których zatrzymała choroba, lecz tę podróż przemierzają z wami”. W innym przekazie: „Tak, jak wy, mają udział w nagrodzie bożej”. [Muslim]

 

Podobny w treści hadis przekazał al-Buchari. Anas powiedział: „Kiedy powróciliśmy z potyczki pod Tabuk, Prorok rzekł: „Zostawiliśmy w Medynie ludzi, którzy nam towarzyszyli w tej drodze przez wąwozy i koryta wyschniętych rzek. Mieli powód, który uniemożliwił im wyruszenie z nami”.

 

5. Abu Jazid Man ibn Jazid ibn al-Achnas powiedział, że jego ojciec Jazid przygotował pieniądze na sadakę [2]. Powierzył je pewnemu człowiekowi w meczecie. Gdy zaszedłem do meczetu, wziąłem sadakę od niego i zaniosłem do domu. Ojciec widząc, co uczyniłem, powiedział: „Na Boga, nie chciałem, byś to ty ją wziął.” Postanowiliśmy oddać sprawę Prorokowi do roztrzygnięcia. Prorok orzekł: „Jazidzie, zasługujesz na to, co chciałeś, a tobie Man należy się to, co wziąłeś”. [al-Buchari]

 

6. Abu Ishak Sad ibn Abi Wakkas – jeden z dziesięciu, którym obiecano za życia raj – rzekł: „Odwiedził mnie Posłaniec, gdy ciężko chorowałem, a było to podczas „pielgrzymki pożegnalnej”[3]. Spytałem: „Posłańcu, jak widzisz ciężko zachorowałem. Mam majątek, który dziedziczyć będzie moja córka. Czy mogę dać jako sadakę dwie trzecie mego majątku? Odparł, że nie. Pytałem: A może dać połowę na sadakę. Także odparł, że nie. Pytałem dalej: A więc jedną trzecią? Powiedział: „Jedna trzecia to i tak dużo[4]. Lepiej, byś pozostawił swych dziedziców majętnymi, niż biedakami proszącymi ludzi o zapomogę. Za każdy datek, który ofiarujesz dla oblicza Boga, zostaniesz niezawodnie nagrodzony. Nawet za kąsek, który wkładasz do ust swej żony.”. Spytałem: „Posłańcu, czy przeżyję moich bliskich?”. Odparł: „Jeśli przeżyjesz, to za to, co uczynisz dla oblicza Boga, zostanie wyniesiona twa ranga w raju. A jeśli będziesz jeszcze żył, to przyniesie to korzyść jednym, a zaszkodzi innym. Boże, spraw żeby moi Towarzysze emigrowali i nie odsyłaj ich z powrotem. Takiego szczęścia nie doczekał Sad ibn Chawala.” Posłaniec miał na myśli, że Sad nie emigrował i zmarł w Mekce. [al-Buchari i Muslim]

 

7. Abu Hurajra rzekł, że Posłaniec powiedział: „Bóg nie zwraca uwagi na wasze ciała, ani wygląd, lecz patrzy w wasze serca i na wasze czyny”. [Muslim]

 

8. Abu Musa al-Aszari przekazał, że spytano Posłańca o to, który z ludzi walczy na drodze Boga: człowiek walczący z odwagą, człowiek walczący dla narodu, czy człowiek walczący na pokaz? Odparł: „Kto walczy po to, aby islam zatriumfował[5], ten walczy na drodze Boga.” [al-Buchari i Muslim]

 

9. Abu Bakra Nufaj ibn al-Haris as-Sakafi przekazał, że Prorok rzekł: „Jeśli dwóch muzułmanów wyciągnie na siebie broń, to obaj będą w piekle”. Spytałem: „Posłańcu, dlaczego zabitego potraktowano jak zabójcę?”. Odparł: „Ponieważ miał silną wolę zabicia oponenta”. [al-Buchari i Muslim]

 

