Edith Piaf – Padam… padam… tłumaczenie
Padam… padam… padam…
Melodię tę znam, bo co dnia
Tam ona jest zawsze gdzie ja
Niezmiennie…na jawie, we śnie
jest przy mnie…tuż, tuż blisko mnie
Bo za mną, od kiedy pamiętam
wędruje tak wierna, jak nikt
To stąpa cichutko…na pointach
to nagle zamienia się w krzyk…
Grzmi jak grom jej każdy ton:
Ta-dam, ta-dam, ta-dam…
Ta melodia przez życie mnie gna
Ona o mnie wie więcej niż ja
Ona przecież nie raz i nie dwa
wyciągała mnie z dna
a jej szorstki dźwięk
rozpraszał mą rozpacz i lęk.
Przeróżnych uczyła mnie ról
Smakować kazała mi ból
W pamięci, zmąconej przez czas
zanurzać się wciąż, raz po raz
Po miłość, co dawno odeszła
by poczuć na nowo jej smak
Na przyszłość popatrzeć przez przeszłość
Raz jeszcze zasłuchać się jak
słodko gra melodia ta:
I już Miłość, ta krnąbrna i zła
wraca do mnie skruszona, we łzach
Do mych dłoni się tuli i łka,
że nikt inny, że ja…
i że ze mną chce…
ze mną zostać na dobre i złe…
music12