TESTAMENT
(Lothar Zenetti)
Pewien Arab posiadał siedemnaście wielbłądów. Kiedy umarł i otworzono testament, dowiedziano się, że najstarszy syn ma otrzymać połowę wielbłądów, średni — jedną trzecią, a najmłodszy — jedną dziewiątą. Nie jest naszą sprawą osądzać decyzję ojca i zastanawiać się, czy była sprawiedliwa. Ważne jest, że synowie mieli do podziału zgodnie z jego wolą siedemnaście wielbłądów.
W jaki sposób to zrobić? Tego nie wiedzieli. Zwrócili się o pomoc do sołtysa w ich wiosce. Był to człowiek mądry i dobry, miał tylko jednego wielbłąda. Sołtys pomyślał chwilę i poprosił, aby przyprowadzili do niego wszystkie wielbłądy. Kiedy życzenie zostało spełnione, powiedział: „Bardzo lubiłem waszego ojca, to był dobry i szlachetny człowiek. Z miłości do niego oddam wam mojego jednego wielbłąda. Macie więc teraz osiemnaście wielbłądów!"
Synowie ucieszyli się z decyzji sołtysa, który mówił: „Przystąpmy więc do podziału: połowa z osiemnastu to — dziewięć: oto wielbłądy najstarszego z was. Jedna trzecia z osiemnastu to — sześć: tyle też otrzymuje średni syn. Jedna dziewiąta z osiemnastu to — dwa: najmłodszy z was jest właścicielem dwóch wielbłądów. Otrzymaliście tyle, ile było życzeniem waszego ojca. Zobaczcie, i dla mnie coś zostało! Wasz ojciec daje mi wielbłąda z powrotem! Powiedziałem wcześniej, że był to człowiek dobry i szlachetny i nie omyliłem się!"
Nikolas53