10. Abu Hurajra przekazał, że Posłaniec rzekł: „Modlitwa z grupą jest lepsza od modlitwy w samotności – w pracy lub w domu – o ponad dwadzieścia razy. A jest tak dlatego, że gdy wykonuje się dokładnie wuzu, poźniej przychodzi się do meczetu, to czyni się to dla modlitwy. Za każdy krok postawiony w drodze do meczetu, do chwili wejścia do meczetu, wyniesiona zostanie ranga muzułmanina w raju i spadną z niego grzechy jakie popełnił. Kiedy już wejdzie, będzie jak na modlitwie, dopóki modlitwa będzie go trzymać w meczecie. Anioły modlą się za każdego z was, dopóki pozostajecie w miejscu modlitwy. Mówią: „Boże, zmiłuj się nad nim i wybacz. Przyjmij jego nawrócenie” – dopóki nie uczyni czegoś, co narusza ważność modlitwy”. [Muslim]

 

11. Abd Allah ibn Abbas przekazał, że Posłaniec przekazał wypowiedź Boga: „Bóg zapisuje czyny dobre i złe. Wyjaśnił przy tym: Kto miał wolę uczynienia dobra, ale go nie uczyni, temu Bóg poczyta to za dobry czyn. Kto miał wolę uczynienia dobra i je uczyni, to Bóg poczyta to za dziesięć dobrych czynów, a nawet do siedmiuset. Kto miał wolę uczynić zło, a go nie uczynił, temu Bóg poczyta to jako dobry czyn. Kto miał wolę uczynić zło i je uczynił, temu Bóg poczyta to jako zły czyn”. [al-Buchari i Muslim]

 

12. Abd Allah ibn Umar przekazał, że słyszał Posłańca opowiadającego historię trzech podróżników, którzy żyli przed islamem. Postanowili zanocować w jaskini. Gdy weszli do środka, na gardziel jaskini spadł olbrzymi głaz, tarasując im wyjście. Rozważyli swą sytuację i pojęli, że głaz usunie Bóg, jeśli poproszą Go, powołując się na swe dobre czyny. Jeden powiedział: „Boże, gdy moi rodzice byli starzy, dawałem im do wypicia wieczorem mleko, zanim dałem je reszcie mej rodziny. Pewnego razu, oddaliłem się na długo w poszukiwaniu opału. Gdy wróciłem i wydoiłem zwierzęta, zastałem ich śpiących. Nie chciałem ich budzić, ani dać mleka reszcie rodziny przed nimi. Postanowiłem poczekać, aż do świtu, z naczyniem w dłoni, mimo że dzieci domagały się mleka. O świcie, gdy rodzice się obudzili, podałem im mleko. Boże, jeśli uczyniłem tak dla Twego oblicza, to oswobódź nas”. Wtedy odłupał się kawał głazu, lecz nie mogli jeszcze wyjść. Drugi zwrócił się do Boga: „Miałem kuzynkę, którą bardzo kochałem - tak jak mężczyzna kocha kobietę. [...] Chciałem ją posiąść, lecz mi odmówiła. Pewnego roku, gdy nastał nieurodzaj, przyszła do mnie po prośbie. Zgodziłem się dać jej sto dwadzieścia dinarów, pod warunkiem że zbliżymy się do siebie. Przystała na to, lecz kiedy miałem uczynić z nią to, co zamierzałem, ostrzegła: „Bój się Boga, i nie czyń tego ze mną, jak tylko po ślubie”. Przerwałem swój zamiar i nie odebrałem swego złota. Pozostała dla mnie najbardziej ukochaną z kobiet. Boże, jeśli uczyniłem tak dla Twego oblicza, to oswobódź nas”. Wtedy odłupał się kolejny kawał z głazu, lecz nie na tyle, żeby mogli wyjść. Z kolei trzeci zwrócił się do Boga: „Nająłem do pracy ludzi, a po pracy dałem wszystkim należne pieniądze. Tylko jeden pracownik oddalił się bez wynagrodzenia. To, co mu się należało, zainwestowałem, aż przyniosło mi wielki zysk. Po pewnym czasie ten, który odszedł bez wynagrodzenia, wrócił domagając się: „Sługo Boga, zapłać mi za pracę”. Odparłem, ze wszystko co widać w koło: wielbłądy, krowy, owce i niewolnicy, to jego wynagrodzenie. Myślał, że z niego drwię, lecz ja podkreśliłem, że nie drwię. Więc wziął, co jego i nic nie zostawił. Boże, jeśli uczyniłem tak dla Twego oblicza, oswobódź nas”. A wtedy głaz rozkruszył się i wyszli z jaskini. [al-Buchari i Muslim].

 

 

 

Hadisy o rodzicach i rodzinie z "Rjaz as-salihin"

 

Rozdział o tym, że zakazane są: krnąbrność wobec rodziców i zrywanie zwiąków z rodziną

 

"Czy wy może, jeśli się odwrócicie, będziecie mogli szerzyć zgorszenie na ziemi i rozrywać wasze związki z rodziną? Tamci to tacy, których przeklnął Bóg, tak iż uczynił ich głuchymi na argumenty i oślepił ich umysły" [Koran sura Muhammad ajaty 22 i 23]

 

"A tych, którzy naruszają zakon Boga, po tym jak został ustanowiony; i tych, którzy zrywają to, co Bóg nakazał, żeby było związane; i tych, którzy szerzą zepsucie na ziemi - tym należy się przekleństwo i siedziba nieszczęsna" [Koran sura Grzmot ajat 25]

 

"I ustanowił Bóg, abyście nie czcili nic poza Nim, a dla rodziców - dobroć. A jeśli jedno z nich lub oboje osiągną przy tobie starość, to nawet nie wzdychaj przy nich z niechęcią, ani nie krzycz na nich, lecz przemawiaj do nich z szacunkiem. Przez miłosierdzie korz się przed nimi, jak czyni to piskle, i zanoś do mnie prośby: 'O Panie, zmiłuj się nad mymi rodzicami, tak jak oni miłowali się nade mną, wychowując mnie, gdy byłem mały'." [Koran sura Podróż nocna ajaty 23 i 24]

 

1.Abu Bakra przekazał, że Prorok spytał Towarzyszy trzy razy: "Czyż mam wam powiedzieć, co jest największym ciężkim grzechem? Oczywiście - odparliśmy. Prorok powiedział: Największe grzechy to: czczenie czegoś poza Bogiem i krnąbrność wobec rodziców. Gdy to powiedział, leżał na boku, lecz ledwo skończył wypowiadać te słowa, usiadł i dodał: Uważajcie też na kłamstwa i fałszywe przysięgi. Te ostatnie słowa powtarzał tak długo, że pomyśleliśmy: Gdyby już tak przestał nam to powtarzać". [al-Buchari i Muslim]

 

2.Abd Allah ibn Amr ibn al-As przekazał, że Prorok wymienił ciężkie grzechy: czczenie czegoś poza Bogiem, krnąbrnośc wobec rodziców, zabójstwo i fałszywa przysięga. [al-Buchari]

 

3.Abd Allah ibn Amr ibn al-As przekazał, że Prorok powiedział: "Do ciężkich grzechów zalicza się przeklinanie rodziców. Towarzysze spytali zdziwieni: Jakże może człowiek przeklinać swych rodziców?! Prorok odparł: To proste: ktoś przeklina czyjegoś ojca, to w odpowiedzi ktoś przeklina jego ojca, on z kolei matkę, to ten reaguje przeklęciem matki". [al-Buchari i Muslim]

 

[...]

 

4.Abu Muhammad Dżubajr ibn Mutim przekazał, że Prorok powiedział: "Nie dostąpi raju zrywający związki z rodziną" [...] [al-Buchari i Muslim]

 

5.Al-Mughajra ibn Szuba przekazał, że Prorok powiedział: "Bóg zakazał następujących zachowań: krnąbrność wobec matek; unikanie zobowiązań i domaganie się tego, co się nie należy; grzebanie żywcem dziewczynek; plotkowanie o wszystkim, co się usłyszało; częste wypytywanie się; rozrzutności". [al-Buchari i Muslim]

 

 

Hadisy o wartości azanu (wezwania na modlitwę) z "Rjaz as-salihin"...

Zgłoś jeśli naruszono regulamin